Reklama

Kolbe: triumf miłości

2019-05-17 12:41

Tomasz Teluk

Tylko jeden święty może się równać ze św. Maksymilianem Kolbe w swoim radykalizmie wiary - św. Franciszek z Asyżu - udowadnia Raffaele Di Muro w swojej najnowszej książce pt. „Maksymilian Kolbe. Triumf miłości”.

O prawdziwy obraz Świętego

Autorem najnowszej książki o Wielkim Polskim Świętym jest sam przewodniczący Międzynarodowego Rycerstwa Niepokalanej, stowarzyszenia założonego przez samego bohatera tej publikacji. Książka miała swą premierę w Watykanie, bowiem pierwotnie została wydana przez tamtejsze wydawnictwo Libreria Editrice Vaticana. Polską wersję przygotowała Fundacja Instytut Globalizacji, znana czytelnikowi choćby z udostępnienia takich dzieł jak „Nazarejczyk” Eugenio Zolli czy katolickich powieści Jorisa-Karla Huysmansa: „Oblat” i „Katedra”.

Bezpośrednią motywacją, towarzyszącą wydaniu tej książki, była zachęta ze strony Komisji Episkopatu Polski, aby przypadającą na bieżący rok 125. rocznicę urodzin o. Maksymiliana uświetnić pogłębianiem jego duchowej drogi we wspólnotach i grupach parafialnych. Był też inny powód. W niektórych publikacjach czy współczesnych inicjatywach, Święty Franciszkanin przedstawiany jest jako biznesmen lub innowator, który swoje życie oparł na takich wartościach jak przedsiębiorczość, skuteczność czy fascynacja nowinkami.

Reklama

Rzeczywiście można w życiorysie świętego znaleźć prawdziwe bogactwo talentów, jednakże wszystkie są wynikiem oddania swojego życia na służbę Bogu, aż do złożenia ofiary z całego siebie. Nigdy nie były one celem same w sobie, lecz będąc przejawami działania Bożej Łaski, służyły radykalnej miłości bliźniego i ewangelizacji narodów.

Właśnie o tym przypomina książka Raffaele Di Muro, franciszkanina konwentualnego, profesora kilku rzymskich uczelni teologicznych. Jest to doskonałe kompendium duchowości świętego, okraszone porównaniem z duchowością samego świętego Franciszka.

Naśladuj Chrystusa – kochaj i służ

„Dobrze spełniać to co ode mnie zależy, a dobrze znosić to, co ode mnie nie zależy – oto jest cała doskonałość i źródło prawdziwego szczęścia na świecie” - uważał o. Kolbe. „Największa ofiara – to ofiara z własnej woli” - pisał w innym miejscu. Nie byłoby narodzin tak wielkiego ducha, gdyby nie porwanie przez Chrystusa, charakterystyczne dla życiorysów wielu świętych, a także nawrócenie zapoczątkowane ascezą.

O. Maksymilian żył w świadomości nieustannej walki duchowej. Wiedział, że dla Chrystusa musi wyzbyć się wszystkiego, w ewangelicznej cnocie ubóstwa, nie tylko duchowego, ale przede wszystkim materialnego. Kontrastuje to ze współczesną psychologią sukcesu, wdzierającej się także do Kościoła Katolickiego w myśl której wygodnie być bogatym i pobożnym.

Franciszkanin z Niepokalanowa był innego ducha. „Naśladuj Chrystusa – kochaj i służ” - mawiał i temu podporządkowywał wszystkie pragnienia swojej woli. Wiedział, że tego nie można osiągnąć bez wyrzeczenia się siebie, pokory, ubóstwa, dziewictwa i podążaniem za głosem Boga.

Wierzył wyłącznie w chrześcijaństwo w praktyce. Nie deklarowaną religijność, lecz wiarę wyznawaną czynami. „Ten, kto wierzy w chrześcijańskie Credo, powołany jest do wyznawania go życiem i dziełami, które wciela w życie”. Właśnie w takiej postawie należy upatrywać źródeł Błogosławieństwa Bożego dla jego niezliczonych dzieł ewangelizacyjnych i misyjnych. Jego męczeństwo to przecież nie tylko heroiczny czyn w obozie w Auschwitz, ale także codziennego składanie ofiary z samego siebie, jego poświęcenie drugiemu człowiekowi i oddawanie się Woli Boga bez reszty. Właśnie tego może nas-współczesnych nauczyć św. Maksymilian Kolbe.

Jak św. Franciszek

Prawdziwą perełką omawianej pozycji jest porównanie cech św. Franciszka z Asyżu oraz św. Maksymiliana Kolbe. Autor zauważa wiele wspólnych elementów charakteru, które upodabdniały obu świętych. Radykalizm jest jedną z nich. Kogo interesują kolejne - zachęcam do sięgnięcia do tej przystępnej dla każdego książki.

„Przyjmijmy z uznaniem tę publikację. Autorowi dziękujemy za ten cudowny dar, który zechciał nam ofiarować, a który daje nam konkretny przykład do naśladowania w drodze do świętości” - rekomenduje we wprowadzeniu kardynał José Saraiva Martins, emerytowany były prefekt Kongregacji ds. Świętych.

Książka została objęta patronatem Tygodnika Katolickiego "Niedziela", "Przewodnika Katolickiego", Tygodnika "Idziemy", Miesięcznika "Egzorcysta" oraz redakcji katolickiej TVP1.

Raffaele Di Muro „Maksymilian Kolbe. Triumf miłości”, wyd. Fundacja Instytut Globalizacji, 2019, s. 150. Zamówienia: www.globalizacja.org, instytut@globalizacja.org, lub tel. 698 072 731.

Tagi:
książka św. Maksymilian Kolbe

Reklama

Papieski Robin Hood

2019-09-11 09:02

Damian Krawczykowski

Krzysztof Tadej/Niedziela

Wiele lat temu we Włoszech usłyszałem te słowa od różnych osób. Wszyscy byli zachwyceni, że «jest taki ksiądz w Watykanie, który kupuje z własnych pieniędzy jedzenie i rozdaje je biednym koczującym przy placu Świętego Piotra»” – tak dziennikarz TVP Krzysztof Tadej opisuje swój pierwszy kontakt z osobą papieskiego jałmużnika kard. Konrada Krajewskiego.

Kardynał ubogich, jak zwykło się o nim mówić, pojawił się w Watykanie w 1998 r. – po etapie pracy jako wikariusz w dwóch polskich parafiach rozpoczął tam studia z liturgii kościelnej. Następnie był on m.in. ceremoniarzem trzech papieży, a ostatni Franciszek mianował go arcybiskupem oraz papieskim jałmużnikiem (czyli osobą, która w imieniu Ojca Świętego pomaga najuboższym), a w 2018 r. – kardynałem.

„Opisując watykańskich hierarchów, można wyliczać ich tytuły, odznaczenia, doktoraty honoris causa. Dla mnie ciekawsze są krótkie zdania polskiej zakonnicy. Jednej z osób pomagających kardynałowi Krajewskiemu. «Rozdajemy posiłki na dworcach kolejowych. Kiedy ci, co przyszli, kończą jeść, trzeba zrobić porządek. I wtedy on, kardynał, tak ważny hierarcha Watykanu, bierze szmatę i wszystko sprząta»” – to słowa wspomnianego Krzysztofa Tadeja ze wstępu do najnowszej książki kard. Krajewskiego – pt. „Zapach Boga”, której premiera jest zaplanowana na 18 września.

Jej treść stanowi zbiór wypowiedzi, kazań, rozważań i homilii coraz bardziej znanego w Polsce i na świecie „papieskiego Robin Hooda” z Łodzi. Zaskakuje on prostotą, nadzwyczajną trafnością swoich słów oraz ewangeliczną bezkompromisowością. Przykładem niech będzie fragment: „Miłosierdzie jest skandalicznie bezwarunkowe. Po prostu jest. I nie można sobie na nie zasłużyć. Po prostu jest. Kiedy ojciec spotkał swojego syna marnotrawnego, to nie stawiał mu żadnych warunków. Najpierw było miłosierdzie. Miłosierdzie wyprzedza sprawiedliwość. My żądamy najpierw sprawiedliwości, a potem się zobaczy. Bóg działa zupełnie inaczej. W Starym Sączu jest strefa ciszy. Poszedłem tam kiedyś do konfesjonału. Przyszedł człowiek wyspowiadać się po czterdziestu latach. Cały czas myślałem, co by zrobił Jezus. Nic by nie powiedział. Nic by nie zrobił. Nie głosił żadnych nauk. No więc nic nie powiedziałem. Spytał: «A pokuta?». «Nie ma pokuty. Idź i nie grzesz więcej» – odpowiedziałem. Takie jest miłosierdzie. Bez kombinowania. Poszedł, ale przyszedł za pięć minut i spytał: «A może jednak...?»”.

Czytelnik w książce „Zapach Boga” praktycznie na każdym kroku napotyka tego typu dające do myślenia słowa, które pobudzają serce do tego, aby znaną z katechizmów teorię miłości zacząć wcielać w życie. „Zobaczcie, co ciekawego dzieje się po Komunii Świętej. Kapłan daje nam Hostię i mówi: «Ciało Chrystusa». My przyjmujemy Go i natychmiast On bierze nasze ciało, by wyjść z Kościoła. To się nazywa mądrze inkarnacją, to znaczy Jezus potrzebuje naszego ciała, by być obecnym w świecie”. Kardynał Krajewski potrafi z wyczuciem i pokorą wypowiadać słowa, które popierane jego autentycznie ewangelicznym zachowaniem motywują coraz większą liczbę pozytywnie nastawionych do niego wiernych.

Jałmużnik papieski znany jest w Polsce także z pieszych pielgrzymek na Jasną Górę, co roku bowiem w imieniu papieża Franciszka wyrusza w kierunku Częstochowy wraz z tysiącami pątników z Łodzi. Jak powiedział w tegorocznym wywiadzie dla „Niedzieli”: „Jeśli ktoś chce zobaczyć, czym jest Kościół, to wystarczy wyruszyć na pielgrzymkę. Ja pielgrzymką oddycham, a tlen jest nam bardzo potrzebny”.

W okresie kryzysu powołań, spadku liczby praktykujących katolików może częściej warto sięgać po takie przykłady, jak osoba papieskiego jałmużnika – kard. Krajewskiego, który nie wywyższając się z racji piastowanych funkcji, udowadnia, że nie jest z nami jeszcze tak źle. Wystarczy, że – wzorując się na Jezusie, umacniając przykładami takimi, jak jałmużnik papieski – wstaniemy i zaczniemy czynić podobnie.

* * *

Kard. Konrad Krajewski, „Zapach Boga”

Wydawnictwo Znak, 2019.
Oprawa miękka, 320 stron, format: 144 x 205 mm.
Premiera książki 18 września br.
Zamówienia można składać pocztą: Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa; telefonicznie: 34 365 19 17, 34 369 43 00, 34 369 43 52; pocztą elektroniczną: kolportaz@niedziela.pl ; www.ksiegarnia.niedziela.pl .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świadectwo kapłana rannego pod Giewontem

2019-09-10 13:17

Polska pod Krzyżem

To jest coś znacznie więcej niż film, to wielkie świadectwo i znak dla Polski. To zaproszenie, to wezwanie, by stanąć pod Krzyżem, zaprzeć się się samego siebie, wziąć go i naśladować Jezusa. W Krzyżu zwycięstwo dla Kościoła i Polski, dla każdego z nas! Prosimy Was z całą mocą - odczytajcie ten znak.


Przeczytaj także: "Polska pod Krzyżem" w łączności duchowej z Jerozolimą

Polska pod Krzyżem – Polacy wypełniają duchowy testament św. Jana Pawła II

Jan Paweł II w 1997 roku wzywał do obrony krzyża „od Tatr aż do Bałtyku”. 22 sierpnia 2019 roku pod krzyżem na Giewoncie ks. Jerzy Kozłowski został trzykrotnie rażony piorunem. Ten krzyż jest symbolem wiary w Polsce przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Jego replika stanie przy ołtarzu polowym na lotnisku we Włocławku podczas wydarzenia „Polska pod Krzyżem”.

Jan Paweł II podczas pielgrzymki do ojczyzny w 1997 roku, w Zakopanem wzywał Polaków: Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym, rodzinnym. Dzisiaj dziękowałem Bogu za to, że wasi przodkowie na Giewoncie wznieśli krzyż. Ten krzyż patrzy na Polskę od Tatr aż do Bałtyku. I ten krzyż mówi całej Polsce: „Sursum corda” – „W górę serca”. Trzeba żeby cała Polska od morza aż po Tatry patrząc w stronę krzyża na Giewoncie słyszała i powtarzała: „Sursum corda”.

W sierpniu tego roku, we Wspomnienie Najświętszej Marii Panny Królowej, podczas wycieczki w góry, na Giewoncie, stojąc trzy metry od krzyża ksiądz katolicki został trzykrotnie rażony przez piorun. – Pomyślałem, że skoro jestem Księdzem, to mogę udzielić rozgrzeszenia ludziom obecnym na szczycie i którzy schodzą z niego, bo może ktoś z nich jest ranny. Uczyniłem wielki znak krzyża, błogosławiąc wszystkich ludzi tam obecnych – wspomina ks. Jerzy Kozłowski.

W ten sposób kapłan dokonał absolucji, czyli całkowitego odpuszczenia win, przeznaczonego na godzinę śmierci. – Odczytujemy to wydarzenie jako znak dla całej Polski – podkreśla Maciej Bodasiński, organizator wydarzenia „Polska pod Krzyżem”. – Ksiądz jest uosobieniem Chrystusa na ziemi, został trafiony przez piorun trzy razy i odpuścił wszystkim tam obecnym grzechy, jakby biorąc cierpienie na siebie. Ten obraz koresponduje z tym, co wydarzyło się na Kalwarii… Myślę, że nie powinniśmy zamykać oczu na to wydarzenie. Niech ono stanie się jeszcze mocniejszą zachętą do tego, by stanąć pod krzyżem w najbliższą sobotę – zaprasza Bodasiński.

Replika krzyża z Giewontu będzie obecna na miejscu modlitwy „Polska pod Krzyżem” na lotnisku we Włocławku. – Na szczycie ktoś zapytał mnie, czy krzyż na Giewoncie zabija. Odpowiedziałem, że gdyby tak było my powinniśmy być martwi, a wszyscy poniżej nas powinni żyć, a jest dokładnie odwrotnie – opowiada ks. Jerzy i dodaje – Oddaję moje cierpienia za Kościół w Polsce i w tym bólu łącze się z Panem Jezusem.

Jako ludzie wierzący, wiemy, że to właśnie z Krzyża płynie uzdrowienie, uwolnienie i wszelkie łaski. Wydarzenie „Polska pod Krzyżem” ma być aktem postawienia krzyża w centrum życia w Polsce, w centrum wszystkich wydarzeń, jakie dzieją się w naszym kraju. Tylko w ten sposób możemy doświadczyć mocy wielkiej Miłości, która z niego płynie.

• POLSKA POD KRZYŻEM (14.09.2019) to wydarzenie otwarte. Uczestnicy mogą przyjechać bez wcześniejszej rejestracji.

• 10 września 2019 r. o godz. 11:00 na stronie internetowej zgłoszonych było 670 miejsc, w których wierni będą się modlić w łączności duchowej z uczestnikami wydarzenia głównego we Włocławku. Proponowany program dla parafii dostępny jest pod adresem: https://polskapodkrzyzem.pl/#mapa

• Na stronie internetowej polskapodkrzyzem.pl dostępny jest spot (video) POLSKA POD KRZYŻEM, który można bezpłatnie pobierać i udostępniać na stronach parafialnych oraz w mediach.

PROGRAM:

09:00 Przyjmowanie pielgrzymów na placu 10:45 Zawiązanie wspólnoty 11:00 Różaniec: Tajemnice Bolesne 11:30 Konferencja wprowadzająca: „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa we współczesnym świecie”, Lech Dokowicz 13:00 Przerwa na posiłek 15:00 Koronka do Bożego Miłosierdzia 15:15 Msza Święta wraz z uroczystym wniesieniem relikwii Krzyża Świętego 17:30 Konferencje: ks. Dolindo Ruotolo (odtworzenie homilii w wersji audio) oraz Joanna Bątkiewicz-Brożek. 18:30 Przerwa 20:15 Droga Krzyżowa 22:00 Adoracja Najświętszego Sakramentu 03:00 Zakończenie Adoracji i Msza Święta z niedzieli (Święto Matki Bożej Bolesnej)

AKREDYTACJE:

Prosimy dziennikarzy o zgłoszenie udziału w wydarzeniu POLSKA POD KRZYŻEM do piątku – 13 września do godz. 12:00 na adres mailowy: media@polskapodkrzyzem.pl lub w formie sms – tel. 664 540 247.

Proszę podać imię nazwisko, nazwę redakcji, opcjonalnie adres mailowy lub numer telefonu).

14 września od godz. 9:00 będą wydawane identyfikatory prasowe uprawniające do:

1. otrzymania informacji prasowych w wersji papierowej (możliwość wysyłki mailem po podaniu adresu mailowego)

2. realizacji materiałów prasowych na terenie lotniska Kruszyn podczas wydarzenia

3. korzystania z namiotu dla dziennikarzy w pobliżu głównego ołtarza, w którym dostępnych będzie 10 stanowisk (bez sprzętu komputerowego).

Więcej informacji:

Biuro Prasowe media@polskapodkrzyzem.pl tel. tylko dla dziennikarzy: 664 540 247

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kamiński: Diecezjalny Synod Młodych ma nas nauczyć towarzyszenia na drodze wiary

2019-09-15 18:47

mag / Warszawa (KAI)

W święto św. Stanisława Kostki, 18 września, uroczystą Mszą świętą w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika w diecezji warszawsko-praskiej rozpocznie się Synod Młodych. Prace potrwają cały rok, a wypracowane treści posłużą jako cenne wskazówki do dalszej pracy duszpasterskie – zapowiedział bp Romuald Kamiński w specjalnym liście do wiernych. Duchowny wyraził nadzieję, że synod będzie okazją do pobudzenia wiary, pobożności i gorliwości apostolskiej. - Diecezjalny Synod Młodych ma nas nauczyć towarzyszenia na drodze wiary. To wsłuchanie się w to, co Duch Święty mówi do wspólnoty miejscowego Kościoła – podkreślił.

Artur Stelmasiak
Bp Romuald Kamiński

Bp Kamiński zapowiedział, że w obrad wezmą udział duchowni, osoby życia konsekrowanego oraz przedstawiciele wiernych świeckich. – „Synod nie jest czasem na dyskusję czysto teoretyczną. Podejmuje się zawsze tematy i zagadnienia, które są aktualne i które domagają się pilnego rozważenia” – podkreślił.

Przyznał, że impulsem do tego działa był Synod rzymski poświęcony młodzieży w którym wziął udział bp Marek Solarczyk. - Tam podejmowano to zagadnienie w skali świata, natomiast my będziemy chcieli pochylić się nad kondycją młodego pokolenia w naszej lokalnej wspólnocie Kościoła – zapowiedział bp Kamiński.

Podkreślił, że lata młodości to nie tylko czas radości, ale przede wszystkim okres w którym człowiek uczy się o sprawach najważniejszych. - Poznajemy siebie, Boga, rozpoznajemy nasze powołanie, uczymy się kochać, przebaczać, służyć innym, pracować. Wszystkie te umiejętności, tak duchowe jak intelektualne i fizyczne stanowią potem o sprawności i pięknie naszego życia – zwrócił uwagę bp Kamiński.

Zaapelował do dorosłych odpowiedzialnych za wychowanie młodego pokolenia o zrobienie sobie rachunku sumienia z realizacji zobowiązań. - Czy dobrze wywiązujemy się zadań uformowania powierzonych nam młodych, tak aby byli zdolni kochać Boga i człowieka. Czy młode pokolenie jest właściwie uformowane, aby podjąć się wypełnienia obowiązków, jakie niebawem na nich zostaną nałożone – zachęcał do refleksji biskup warszawsko-praski.

Zachęcał młodzieży by swoje życie oparła na Chrystusie i Ewangelii. – „Świat was potrzebuje. Potrzebuje was Kościół. Przyszłość Polski od was zależy. Budujcie i umacniajcie na polskiej ziemi cywilizację miłości" – napisał za Janem Pawłem II, bp Kamiński.

Zwrócił uwagę, że dynamiczne przemiany cywilizacyjne oraz społeczne, gospodarcze i medialne rodzą destabilizację życia. - Za doczesnym przyspieszeniem nie nadąża cała formacja duchowa i moralna – ostrzegł bp Kamiński. Zwrócił jednocześnie uwagę, że „rozwój duchowy wymaga troskliwego otoczenia młodego człowieka miłością i stworzenia mu dobrych warunków duchowych. Potrzebna jest większa stabilność w codziennym życiu oraz towarzyszenie w przeżywanych sprawach”- napisał biskup warszawsko-praski.

Duchowny wspomniał o negatywnym wpływie rozbitych rodzin na młode pokolenie. - Wielu bardzo doskwiera fakt, że nie mają dobrego kontaktu z drugim człowiekiem, zwłaszcza z rodzicami i z tymi, którzy powinni im pokazać jak trzeba żyć. Wynika to często z tego, że ich środowisko rodzinne jest rozbite i nigdy nie zaznali prawdziwej miłości. Brak duchowej stabilności sprawia, że wielu młodych działa pod wpływem emocji, popełniając często spore błędy, które jeszcze bardziej ich pogrążają – zwrócił uwagę biskup.

Przywołując przykład biblijnego Mojżesza podkreślił, że zadaniem ludzi wiary jest stanięcie przy tych wszystkich, którzy są słabi, zagubieni, nie rozumiejący swojej drogi życiowej i powołania. - Diecezjalny Synod Młodych ma nas nauczyć towarzyszenia na drodze wiary – zapowiedział.

Na koniec zaapelował do rodziców, nauczycieli, wychowawców, duszpasterzy i katechetów by zainteresowanie się pracami synodu oraz w miarę możliwości włączenie się w jego prace. - Nie wszyscy będziecie bezpośrednio zaangażowani w przebieg Synodu, ale wszyscy jesteście w możności przyczynić się do wypracowania i wymodlenia jego owoców – podsumował biskup warszawsko-praskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem