Reklama

Małe zwycięstwo Węgrów nad lobby LGBT

2019-08-22 17:25

vaticannews / Budapeszt (KAI)

wikipedia.org

Węgrzy odnieśli małe zwycięstwo nad lobby homoseksualnym w Budapeszcie, po tym, jak środowiska broniące małżeństwa i rodziny oprotestowały kontrowersyjną kampanię reklamową firmy Coca-Cola.

Wcześniej w tym miesiącu największy producent napojów na świecie rozpoczął kampanię promującą LGBT. Na dworcach i przystankach autobusowych zawisły plakaty przedstawiające pary jednopłciowe pijące popularny napój oraz hasła: „Miłość to miłość”, „Zero cukru, zero uprzedzeń”, czy „Bez cukru, bez przesądów”. Kampania spotkała się z szerokim protestem ze strony społeczeństwa i polityków.

Ponad 41 tys. podpisów pod petycją na stronie CitizenGO, a także bojkot produktów firmy Coca-Cola w sklepach spowodowały, że międzynarodowa firma wycofała się z tej kampanii reklamowej w stolicy Węgier. Prezes CitizenGO na Węgrzech, Eszter Zaymus, wzywa do dalszego bojkotowania Coli, która nie przestaje lobbować na rzecz LGBT. Podobny apel, w mediach społecznościowych, skierował premier Victor Orbán.

Reklama

Petycja obywateli Węgier podkreślała, że instytucja małżeństwa zakłada się na nierozerwalnym związku kobiety i mężczyzny oraz że rodzina jest jednostką fundamentalną dla przetrwania narodu. Wzywała ona władze do „trzymania w ryzach lobby LGBT, aby nie narażać na szwank publicznych morale”. Petycja dotyka również tematu prawa rodziców do decydowania o tym, kiedy i jak będą edukować swoje dzieci w temacie ludzkich relacji.

Tagi:
Węgry LGBT

Reklama

Po nowelizacji KK prof. Nalaskowski mógłby zostać skazany na więzienie (analiza)

2019-09-13 19:05

Marcin Przeciszewski / Warszawa (KAI)

Prof. Aleksander Nalaskowski został zawieszony na 3 miesiące jako nauczyciel akademicki za felieton, w którym wyraża ostre, krytyczne opinie o działaniach środowisk LGBT+. Jeśli jednak Sejm przyjąłby postulowaną przez te środowiska nowelizację Kodeksu Karnego, uczony mógłby trafić za kratki na 2 lub 3 lata.

Wikipedia
prof. dr hab. Aleksander Nalaskowski

Przypomnijmy, że prof. Nalaskowski został zawieszony 11 września na trzy miesiące przez rektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w obowiązkach nauczyciela akademickiego - za felieton krytykujący ideologię LGBT zatytułowany „Wędrowni gwałciciele”. Tekst ukazał się w tygodniku „Sieci” 26 sierpnia br.

Dlaczego profesor został zawieszony? Dlatego, że poddał ostrej krytyce Marsze Równości i wyraził opinię, że „milcząco akceptujemy, że tyfus, dżuma, ospa to odmiana normalności” jak również poddajemy się zasadzie: „Nie walcz z zarazą, pokochaj ją”. Uczony nawołuje więc do sprzeciwu wobec tego typu propagandy, używając słów: „Wrzeszczy tam, gdzie jesteśmy, że się na to nie godzimy”. Nie zachęca jednak do aktów agresji bądź nienawiści, podkreślając wyraźnie: „Krytykujmy, dajmy słowami i argumentami upust naszej wściekłości”.

Natomiast zawarta w tytule fraza „Wędrowni gwałciciele” nie jest adresowana do żadnej konkretnej osoby, lecz stanowi metaforę. Profesor wyjaśnia, że chodzi mu o gwałt zadawany wyznawanym przez nas wartościom. Dlatego więc uczestników parad określa mianem „gwałcicieli”. Ubolewa, że „już dawno zgwałcili Warszawę, Poznań i Gdańsk, a niedawno zdeflorowali Białystok”. Nie ma też wątpliwości, że niebawem znów przyjdą pod Jasną Górę, by „ponownie zgwałcić dziewicę”. Warto podkreślić,że prof. Nalaskowski w swym felietonie - który napisany został zgodnie z regułami sztuki dotyczącej tego gatunku literackiego - nie atakuje nikogo personalnie, nie używa też żadnych inwektyw.

Niezależnie od tego, Rzecznik Dyscyplinarny ds. Nauczycieli Akademickich UMK prof. Bogusław Sygit 10 września rozpoczął postępowanie wyjaśniające „w sprawie podejrzenia popełnienia przewinienia dyscyplinarnego” przez prof. Nalaskowskiego w związku z jego felietonem, uznając, że „jest to czyn uchybiający godności zawodu nauczyciela akademickiego”.

W następstwie tego rektor UMK prof. Andrzej Tretyn zadecydował o zawieszeniu na 3 miesiące prof. Nalaskowskiego w roli nauczyciela akademickiego, poczynając od 11 września br. Obecnie prof. Nalaskowski przez trzy miesiące nie może pełnić swej funkcji Kierownika Katedry Edukacji Dziecka, nie może kształcić i wychowywać studentów jak również nie może prowadzić badań naukowych i prac rozwojowych.

Podstawą prawną działań rektora wobec prof. Nalaskowskiego jest przepis art. 302 ust. 1 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce: „Rektor może zawiesić w pełnieniu obowiązków nauczyciela akademickiego, przeciwko któremu wszczęto postępowanie karne lub dyscyplinarne, a także w toku postępowania wyjaśniającego, jeżeli ze względu na wagę i wiarygodność przedstawionych zarzutów celowe jest odsunięcie go od wykonywania obowiązków”.

Decyzję rektora UMK skrytykował dziś minister nauki Jarosław Gowin, choć zaznaczył, że mieści się ona w ramach autonomii uczelni. Krytykują ją także środowiska dziennikarskie oraz liczne autorytety publiczne.

2 lub 3 lata ograniczenia wolności po nowelizacji Kodeksu Karnego

Zastanówmy się jaka byłaby sytuacja prof. Nalaskowskiego bądź innych krytyków działań środowisk LGBT+, gdyby została przyjęta nowelizacja Kodeksu Karnego, tak jak widzą ją te środowiska oraz przedstawiciele politycznej lewicy. Proponowane zmiany zapisane zostały po raz pierwszy w projektach nowelizacji Kodeksu Karnego zgłoszonym przez posłów SLD w 2015 r. (druk sejmowy nr 2357) oraz Twojego Ruchu (druk sejmowy nr 340). Przewidywały one wprowadzenie nowych przesłanek penalizacji do art. 119 § 1, art. 256 § 1 i art. 257 Kodeksu Karnego.

Jeżeli zmiany te zostaną wprowadzone – dowodził wówczas Instytut Ordo Iuris - istnieje groźba, że każda wyrazista krytyka środowisk budujących swą tożsamość wokół praktykowania zachowań homoseksualnych zostanie uznana za „przestępstwo z nienawiści ze względu na orientację seksualną”.

A konkretnie, w świetle proponowanych zmian w Kodeksie Karnym, „nawoływanie do nienawiści” ze względu na orientację seksualną lub tożsamość płciową ma być zagrożone karą nawet do dwóch lat więzienia. Natomiast znieważenie kogoś ze względu na praktyki homoseksualne, którym się oddaje, będą zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3, a groźba sformułowana ze względu na „tożsamość płciową” lub „orientację seksualną” poszkodowanego – nawet karą 5 lat więzienia.

Kolejna próba nowelizacji Kodeksu Karnego miała miejsce już w obecnej kadencji Sejmu, a projekt ustawy nowelizującej KK został złożony do laski marszałkowskiej we wrześniu 2016 r. przez posłankę Joannę Scheuring-Wielgus w imieniu klubu Nowoczesnej. Posłanka wyjaśniała, że projekt ten został opracowany przy współpracy środowisk LGBT+.

Przewiduje on, że do dotychczasowego katalogu przesłanek zakazanej dyskryminacji, który wymienia „publiczne znieważenie grupy osób lub konkretnej osoby z powodu przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości” dodane mają być: płeć, tożsamość płciowa, wiek, niepełnosprawność lub orientacja seksualna. A po jej wprowadzeniu – czytamy: "przestępstwa z nienawiści, w tym przestępstwa popełnione ze względu na orientację seksualną, tożsamość płciową, ekspresję płciową lub cechy płciowe, będą ścigane z urzędu, a kary za nie są surowsze niż kary za porównywalne przestępstwa popełnione bez motywacji opartej na uprzedzeniach”.

Po takiej zmianie prawa może się okazać, że do odpowiedzialności karnej będzie się usiłowało pociągnąć m. in. księży przypominających o grzeszności praktyk homoseksualnych. A jeśli przepisy wejdą w życie, organy ścigania będą zobowiązane, by wszcząć postępowanie nawet bez wniosku osoby poszkodowanej.

Proponowane zmiany ograniczą także wolność badań naukowych, gdyż nie będzie można prezentować takich ich wyników, które np. krytycznie będą oceniać zachowania homoseksualne, np. dla kształtowania i rozwoju osobowości człowieka. (O tym, że tak się dzieje, świadczy wiele faktów z USA i Europy Zachodniej). Uderzą wreszcie w konstytucyjne zasady wolności religijnej i bezstronności państwa w kwestiach religijnych i światopoglądowych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Milewski do rolników: nie wierzcie tym, którzy zasiewają ziarna ateizmu

2019-09-15 15:37

eg / Święte Miejsce (KAI)

O tym, aby nie wierzyć tym, którzy chcą na polskiej wsi zasiewać ziarna ateizmu, przestrzegł bp Mirosław Milewski w Świętym Miejscu w diecezji płockiej, gdzie przewodniczył Eucharystii z okazji dożynek regionalnych. Pobłogosławił także przyniesione przez rolników na święto plonów wieńce dożynkowe i chleb.

B. Sztajner/Niedziela

W swojej homilii bp Mirosław Milewski odwołał się do zwyczaju dzielenia się podczas dożynek chlebem. Zachęcił, aby dzielić się z innymi dobrymi rzeczami. - Nie ulegajmy w głębi duszy tym, którzy chcą nam zohydzić Boga, wiarę i Kościół, i skutecznie sączą do naszych uszu strugę nienawiści do księży i biskupów, bo według wielu współczesnych medialnych autorytetów, kapłan to już nie jest ktoś, kto udziela sakramentów, spowiada, udziela Komunii św., ale człowiek słaby duchowo i zepsuty moralnie – powiedział.

Biskup poprosił też, aby wierni nie ulegali tym, którzy mówią, że „Bóg jest wszędzie”, więc niedzielna Msza św. jest niepotrzebna. By nie zapominali o poście w każdy piątek, rezygnowali z dyskoteki w piątek czy zakupów w niedzielę. Zaznaczył, że krzyżyk zawieszony na szyi powinien kojarzyć się z symbolem odkupienia Syna Bożego, a nie modną biżuterią.

- Niech nie będzie nam obojętne, jaką Maryja ma aureolę, czy dzieciom w szkole mówi się o mamie i tacie, czy o dwóch tatusiach. Niech nam zależy, żeby syn czy córka chodzili na lekcje religii. Obudźmy się z letargu duchowej niemocy – wołał bp Milewski w Świętym Miejscu.

Biskup podkreślił też, że polski chłop, polski rolnik jest nie tylko żywicielem narodu, ale też jego obrońcą: jest wierny wartościom chrześcijańskim, nie odpowiadają mu liberalne nawoływania do samowoli, wybiera zasady oparte na tradycji i wierze - buduje na skale, którą jest Bóg.

- Polski chłop odrzuca pseudowartości, narzucane przez różne ideologie. Historia, wspólnota i tradycja wciąż mają dla niego nadrzędne znaczenie. Dlatego w was polskich rolnikach widzimy nadzieję na ocalenie Polski, jaka jest nam bliska i jaką kochamy – Polski chrześcijańskiej i wiernej Bogu. Polska wieś ma w sobie wciąż Bożego Ducha – stwierdził hierarcha.

Duchowny modlił się też, aby polska wieś nie poddała się różnym procesom i zjawiskom, które prowadzą do niewiary, do dekompozycji chrześcijańskiej Polski: - Nie wierzcie telewizyjnym i internetowym wichrzycielom, którzy zasiewają na naszej polskiej obce nam ziarna ateizmu. Brońcie się przed antykościelną histerią, modną w wielu środowiskach czy redakcjach. Bez Boga nie ma i nie może być polskiej wsi – głosił bp Milewski.

W programie dożynek regionalnych w Świętym Miejscu odbył się również konkurs na najpiękniejszy wieniec oraz na tradycyjną potrawę ziemi przasnyskiej, występ laureatów „Sołtysiady 2019”, występ lokalnych zespołów folklorystycznych i wiele innych atrakcji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzwon „Pamięć i Przestroga” w Wieluniu

2019-09-16 01:58

Maciej Orman

Na zrekonstruowanych fundamentach wieluńskiej fary metropolita częstochowski abp Wacław Depo poświęcił w niedzielę 15 września dzwon „Pamięć i Przestroga”. Dzwon jest darem prezydenta Andrzeja Dudy dla Wielunia, który Niemcy zbombardowali 1 września 1939 r., rozpoczynając II wojnę światową.

Maciej Orman

Uroczystość poprzedziła Msza św. w intencji pokoju w kościele św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. – Niech ten dzwon będzie znakiem sprzeciwu wobec wojny. Niech każde jego uderzenie będzie wyrazem pamięci o tragicznej przeszłości. Niech będzie wołaniem o szacunek dla każdego człowieka – apelował na początku Eucharystii proboszcz parafii ks. Adam Sołtysiak.

– Niech ten dzwon nie będzie tylko przestrogą, ale zobowiązaniem w zmaganiu o prawdę o nas samych – kim jesteśmy, od Kogo pochodzimy i do Kogo należymy – mówił w homilii abp Wacław Depo.

– Stajemy dzisiaj przy ołtarzu, aby potwierdzać swoją tożsamość i zobowiązywać się do odpowiedzialnego życia. Bo o ile pamięć woła o prawdę, to przestroga woła o odpowiedzialność już nas samych w imię tych, którzy zginęli – kontynuował metropolita częstochowski.

– Podczas lektury Starego i Nowego Testamentu doświadczamy tej gorzkiej prawdy, że ile razy człowiek odstąpi od Boga, staje się ludobójcą – podkreślił hierarcha.

– Wobec każdego dramatu historii, również dramatu II wojny światowej, trzeba uznawać Chrystusa za jedyną drogę do życia wiecznego – zakończył abp Depo.

Po Mszy św. uczestnicy uroczystości zgromadzili się na zrekonstruowanych fundamentach wieluńskiej fary. W swoim przemówieniu burmistrz Wielunia Paweł Okrasa nawiązał do niedawno obchodzonej 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. – Dźwięk dzwonu powinien też być dźwiękiem pojednania między Polską a Niemcami. Jestem głęboko przekonany, że Wieluń był kolejnym krokiem na tej drodze – powiedział Paweł Okrasa. –Dziękuję prezydentowi Andrzejowi Dudzie, że ofiarował ten dzwon naszemu miastu – dodał burmistrz.

– Są takie chwile w dziejach narodu, w których słowo powinno zamilknąć, a powinny bić dzwony – ku przerażeniu dla ogromu zbrodni dokonanych w imię nienawiści na bezbronnych Polakach w Wieluniu i wielu miejscach świata i ku napomnieniu, abyśmy się tej nienawiści wyzbyli, abyśmy budowali piękną przyszłość w oparciu o miłość Boga i człowieka – powiedział wicemarszałek Senatu prof. Michał Seweryński. – Czcijcie pamięć poległych. Przestrzegajcie tych, którzy będą budować naszą przyszłość. Niech budują ją w imię pokoju – zaapelował.

Dopełnieniem uroczystości był koncert arii operowych w wykonaniu zespołu „Sonori” w sali widowiskowej Wieluńskiego Domu Kultury.

Dzwon „Pamięć i Przestroga” został odlany 1 sierpnia br. Po raz pierwszy zabrzmiał w Wieluniu 1 września podczas obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem