Reklama

Francuska Akademia Medycyny przeciw in vitro bez ojca

2019-09-23 13:55

vaticannews.va

nadezhda1906/ Fotolia.com

We Francji narasta sprzeciw wobec projektu prawa, które umożliwi zapłodnienie in vitro samotnym matkom i parom lesbijskim. W sobotę poważne zastrzeżenia zgłosiła Francuska Akademia Medycyny. Przypomina ona, że postać ojca odgrywa istotną role w rozwoju dziecka i kształtowaniu jego osobowości.

Zdaniem akademików nowe prawo jest bardziej prawem społecznym niż bioetycznym, dlatego jego ocena nie należy do kompetencji Akademii. Wskazują oni jednak na możliwe konsekwencje medyczne nowego prawa. Niepokój lekarzy budzi fakt, że dopuszcza się poczęcie dzieci z założenia pozbawionych ojca, „co może zagrażać ich rozwojowi psychologicznemu i spełnieniu”. Dlatego Francuska Akademia Medycyny domaga się, aby przeprowadzone zostały badania z zakresu psychiatrii dziecięcej wśród dzieci pozbawionych ojca, między innymi wśród tych, które narodziły się z zapłodnienia in vitro kobietom samotnym lub żyjącym w związku lesbijskim. Zdaniem akademików trzeba tu zastosować zasadę ostrożności, która obowiązuje w przypadkach o wiele mniej ważnych. Francuska Akademia Medycyny podkreśla przy tym znaczenie postaci ojca, który „pozostaje elementem budującym osobowość dziecka, jak o tym przypominają psychiatrzy dziecięcy, pediatrzy i psycholodzy”.

Akademia przestrzega ponadto, że rozciągnięcie in vitro na lesbijki i samotne matki utrudni dostęp do sztucznego zapłodnienia parom heteroseksualnym, które kierowane są na ten zabieg ze względów medycznych. W konsekwencji należy się liczyć z poważnym niebezpieczeństwem komercjalizacji ludzkiego ciała, co ma już miejsce w niektórych krajach ościennych i jest „sprzeczne z podstawową zasadą etyki francuskiej, czyli darmowością daru i niekomercjalizacją ludzkiego ciała” – czytamy w oświadczeniu Francuskiej Akademii Medycyny.

Tagi:
Francja gender LGBT

Francja: parlament za in vitro bez ojca, dobro dziecka pominięte

2019-10-17 18:14

vaticannews.va / Paryż (KAI)

Niższa izba francuskiego parlamentu przyjęła w pierwszym czytaniu ustawę udostępniającą zapłodnienie in vitro parom lesbijskim i samotnym kobietom. Prawicowy przewodniczący senatu oświadczył, że jest „raczej otwarty” na nowe prawo. Przeciwnicy ustawy wskazują, że dobro dzieci, które na mocy prawa pozbawione zostaną ojca, w ogóle nie zostało wzięte pod uwagę.

Vatican News / AFP
Francja: parlament za in vitro

Proces legislacyjny ustawy o in vitro bez ojca to świadectwo ogromnej siły przebicia francuskiego lobby LGBT. Forsowane jest bowiem prawo, któremu sprzeciwiają się zarówno eksperci, jak i społeczeństwo.

We wrześniu poważne zastrzeżenia do ustawy zgłosiła Krajowa Akademia Medycyny. Lekarze wskazali na istotną rolę ojca w rozwoju dziecka i kształtowaniu jego osobowości. Zalecili przeprowadzenie dodatkowych badań z zakresu psychiatrii dziecięcej wśród dzieci pozbawionych ojca, między innymi wśród tych, które narodziły się z zapłodnienia in vitro kobietom samotnym lub żyjącym w związku lesbijskim.

In vitro bez ojca nie ma też poparcia we francuskim społeczeństwie. Jak wynika z badań przeprowadzonych 1 października przez instytut IFOP, 83 proc. Francuzów uważa, że dziecko ma prawo do ojca, a 91 proc. jest zdania, że dziecko powinno być wychowywane przez parę rodziców. Odnośnie do przyjętego wczoraj prawa, 54 proc. badanych uważa, że ich zdanie nie zostało wzięte pod uwagę.

Na ten sam problem zwraca też uwagę sekretarz generalny Episkopatu Francji ks. Thierry Magnin. Jego zdaniem społeczne konsultacje w tej sprawie to tylko pozory.

„Z jednej strony były konsultacje, które poprzedziły pracę zgromadzenia narodowego. Różne nurty filozoficzne i religijne mogły się wypowiedzieć. I było to piękne świadectwo naszej demokracji – powiedział Radiu Watykańskiemu sekretarz generalny Episkopatu Francji. – Z drugiej strony mieliśmy jednak wrażenie, że i tak wszystko zostało już z góry przesądzone. Trzeba to powiedzieć bardzo jasno. Przystąpiono do głosowania bez podjęcia dyskusji nad najważniejszymi problemami, a przede wszystkim, i to nas najbardziej uderzyło, nad konsekwencjami podejmowanych dziś decyzji. Brano pod uwagę jedynie pragnienia, zapotrzebowania współczesnego społeczeństwa. Zastanawiano się, czy współczesna nauka i technika potrafią je zrealizować. Natomiast bardzo mało się mówiło o konsekwencjach dla mających się narodzić dzieci”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezes Trybunału broni aborcji

2019-10-21 11:34

Artur Stelmasiak

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska dąży do umorzenia skargi konstytucyjnej ws. aborcji eugenicznej. A przecież na finiszu kampanii politycy PiS mówili, że czekają na ten wyrok Trybunału.

trybunal.gov.pl

Według ustaleń "Niedzieli" sędziowie chcą orzekać w sprawie aborcji eugenicznej, ale od 2 lat są blokowani przez prezes Trybunału Konstytucyjnego. Wraz z pierwszym posiedzeniem Sejmu wniosek 107. posłów złożony w poprzedniej kadencji sejmu ulegnie dyskontynuacji. Oznacza to, że prawo posłów, które jest zapisane w konstytucji, zostanie skutecznie ograniczone poprzez celową blokadę w organizacji pracy sędziów w Trybunale Konstytucyjnym.

Ustalenia "Niedzieli" o coraz mocniejszej blokadzie w Trybunale Konstytucyjnym w złym świetle stawiają także najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości. To oni przecież w jesiennej kampanii wyborczej do Sejmu mówili, że są za życiem, ale czekają na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. - W tej chwili czekamy na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ ustawowe zagwarantowanie tej kwestii będzie dużo słabszą gwarancją, że ta sprawa zostanie raz na zawsze rozwiązana tak, jak byśmy chcieli, żeby aborcja eugeniczna była niemożliwa.

Dlatego wybraliśmy drogę konstytucyjnego zabezpieczenia - mówił w "Naszym Dzienniku" wicepremier Jacek Sasin.

Wniosek do Trybunału ws. stwierdzenia niekonstytucyjności aborcji eugenicznej trafił w październiku 2017 roku. Początkowo prezes Trybunału Konstytucyjnego mówiła o tym wniosku w superlatywach i że będzie on traktowany poważnie. - Na pewno nie będzie nieuzasadnionych opóźnień. Apeluję do opinii publicznej, aby spokojnie oczekiwać na rozstrzygnięcia. Nadmierne emocje w takich sprawach zawsze przeszkadzają - mówiła Julia Przyłębska w listopadzie 2017 roku.

Niestety dotychczasowa postawa szefowej najważniejszego sądu w Polsce nie ma nic wspólnego z tymi deklaracjami. Tygodnik "Niedziela" już rok temu ujawnił, że prezes Przyłębska celowo blokuje wniosek, który mógłby ocalić życie ponad tysiąca zabijanych dzieci rocznie (https://www.niedziela.pl/artykul/140126/nd/). Niestety po ponad roku dalsze postępowanie pani prezes potwierdziło tylko, że publikacja tyg. "Niedziela" była w 100 proc. prawdziwa.

Także posłowie poprzedniej kadencji byli zaszokowani biernością prezes Trybunału Konstytucyjnego. Pod koniec roku 2018 wysłali do niej list z kategorycznym żądaniem (https://www.niedziela.pl/artykul/39325/Poslowie-zadaja-aby-Trybunal-zajal-sie). "Przeciągające się prace w Trybunale Konstytucyjnym odbieramy z olbrzymim niepokojem. (...) Dotyczy ona bowiem najbardziej podstawowego prawa człowieka, jakim jest prawo do życia" - czytamy w liście podpisanym przez 79. posłów.

W grudniu 2018 roku posłowie dostali odpowiedź od prezes TK, że sprawa "jest w toku postępowania merytorycznego". Dodaje, że "gdy na niejawnej naradzie skład orzekający wyznaczy termin rozpoznania ww. wniosku, zostanie on niezwłocznie opublikowany na stronie internetowej Trybunału". Zdaniem Przyłębskiej, "zarówno w tej, jak i w innych sprawach, które są rozpatrywane przez Trybunał Konstytucyjny, nie ma żadnych opóźnień".

Za czasów rządów Lewicy, AWS i Platformy Obywatelskiej nigdy nie było takiej blokady prac Trybunału Konstytucyjnego ws. tzw. światopoglądowych. W 1997 roku prezes TK prof. Andrzej Zoll doprowadził do przełomowego orzeczenia Trybunału po 5 miesiącach od złożenia wniosku ws. aborcji. Natomiast za czasów prezes Juli Przyłębskiej sprawa praktycznie nie została ruszona po 2 latach od złożenia wniosku, a przecież od dawna Trybunał ma komplet dokumentów z bardzo dobrymi opiniami Marszałka Sejmu i Prokuratora Generalnego. Wszyscy są zgodni co do faktu, że aborcja eugeniczna jest sprzeczna z konstytucją, ale dotychczasowa postawa prezes Trybunału wskazuje, że nie chce ona stanąć po stronie konstytucji. - Niestety wszystko wskazuje, że wniosek posłów będzie umorzony wraz z końcem kadencji sejmu - mówi jeden z naszych informatorów z Trybunału Konstytucyjnego.

Zgodnie z ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, która została zmieniona za czasów rządów PiS, wniosek 107. posłów zostanie umorzony przed zaprzysiężenia nowych posłów 12 listopada. Pani prezes Julia Przyłębska ma więc niewiele czasu by wywiązać się ze swoich konstytucyjnych obowiązków. Przecież już rok temu posłowie pisali w swoim apelu, że przeciąganie prac nad aborcją eugeniczną jest motywowane względami politycznymi, co uderza w wiarygodność Trybunału Konstytucyjnego, ale także posłów – wnioskodawców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Poznań: zmarł prof. Jacek Łuczak, twórca polskiej opieki paliatywnej

2019-10-22 21:41

ms / Poznań (KAI)

W Poznaniu 22 października zmarł prof. Jacek Łuczak, profesor nauk medycznych, założyciel i długoletni prezes Polskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej. Miał 84 lata.

poznan.pl

Prof. Łuczak był twórcą hospicjum Palium w Poznaniu i pierwszej poradni walki z bólem w Polsce.

„Był człowiekiem niezwykłej ofiarności, zawsze blisko chorego. Prawdziwy lekarz, dla którego hospicjum było domem, a człowiek chory, cierpiący miał uprzywilejowane miejsce w jego sercu” – mówi o zmarłym abp Stanisław Gądecki. Metropolita poznański wielokrotnie odwiedzał prowadzone przez prof. Łuczaka hospicjum.

„Profesor zawsze zwracał uwagę na relacje, które powinny nawiązać się pomiędzy chorym a lekarzami i pielęgniarkami oraz kapelanami hospicjum. Podkreślał nieustannie konieczność szacunku wobec człowieka, zwłaszcza umierającego” – zauważa przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Profesor Jacek Łuczak urodził się w 1934 r. w Poznaniu, ukończył studia na Wydziale Lekarskim poznańskiej Akademii Medycznej. Jest autorem ponad 400 prac naukowych, był specjalistą i konsultantem krajowym w dziedzinie medycyny paliatywnej.

W 2019 r. prof. Jacek Łuczak został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem