Reklama

Oazowy dzień wspólnoty u św. Zygmunta

2019-10-15 15:49

Maciej Orman

Facebook/parafia św. Zygmunta

„Moja niewola i moja wolność” – pod takim hasłem w najbliższą niedzielę 20 października w parafii pw. św. Zygmunta w Częstochowie odbędzie się rejonowy dzień wspólnoty Ruchu Światło-Życie

Program

9.00 Zawiązanie wspólnoty, modlitwa (aula na plebanii)

9.30 Katecheza – ks. Jacek Marciniec

Reklama

10.40 Spotkania w grupach

11.30 Namiot Spotkania

12.00 Eucharystia

13.00 Agapa (ciepły posiłek)

Organizatorzy zapewniają opiekę nad dziećmi od godz. 9.30 do 12.00.

Podczas Eucharystii będzie można przystąpić do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka.

Tagi:
Kościół oaza

W międzypokoleniowym kręgu

2019-09-17 14:31

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 38/2019, str. 4

I choć przybyło im lat, to przybyło również wiedzy, mądrości, zmartwień, radości i obowiązków, życiowych doświadczeń, zmarszczek na twarzy... Jednak każdy poczuł się tutaj, jakby czas cofnął się o jakieś 20, 30, a nawet 40 lat

Agnieszka Raczyńska
„Iskierka przyjaźni” zatoczyła oazowe koło

W święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny 8 września br. Oaza Syberka jakby narodziła się na nowo. A to za przyczyną I Międzypokoleniowego Zlotu Oazowiczów, który odbył się w parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny na będzińskim osiedlu Syberka.

Mszy św. przewodniczył emerytowany proboszcz parafii św. Stanisława Kostki ks. prał. Kazimierz Bednarski, nieprzypadkowo zaproszony na to spotkanie przez ks. prob. Zygmunta Skipirzepę. Ks. Kazimierz był bowiem jednym z pierwszych wikariuszy powstającej na Syberce parafii, któremu sprawy ówczesnych oazowiczów obce nie były. Nie przypadkiem też gospodarz miejsca wybrał do wygłoszenia Bożego słowa proboszcza parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Wysokiej, ks. Jacka Michalaka, w którym oazowy płomień pali się do dzisiaj. Eucharystię współkoncelebrował ks. Zygmunt Skipirzepa oraz wikariusz parafii ks. Szymon Wojciechowski.

Oaza Syberka

Z ks. Jackiem Michalakiem, moderatorem oazy w latach 1990-96, oazowa młodzież z Syberki przeżyła chwile, które do dziś wspominają z wielką radością i wzruszeniem. Jak to powiedział kaznodzieja: „To były szalone lata 90.!”. Pewnie nie tylko ks. Jackowi wróciły wspomnienia, przychodziły na myśl kolejne osoby, przypominały się wspólne przeżycia, które można by umieścić pod szyldem Oaza Syberka, a które wyznaczały kolejne etapy roku liturgicznego i nie tylko.

– Były wspólne Eucharystie, Drogi Krzyżowe, spektakle tematyczne związane z okresami liturgicznymi, godziny wspólnego śpiewu liczone w wielu setkach, wakacyjne wyjazdy na rekolekcje do Koniny, Łącka, Ochotnicy, Bukowiny... Pielgrzymki z grupą nr 2 na Jasną Górę, grille, kuligi, zabawy, mecze piłki nożnej i wiele, wiele innych. Wczoraj, gdy oglądałem zdjęcia z tamtych czasów, miałem łzy w oczach i ściśnięte gardło ze wzruszenia. Za dużo treści, za dużo emocji, za dużo przeżyć, które zmieściliśmy w tym czasie – od 1990 do 1996 r., w moim przypadku, ale każdy z kapłanów, który prowadził oazę na Syberce, mógłby wyznaczyć tu inną datę – zaznaczył ks. Michalak.

Zwróć twarz ku Słońcu

Kaznodzieja przypomniał też jednego z oazowiczów, który kiedyś wypowiedział pewne afrykańskie przysłowie: „Odwróć twarz ku słońcu, a cień pozostanie z tyłu”. – Jakiekolwiek by nie było Twoje doświadczenie z tego minionego czasu bycia poza Oazą, to może warto by dziś na nowo zwrócić twarz ku Słońcu, którym jest Jezus Chrystus – po to, by kolejny raz doświadczyć podniesienia na duchu i by cienie naszego życia pozostały z tyłu za nami. W jakimkolwiek miejscu życia jesteś, niezależnie od ilości cieni, które Cię spowijają, warto dziś na nowo podnieść wzrok na Tego, który zawsze jest blisko, a szczególnie teraz na Eucharystii, aby Jego Duch spoczął na nas i odnowił nasze oblicza – powiedział kaznodzieja.

W ramionach ojca

Międzypokoleniowe spotkanie oazowiczów możliwe było dzięki inicjatywie proboszcza parafii ks. Zygmunta, który po pierwszym, niezwykle pięknym i wzruszającym spotkaniu zaznaczył, że będą kolejne. I na koniec jeszcze jeden człowiek, dzięki któremu oazowicze na Syberce mogli istnieć, rozwijać się i czuć się bezpiecznie. Mowa o oazowym ojcu, proboszczu z Syberki, ks. prał. Stefanie Gibale. – Dziękujemy Ci Księże Prałacie, że zawsze byłeś i jesteś po naszej stronie. To wszystko niech będzie na chwałę Bożą i ku pożytkowi ludzi – zakończył ks. Jacek.

Po coś!

Trzy pokolenia oazowiczów z Syberki powróciły do źródła. Niektórzy z nich przejechali wiele kilometrów, by uczestniczyć w niedzielnej Eucharystii i spotkaniu po latach, by wrócić do korzeni, uklęknąć jak się klęka przy źródle, aby wyjechać umocnionym i z takim niezachwianym przekonaniem, że tamte aktywne lata Oazy na Syberce z całym bagażem doświadczeń i przeżyć były po coś.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tau: Jezus nie jest miłym wujkiem i grzecznym koleżką

2019-11-10 14:35

fb.com/tau.bozon

Zdarza się, że ktoś mówi ,,Jezusek załatwi sprawę''. Blesik i po sprawie. W naszym Kościele panuje bardzo niebezpieczne rozluźnienie. Takie ,,łorszipowe peace&love''. Trzeba to zmienić, zanim to zmieni nas - pisze na swoim profilu FB raper Tau

fb.com/tau.bozon

Prezentujemy całość treści wpisu kieleckiego rapera:

"Problem wiąże się ściśle z Obrazem Boga jaki nosimy w sercach i umysłach. Wmówiono nam, że Jezus, to taki zawsze ,,miły Bóg i człowiek'', który w każdej sytuacji jest delikatny i nie ważne co by się działo pogłaszcze po główce i powie: nic się nie stało, to nie Twoja wina. Wszystkich przyjmie, każdego wysłucha i nie ma granic Jego ,,uprzejmości''.

Tymczasem naśladowanie Jezusa oznacza, że czasami trzeba wpaść z biczem i powywracać stoły. Należy huknąć, powiedzieć coś ostro i upomnieć. To jest obraz prawdziwej Miłości, która nie jest pobłażliwa, a wymagająca. Bóg jest dobrym i kochającym Ojcem. Jego Miłosierdzie jest nieskończone, ale należy to poprawnie interpretować.

W Psalmie 145 czytamy: Pan jest łagodny i miłosierny, * nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, * a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył. ... ale to oznacza również, że bywa surowy. Czasami nawet bardzo.

św. Faustyna Kowalska mówiła, że ,,jednym okiem widzi Boże Miłosierdzie, a drugim Sprawiedliwość''. Jak to można przenieść na realia naszego życia ? Gdy grzeszymy, Pan nas upomina i przypomina, że Jego Miłosierdzie jest zawsze dostępne w Sakramencie Pokuty i Pojednania. On zostawia 99 sprawiedliwych i szuka tego jednego, zagubionego. Nawołuje, prosi i zachęca. Przez wydarzenia, ludzi. Przez Kościół. Ale przychodzi taki moment, że serce człowieka jest tak zatwardziałe, że odrzuca tę Bożą Miłość. Wtedy Boży gniew rozpala się nad grzesznikiem i pojawia się konkret. ,,Naród, który zabija swoje dzieci jest Narodem bez przyszłości'' - św. Jan Paweł 2.

Może pojawić się też taka sentencja - nawróć się grzeszniku, bo złamałeś 7 przykazanie, a to prowadzi do WIECZNEGO POTĘPIENIA. Otwórz uszy na te słowa: ,,Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.'' Mt 24, 46-51

Każde go ćwiartować ? Płacz i zgrzytanie zębów ? Obudźmy się, bo piekło istnieje. Jeśli ludzie nie przestaną mordować dzieci w łonach matek (42 miliony rocznie wg oficjalnych danych) to krew tych dzieci, która głośno woła z ziemi o pomstę do Nieba, wywoła w końcu sprawiedliwość. I to dotyczy NAS WSZYSTKICH (mężczyzn, którzy zachęcają kobiety do aborcji, kobiet, które te aborcje popełniają, aborterów, którzy je wykonują, prawodawców, którzy do tego dopuszczają i nas świadomych i wierzących, którzy milczymy na ten temat!) : Albo spalimy te winy w ogniu pokuty albo w ogniu jakiegoś strasznego kataklizmu. Nie daj Boże."

CZYTAJ DALEJ

Reklama

IPN złożył zażalenie dot. umorzenia sprawy prowokacji SB wobec bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2019-11-16 21:38

Radio Maryja

Do warszawskiego Sądu Apelacyjnego wpłynęło zażalenie Instytutu Pamięci Narodowej dotyczące umorzenia sprawy prowokacji wobec bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Chodzi o postępowanie wobec oskarżonych o podrzucenie w 1983 roku przez SB do mieszkania kapłana materiałów go obciążających.

Archiwum

W październiku Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że przestępstwa zostały popełnione i że były zbrodniami komunistycznymi, ale nastąpiło przedawnienie.

Prokuratorzy IPN nie zgodzili się z tą oceną sądu. Według nich prowokacja na Chłodnej stanowiła zbrodnię przeciwko ludzkości, które się nie przedawniają.

Prof. Jan Żaryn, historyk, odnosząc się do sprawy ocenia, że jej dalszy bieg zależy od kwestii woli, a nie jednoznacznego kwalifikowania prawnego.

– Po stronie sądu widać, że takowej woli nie ma, aby podtrzymać tę możliwość orzekania w sprawach dotyczących przestępstw szczególnie z lat stanu wojennego i późniejszych. Zapewne w rzeczywistości prawnej sąd potrafi udowodnić, że takich możliwości nie posiada. Moim zdaniem nie posiada bardziej woli niż możliwości. Tak to trwa od 1989 roku. Wola to jest bardzo trudna kategoria do udowodnienia, oceny, bo to przecież zależy od ludzi, którzy gdzieś w swym sumieniu albo pracują na rzecz sprawiedliwości albo tez uchylają się od tego zadania – wskazuje prof. Jan Żaryn.

Zabójców ks. Popiełuszki w sprawie tzw. prowokacji na Chłodnej oskarżył pion śledczy IPN. Oskarżeni nielegalnie weszli do mieszkania kapłana przy ul. Chłodnej w Warszawie i pozostawili w nim amunicję, materiały wybuchowe oraz ulotki i wydawnictwa, których posiadanie było wtedy zabronione.

Następnie SB doprowadziło do ich ujawnienia w wyniku przeszukania mieszkania, co spowodowało wdrożenie przeciw kapelanowi ,,Solidarności” postępowania karnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem