Reklama

Abp Ryś o wolności w Kościele

2019-03-12 11:33

xpk / Łódź (KAI)

Piotr Drzewiecki
Abp Grzegorz Ryś

Ochrzczeni w Jezusie Chrystusie, odnajdują w sobie taką godność, która jest nieusuwalna przez żadne zewnętrzne konteksty, łącznie z tak zasadniczym, że ktoś jest niewolnikiem czy wolnym człowiekiem – przypomniał abp Grzegorz Ryś podczas wykładu inaugurującego „Akademicki Tydzień Pytań”. Hasłem cyklu organizowanego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego jest „wolność”.

– Pomysł zorganizowania „Akademickiego Tygodnia Pytań” zrodził się stosunkowo niedawno. Chodziło nam o to, by spotkać się w przestrzeni akademickiej – tłumaczy ks. Marian Chalecki – salezjański duszpasterz akademicki. – Wiemy, że ludzie młodzi mają pytania i szukają odpowiedzi. To jest bardzo dobre, ale my w tym szukaniu odpowiedzi na pytania młodych, chcemy podeprzeć się autorytetem wielu księży, którzy w tej przestrzeni akademickiej funkcjonują od lat – dodaje jeden z organizatorów.

Pierwszy wykład wygłosił metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś. Hierarcha szukał odpowiedzi na pytanie: „Czy w Kościele można być wolnym?”. Na wstępie arcybiskup sięgnął do początków Kościoła, czyli do życia i działalności ewangelizacyjnej św. Pawła. – Paweł w więzieniu, pomimo swoich trudów znoszonych dla Ewangelii, pozostaje wewnętrznie wolny – tłumaczył arcybiskup.

– A kiedy odsyła niewolnika Onezyma do jego pana, Filemona, to w swoim najkrótszym z listów prosi o przyjęcie go nie jak niewolnika, ale jak swojego brata. To rozstrzygniecie trzeba mieć w pamięci. Gdy się czyta wielkie teksty Pawła z jego wielkich listów, gdzie Paweł pisze: nie ma już niewolnika, nie ma już człowieka wolnego. W tym stwierdzeniu nie ma wezwania do żadnej rewolucji społecznej, natomiast jest przekonanie, że ci ludzie, którzy są ochrzczeni w Jezusie Chrystusie, odnajdują w sobie taką godność, która jest nieusuwalna przez żadne zewnętrzne konteksty, łącznie z tak zasadniczym, że ktoś jest niewolnikiem czy wolnym człowiekiem – podkreślił arcybiskup.

Reklama

Drugim ważnym momentem w historii Kościoła poruszającym temat wolności – jak zauważył prelegent – jest encyklika Jana XXIII „Pacem in terris”, w której pierwsza część jest poświęcona prawom człowieka. – To katalog wolności człowieka – to jest wolność człowieka rozpisana na konkretne ludzkie prawa. Jeśliby się pytać: czy w nauczaniu Jana XXIII, a potem w nauczaniu całego Kościoła po tym papieżu, czy jest jakaś granica postawiona tej wolności, to oczywiście Jan XXIII mówi: ja znam tą granicę, bo tą granicą jest ludzkie sumienie – zaznaczył łódzki pasterz.

– My nieraz na pytanie o wolność w Kościele odpowiadamy bardzo na skróty, bo nam ten skrót odpowiada. Bardzo sympatyczny jest Kościół odnowiony w epoce Soboru Watykańskiego II, co nie oznacza, że jest bezgrzeszny, bo nieraz strasznie grzeszy, ale na poziomie tego, czego naucza, jest zapewne bardzo atrakcyjny. Atrakcyjne są początki Kościoła do początku wieku IV, ale gdyby te dwie klamry miały wystarczyć za całą odpowiedź, to byśmy zrobili dość nieprzyzwoity skok nad tym, co jest w środku, między tymi dwoma epokami – dodał.

Sylabus Errorum, Indeks Ksiąg Zakazanych oraz Inkwizycja – to przykłady, które w swoim wykładzie zaprezentował i omówił metropolita łódzki wskazując na to, że każdy kto w swojej wolności prezentował własne zdanie w Kościele, a które nie było zgodne z ówczesną doktryną Kościoła Rzymskiego, w najłagodniejszym przypadku mógł trafić na indeks lub zostać wyklętym. Jednak zdarzało się i tak, że za swoje poglądy płacono oddaniem życia na stosie.

Kończąc wykład hierarcha zaznaczył, że tam, gdzie w Kościele dochodzi do misyjnego działania, tam Kościół staje się wolny i sam ludziom tę wolność oferuje. - Dość trudno żyje się człowiekowi wolnemu w Kościele, jeśli Kościół pomiesza porządki i sięgnie po środki, które jemu nie są właściwe. To są środki pozornego bezpieczeństwa, jakie gwarantuje Kościołowi władza doczesna albo zaoferowana Kościołowi przez doczesną władzę, albo samemu przez Kościół zagarnięta. Jeśli Kościół chce się takimi argumentami posługiwać i temu służyć, to wtedy ludziom kochającym wolność i doświadczającym tej wolności w spotkaniu z Chrystusem, może być z Kościołem strasznie trudno – zakończył arcybiskup.

Organizatorami pierwszego łódzkiego „Akademickiego Tygodnia Pytań” są cztery środowiska akademickie działające na terenie miasta Łodzi: diecezjalne Duszpasterstwo Akademickie „DA5”, salezjańskie Duszpasterstwo Akademickie „Węzeł”, dominikańskie Duszpasterstwo Akademickie „Kamienica” oraz jezuickie Duszpasterstwo Akademickie „JDA”.

W kolejnych dniach będzie można wysłuchać następnych wykładów. We wtorek o. Piotr Aszyk SJ odpowie na pytanie „Co nam wolno a co przynosi korzyść?”, w środę o. Jacek Prusak SJ powie: „Dlaczego uciekamy od wolności?”, w czwartek ks. Grzegorz Strzelczyk wygłosi wykład „Czy Bogu wszystko wolno?”, zaś w piątek o. Maciej Zięba OP odpowie na postawione pytanie „Jesteśmy wolni i co dalej?”. Wszystkie wykłady odbywają się o godz. 20:00 na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego (ul. Kopcińskiego 8/12 – aula fioletowa).

Tagi:
abp Grzegorz Ryś Abp Ryś

Reklama

Abp Ryś do studentów: wiara nie jest procesem świętego spokoju i stabilizacji!

2019-10-13 21:44

ks Paweł Kłys

Wiara nie jest procesem świętego spokoju i stabilizacji. Wiara ma w sobie dynamikę. Wiara jest podporządkowaniem Słowu, które cię wytrąca. – mówił do łódzkich żaków abp Ryś. Mszą świętą akademicką, która tradycyjnie sprawowana jest w łódzkiej Archikatedrze, w każdą niedzielę o godz. 19:00, uroczyście rozpoczęto rok akademicki 2019/2020 w duszpasterstwach akademickich Łodzi.

ks Paweł Kłys

W swoim rozważaniu łódzki pasterz zwracając się do studentów powiedział - Bóg może przez ciebie robić wielkie rzeczy, a czemu miałby nie robić? Może się okazać, że przez ciebie dzieją się cuda w innych i dla innych, a ty sam jesteś Bogu obcy, i ty sam jesteś chodzącą śmiercią. Ty sam jesteś zaprzeczeniem imienia, które nosisz, chociaż przez ciebie dla innych Bóg działa! To jest punkt wyjścia tych dzisiejszych czytań! – zauważył kaznodzieja.

- Biblia pokazuje nam, że wiara jest drogą. Wiara Abrahama jest wiarą w drodze. Idź, wyjdź z tego miejsca, w którym jesteś, do którego się przyzwyczaiłeś, które traktujesz jako miejsce swojego bezpieczeństwa. Wyjdź! Idźcie! Nie ma możliwości wiary w życiu, jeśli chcesz się okopać w miejscu, w którym stoisz! Nie zobaczysz nigdy, co Bóg może uczynić dla ciebie.

Jesteś trędowaty, jesteś jak Najman, jesteś chodzącym trupem, jesteś zaprzeczeniem swojego imienia i praktycznie wiesz, że Bóg ma zdolność uzdrawiania, ale żebyś to zobaczył, to się musisz ruszyć, a jak się nie ruszysz nigdy tego nie zobaczysz! – podkreślił arcybiskup. Ksiądz arcybiskup zaapelował do obecnych w świątyni - nie szukajcie w wierze uzdrowienia z choroby. Ono może przyjść – Bóg ma taką władzę, ale wiara jest po to, by ci dała życie wieczne, a życie wieczne to jest doświadczenie zbawienia, które otrzymujemy w spotkaniu z Jezusem Chrystusem. Jeśli rzeczywiście Go spotkasz, jak przeżyjesz choć raz, że musisz paść Mu do nóg, że musisz przed Nim klęknąć w kacie adoracji, jak to przeżyjesz, to nawet to, że jesteś chory, że cierpisz przestanie ci przeszkadzać. Straci to znaczenie wobec tego jednego – jedynego wydarzenia w życiu, że spotkałeś Jezusa Chrystusa i w Nim spotkałeś Zbawiciela. Twoja wiara cię zbawiła! – zaznaczył arcybiskup.

W Łodzi działają cztery duże duszpasterstwa akademickie, które sprawują duchową opiekę nad studentami, zdobywającymi wiedzę na wyższych uczelniach. Diecezjalne duszpasterstwo akademickie „DA5”, jezuickie duszpasterstwo akademickie „JDA”, dominikańskie duszpasterstwo akademickie „Kamienica” oraz salezjańskie duszpasterstwo akademickie „Węzeł”. [xpk]

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najlepszy rząd w historii III RP

2019-10-15 12:55

Artur Stelmasiak

Polacy podsumowali czteroletnią pracę polityków. Ich zdaniem rząd Prawa i Sprawiedliwości jest najlepszy w historii III RP, bo nikt wcześniej nie miał takiego poparcia. Zwycięstwo PiS w wyborach parlamentarnych nikogo nie dziwi. Pytanie było raczej o to, jak duża będzie przewaga partii rządzącej nad konkurencją polityczną i czy będą mogli samodzielnie rządzić?

Facebook/pis

Okazuje się, że PiS nie tylko będzie samodzielnie rządzić, ale poprawiło swój wynik wyborczy z 2015 roku o ok. 6 punktów procentowych. - Żadna partia nigdy nie miała tak wysokiego wyniku wyborczego. Te miliony Polaków którzy nam zaufali, to wielkie zobowiązanie do spełnienia ich nadziei, by kolejne cztery lata były kluczowym etapem dla Polski jako państwa dobrobytu dla wszystkich - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

O wiele bardziej stonowaną radość z historycznego zwycięstwa pokazał prezes PiS. - Przed nami kolejne 4 lata rządzenia, ale najpierw czeka nas refleksja nad tym co się nie udało, że wielu ludzi nas nie popiera, mimo oczywistych naszych osiągnięć - podkreślił Jarosław Kaczyński. Jego słowa jak zwykle były kierowane do Polaków, ale także do członków partii, by nie ulegali triumfalizmowi. - To co było naszą główną siłą, czyli wiarygodność, musi dalej trwać - mówił do członków PiS.

Jednostronna kampania

Kampania wyborcza, która wyniosła Prawo i Sprawiedliwość do kolejnego sukcesu była spokojna i merytoryczna. Koalicja Obywatelska zachowywała się tak, jakby już po wiosennych wyborach do europarlamentu wiedziała, że nie ma szans. Nie było więc prezentacji programu, a w kampanii co chwila zmieniano zdanie np. w sprawie programu 500plus. Walka polityczna ograniczyła się do przepychanek wewnątrzpartyjnych. - Zaletą tej kampanii wyborczej jest fakt, że pojawiła się dyskusja na temat opieki zdrowotnej, czy walki ze smogiem. Liczę na to, że teraz skończą się emocje i polaryzacja, a zacznie się minimum współpracy - mówi prof. Norbert Maliszewski, politolog z UKSW.

Niektórzy twierdzą nawet, że kampania była nudna w porównaniu do tej wiosennej, gdy emocje były rozpalone przez ataki środowisk LGBT na Kościół i wartości chrześcijańskie. Tym razem mieliśmy do czynienia jedynie z programową ofensywą PiS, który merytorycznie podkreślał swoje osiągnięcia, skutecznie ukrywał potknięcia i jednocześnie składał nowe obietnice. Skalę przewagi nad konkurencją najlepiej pokazały badania IBRiS, w którym prawie 60 proc. Polaków uznało, że najlepszą kampanię wyborczą miała partia rządząca. Na drugim miejscu była Koalicja Obywatelska tylko z 4,8 proc., a na Lewicę wskazało 3,5 proc. ankietowanych.

Kampanijnym ciosem dla Koalicji Obywatelskiej bez wątpienia były taśmy Sławomira Neumanna, w których dzień po dniu ujawniano kompromitujące kulisy partyjnej kuchni jednego z czołowych polityków Platformy Obywatelskiej. Rezygnacja z funkcji przewodniczącego klubu KO na niewiele się zdała, bo uznano ją za nic nie warty gest na końcu kadencji sejmu.

Wygrani przegrali

Natomiast w wyborach do Senatu większym sprytem wykazała się opozycja. W jednomandatowych okręgach wyborczych nie wystawiali konkurencyjnych dla siebie kandydatów. W ten sposób wszystkie partie opozycyjne były przeciwnikami PiS, który procentowo uzyskał do Senatu wyższy wynik niż do Sejmu, ale w gruncie rzeczy przegrał.

Efekt jest taki, że w 100 osobowym senacie PiS ma obecnie tylko 48 senatorów, a w poprzedniej kadencji było ich aż 61. Przyczyną tej porażki jest zmowa opozycji, ale także zlekceważenie przez partię rządzącą wyborów do wyższej izby parlamentu. - Było za małe wsparcie polityczne szczególnie w okręgach dla nas „trudnych” okręgach. Okazuje się wystarczyło zaniedbać dwa okręgi, które zdecydowały, kto ma większość w obecnym Senacie - mówi dla portalu Wpolityce senator Jan Maria Jackowski.

W kilku okręgach senackich zaszkodziły też wewnętrzne walki personalne w PiS. Albo struktury partyjne nie chciały pracować w kampanii senatora, albo dochodziło do "bratobójczych" walk, gdy byli senatorowie PiS zdecydowali o stracie z własnego komitetu. - Na przykład pan senator Bąkowski, startując ze swojego komitetu, wykluczony z Prawa i Sprawiedliwości, odebrał część elektoratu naszemu kandydatowi, panu wojewodzie Drelichowi, i to spowodowało, że skorzystał trzeci kandydat z Platformy Obywatelskiej - tłumaczy Jackowski.

Teraz trwają rozmowy i próby przeciągania pojedynczych senatorów na stronę PiS, bo gra toczy się o większość oraz kształt prezydium Senatu. Oczywiście utrata Senatu przez partię rządzącą nie jest katastrofą, ale może poważnie utrudnić legislację, a na pewno ją spowolni. Każdą ustawę Senat może blokować przez 30 dni, a przez ten czas dawać paliwo polityczne dla mediów i opozycji w Sejmie. - Ale Senat nie zatrzyma nas w realizacji naszego programu. Będzie zrealizowany w 100 procentach - zapewnia wicepremier Jacek Sasin.

Konkurencja po prawej stronie

Z dwucyfrowego wyniku wyborczego do Sejmu zadowolona jest lewica, Konfederacja z wejścia do Sejmu, a także o wiele lepszy niż sondażowy wynik ma PSL z Pawłem Kukizem na pokładzie. Sumując w miarę konserwatywne elektoraty PiS, PSL i Konfederacji okazuje się, że ok. 60 proc. Polaków ma tradycyjne preferencje wyborcze.

Polacy pokazali, że są konserwatystami, co zauważają także zagraniczne media. - Sukces PiS jest rezultatem bazowania na wartościach wyznawanych przez w przeważającej mierze konserwatywne społeczeństwo oraz na wyrównywaniu głębokich nierówności społecznych. PiS zapowiadał też obronę tradycyjnych wartości katolickich przed ofensywą zwolenników praw gejów i innych liberalnych haseł napływających z Zachodu - czytamy w komentarzach Amerykańskiej Agencji Associated Press.

W tej kadencji sejmu PiS będzie miał opozycję zarówno po lewej stronie sceny politycznej, jak i po prawej. Dobry wynik Konfederacji oznacza, że część konserwatywnych i młodych wyborców odchodzi od partii rządzącej, co może być efektem buntu, ale także zaniedbań ws. ochrony życia dzieci nienarodzonych i zbyt uległej postawy wobec agresji środowisk LGBT. - Zapewne politycy Konfederacji będą podnosić teraz temat amerykańskiej ustawy 447, czy postulat ochrony dzieci przed aborcją, a władze PiS będą musiały się do tego odnieść - mówił w studiu wyborczym red. Cezary Krysztopa z Tygodnika Solidarność.

Pierwszy raz od 2007 r. w Sejmie będzie formacja na prawo od PiS, a przecież sprawdzoną strategią Jarosława Kaczyńskiego była taktyka polityczna, by po prawej stronie od PiS nic znaczącego nie było. Jeśli politycy Konfederacji nie pokłócą się miedzy sobą i wygenerują spójny przekaz, to w kadencji 2019-2023 rządząca partia będzie musiała się z nimi liczyć, by nie stracić jeszcze większej liczby konserwatywnych wyborców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Weekend rodzinny z Jackiem Pulikowskim w Oławie

2019-10-16 21:45

Anna Majowicz

Jacek Pulikowski – autor licznych publikacji o tematyce rodzinnej, w nadchodzący weekend gościć będzie w Centrum Formacji, przy parafii pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła w Oławie.

ekai.pl
Jacek Pulikowski

Plan wydarzenia:

Piątek, 18.10.2019 r.:

18.00 Eucharystia – ze słowem Jacka Pulikowskiego

19.00 – 20.30 Wykład dla kobiet: ,,Instrukcja obsługi mężczyzny”

Sobota, 19.10.2019 r.:

9.00 Eucharystia – ze słowem J.Pulikowskiego ,,Dojrzała miłość w dojrzałym wieku”

9.00 – 17.00 Warsztaty dla ojców ,,Ojcostwo a praca”

10.00 – 14.00 Warsztaty dla kobiet ,,Cenniejsza niż perły”

15.30 – 17.00 Wykład dla narzeczonych I małżonków ,,Rodzina. Najważniejsza firma na świecie”

18.00 Eucharystia – ze słowem J. Pulikowskiego ,, Odcinanie pępowiny”

19.00 – 20.30 Wykład dla mężczyzn: ,,Jak rozumieć kobietę? Czy niemożliwe jest możliwe?”

Niedziela, 20.10.2019 r.:

8.00 – 19.30 Eucharystie ze słowem J. Pulikowskiego ,,Relacje rodzinne – wyzwania na dzisiejsze czasy”

13.00 – 19.00 Rejonowy Dzień Wspólnoty (RDW) Ruchu Światło – Życie: ,,Moja wola I moja wolność”.

Więcej informacji i formularze zapisów na stronie Fundacji DlaRodziny: www.dlarodziny.eu

Serdecznie zapraszamy! 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem