Reklama

Wiadomości

Prof. Szyszko był obrońcą prawdy

Wielokrotnie miałem okazję rozmawiać i przysłuchiwać się konferencjom naukowym z udziałem śp. prof. Janem Szyszko. I mam nieodparte wrażenie, że był on nieugiętym obrońcą naukowej prawdy. Walczył o prawdę niczym Don Kichote we współczesnym świecie postprawdy.

[ TEMATY ]

wspomnienie

Artur Stelmasiak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera


[zdjecie id="84837"][/zdjecie]

Na salonach światowej ekologii i szczytach klimatycznych jego wystąpienia były nagradzane owacjami na stojąco. Kilkukrotnie był prezydentem COP szczytów klimatycznych ONZ, a jego doświadczenie sprawiało, że potrafił łączyć różne pokolenia uczestników i budować koalicje z wielu stron świata - od krajów z Ameryki Łacińskiej, przez Afrykę i kraje arabskie, aż po Kazachstan. Wszyscy doskonale pamiętamy jego sukces polityczny w 2015 r. nad Sekwaną, gdzie na prośbę Arabii Saudyjskiej prof. Jan Szyszko reprezentował grupę G77 i Chiny. W efekcie na świecie ten polski model spotkał się z uznaniem, czego potwierdzeniem było Porozumienie Paryskie.

Jako naukowiec był sceptyczny wobec teorii wpływu emisji CO2 na ocieplenie klimatu, ale uznał, że musi przyjąć reguły gry klimatycznego salonu. Zaczął więc lobbować, by wszystkie części świata ograniczały tę emisję w równym stopniu. Bo nie może być tak, że Europa zakręci sobie całkowicie prawo do emisji, a państwa z Azji będą tą emisję cały czas zwiększać. Doskonale wiedział, że Europa ma znikomy wpływ na światową emisje CO2, a Ziemię trzeba patrzeć z perspektywy całego globu. Jego zdaniem polityka europejska była prostą drogą do zaciskania sobie pętli hamującej dalszy rozwój gospodarki, a zwłaszcza tej w Polsce, która jest naturalnie oparta na węglu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W swojej karierze był trzykrotnie ministrem i jedną z najlepiej rozpoznawanych postaci politycznych w światowych kręgach ochrony środowiska. Jak nikt inny znał się na polityce ekologicznej, a był także był wybitnym naukowcem. Od zawsze twierdził, że Polska popełniła błąd w traktacie akcesyjnym do UE, bo w naszym bilansie CO2 nie wliczono Lasów Państwowych, które przecież pochłaniają b. dużą ilość węgla z atmosfery. Opublikował wiele prac naukowych, a także prowadził wiele innowacyjnych badań. Organizacje aktywistów "ekologicznych" doskonale wiedziały, że mają do czynienia z wybitnym naukowcem i dlatego nawet nie próbowały z nim dyskutować. Zamiast sporu na argument prowadzono przeciwko prof. Janowi Szyszko kampanie szyderstw za pomocą lewicowych mediów.

Pierwsza fala hejtu na profesora spadała w trakcie pierwszego rządu Prawa i Sprawiedliwości. To był czas, gdy głośno zrobiło się o Dolinie Rospudy. Blokada uniemożliwiła budowę obwodnicy Augustowa i w ten sposób człowiek pierwszy raz przegrał z przyrodą. Spór o Rospudę pokazał, że śp. Jan Szyszko nie tylko był wybitnym profesorem, który miał plan tego, jak wynagrodzić przyrodzie budowę obwodnicy, ale zawsze na pierwszym miejscu stawiał człowieka i jego bezpieczeństwo. Nie może być bowiem tak, że dzieci są rozjeżdżane przez tiry w Augustowie, bo od dzieci ważniejsze są żabki skaczące w Dolinie Rospudy.

Brał udział w wyznaczaniu obszarów chronionych UE Natura 2000. Doskonale wiedział na czym ta ochrona polega. Polska zobowiązała się do ochrony cennych siedlisk i ich bioróżnorodności. Jeszcze jako poseł opozycji po 2007 roku zaangażował się w walkę o ochronę Puszczy Białowieskiej, bo widział i wiedział, że ten wyjątkowy las jest zagrożony przez kornika drukarza, a skutkiem tego jest zanikanie cennych siedlisk chronionych przez program Natura 2000. Niestety w czasach rządów PO-PSL słuchano bardziej organizacji aktywistów "ekologicznych" niż naukowców z Lasów Państwowych i gradacja kornika drukarza rozrosła się do monstrualnej skali. Na terenach lasów gospodarczych Puszczy Białowieskiej ofiarą korników były miliony drzew.

Reklama

Jako minister środowiska w rządzie Beaty Szydło prof. Jan Szyszko zajął się ratowaniem Puszczy. Jako doświadczony profesor i leśnik wiedział, że jedyną skuteczną bronią w walce z kornikiem jest usuwanie zainfekowanych drzew. Niestety zaczęły się protesty aktywistów, które były wzmacniane przez lewicowe media. Na profesora regularnie wylewano wiadra pomyj z kłamstwami i szyderstwami. Aktywiści przy wsparciu politycznej opozycji sprawili, że Puszczą Białowieską zajęła się Komisja Europejska.

Doskonale pamiętam ten spór o Puszcze, gdy minister zapraszał ekspertów z KE, ale nikt nie przyjeżdżał. Przeprowadził największe w historii badania Puszczy Białowieskiej, zorganizował dziesiątki konferencji prasowych i sesji naukowych. Prof. Jan Szyszko był uzbrojony w twarde dowody naukowe, że bark ingerencji człowieka w Puszczy Białowieskiej powoduje znikanie chronionych siedlisk, gatunków oraz zmniejsza się bioróżnorodność tego lasu. Sprawa Puszczy Białowieskiej przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej pokazała, że argumenty naukowe przedstawione z matematyczną precyzją, niewiele kogokolwiek obchodzą.

Profesor Jan Szyszko był uśmiechniętym, ciepłym i gościnnym człowiekiem. Wielu dziennikarzy mogło się o tym przekonać, gdy pokazywał swoją stację badawczą w Tucznie, gdzie prowadził innowacyjne badania nad zwiększaniem pochłaniania węgla przez środowisko naturalne. Oczywiście te jego badania były wyśmiewane, tak jak wyśmiewano bardzo udaną i efektywną inwestycję w toruńską geotermię. - Gdyby takie rozwiązanie było w Gdańsku, gdzie niepodzielnie rządzi Platforma Obywatelska, to byłaby sztandarowa inwestycja, którą politycy chwaliliby się w całej Europie - mówił profesor w rozmowie ze mną.

Reklama

Profesor był także wybitnym znawcą chrząszczy. Posiadał kolekcję ponad 50 tys. tych owadów. Kochał lasy i łowiectwo i chyba ta ostatnia pasja najbardziej zaszkodziła mu politycznie w czasach post prawdy. Gdy w rozmowach ze zwykłymi ludźmi broniłem prof. Jana Szyszko, zawsze na końcu dyskusji pojawiał się argument: Jak ktoś, kto poluje na zwierzęta może być dobrym ministrem środowiska?

Otóż może, być, a nawet minister myśliwy jest znacznie lepszy. Niestety w rozhisteryzowanym świecie postprawdy trudno wytłumaczyć ludziom, że człowiek musi regulować także środowisko dzikich zwierząt, bo one same sobie nie poradzą, co najlepiej pokazuje historia z nadmiarem dzików na polach i w lasach... Chyba, że wszyscy Polacy się z Polski wyprowadzą, a na naszym terenie odbuduje się prastara Puszcza. Rozsądek i wiedza naukowa w patrzeniu na środowisko naturalne to najważniejsza lekcja, którą nam pozostawił śp. prof. Jan Szyszko.

Profesor po prostu potrafił bronić prawdy nawet wtedy, gdy nie była ona popularna. I szkoda, że takich ludzi jak on jest coraz mniej w polskiej nauce, a zwłaszcza w polskiej polityce. Panie Profesorze Darz Bór i Szczęść Boże na nowa drogę, ale tu w Polsce będzie Pana bardzo brakować.

2019-10-09 19:26

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oddana bez reszty Bogu i Maryi

Niedziela świdnicka 7/2022, str. VII

[ TEMATY ]

wspomnienie

Archiwum prywatne

Jeszcze za ziemskiego życia siostra Zofia wspominała, że o losach świata decydują ciche miejsca modlitwy

Jeszcze za ziemskiego życia siostra Zofia wspominała, że o losach świata decydują ciche miejsca modlitwy

Wypełniona po brzegi zamojska katedra stała się miejscem ostatniego pożegnania Zofii Szczur, wieloletniej organizatorki modlitewnych spotkań różańcowych.

Pasterz zamojsko-lubaczowski, kapłani z różnych diecezji, rodzina oraz młodzież i wierni z wielu ruchów i wspólnot katolickich, 3 lutego br. pożegnali animatorkę licznych, diecezjalnych Jerych Różańcowych.
CZYTAJ DALEJ

Przebaczenie jest aktem, który rozcina więzy

2026-08-18 10:41

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Spór o mięso ofiarowane bożkom (eidōlothyta) był w Koryncie codziennością. Mięso z ofiar trafiało na targ i na uczty, a chrześcijanin co krok stawał przed pytaniem, czy wolno mu jeść. Paweł zaczyna od zdania, które przerasta okazję, z jakiej padło: „wiedza nadyma, miłość buduje”, po łacinie scientia inflat, caritas aedificat. Sam Apostoł przyznaje przecież rację „mocnym”. Bożek jest niczym, Bóg jest jeden, a pokarm sam z siebie nie przybliża ani nie oddala od Boga. Problem leży w tym, co człowiek z wiedzą robi. Czy używa jej jak muru, zza którego patrzy z góry, czy jak domu, do którego zaprasza słabszych.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV ustanowił Rok Jubileuszowy w Guadalupe

2026-09-10 15:57

[ TEMATY ]

Matka Boża z Guadalupe

Grażyna Kołek

Matka Boża z Guadelupe

Matka Boża z Guadelupe

Z okazji 50. rocznicy poświęcenia nowej Bazyliki NMP z Guadalupe, Papież ustanowił Guadalupański Rok Jubileuszowy, którego obchody rozpoczną się 12 października. Informację tę przekazał prymas Meksyku kard. Carlos Aguiar Retes.

Jak informuje hierarcha, Ojciec Święty za pośrednictwem Penitencjarii Apostolskiej ustanowił Guadalupański Rok Jubileuszowy, który będzie obchodzony w związku z pięćdziesięcioleciem poświęcenia nowej Bazyliki Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe i przeniesienia do niej słynącego łaskami wizerunku Matki Bożej, które miało miejsce 12 października 1976 r.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję