We czwartek 7 marca br. o godz. 18.00 kościół garnizonowy pw. Podwyższenia Krzyża Świętego wypełniły rzesze ludzi, a ci, którym zabrakło miejsca wewnątrz kościoła, stali na placu kościelnym. Koncelebrowanej Mszy św., poprzedzonej odegraniem hymnu narodowego, przewodniczył proboszcz, ks. prał. Andrzej Bokiej. Przy ołtarzu stanęły poczty sztandarowe organizacji kombatanckich, szkół i zakładów pracy.
Muzyka poważna sprzyjała zamyśleniu i powadze. Podczas liturgii zabrzmiały fragmenty Tryptyku rzymskiego Jana Pawła II. Wygłosił je aktor jeleniogórskiego teatru, Jacek Paruszyński. Przez ponad pół godziny czterech kapłanów udzielało Komunii św. Można przypuszczać, że Ojciec Święty w niebie miał powód do wielkiej radości, widząc takie żniwo swojego zasiewu wiary. O godzinie 20.15 wyruszyła procesja do krzyża milenijnego na Wzgórzach Dziwiszowskich. Był to Biały Marsz, zorganizowany przez Koło Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży z parafii garnizonowej. Na czele szli chłopcy i dziewczęta z pochodniami. Po drodze przyłączały się osoby w różnym wieku, niosąc płonące lampki i świece. Od godziny 21.00 światełka migotały też wzdłuż alei Jana Pawła II, która prowadziła do krzyża milenijnego. Procesja wypełniła trasę długości blisko pięciu kilometrów. Po raz kolejny w czasie tego marszu zabrzmiała Barka, śpiewana przez tysiące młodych ludzi. Medytację pod krzyżem poprowadził ks. Piotr Filipek, kapłan pochodzący z Jeleniej Góry. Nawiązując do nauczania Ojca Świętego, w imieniu tłumnie zgromadzonej młodzieży złożył zobowiązanie, że młode pokolenie strzec będzie depozytu wiary, że będzie kierować się miłością, wiarą, pokojem, nie uroni nic z duchowego testamentu Jana Pawła II. Wspólna modlitwa zakończyła spotkanie ku czci Ojca Świętego. Odchodzący zostawiali płonące lampki pod krzyżem, inni ustawiali je wzdłuż Alei Jana Pawła II. - „Jestem szczęśliwy, kiedy widzę, jacy wspaniali są ludzie w moim mieście” - powiedział mój kolega, red. Józef Sukniewicz, kiedy wracaliśmy przed północą do domów. „Jestem szczęśliwy, że oglądam cud wiary. To Ojciec Święty dokonał tego cudu”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
