Reklama

Prostujmy drogę Panu

Ks. Tadeusz Uszkiewicz
Edycja szczecińsko-kamieńska 50/2001



Ludzie nie mający czasu, niczego nie osiągną.

W ludziach, którzy nie potrafią radośnie czekać, ani dążyć,

nie dokona się Boże Narodzenie

(Ks. Mieczysław Maliński)

Różowa niedziela! - już dziś druga połowa Adwentu. Przed nami niewiele dni oczekiwania na bożonarodzeniowe przyjście Jezusa Chrystusa. Jaśniejszy błysk na różowym od "wschodzącego słońca"- Jezusa - firmamencie ludzkich dziejów.

Radość! Radość podkreślana w tekstach liturgicznych: " Ogromnie weselę się w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, Duch mój się raduje w Bogu Zbawcy moim".

"Zawsze się radujcie!" - woła św. Paweł. Radość inna niż głośna, hałaśliwa ludzi rozbawionych, roześmianych dobrą komedią czy dowcipnym żartem. Radość bardziej wewnętrzna, pogodna, a przecież udzielająca się nie tylko jednostkom czy grupie, ale całym pokoleniom. Radość człowieka, który znalazł się na swoim miejscu; człowieka, który znalazł swoje miejsce i zadanie w odwiecznych zamiarach Boga:

- radość Mesjasza, który Duchem Pańskim ubogacony, idzie głosić Dobrą Nowinę ubogim;

- radość Matki Mesjasza, bo Wszechmocny wejrzał na Nią i uczynił Jej "wielkie rzeczy";

- radość poprzednika Mesjasza, Jana Chrzciciela, który dumny jest i uweselony tym, że mógł przygotować drogę Temu, co po nim przyjdzie;

- radość apostoła Pawła, który zaufał Panu i całego siebie rzucił na szalę sprawy przepowiadania Chrystusa.

Czy podobną radość przeżywasz i Ty? A przecież możesz! Jeśli na pytanie postawione kiedyś Janowi nad Jordanem: "Kto ty jesteś?" - potrafisz odpowiedzieć: Nie jestem Mesjaszem. Nie jestem prorokiem. Ale jestem uczniem Mesjasza - Jezusa, jestem wyznawcą Chrystusa, jestem głosem wołającego na arenie dzisiejszego świata, że Bóg jest i jest blisko ludzi. Jestem człowiekiem odnajdującym z dnia na dzień coraz głębiej swoje miejsce w zbawczych zamiarach Bożych - czy jako kapłan, czy jako małżonek, jako uczeń czy pracujący, jako wychowywany czy wychowujący - to i ty możesz bez zakłamania powiedzieć mimo ciężaru dnia i chwilowych zniechęceń: "Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia" .

Reklama

Przeor Jasnej Góry: uroczystość MB Częstochowskiej jest co roku dziękczynieniem

2019-08-21 12:10

it / Częstochowa (KAI)

Dziękczynienie za obecność Maryi w tajemnicy życia Kościoła i Polaków, zwłaszcza za I pielgrzymkę Jana Pawła II do Polski, będzie w tym roku główną intencją jasnogórskich obchodów uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej. Nie zabraknie też modlitwy przebłagalnej za profanacje, szczególnie wizerunku Królowej Polski. Przeor Jasnej Góry zaprasza 26 sierpnia, aby „uradować serce Tej, która jest naszą Matką”. - Każdego roku święto jest dziękczynieniem za obecność Maryi w życiu naszego narodu - przypomina o. Marian Waligóra.

Przeor podkreśla, że w tym roku, w 40. rocznicę pierwszej pielgrzymki św. Jana Pawła II do częstochowskiego sanktuarium, uroczystość będzie także szczególną sposobnością do podziękowania Maryi za tego największego z Polaków i największego z jasnogórskich pielgrzymów. - Za jego miłość do Maryi, za jego ukochanie Kaplicy Matki Bożej - mówi o. Waligóra i dodaje, że będzie to dziękczynienie również „za opiekę Najświętszej Matki nad św. Janem Pawłem II i za to, że przyprowadzała go w pielgrzymkach wraz z Narodem tutaj”.

Jasnogórski przeor podkreśla, że wobec tak wielu aktów profanacji również Maryi obecnej w Jasnogórskiej Ikonie nie możemy „nie myśleć też o wymiarze przebłagalnym”. - Chcemy przepraszać, wynagradzać Bogu, ale i modlić się za tych ludzi, którzy nie rozumieją naszych wartości, szydzą i wyśmiewają się z nich - zauważa paulin.

O. Waligóra z mocą wskazuje jednak na wymiar radosnego przeżywania „imienin Maryi”, bo tak określane jest święto obchodzone 26 sierpnia. - Nade wszystko będziemy się radować wraz pielgrzymami, zwłaszcza pieszymi, którzy już licznie przybywają na Jasną Górę obecnością Matki Pana pośród nas – dodaje, przypominając, że „Ona uczy nas poddania się Bogu we wszystkim i zaprasza, byśmy czynili wszystko, co Jezus powie”.

Przeor Jasnej Góry przypomina, że uroczystość Matki Bożej Jasnogórskiej jest także dniem „duchowej łączności Narodu polskiego z Maryją w Jej Jasnogórskim Wizerunku”.

- Jasnogórski Wizerunek od wieków mocno wpisany jest w życie naszego narodu. Niemal w każdym polskim domu jest obecny i identyfikujemy się z Maryją w tej Ikonie, jako naszą Matką i Królową Polski – zauważa zakonnik. Podkreśla, że jest to „nasza historia i nasze dziedzictwo”.

O. Waligóra na pytanie o wzrost, podczas pierwszego szczytu, liczby pielgrzymów przybywających w tym roku w pieszych i rowerowych grupach podkreśla, że „świadczy to o duchowej potrzebie Polaków”. - Dziś na pielgrzymkę ludzie nie idą z powodów politycznych, ten czas już minął. Pielgrzymowanie coraz bardziej nabiera wymiaru rekolekcji w drodze, wewnętrznego ożywienia. Mamy potrzebę trudem, ascezą drogi pielgrzymiej zanosić nasze osobiste intencje i świata w którym żyjemy i wyrażać miłość wobec Boga przez wstawiennictwo Jego Matki – powiedział.

Zdaniem przeora „pielgrzymowanie jasnogórskie to bezcenny dar, to fenomen, który pokazuje jak bardzo potrzebujemy działania, czynu, który będzie nas zbliżał do Boga”. Pielgrzymowanie nazywa on „wewnętrznym instynktem wiary”, który jest w nas i niezależenie od sytuacji społeczno-politycznej, będzie się w nas rozwijał. - To jest nasza moc duchowa i nie jest to powód do chluby, ale do tego, byśmy widzieli, że jest w nas wielki potencjał i z niego czerpali - podkreśla.

Uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej zawsze jest także przypomnieniem o roli Jasnej Góry, jako duchowej stolicy Polski. Przeor z radością zauważa, że „ludzie coraz częściej afirmują także tu swój patriotyzm”. - To piękne doświadczenie, tym bardziej, że przez długie lata te wartości patriotyczne były spychane na bok, nie umieliśmy się odnaleźć w nowej rzeczywistości Unii Europejskiej, nie wiedzieliśmy, czy i jak możemy mówić o Polsce, o miłości do Ojczyzny, czy niesienie flagi w pielgrzymce jest dobre czy złe. Był w nas moment zawahania, ale powoli odkrywamy wartość bycia Polakiem w sercu Europy i jesteśmy z tego dumni – powiedział o. Waligóra. Dodał, że „oczywiście jest dużo do zrobienia do tego, by za deklaracjami szło życie, ale na Jasnej Górze widać jak naród jednoczy się”.

Podkreśla, że nieprzypadkowo na wałach wypisane zostały słowa Jana Pawła II: Tu bije serce Narodu a każdego dnia w Kaplicy Matki Bożej odprawiana jest msza za Ojczyznę, bo „modlitwa to także forma wyrażania patriotyzmu”. Uroczystości na Jasnej Górze co roku poprzedza Nowenna do Matki Bożej Jasnogórskiej. Jest to praktyka, którą paulini pielęgnują od wieków. Przez dziewięć kolejnych wieczorów, począwszy od 17 sierpnia, na jasnogórskim Szczycie odprawiana jest też Msza św. zwana nowennową. W tym roku specjalnie przygotowane na tę okazję kazania głosi o. Michał Lukoszek, wikariusz generalny Zakonu Paulinów. Są one przypomnieniem o zawierzeniu Maryi w oparciu o słowa Jana Pawła II: jestem człowiekiem zawierzenia i nauczyłem się nim być tutaj”.

Na Mszę św. nowennową w pielgrzymkach, także pieszych, przychodzą wierni częstochowskich parafii. Suma odpustowa z udziałem Episkopatu Polski odprawiona zostanie o godz. 11.00. Będzie jej przewodniczył Prymas Polski abp Wojciech Polak, który wygłosi też kazanie. W jej trakcie ponowione zostaną Jasnogórskie Śluby Narodu, których autorem jest Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński.

- Zapraszamy 26 sierpnia do wspólnej modlitwy, nie tylko na Sumę, ale przez cały dzień. Przybywajmy, by uradować serce Tej, która jest naszą Matką – zachęca jasnogórski przeor.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Via Francigena kandydatem na listę światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO

2019-08-21 20:42

(KAI/VaticanNews) / Rzym

Kraje, przez które przebiega Via Francigena – jeden z najważniejszych średniowiecznych szlaków pątniczych – chcą wpisania go na prowadzoną przez UNESCO listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości. Prowadząca z Canterbury do Rzymu droga przeżywa swój renesans i podąża nią coraz więcej pielgrzymów. Przebiega ona przez Wielką Brytanię, Francję, Szwajcarię i Włochy i liczy łącznie ponad 1800 km.

wikipedia.org

Ostatnio o trasie tej było głośno w czasie ubiegłorocznego Synodu Biskuipów nt. młodzieży, gdy ojcowie synodalni i audytorzy wraz z młodymi z rzymskich parafii przeszli jej ostatni, sześciokilometrowy etap, kończąc pielgrzymkę przy Grobie św. Piotra wspólną modlitwą z Franciszkiem. Przy tej okazji przypomniano, że w średniowieczu pątnicy często szli dalej i od grobu Rybaka pielgrzymowali aż do Jerozolimy. Wielu pobożnych mieszkańców Europy Południowej podążało tą drogą do Santiago de Compostela.

„Na Via Francigena jest coraz więcej pielgrzymów. Trasa jest dobrze oznakowana, a parafie i klasztory włączają się w przyjmowanie pątników” – powiedział w Radiu Watykańskim ks. Radosław Warenda SCJ, który właśnie przeszedł tym szlakiem 140-kilometrowy odcinek z Bolseny do Rzymu.

Jest to "nowa rzecz do odkrycia, która na pewno przeżyje na nowo swój wielki rozkwit, podobnie jak to było już kiedyś w historii" – zauważył kapłan. Przypomniał, że pierwsze wzmianki o tej trasie pochodzą z VIII-IX wieku. Potem przeżywała ona ogromny boom, kiedy w 1600 r. ogłoszono Rok Jubileuszowy i tłumy pielgrzymów zdążały wówczas tą drogą do Rzymu – zaznaczył ks. Warenda. Jego zdaniem "trzeba mówić o tych początkach dlatego, że do Rzymu kiedyś przychodziło się nie po to, żeby zobaczyć Koloseum, zjeść dobre lody i pizzę czy – w wersji bardziej religijnej – zobaczyć papieża". Przez wieki pielgrzymowało się do grobów Apostołów, to był główny cel takich wędrówek – podkreślił rozmówca rozgłośni papieskiej. Dodał, że "dzisiaj też to się dzieje właśnie dzięki Via Francigena".

"Byłem bardzo zaskoczony, jak szybko udało się nam uzyskać certyfikat odnośnie do drogi, którą przeszliśmy. Poszliśmy do zakrystii w Bazylice Watykańskiej i zostawiliśmy tam paszporty pielgrzyma, by po pięciu minutach otrzymać gotowy dokument potwierdzający, że trasę tę pokonaliśmy. Pokazuje to też, że ta droga jest chciana i że pielgrzymów jest na niej coraz więcej. Pomimo że szliśmy w sierpniu, to jednak mijaliśmy kolejne grupy pielgrzymów” – stwierdził na zakończenie ks. Warenda.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem