Reklama

Z potrzeby serca…

Na piąty, jubileuszowy rodowy zjazd rodu Gorajów przybyło ponad 80 ze 130 członków wielopokoleniowej rodziny. Spotkanie rodzinne rozpoczęła Eucharystia w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sułoszowej, miejscowości, w której wszystko się zaczęło. Tu przyszli na świat protoplaści Józef Goraj (1880-1961) i jego żona Wiktoria z Cygankiewiczów (1880-1957). Mszy św. przewodniczył i słowo Boże wygłosił gospodarz miejsca, proboszcz parafii ks. kan. Leszek Styczeń. „W czasach, kiedy słowo «rodzina» coraz mniej znaczy, postawa budowania więzi rodzinnych, tworzenia bratniej miłości i solidarności zasługuje na najwyższą pochwałę i godna jest naśladowania. Rodzina Gorajów jest wspaniałym przykładem tego, że można pielęgnować własne korzenie poprzez wspólne, rodzinne, pełne ciepła i miłości spotkania, rozmowy, a także pamięć swoich przodków” - podkreślał Kaznodzieja.

Niedziela sosnowiecka 24/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z historii zjazdów

Reklama

Przybyłych krewnych pozdrowił i serdecznie powitał Witold Gęgotek, pomysłodawca i organizator rodzinnych spotkań, wnuczek protoplastów Józefa i Wiktorii. Każdy z dotychczasowych zjazdów był inny, każdemu też towarzyszyli inni patronowie i hasła przewodnie. Pierwszemu rodowemu zjazdowi towarzyszyły słowa Spotkanie po latach, drugi odbywał się pod hasłem zaczerpniętym ze słów hymnu rodzinnego Hej, z Gorajów rodu chrześcijanie. Trzecie spotkanie poświęcone było pamięci tych, którzy zginęli tragicznie - Antoniemu i Edwardowi. Rok temu, na czwartym spotkaniu w sposób szczególny wspominano Władysława - obrońcę Lwowa. 21 maja, podczas piątego zjazdu rodu Gorajów przywołano Eleonorę - córkę Protoplastów. Dzień ten był szczególny dla par małżeńskich. Podczas Mszy św. małżonkowie żyjący w związkach sakramentalnych odnowili przyrzeczenia małżeńskie, zaś żyjący w związkach nieskaramentalnych prosili o błogosławieństwo i opiekę. „Pomyśleliśmy, że podczas tego jubileuszowego zjazdu, kiedy wspominamy ciocię Eleonorę, która zawsze bardzo cieszyła się na wieść o nowym małżeństwie i rodzinie, warto podkreślić istotę małżeństwa” - wyjaśnia Witold Gęgotek.
Przysięgę małżeńską przed głównym ołtarzem odnowiło kilkanaście par z rodu Gorajów. Najdłuższym, 53-letnim stażem małżeńskim cieszą się Alicja i Jan Półtorakowie oraz Stefania i Stanisław Gorajowie, najkrócej po ślubie, bo ponad miesiąc są Anna i Bartłomiej Kućmierzowie. Wszystkim parom Ksiądz Proboszcz gratulował i życzył dalszych rocznic i jubileuszy. Wręczył też pamiątkowy obrazek z dedykacją.
Jak co roku po zakończeniu Eucharystii cała rodzina udała się na miejscowy cmentarz, by na grobach najbliższych złożyć wiązanki kwiatów i zapalić znicze.

W najbliższej przyszłości

„W ciągu ostatniego roku odeszło do wieczności dwóch krewnych z rodziny Gorajów - Leszek i Marek. Pożegnaliśmy też umiłowanego Ojca Świętego. W tym kontekście zrodziła się myśl, aby rodzina Gorajów pielgrzymowała do grobu Jana Pawła II w Rzymie” - mówił Witold Gęgotek.
W planach na najbliższą przyszłość jest też tablica pamiątkowa, która odsłonięta zostanie prawdopodobnie we wrześniu br. w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie Łagiewnikach. „Dlatego w Łagiewnikach, bo to właśnie z Krakowem związana jest większa część naszej rodziny, a to dzięki Eleonorze, która jako pierwsza z rodu osiadła w królewskim mieście” - wyjaśnia Witold.
Warto zaznaczyć, że od początku rodzinne spotkania miały niezwykle podniosłą, a jednocześnie ciepłą i radosną atmosferę. Na wszystkie krewni przyjeżdżają z potrzeby serca. „Nikt nas nie przymusza, nie przekonuje, że trzeba, że wypada. Po prostu chcemy być wśród swoich. To coś, czego się nie zapomina, na co wyczekujemy przez cały rok. Oczywiście, w ciągu roku też się spotykamy, jednak w mniejszym gronie i w innym charakterze” - mówią Gorajowie.

Wspomnienie Protoplastów

„Józef Goraj i Wiktoria z Cygankiewiczów pobrali się bardzo młodo, a zaraz po ślubie zamieszkali w domku babci w Sułoszowej. Na świat zaczęły przychodzić dzieci: Waleria, Władysław, Eleonora, Antoni, Edward, Marianna, Tadeusz, Anna i Józef - dziś jedyny żyjący z dziewięciorga rodzeństwa” - wspominają dziadków potomkowie. Dziadek Józef - najmłodsze dziecko Gorajów był cieślą i kołodziejem. Za pieniądze otrzymane w ramach zapłaty uczył się wykonywania zawodu w Pilicy. Miał żelazne zasady, był doskonałym pedagogiem, dobrym wychowawcą dla swoich dzieci i wnucząt. Z jednej strony niezwykle rygorystyczny, z drugiej zaś bardzo wrażliwy i uczuciowy. „W domu dziadków obiad musiał być równo z biciem dzwonów na Anioł Pański. Dziadek bardzo tego przestrzegał. Nieraz upominał żonę Wiktorię, aby robiła pierogi «od kieliszka», a nie «od szklanki», takie na jeden kęs” - wspomina córka po Władysławie Zuzanna Kiszkowa. Był człowiekiem niezwykle oczytanym, inteligentnym. Potrafił rozmawiać ze wszystkimi i na każdy temat. „Nie zapomnę, jak przyszli do nas Świadkowie Jehowy. Wziął ich na długą rozmowę i na każdy z poruszanych problemów miał wiele do powiedzenia” - opowiada. Wielu przychodziło do niego z prośbą o radę w różnych sprawach życiowych. Prowadził zakład ciesielsko-kołodziejski w rodzinnej Sułoszowej. Był dobrym fachowcem słynącym na całą okolicę i jak na owe czasy dysponował doskonałym sprzętem. Budował wozy drabiniaste, sprzęt sportowy, kołowrotki oraz domy w sąsiednich miejscowościach. W rodzinnej parafii zostały namacalne dowody jego obecności. Po pożarze kościoła w Sułoszowej w czasie I wojny światowej Józef Goraj wybudował drewnianą kaplicę, która poprzedziła obecny murowany kościół. Wykonał także procesyjny, drewniany różaniec, który przetrwał do czasów obecnych. Jego synowie Władysław i Józef śpiewali w chórze kościelnym, a zięć Bartłomiej Kućmierz ze swoimi córkami wykonał roboty szklarskie w obecnym kościele. „Można bez przesady powiedzieć, że był człowiekiem z charyzmą, osobowością wyrastającą ponad przeciętność. Babcia żyła raczej w cieniu dziadka” - mówi wnuczek Józefa, syn po Mariannie, Witold Gęgotek.
„Babcia Wiktoria była kobietą filigranową, drobną, bardzo sympatyczną, chodziła w długich spódnicach, była bardzo dobrą gospodynią. Gotowała obiady nie tylko dla członków rodziny, ale także dla uczniów, którzy przyuczali się do zawodu w zakładzie Goraja” - wspomina córka po Władysławie Elżbieta Woźnica. Do tradycji należały zjazdy rodzinne przy okazji różnych uroczystości. Jedną z nich był odpust parafialny na św. Wawrzyńca 10 sierpnia. Wnuczki Józefa i Wiktorii do dzisiaj pamiętają atmosferę rodzinnego gniazdka: życzliwą, ciepłą, bogobojną. „Ściany obwieszone były świętymi obrazkami. Była Matka Boża Częstochowska, św. Józef, Matka Boża Nieustającej Pomocy, Serce Pana Jezusa i krzyż” - wymieniają potomkowie.
W rodzinie nigdy nie było równych i równiejszych, to pewnie dlatego we współczesnej rodzinie trudno doszukać się jakichkolwiek utarczek czy sporów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Waldemar Musioł o koncercie Padre Guilherme w Opolu: to nie była profanacja pierwszego piątku miesiąca

2026-09-08 16:23

[ TEMATY ]

Bp Waldemar Musioł

Padre Guilherme

Monika Książek/Niedziela

Nie milkną echa piątkowego koncertu „W górę serca” na opolskiej Itaka Arenie. Po lekturze setek komentarzy, wielu otrzymanych wiadomościach i rozmowach z uczestnikami koncertu przyszedł czas na małe podsumowanie również na tym profilu - pisze w swoich mediach społecznościowych bp Waldemar Musioł.

Podsumowaniem najpierw będzie - bo nie może być inaczej - wdzięczność wszystkim Uczestnikom i Organizatorom, Darczyńcom, zaangażowanym Służbom i Wolontariuszom (użycie wielkich liter nie jest przypadkowe), bo ich wysiłek i hojność, obok talentu i wysiłku Artystów, przyczyniły się do „wielkości” tego wydarzenia i do w większości pozytywnych ocen koncertu, a także do jego już ujawnionych i jeszcze nieznanych owoców, nie tylko materialnych.
CZYTAJ DALEJ

YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej

Bez wcześniejszego kontaktu z administratorami YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej wraz z publikowanymi na nim materiałami - poinformowało KAI w przesłanym oświadczeniu archidiecezjalne Biuro Prasowe. Archidiecezja złożyła odwołanie i oczekuje na wyjaśnienia platformy oraz przywrócenie kanału.

Poniżej publikujemy pełny tekst przesłanego KAI oświadczenia Archidiecezji Łódzkiej:
CZYTAJ DALEJ

Szwajcaria: Wybuch w elektrowni wodnej; są ranni

2026-09-09 12:41

[ TEMATY ]

wybuch

Szwajcaria

elektrownia

Adobe Stock

Kilka osób odniosło obrażenia w środę na skutek eksplozji w elektrowni wodnej w wiosce Piotta w kantonie Ticino na południu Szwajcarii – poinformował portal internetowy bluewin.ch. Według szwajcarskiego nadawcy RSI pod gruzami uwięzionych jest kilka osób.

Do eksplozji doszło wkrótce po godz. 10. Na razie nie wiadomo, co było jego przyczyną. Wszczęto w tej sprawie śledztwo.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję