Reklama

Od Boga dostałem dużo

Niedziela zamojsko-lubaczowska 1/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Anna Ozdoba: - Skąd wziął się pomysł na zinterpretowanie „Tryptyku rzymskiego” Jana Pawła II?

Stanisław Sojka: - W styczniu 2003 r. pojawił się pierwszy nakład Tryptyku rzymskiego wydawnictwa Św. Stanisława. W marcu zadzwonił mój znajomy, młody, wrażliwy człowiek i zasugerował mi skomponowanie muzyki i nagranie płyty.

- To było ogromne przedsięwzięcie, taki muzyczny eksperyment. Jak pracuje się nad tak trudnym utworem?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Uważałem, że to będzie tom wierszy, wybiorę sobie kilka utworów i napiszę muzykę, okazało się, że są trzy medytacje, „trójcałość”. Byłem zaskoczony. Ja jestem melodykiem, wprawnym w pisaniu melodii, nigdy nie wyobrażałem sobie, że mogę komponować coś większego niż piosenka. Kiedy nagrałem pierwszą część - Strumień, okazało się, że to jest utwór 8,5-minutowy i znowu zdziwiłem się - Strumień był kompaktowy, stosunkowo krótki i jednolity. Wiedziałem, że z drugą i trzecią częścią będzie trudniej. Druga część - Medytacje nad Księgą Rodzaju na progu Kaplicy Sykstyńskiej jest niezwykle złożona, jest tam pryzmat Sykstyny, Michała Anioła i tego, co on stworzył, ta medytacja pełna jest teologii kapłańskiej. Dlatego dokonałem samowolnego, ale odpowiedzialnego pominięcia. Są tam również ustępy bardzo osobiste, na przykład takie zdanie: „Te słowa czytałem codziennie, przekraczając bramy mojego gimnazjum w Wadowicach”. To jest tekst, który może powiedzieć autor albo aktor, który ewentualnie odgrywa rolę autora, a ja jako śpiewak jestem pierwszą osobą, gdy śpiewam, to nie cytuję, nie mogę podawać się za kogoś innego - śpiewam za siebie. Trzecia część - Wzgórze w Krainie Moria powstała już po nagraniu Strumienia i w trakcie nagrywania drugiej części. To piękna historia Abrahama i jego syna Izaaka, jego posłuszeństwa, wiary, miłości i przymierza, jakie zawarł z nim Bóg.

- Miał Pan okazję zaprezentować fragmenty „Tryptyku” Janowi Pawłowi II z okazji jego imienin, co Pan wtedy czuł?

- To był szczyt moich marzeń, ale efekty spotkania z Papą to jest coś, co dopiero ujawnia się, co będzie owocować, ponieważ w momencie, kiedy człowiek tam jest, wydaje się to takie normalne, oczywiste. Kiedy natomiast podeszliśmy do Jana Pawła II, gdy nas przedstawiono byłem wzruszony, ukląkłem i byłem w stanie powtarzać tylko: „dzięki Ci, Ojcze, dzięki Ci Ojcze...”. A Papa spojrzał na mnie i powiedział z trudem: „Brawo”, byłem jak przeszyty. Ojciec Święty był już słabiutki, na wózku, cierpiący, ale jego spojrzenie było pełne mocy i dobroci. To była cała prawda o jego postawie. Był kochający i wymagający.

- Co chciałby Pan przekazać ludziom, wykonując ten utwór?

- Jestem po to, aby podawać te wyjątkowe słowa Tryptyku rzymskiego. Wszystkie prace teologiczne, encykliki... one będą studiowane, to kategoria intelektualna, obiektywna, a poezja poza ładunkiem intelektualnym pokazuje człowieka zmysłowego, cielesnego, który wątpi, cieszy się, smuci. To wszystko słychać w Tryptyku, tu jest Papa - Następca św. Piotra, który sam był poetą. To taka jego relikwia na Trzecie Tysiąclecie.

- A jaki jest Pana osobisty stosunek do „Tryptyku rzymskiego”?

Reklama

- Ilekroć śpiewam te słowa: „Co mi mówisz górski strumieniu, w którym miejscu się ze mną spotykasz”, to tak, jakbym naprawdę czuł Karola Wojtyłę w pobliżu. Tym moim przekonaniem i moimi odczuciami także chcę się podzielić. Moja mama, kiedy wysłuchała Tryptyku, przyznała, że to bardzo ważne, że ja to zrobiłem, ona zrozumiała dzięki temu pewne sformułowania, przez które nie mogła przejść, czytając książkę. Jest to typowe dzisiaj, na wnikliwe czytanie czas mają poeci, artyści, którzy po to są, to ich praca. Ludzie, którzy zarabiają na chleb w inny sposób, są w ciągłym biegu, mają mniej czasu. Łatwiej jest im zrozumieć tekst, kiedy ktoś go przeczyta lub zaśpiewa.

- Wyśpiewał Pan również takie piękne słowa: „Życie nie tylko po to jest, by brać”. Co to znaczy dziś, mieć dobre życie, kiedy pokazuje nam się, że lepiej więcej mieć, niż bardziej być?

- Myślę, że wszystko jest sprawą wyboru. Odkąd otrzymaliśmy wolną wolę, możemy decydować. Ja ostatnio jestem sceptyczny wobec mediów, dlatego że one nie są zainteresowane tym, co dobre. Co dzień mamy do czynienia z informacją, w której musi być jakaś kontrowersja. Nie pokazuje się, a jeśli już to rzadko, tych tysięcy ludzi, którzy walczą o swoją duszę dzień w dzień, pracują ciężko na chleb, potrafią mimo ciężarów życia uśmiechać się i być dobrymi rodzicami. Ja jeżdżę dużo po Polsce i widzę wspaniałych Polaków. Uważam, że jest o wiele więcej dobra, niż nam się wydaje. To nie znaczy, że wszystko jest w porządku, spotyka się ludzi, którzy nie poradzili sobie, są zagubieni, samotni. I tutaj należy pamiętać o nauce Jana Pawła II - każdy może i każdy powinien pochylać się nad tym najmniejszym. Nie róbmy z Jana Pawła II ikonki, wisiorka na łańcuszku, pamiętajmy, jakie było jego życie, co on zaświadczał i uczmy się przekładać to na nasze życie.

- Czego można Panu życzyć?

- Są takie słowa: „Cóż mi przyjdzie, choćbym cały świat zdobył, a na duszy szkodę poniósł”, zaczyna to do mnie docierać, mam kilkoro przyjaciół, którzy mają kłopoty ze zmysłami. Kiedy boli nas jakiś narząd, to cierpimy, ale jak musi cierpieć ktoś, kto zdaje sobie sprawę z tego, że nie panuje nad sobą, jego dusza jest w ciągłym napięciu, a środka przeciwbólowego nie ma. Ja chciałbym w przytomności umysłu dojść do kresu. Od Boga dostałem dużo, wszystko, co chciałem, ale życzyłbym sobie, żebym tak długo, jak będę żył, mógł robić to, co robię, jeśli już nie śpiewać, to komponować i grać.

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

[ TEMATY ]

Nakazane święta kościelne

Karol Porwich/Niedziela

Publikujemy kalendarz uroczystości i świąt kościelnych w 2026 roku.

Wśród licznych świąt kościelnych można wyróżnić święta nakazane, czyli dni w które wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy świętej oraz do powstrzymywania się od prac niekoniecznych. Lista świąt nakazanych regulowana jest przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Oprócz nich wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy w każdą niedzielę.
CZYTAJ DALEJ

Czy w Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski obowiązuje nas udział we Mszy św.?

[ TEMATY ]

Msza św.

3 Maja

Karol Porwich / Niedziela

W uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, choć wskazany jest udział we Mszy św., nie jest obowiązkowy, gdyż nie jest to tzw. święto nakazane.

Wśród licznych świąt kościelnych można wyróżnić święta nakazane, czyli dni w które wierni zobowiązani są od uczestnictwa we Mszy świętej oraz do powstrzymywania się od prac niekoniecznych. Lista świąt nakazanych regulowana jest przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Oprócz nich wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy w każdą niedzielę.
CZYTAJ DALEJ

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie zdziwione

2026-04-30 20:58

[ TEMATY ]

31 spojrzeń Maryi

pl.wikipedia.org

Alessandro Allori, "Zwiastowanie"

Alessandro Allori, Zwiastowanie

Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.

To spojrzenie Maryi jest zaskoczone. Bóg przychodzi nie tak, jak się można się spodziewać. Nie wpisuje się w nasze schematy. Zdziwienie może być początkiem wiary – jeśli zamiast je odrzucić, pozwolisz mu zostać.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję