Reklama

Bp Dec: św. Kazimierz wzorem mądrości i czystej miłości

2019-03-05 07:06

ako / Świdnica / KAI

Graziako

Święty Kazimierz żył krótko, bo zaledwie 26 lat. Jednakże tyle lat wystarczyło, żeby zdobył młodzieńczą świętość i to jako człowiek świecki na dworze królewskim, wypełniając wiernie słowo Boże.

Świętość jest dla wszystkich, na każdej drodze życia, na drodze każdego powołania można stać się świętym - powiedział bp Dec.

Bp Ignacy Dec 4 marca przewodniczył Mszy św. w Wyższym Seminarium Duchownym w Świdnicy na rozpoczęcie Konferencji Księży Dziekanów. W homilii biskup mówił o przesłaniu życia św. Kazimierza. Podkreślił, że wspominany dzisiaj święty przypomina nam o wartości czystości w Kościele i w świecie.

- Św. Kazimierz przemierzył drogę życia, która była drogą zdobywania mądrości, zawartej w słowie Bożym. Była to droga wzrastania w świętości. Była to droga modlitwy, w której była obecna wielka cześć do Najświętszego Sakramentu, do Męki Pańskiej, do Najświętszej Maryi Panny. Była to droga zachowywania Prawa Bożego, szczególnie największego przykazania miłości, droga czynienia miłosierdzia wobec ubogich i potrzebujących. Była to droga czystości zachowywanej w pałacu królewskim - przypomniał pasterz diecezji świdnickiej.

Reklama

Podczas Dnia Skupienia Księży Dziekanów Diecezji Świdnickiej prelekcję wygłosił ks. Emil Parafiniuk. Dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM mówił m.in. o istocie spotkań młodzieży całego świata z papieżem. - Światowe Dni Młodzieży nie są eventem duszpasterskim. ŚDM przede wszystkim mają być taką linią, która wyznacza duszpasterstwo młodzieży w całym Kościele powszechnym. Nie wolno nam zapominać, że ŚDM odbywają się w dwóch wymiarach: diecezjalnym i ogólnoświatowym. Każda Niedziela Palmowa to jest Światowy Dzień Młodzieży w wymiarze diecezjalnym - mówił ks. Emil Parafiniuk.

Spotkanie było okazją do omówienia nadchodzących wydarzeń związanych z obchodami 15-lecia utworzenia diecezji świdnickiej. Rozpoczęcie obchodów odbędzie się 23 marca. Zaplanowano wtedy Mszę św. pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego abp. Salvatore Pennacchio. Następnie 6 kwietnia sprawowana będzie Msza św. papieska w Wałbrzychu pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza. 8 maja odbędzie się odpust diecezjalny ku czci św. Stanisława pod przewodnictwem abp. Józefa Michalika. W obchody wpisuje się również 383. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski, które odbędzie się na terenie diecezji świdnickiej w dniach 13-14 czerwca.

Tagi:
seminarium Świdnica konferencja św. Kazimierz dziekani

Patron Litwy czczony w Bilczy

2017-03-01 12:58

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 10/2017, str. 4-5

4 marca to święto parafii w Bilczy – wówczas przypada odpust św. Kazimierza, patrona parafii. W tym roku uroczystość jest połączona z sakramentem bierzmowania, którego sześćdziesięciu uczniom udzieli bp Marian Florczyk

TD
Jedyny wizerunek św. Kazimierza w kościele w Bilczy

Święty Kazimierz jest od 1636 r. głównym patronem Litwy, od 1948 r. – patronem młodzieży litewskiej. Jest jednym z patronów Polski, Kawalerów Maltańskich, patronuje także kilku diecezjom i miastu Radom.

Polski królewicz wciąż poznawany

Ten patron dobrze się wpasował w ówczesne realia diecezjalne i parafialne – była to pierwsza parafia erygowana przez ówczesnego ordynariusza bp. Kazimierza Ryczana, który zaproponował Bilczy swego osobistego patrona, utrafiając zarazem w plany duszpasterzy. – Parafia była młoda, patron młodzieńczy, więc ten wątek także się zgadzał. Wiara młodego, 26-letniego człowieka jest zawsze budująca i stanowi dobry przykład życia – opowiada ks. Marek Mrugała, proboszcz w Bilczy.

Patron w dużym obrazie jest wyobrażony w ołtarzu głównym. Obraz został namalowany przez art. plastyk Małgorzatę Bielecką 20 lat temu i wprowadzony uroczyście do kościoła 4 marca 1997 r. Każda rodzina otrzymała także wizerunek patrona na upamiętnienie tego dnia, jest on również rozprowadzany przy okazji ważnych uroczystości. Do parafii trafiła także książeczka popularyzująca żywot patrona, z litanią i modlitwami za jego wstawiennictwem. Św. Kazimierz jest także przypominany podczas katechez przed Pierwszą Komunią św., bierzmowaniem. Jest dość chętnie wybierany przez kandydatów do bierzmowania.

W 2012 r. parafianie wybrali się z pielgrzymką do Wilna, aby lepiej poznać św. Kazimierza, pomodlić się przy jego grobie, uczestniczyć tam we Mszy św.

Kult patrona podtrzymuje także Fundacja Działająca na Rzecz Miejscowej Społeczności w Bilczy „Kazimierz”, realizująca swe zadania w obszarze pomocy społecznej, w sferze charytatywnej, prowadząca m.in. przedszkole i wykonująca – jak podkreśla Ksiądz Proboszcz – „szereg pozytywnych działań na rzecz parafii i środowiska lokalnego”.

Z krzyżem i lilią

– tak najczęściej jest wyobrażony w ikonografii. Był drugim z kolei spośród sześciu synów Kazimierza Jagiellończyka. Urodził się na Wawelu 3 października 1458 r. W 1467 r. wraz z braćmi został oddany pod opiekę Jana Długosza, a kiedy miał 17 lat, do grona nauczycieli synów królewskich doszedł znany humanista Kallimach (Filip Buonacorsi). O św. Kazimierzu Jan Długosz napisał: „Był młodzieńcem szlachetnym, rzadkich zdolności i godnego pamięci rozumu”.

Król Kazimierz Jagiellończyk przeznaczył św. Kazimierza na tron węgierski. Kiedy w 1471 r. na Węgrzech wybuchł bunt, przyszła pora na realizację tego planu. Kazimierz wprawdzie dotarł do Budapesztu, ale bez poparcia magnatów był zmuszony wrócić z niczym do Polski. Ten zawód dał wrażliwemu królewiczowi sporo do myślenia.

Kazimierz był prawą ręką ojca – kiedy król udał się na Litwę, przez dwa lata sprawował bezpośrednio rządy, administrację i namiestnictwo w Królestwie Polskim. Rezydując w Radomiu, wsławił się solidnymi i sprawiedliwymi rządami. Otaczał opieką ubogich i chorych, bronił skrzywdzonych. Po porannej Mszy św. odwiedzał szpitale, rozdawał ubogim i chorym jałmużnę. Nie znosił obok siebie ludzi zakłamanych, karierowiczów, pochlebców. Królewicz od dzieciństwa odznaczał się nadzwyczajną pobożnością, spędzając wiele godzin na modlitwie. Złożył najprawdopodobniej ślub czystości, umartwiał swe ciało postami, noszeniem włosiennicy i spaniem na gołej ziemi. Żywił szczególne nabożeństwo do Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej. Jeśli w nocy zastawał kościół zamknięty, modlił się przed jego drzwiami.

W 1483 r. król wezwał syna do Wilna. Już wtedy jednak królewicza nękała zaawansowana gruźlica, jego stan szybko się pogarszał. Zamarł 4 marca 1484 r. Szczątki Świętego złożono w katedrze wileńskiej. W 1518 r. Zygmunt I Stary – brat św. Kazimierza, wysłał do Rzymu prośbę o kanonizację.

Gdy po 118 latach otwarto grób królewicza, jego ciało znaleziono nienaruszone. Przy głowie znajdował się pergamin z wypisanym jego ulubionym hymnem ku czci NMP: „Dnia każdego sław Maryję”. Uroczystości kanonizacyjne odbyły się w katedrze wileńskiej w r. 1604.

Było pole – jest kościół

W Bilczy 22 lata temu w miejscu, gdzie dzisiaj sprawowane są sakramenty, złociło się pole rzepaku, a ludzie chodzili do kościoła w Brzezinach. 24 czerwca 1995 r. bp Kazimierz Ryczan erygował samodzielny ośrodek duszpasterski. Do czasu zbudowania kaplicy Msze św. sprawowano w świetlicy Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Bilczy.

7 października 1995 r. została erygowana parafia pw. św. Kazimierza w Bilczy, a zaraz potem bp Ryczan poświęcił plac pod budowę kościoła i plebanii. Najpierw rektorem, a potem proboszczem w Bilczy został ks. Marek Mrugała.

Na placu (właściwie na 1 ha polu) ofiarowanym przez wspomnianą spółdzielnię produkcyjną szybko rosły mury wznoszone z półfabrykatów. W dwa miesiące stanęła kaplica, zamontowano podwieszany sufit, udekorowano wnętrze – i już 25 maja 1996 r. mogła się odbyć Pierwsza Komunia św. dzieci i zarazem pierwsza ważna uroczystość parafialna.

Gdy 1 czerwca 1996 r. bp Mieczysław Jaworski święcił nową kaplicę, było jasne, że pierwszy etap młoda wspólnota ma już za sobą. W 1999 r. bp Marian Florczyk dokonał pierwszej wizytacji kanonicznej i poświęcił plac pod cmentarz. Był to ważny rok w krótkiej historii parafii, wtedy bowiem ruszyła budowa kościoła.

Autorem projektu świątyni jest mgr inż. arch. Regina Kosakiewicz-Opałka. Świątynia o wymiarach 26m x 40m i wysokości 18m (wieża 22m) nawiązuje do stylowych tradycji rodzimego nurtu w architekturze sakralnej. Kościół kryty dachówką kojarzy się ze świątynią bieszczadzką, przywołuje także ducha eremickiego. Można go dzisiaj uznać za wykończony w pierwszej zasadniczej fazie. Jest ocieplony, pomalowany, ogrzewany, z jasną, marmurową posadzką. W tym roku planowana jest aranżacja prezbiterium z ołtarzem, ambonką. Jeśli uda się zrealizować założony oryginalny projekt, znajdzie się tam m.in. pięknie wyobrażona grupa Ukrzyżowania.

Na razie wnętrze jest przejrzyste, z wyposażeniem niezbędnym do sprawowania kultu. Są zatem obrazy Miłosierdzia Bożego, Jana Pawła II, Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Serca Jezusowego, obraz Matki Bożej Częstochowskiej, który peregrynował po rodzinach. Prace wykończeniowe obejmujące instalację nowych konfesjonałów, ławek itd., będą wciąż trwały.

Parafia się powiększa

Liczy obecnie ok. 3, 5 tys. ludzi (początki to ok. 1550 osób), czemu sprzyja atrakcyjne położenie w sąsiedztwie Kielc. Minusem jest wciąż słabe zakorzenienie ludzi w parafii, która w większości składa się z osób napływowych, związanych z innymi miejscami i kościołami. Te bariery pomagają przełamywać wspólnoty.

W Bilczy działa Kościół Domowy, jest 6 róż różańcowych, Apostolat Maryjny, Grono Przyjaciół Seminarium, jest schola, a przy ołtarzu – ministranci. Dobrze przyjęły się nabożeństwa do Matki Bożej Nieustającej Pomocy w każdą środę, piątkowa Koronka do Miłosierdzia Bożego, nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca. Pierwsza niedziela miesiąca jest niedzielą adoracyjną. Z początkiem Wielkiego Postu ruszają nabożeństwa Drogi Krzyżowej (dla dzieci i dla dorosłych). Dużo życia w codzienność parafii wnosi obecność 600 uczniów Zespołu Szkół im. ks. Piotra Ściegiennego. Patron szkoły urodził się w Bilczy w 1801 r., zmarł w Lublinie w 1890 r. Pijar, później ksiądz diecezjalny – był działaczem chłopskim i społecznym, dążącym do niepodległości Polski i uwłaszczenia chłopów. Organizator konspiracyjnego Związku Chłopskiego, działał na Kielecczyźnie i Lubelszczyźnie. W pewnym okresie pozostawał w konflikcie z Kościołem, ale ostatecznie odzyskał godności kościelne. Karę śmierci wyrokiem carskim zamieniono mu na zesłanie na Syberię. Ks. Ściegienny to bodaj najsławniejszy mieszkaniec Bilczy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje dziecko nie chce chodzić do kościoła

2019-07-10 09:40


Niedziela Ogólnopolska 28/2019, str. 10-13

„Nasze dziecko odwróciło się od Pana Boga i od Kościoła”.
Nikt nie zdoła policzyć, w ilu domach z ust rodziców, babć i dziadków da się usłyszeć tę bolesną skargę. Wychowywali swe latorośle, jak umieli, przynieśli do chrztu, przygotowali do I Komunii św., do bierzmowania – i oto nagle słyszą:
„Wypisuję się z Kościoła”, „Jestem niewierzący”, „Jestem dorosły, to moja sprawa, nie wtrącajcie się”.
Do tych deklaracji mogą jeszcze dochodzić agresja wobec Kościoła (czytaj: duchowieństwa), przystępowanie do sekt, życie bez sakramentalnego małżeństwa, związki homoseksualne...

©Cheryl Casey – stock.adobe.com

Joanna Krawczyńska, matka dorosłego syna

Problem się pojawił, gdy syn wyjechał na studia do dużego ośrodka akademickiego. Miałam nadzieję, że ten czas będzie dla niego etapem autentycznego rozwoju, także w wierze. że zaangażuje się w duszpasterstwo akademickie. Polecaliśmy mu z mężem wspólnotę, w której w czasach studenckich się poznaliśmy. W naszej rodzinie był to częsty temat wspomnień z okresu młodości – czasu pieszych pielgrzymek, ŚDM z papieżem Janem Pawłem II. Spodziewaliśmy się, że nasz syn znajdzie dla siebie wspólnotę, a tam... może przyszłą towarzyszkę życia. Tymczasem on nie odnalazł się w duszpasterstwie akademickim z różnych powodów. Próbował też sił w kościelnym wolontariacie, ale bez skutku. Gdy przyjeżdżał do domu, próbowałam go wypytywać, zachęcać, ale dostrzegłam, że te tematy zupełnie go nie interesują. Zaczęłam podejrzewać, że gdy zostaje na miejscu studiów na weekend, to w niedziele nie chodzi do kościoła. Aż któregoś dnia oświadczył, że nie pójdzie z nami w niedzielę na Mszę św., bo „on w Kościele nic dla siebie nie odnajduje i nie ma potrzeby tam chodzić”. Nie mogłam się z tym pogodzić, wciąż pytałam, co się stało – nasz syn, ministrant, lektor, absolwent szkoły katolickiej, odrzuca dziś Kościół. Gdzie popełniliśmy błąd? Może łatwiej by było, gdyby podał jakieś konkretne zarzuty, które można byłoby odeprzeć, podyskutować, wytłumaczyć...

Zaproponowałam, aby porozmawiał z zaprzyjaźnionym z księdzem, wiedziałam, że ma do niego zaufanie. Rozmawiali nawet niejeden raz. Początkowo udało się księdzu nakłonić naszego syna do odbycia spowiedzi. Ale po pewnym czasie wszystko wróciło.

Najpierw problem dusiłam w sobie, nie chciałam o tym mówić głośno. Nie było to trudne, gdyż syn rzadko przyjeżdżał. Zaczęły mnie dręczyć wyrzuty sumienia. Choć nie jest to mój grzech bezpośredni, czułam, że muszę go wyznać na spowiedzi. Spowiednik poradził mi, by synowi przypominać, że się za niego modlimy. Często się zdarza, gdy młodzi ludzie wyjeżdżają na studia, wydaje im się, że cały świat do nich należy. Po studiach, gdy pojawiają się problemy z pracą, z mieszkaniem, wracają i zaczynają szukać pomocy u Pana Boga. Ksiądz radził, by problem po prostu przeczekać i przemodlić.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Raport ONZ wskazuje na ciągły wzrost liczby głodujących na świecie

2019-07-17 19:37

(KAI/VaticanNews) / Rzym

Najnowszy raport ONZ na temat bezpieczeństwa żywnościowego wskazuje, że 820 mln ludzi na całym świecie cierpi z powodu niedożywienia. Podkreślono, że choć wspólnota międzynarodowa stawia sobie ambitne cele, zakładając, że do roku 2030 plaga głodu całkowicie zniknie, to jednak statystyki pokazują, że tendencja jest wręcz odwrotna. Od trzech lat ludzi niedożywionych stale przybywa.

billycm/pixabay.com

Ofiarą głodu najczęściej padają dzieci. Co siódme rodzi się ze zbyt niską wagą. Wśród dzieci do 5. roku życia niemal 150 mln cierpi na chroniczne niedożywienie, a 50 mln – na ostry stan niedożywienia. Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy Organizacji Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) ks. Fernando Chica Arellano podkreśla, że dane te wskazują na poważne zaniedbania wspólnoty międzynarodowej. Liczby te, a przede wszystkim ludzie, którzy kryją się za nimi, muszą nas skłonić do działania – dodał kapłan.

"Ten raport mówi nam, że ludzkość nie spełniła swych obowiązków względem naszych najuboższych braci. Głód nadal rośnie. W tym kontekście widzimy, jak trudnym wyzwaniem jest realizacja jednego z celów zrównoważonego rozwoju, który zakłada likwidację głodu do 2030 r. Trzeba robić w tym celu dużo więcej" – stwierdził w rozmowie z Radiem Watykańskim ks. Arellano. Zwrócił uwagę na bardzo niepokojące dane: 513 mln głodnych w Azji, 256 mln w Afryce, 42 mln w Ameryce Łacińskiej.

"Ale raport pokazuje nie tylko okrucieństwo głodu. Wskazuje też inny aspekt problemu: otyłość. Otyłych jest 13 proc. dorosłych, 672 mln osób. A zatem problemem jest nie tylko niedożywienie, ale również złe odżywianie. Wspólnota międzynarodowa musi robić więcej. Brak jednak woli politycznej, aby zlikwidować przyczyny głodu, które zależą od człowieka: konflikty, kryzys gospodarczy i zmiany klimatyczne. To są trzy główne czynniki, które powodują tę klęskę" – oświadczył stały obserwator watykański przy FAO.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem