Reklama

10-lecie Apostolatu Maryjnego w parafii Matki Bożej Różańcowej w Jasieniu 2009 - 2019

2019-05-31 22:24

Teresa Haściło

Za pośrednictwem Teresy Haściło
Apostolat Maryjny w Jasieniu obchodził 10-lecie istnienia

W przeddzień Święta Matki, w piękną, słoneczną sobotę 25 maja 2019 br. w naszej parafii obchodzony był jubileusz 10-lecia działalności Apostolatu Maryjnego.

W uroczystości uczestniczył proboszcz ks. prałat dr Roman Wróbel, ks. mgr Tomasz Szydełko, s. Stanisława Krasucka CM – KRAKÓW, moderator diecezjalny pani Janina Barska, a także zaproszone grupy wspólnotowe Apostolatu Maryjnego z okolicy. Uroczystość była uświetniona pięknym śpiewem oraz muzyką wykonaną przez parafialną młodzieżową scholę pod kierownictwem Olgi Kluwak. O godz.10.00 w kościele pw. Matki Bożej Różańcowej ks. prałat dr Roman Wróbel, proboszcz parafii przywitał naszych gości. Nawiązał do symboliki daru Niepokalanej - Cudownego Medalika, oraz wspomniał pierwszego Dyrektora Apostolatu Maryjnego ks. Teofila Herrmanna CM, człowieka głębokiej wiary, wielkiej wiedzy, mądrości, wielkiego czciciela Matki Bożej. Opowiedział również o swoich relacjach z ks. Teofilem Herrmannem, ze wspólnej pracy w seminarium duchownym w Paradyżu.

Zobacz zdjęcia: 10-lecie Apostolatu Maryjnego w parafii Matki Bożej Różańcowej w Jasieniu 2009 - 2019

Następnie zebranych powitała przewodnicząca naszej grupy Teresa Haściło, która złożyła również sprawozdanie z dotychczasowej działalności. Apostolat Maryjny w naszej parafii oraz przy kościele filialnym w Jabłońcu został założony 2009 przez naszego proboszcza ks. Prałata dr Romana Wróbla. Grupa działa w oparciu o Statut Stowarzyszenia Cudownego Medalika oraz wydane podręczniki do formacji Apostolatu Maryjnego. Celem działalności jest pogłębienie kultu Niepokalanej w życiu osobistym, rozpowszechnianie Cudownego Medalika i szerzenie braterskiej miłości. Spotkania członków odbywają się w każdą ostatnią środę miesiąca po Mszy świętej. Każdego roku w maju i październiku włączamy się w nieustającą modlitwę w intencji Ojczyzny. Co roku organizowane są wyjazdy na Ogólnopolską Pielgrzymkę Stowarzyszenia Cudownego Medalika Apostolatu Maryjnego na Jasnej Górze. Uczestniczymy również na spotkaniach Diecezjalnych oraz jubileuszach pozostałych grup Apostolatu Maryjnego. Z wielką satysfakcją pielgrzymowaliśmy do wielu Sanktuariów Maryjnych w kraju i zagranicą. Tuż po powitaniu przez przewodniczącą Apostolatu Maryjnego w Jasieniu, przybyłe wspólnoty powitała Moderator diecezjalna pani Janina Barska. Swoje powitanie oparła na krótkiej charakterystyce wspólnoty Apostolatu Maryjnego oraz definicji Apostoła Maryjnego, jako czciciela Matki Bożej, czyniącego dobro drugiemu człowiekowi.

Następnie wraz z ks. prof. Romanem Wróblem, ks. Tomaszem Szydełko i siostrą Stanisławą Krasucką odmówiliśmy radosną część Biblijnego Różańca świętego w intencji dziękczynnej za całą wspólnotę i wszystkich jej opiekunów. Po modlitwie różańcowej o godz.11.00 odbyła się uroczysta Eucharystia, której przewodniczył ks. proboszcz Roman Wróbel, który wygłosił homilię o Matce Bożej. Główną intencją Mszy św. było dziękczynienie za łaski otrzymane w minionym dziesięcioleciu i prośba o dalsze błogosławieństwo w pracy apostolskiej. Swoim pięknym śpiewem schola z organistą ubogacili uroczystą Eucharystię.  Służbę liturgiczną (czytania,modlitwa wiernych i modlitwa po Komunii św.)- pełnił Apostolat: Stanisław Kawa, Monika Jędraszek, Ewa Falkiewicz, Dorota Zwolińska – Wesołowska, Katarzyna Danielak, Katarzyna Grochowska). Dary do ołtarza nieśli: Stanisława Grzechnik, Maria Pacholska,Maria Leszczuk, Teresa Haściło, Krystyna Duszczak. Po Mszy św. zostało odprawione Nabożeństwo Majowe. Na zakończenie Konferencja Ascetyczna – s. Stanisława Krasucka CM z Krakowa -opowiedziała o życiu i powołaniu św. Katarzyn Labure i objawieniach Najświętszej Mari Panny w Paryżu przy Rue du Bac 140.

Dalsze świętowanie jubileuszu to agapa, na której spotkało się 60 osób. . Podczas tego spotkania s. Stanisława Krasucka przekazała medaliki  przywiezione z Paryża z miejsca objawień Niepokalanej dla członków Apostolatu Maryjnego i gratulowała woli podążania śladami Maryi .

Godziny wspólnego przebywania w ten piękny uroczysty dzień upłynęły niezwykle szybko i wkrótce nastał czas pożegnania. Wdzięczność, życzliwość, radość – to uczucia, które przepełniają serca uczestniczących w tym wyjątkowym dniu i jubileuszu. Szczególne podziękowania składamy naszemu miejscowemu proboszczowi, i opiekunowi naszej wspólnoty ks. prałatowi prof. Romanowi Wróbel. Ostatnim akcentem sobotniego spotkania była modlitwa Koronką do Bożego Miłosierdzia. O godz. 16.00 zakończyliśmy nasze modlitewne spotkanie.

„Wszystko z Niepokalaną”

Tagi:
jubileusz Apostolat Maryjny Jasień

Reklama

Miłość i służba

2019-12-10 10:48

Krzysztof Zaremba
Edycja świdnicka 50/2019, str. IV

W parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Świebodzicach-Cierniach uroczystej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił bp Ignacy Dec. Eucharystia była okazją do podziękowania parafian wieloletniemu i pierwszemu proboszczowi parafii – ks. Witoldowi Wojewódce za dotychczasową pracę duszpasterską

Ks. Grzegorz Umiński
Msza św. koncelebrowana

W kazaniu bp Ignacy Dec nawiązał do obchodzonej uroczystości Chrystusa Króla, zauważył, że słowa czytanej Ewangelii prowadzą nas pod krzyż i ukazują Chrystusa jako ukrzyżowanego. Nam król kojarzy się z władzą, mocą, posiadaniem podwładnych, którzy go słuchają i oddają hołd. Na krzyżu jednak widzimy Króla, który wydaje się być obezwładniony i przegrany. Stało się tak, bo niektórzy Jezusa znienawidzili i nie chcieli Go mieć między sobą, dlatego wydali go na śmierć. My jednak patrzymy na Jezusa ukrzyżowanego i sobie uświadamiamy, że Chrystus właśnie z krzyża króluje – przez pokorę i miłość, która na krzyżu osiągnęła swój punkt szczytowy. Chrystus wskazuje, na czym to Jego panowanie polega. Nie jest to królowanie polityczne, lecz duchowe, przez miłość, służbę, królowanie Boże jest królowaniem służby i Pan Jezus całe życie przeżył na ziemi wśród nas i dalej jest z nami jako sługa nas wszystkich. Krzyż, na którym Jezus został obezwładniony i upokorzony, był kiedyś znakiem hańby, ale właśnie na krzyżu Zbawiciel objawił nam pełnię swojej miłości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Olga Tokarczuk odebrała dyplom i medal noblowski z rąk króla Szwecji

2019-12-10 20:13

wpolityce.pl

Laureatka Literackiej Nagrody Nobla za rok 2018, Olga Tokarczuk, odebrała dyplom i medal noblowski z rąk króla Karola XVI Gustawa. Ceremonia noblowska odbywa się we wtorek w filharmonii sztokholmskiej.

wikipedia.org

Laureaci Nagrody Nobla dostają złote medale z wygrawerowanym wizerunkiem fundatora Alfreda Nobla oraz łacińską inskrypcją „Inventas vitam iuvat excoluisse per artes”. Są one wykonane ręcznie z 18-karatowego złota i ważą 175 gramów. Dyplomy są wykonane ręcznie przez artystów, jest na nich zdjęcie, imię i nazwisko laureata oraz cytat z uzasadnienia przyznania Nagrody Nobla.

Olga Tokarczuk została poproszona o odebranie wyróżnienia przez Pera Waesterberga z Akademii Szwedzkiej, który wcześniej wygłosił laudację na cześć noblistki.

Pani Tokarczuk, Akademia Szwedzka gratuluje wam. Proszę o odebranie Literackiej Nagrody Nobla z rąk jego królewskiej mości króla Szwecji — powiedział Waesterberg po polsku.

Polska pisarka - ubrana w czarną, aksamitną suknię do ziemi - wyszła na scenę sztokholmskiej filharmonii jako dziesiąty noblista. Ceremoniał ma związek z kolejnością dziedzin nagrody zapisanych w testamencie Nobla.

Podczas odbierania przez polską noblistkę medalu i dyplomu wszystko przebiegło zgodnie z planem, także zapisany w protokole trzykrotny ukłon, który nie udał się w 1996 r. Wisławie Szymborskiej. Poetka w tym właśnie momencie ceremonii pomyliła się. Olga Tokarczuk swoje trzy ukłony wykonała bez pomyłek.

Polska literatura błyszczy w Europie – ma w swoim dorobku już kilka Nagród Nobla, a teraz przyszła pora na kolejną, tym razem dla pisarki o światowej renomie i niezwykle rozległym wachlarzu zainteresowań, łączącej w swej twórczości elementy poezji i humoru. Polska, rozdroże Europy, być może nawet jej serce – Olga Tokarczuk odkrywa historię Polski jako kraju będącego ofiarą spustoszenia dokonanego przez wielkie siły, lecz również posiadającego swoją własną historię kolonializmu i antysemityzmu. Olga Tokarczuk nie ucieka od niewygodnej prawdy, nawet pod groźbą śmierci — mówił Per Waesterberg z Akademii Szwedzkiej w laudacji na cześć Olgi Tokarczuk.

Jego zdaniem twórczość Tokarczuk cechuje „połączenie twardej rzeczywistości z ulotną nierealnością, wnikliwa obserwacja i zafascynowanie mitologią”. Cechy te „czynią z niej jednego z najbardziej oryginalnych prozaików naszych czasów, postrzegających rzeczywistość na nowe sposoby”.

Olga Tokarczuk jest wirtuozem w kreowaniu postaci, potrafi uchwycić je w momencie ich ucieczki od codziennego życia. Pisze o tym, o czym nie pisze nikt inny: „o nieznośnej i ogromnej osobliwości tego świata” — wyjaśnił Waesterberg.

Jej powieść „Bieguni” to niezwykle różnorodny opis podróży, poruszania się po pasażerskich poczekalniach i hotelach, to spotkanie z bohaterami, o których wiemy bardzo niewiele, a także zbiór pojęć ze słowników, baśni i dokumentów. Tokarczuk wzajemnie przeciwstawia naturę i kulturę, rozum i szaleństwo, męskość i kobiecość, z prędkością sprintera przekracza społecznie i kulturowo wytworzone granice — podkreślił.

Jej mocna i bogata w idee proza to nomadyczna wędrówka przez około 15 książek. Wioski będące w nich miejscem akcji stają się centrum wszechświata, miejscem, w którym losy poszczególnych bohaterów wplatane są w wątki baśniowe i mitologiczne. Żyjemy i umieramy w opowieściach innych osób, gdzie na przykład Katyń raz może być zwykłym lasem, a raz miejscem masakry — ocenił Waesterberg.

„Księgi Jakubowe” laudator nazwał „największym dziełem” pisarki. Dodał, że „z podtekstu utworu przebija się żydowskie pochodzenie Tokarczuk oraz jej nadzieja na Europę bez granic”.

Przyszłe pokolenia będą sięgać po owe tysiącstronicowe arcydzieło autorstwa Tokarczuk i odkrywać w nim nowe bogactwo, którego dziś jeszcze wystarczająco nie dostrzegamy. Widzę, jak Alfred Nobel kiwa z uznaniem głową w swoim niebie — podsumował Per Waesterberg.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak chadecja i Platforma torują drogę radykalnej lewicy

2019-12-11 17:18

Jadwiga Wiśniewska
Poseł do Parlamentu Europejskiego

O tym, że ostatnie działania Platformy Obywatelskiej torują drogę radykalnej lewicy wiemy na podwórku krajowym już od dawna. W ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego z listy Koalicji Obywatelskiej dostało się kilku już niemal zapomnianych polityków starej lewicy. Niestety strategia totalnej opozycji otworzyła furtkę dla dużo groźniejszej w dzisiejszych czasach radykalnej lewicy organizowanej przez panów Biedronia i Zandberga. W ostatnich wyborach do Sejmu i Senatu furtka ta została uchylona jeszcze szerzej.

Informacje prasowe

Przyjrzyjmy się, jak wygląda sytuacja w obecnym Parlamencie Europejskim. Do tej pory Parlament był rządzony przez chadecję (EPL) i socjalistów, którzy dzielili między sobą najważniejsze stanowiska i podejmowali wspólnie decyzje, czasami dopuszczając do tego grona liberałów. Po ostatnich wyborach sytuacja się jednak skomplikowała. Zwiększyły swoją obecność siły skrajnie niechętne Unii. W wyniku zawirowań związanych z Brexitem oraz histerii klimatycznej urośli w siłę liberałowie i zieloni. Tradycyjne partie chadeków i socjalistów straciły większość. Musiały się zatem podzielić wpływami. I tu chadecja wpadła w pułapkę.

O ile chadecy od wielu lat przejawiali tendencje lewicujące, o tyle jeszcze w poprzedniej kadencji byli skłonni nawiązywać sojusze z eurorealistami, którzy uważają że Europa może być silna siłą państw członkowskich, a taką frakcją są Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, do których należy Prawo i Sprawiedliwość. Dziś chadecy tworzą już właściwie koalicję z socjalistami, liberałami, zielonymi i komunistami! Ale w tej układance politycznej chadecy będą stawać się coraz bardziej zbędni. Za cenę bycia w większości, będą się coraz bardziej rozpływać. Weszli na prostą drogę prowadzącą do marginalizacji. Jeżeli z niej nie zejdą, to ludzie przestaną na nich w końcu głosować, bo po co głosować na podróbkę, jeżeli można głosować na oryginał, czy to liberalny, zielony czy lewicowy?

Weźmy kilka przykładów. Zacznijmy od polityki klimatycznej. Żeby zdobyć poparcie większości Parlamentu Europejskiego Ursula von der Leynen niemal zaproponowała program socjalistów w tej dziedzinie, różnice są dosłownie marginalne. Wygląda na to, że obecna Komisja, choć podobnie jak poprzednia rządzona formalnie przez chadeków, będzie de facto wprowadzać agendę socjalistów, a jej twarzą, jeszcze wyraźniejszą niż poprzednio, będzie holenderski socjalista Timmermans. Zamierza on wprowadzić w życie plan redukcji emisji CO2 o 55% do 2030 r., choć już obecny cel 40% uchwalony został dopiero niedawno i nie jest łatwy do osiągnięcia, co potwierdziła ostatnio nawet Europejska Agencja Środowiskowa. Chadecy w Parlamencie zgodzą się z tym, bo inaczej nie potrafią. Ciekawe co zrobi Platforma – choć to pytanie wydaje się retoryczne.

A teraz z innej dziedziny. W Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia (FEMM) koordynatorką EPL jest Irlandka Frances Fitzgerald (która, nawiasem mówiąc, promowała wszystkie ostatnie zmiany obyczajowe w Irlandii). Pomiędzy nią, a koordynatorkami czterech partii panuje pełna symbioza. Do tego stopnia, że na jednym z ostatnich posiedzeń koordynatorów, na którym rozdzielono prace na najbliższe lata, grupa konserwatywna oraz grupa narodowców (ID) nie dostały żadnego sprawozdania, pomimo że gwarantowały nam to procedury. Przewodnicząca (austriacka socjalistka) uznała jednak, że skoro został osiągnięty konsensus, nie ma potrzeby odwoływania się do procedur. Konsensus działa między tymi pięcioma grupami faktycznie bez zarzutu. Szkoda tylko, że zamyka się oczy na coraz większą grupę społeczeństwa, która zupełnie nie rozumie podstaw tego „konsensusu”. W końcu różnice w demokracji są normalne i należy je szanować. Taki „konsensus” znosi demokrację przez jej najbardziej zagorzałych „obrońców”.

Zupełnie ostatnio Parlament Europejski przyjął rezolucję oskarżającą Polskę o chęć zakazania edukacji seksualnej. Pomijając już fakt, że to zupełnie nie jest sprawa UE (co potwierdziła jeszcze odchodząca Komisja Europejska), rezolucja została oparta na kłamstwie, które na sesji plenarnej wygłosił poseł Biedroń, jakoby rząd miał taki plan. Posłowie PO, prowadzeni przez panie Łukacijewską i Hübner, chętnie rzucili się na ten temat i razem ze swoimi sojusznikami wysmażyli durną rezolucję składającą się z nieprawdziwych informacji oraz lewicowych fantasmagorii. Zawierała ona nawet kuriozalne wezwanie, aby kwestię edukacji seksualnej dołączyć do postępowania wobec Polski w ramach art. 7! Rezolucja została przyjęta radykalną większością Parlamentu, ok. 470 głosów było za, a jedynie ok. 130 przeciw. W EPL jedynie 20 posłów było przeciw, głównie Węgrów.

Rezolucja ta zawierała również poparcie dla „bezpiecznej i legalnej aborcji”. Jeszcze kilka lat temu głosowania nad aborcją w PE były mniej więcej wyrównane. Dzisiaj większość za aborcją to 450 do 150. Zdecydowana większość tzw. chadecji z EPL była za. Z obecnych posłów Platformy 8 głosowało za, 2 było przeciw, a 2 wstrzymało się. A jeszcze nie tak dawno jeździli na rekolekcje do Tyńca!

Widać jak na dłoni, że Platforma i cała chadecja stacza się po równi pochyłej na lewo. Można mieć niemal pewność, że jej rola będzie radykalnie maleć. Ale rzeczywistość nie znosi próżni. Obawiam się, że jej miejsce zostanie zajęte przez sfrustrowanych radykałów. Chadecja budzi demony!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem