Ks. Dariusz Gronowski: - Jak ocenia Pani zaangażowanie lubuskich harcerzy w wędrówkę Betlejemskiego Światła Pokoju?
Hm. Elżbieta Maciejewska: - Bardzo dobrze. Choć z drugiej strony, wędrówka i sama idea Betlejemskiego Światła Pokoju jest trudna do oceny. Trzeba na nią patrzeć w kategoriach służby, którą od 15 lat lubuscy harcerze podejmują. Myślę, że ich zaangażowanie jest naprawdę bardzo duże i dzięki temu na przestrzeni wielu lat dopracowaliśmy się różnych ciekawych rozwiązań i z roku na rok wzbogacamy nasze pomysły na to, jak dotrzeć z Betlejemskim Światłem do różnych miejsc i w jakiej formie je przekazywać.
- Zatem w jakiej formie jest ono przekazywane?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
- Po pierwsze, przekazujemy to Światło, wykorzystując elementy związane ze świętami, jak choćby wigilie harcerskie. Drugim takim elementem są wydarzenia związane z inicjatywami samorządów, jak wigilie miejskie czy inne uroczystości związane z obchodem świąt Bożego Narodzenia. Tam też pojawiają się harcerze ze Światełkiem. Patrząc z punktu widzenia historycznego, 15 lat temu rozpoczynaliśmy skromnie. Z biegiem lat Światło trafia w coraz więcej miejsc: do kościołów, do instytucji, do władz, do miejsc szczególnych, gdzie harcerze pełnią służbę, jak: szpitale, oddziały dziecięce, hospicja, ośrodki pomocy społecznej. Okazją do przekazywania Betlejemskiego Światła stała się inicjatywa podjęta wspólnie z Radiem Zachód pod hasłem: Mikołaj. W tym roku będzie to akcja „Niewidzialnej ręki”, związana z przekazywaniem dzieciom w trudnej sytuacji prezentów w okresie świątecznym. Są też inne formy. Cieszę się, że podobnie jak w poprzednich latach harcerzom udaje się być św. Mikołajami.
- Jaką drogą Betlejemskie Światło Pokoju trafia do naszej diecezji, do naszego województwa?
- Nasi harcerze już po raz kolejny odbierają je z Poznania, z zaprzyjaźnionej chorągwi. Do tej pory wielkopolscy harcerze jeździli po ten ogień bezpośrednio do Wiednia. W tym roku będzie trochę inaczej, wybiorą się na polanę przy ośrodku harcerskim na Głodówce, gdzie polscy harcerze przyjmą ogień od skautów słowackich, którzy z kolei odbierają go od skautów austriackich. Stamtąd Betlejemskie Światło przywiezione zostanie do Poznania, a my jesteśmy zaproszeni na uroczystość przekazania go społeczeństwu Poznania, która odbywa się 18 grudnia w godzinach porannych. Stamtąd przywieziemy je do Zielonej Góry.
Po naszych uroczystościach centralnych 18 i 19 grudnia w Zielonej Górze i w Gorzowie Wlkp. nasze reprezentacje zabierają Światełko do swoich środowisk i roznoszą je w różne punkty, głównie do parafii, ponieważ tam płonie ono najdłużej i można je odebrać niemal do ostatniej chwili. W parafiach także łatwiej jest chronić betlejemski ogień.
Warto wspomnieć, że od ubiegłego roku przekazujemy ogień także skautom z Niemiec. Czynią to harcerze ze Słubic, którzy spędzając wspólnie wakacje, utrzymują od lat bliski kontakt ze skautami niemieckimi. Uroczystość przekazania odbywa się z udziałem władz samorządowych Słubic i Frankfurtu nad Odrą.
Reklama
- Ilu harcerzy z lubuskiej chorągwi jest zaangażowanych w to dzieło?
- Trudno to zliczyć. Jest nas blisko 4900 zuchów, harcerzy i instruktorów. Idea Betlejemskiego Światła Pokoju jest bliska wszystkim. W ostatnich latach dopracowaliśmy się nawet sprawności harcerskiej związanej z ideą Światła. Jest to „Strażnik Betlejemskiego Światła”. Scenariusze zbiórek ostatnich dni grudniowych chyba we wszystkich drużynach są poświęcone Betlejemskiemu Światłu Pokoju.
- Czy Pani jako komendantka niesie Światło osobiście?
- Oczywiście. Pierwszy płomień Betlejemskiego Światła przyjmujemy w Komendzie Chorągwi. Czujemy się odpowiedzialni za jego przechowywanie, czuwamy nad jego światłem. Cenimy sobie jednak fakt, że jego roznoszeniem zajmują się zarówno zuchy, jak i harcerze, którym zawsze towarzyszy instruktor harcerski. To niezwykle piękne i szczególne chwile, których powinni doświadczać właśnie harcerki i harcerze, to chwile, w których mogą poczuć się małą cząstką wielkiej skautowej rodziny, w której tysiące rąk chroni Światło przed zgaśnięciem. Dlatego też to właśnie harcerki i harcerze z naszym wspólnym przesłaniem: „Jedno Światło - Jeden świat” wnoszą Światło na inauguracyjne uroczystości w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela w Zielonej Górze. Jest to zawsze szczególna, wyróżniona grupa, w każdym roku z innego środowiska. W roku ubiegłym byli to harcerze z hufca Sulechów, w tym roku hufca Gorzów Wlkp.
My także niesiemy Światełko, przekazujemy je swoim rodzinom, bliskim, dzielimy się Światełkiem w naszych kręgach instruktorskich, kiedy spotykamy się przy wigilijnym stole z bracią harcerską oraz przyjaciółmi, którzy wspierają nas w naszej służbie.
W Komendzie Chorągwi chronimy betlejemski ogień do ostatniej chwili, do Wigilii, nie utrudniając dzieciom i młodzieży zadań, które muszą wykonać w ramach świątecznych obowiązków. Jestem przekonana, że zaszczyt bycia „Strażnikiem Betlejemskiego Ognia” sprawia im ogromną satysfakcję.
- Dziękuję za rozmowę.
