Reklama

Bł. Maria Teresa Tauscher

Powołana do świętości

151 lat temu w Sądowie przyszła na świat bł. Maria Teresa Tauscher, założycielka Zgromadzenia Sióstr Karmelitanek od Boskiego Serca Pana Jezusa. 15 lipca w sądowskim w kościele pw. św. Antoniego odbyły się uroczystości, w czasie których bp Paweł Socha poświęcił obraz bł. Marii Teresy ufundowany przez Zgromadzenie Sióstr Karmelitanek od Boskiego Serca Pana Jezusa.

Ten dzień był wielkim wydarzeniem nie tylko dla mieszkańców Sądowa (parafia Cybinka), którzy przygotowywali się do niego podczas trzydniowych rekolekcji. W uroczystościach wzięli udział goście z różnych zakątków naszej diecezji, a także osoby z zagranicy, w tym siostry karmelitanki z Holandii, Niemiec i Chorwacji.
Uroczystą Mszę św. w intencji parafian i obecnych sióstr karmelitanek poprzedziło poświęcenie obrazu bł. Marii Teresy i modlitwa za jej wstawiennictwem.
Mszy św. przewodniczył bp Paweł Socha. Ze względu na obecność gości z zagranicy obszerne fragmenty uroczystości oraz kazanie tłumaczył na język niemiecki ks. Jan Kozioł. Modlitwę wiernych odczytano w kilku językach. Procesji wejścia towarzyszyła śpiewana po niemiecku pieśń, znana w Polsce jako Głoś imię Pana. Nad oprawą muzyczną czuwał organista wraz z chórem z Cybinki. Duet skrzypcowy wykonał Ave Maria Franciszka Schuberta. Szczególnego piękna dodało Eucharystii poczucie jedności i wspólnoty między ludźmi, którzy mówią przecież różnymi językami i pochodzą z różnych miejsc na świecie.
Homilię wygłosił bp Socha. Przybliżył wiernym najważniejsze momenty życia bł. Marii Teresy. Anna-Maria Bosch, córka ewangelickiego pastora, urodziła się w Sądowie 151 lat temu. - Pismo Święte poucza nas dziś, że Duch Święty wybrał nas przed założeniem świata. Te słowa oddają istotną część dzisiejszej uroczystości: powołanie do świętości - mówił Ksiądz Biskup. Podkreślił, że bł. Maria Teresa rozpoznawała nie tylko potrzeby materialne drugiego człowieka, ale również jego potrzeby duchowe. Miłości do ludzi uczyli ją rodzice, ale wypływała ona przede wszystkim z niej samej.
Bardzo trudnym wyborem było dla protestantki przejście do Kościoła katolickiego. Podjęła taką decyzję, mimo świadomości zerwania z rodzinnymi korzeniami. - Przyjęła postawę dyspozycyjności, oddania swego życia, postawę, którą w pełni przyjął Syn Boży Jezus Chrystus - tłumaczył Biskup Paweł. Maria Teresa miała wizję Chrystusa Ukrzyżowanego, który kazał jej się modlić, pokutować i założyć zgromadzenie. Tak też się stało. Już jako karmelitanka, Siostra Maria Teresa, została założycielką zgromadzenia o nazwie Służebnice Boskiego Serca Pana Jezusa. Wraz z siostrami opiekowała się opuszczonymi kobietami i dziećmi, zakładała przedszkola i to, co dziś nazywamy świetlicami środowiskowymi. Bp Socha stwierdził:
- Bł. Maria Teresa uczy nas całkowitego zawierzenia siebie Bogu, odczytywania woli Bożej w powodzeniach i niepowodzeniach, miłości do Chrystusa Ukrzyżowanego. - I dodał: - Dla nas, Polaków, jest ona przykładem autentycznej pobożności maryjnej.
Pod koniec Mszy św. nastąpiło uroczyste przekazanie relikwii bł. Marii Teresy przez matkę generalną zgromadzenia Siostrę Angelinę. Ks. prob. Stanisław Pawul podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do uświetnienia tego dnia. Ze wzruszeniem dodał: - Przyznam, że w czasie Eucharystii czułem pomoc bł. Marii Teresy. To jej zasługa, że to wszystko się udało - mówił. Po Mszy św. wierni mieli okazję wysłuchać koncertu skrzypcowego, a także wziąć udział w festynie.
Szczególne podziękowania skierowane zostały w stronę Zgromadzenia Sióstr Karmelitanek od Boskiego Serca Pana Jezusa, które służy wsparciem duchowym i materialnym. To dzięki ich pomocy możliwe było odnowienie kościoła pw. św. Antoniego w Sądowie, również one ufundowały obraz swojej Założycielki. - O tym, w ilu krajach działa to zgromadzenie, świadczą chorągwie umieszczone przed ołtarzem - powiedział Ksiądz Biskup. - Obecnie na świecie pracuje ponad 400 sióstr Zgromadzenia Sióstr Karmelitanek od Boskiego Serca Pana Jezusa, które posługują w 19 krajach - opowiada Matka Maria Claudia z Niemiec. - Pamiętamy o mieszkańcach Sądowa, co roku na Boże Narodzenie obdarowujemy tutejsze dzieci - dodaje. Szkoda tylko, że do tej pory zgromadzenie nie działa w Polsce. - Ale wszystko jest możliwe, gdy Bóg chce - mówi Siostra Angelina, która przyjechała z Sittard w Holandii. - Trzeba modlić się do naszej Matki Założycielki, a ona pomaga.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Jędraszewski: bierzcie do ręki różaniec i módlcie się jak najczęściej

2020-09-28 15:03

[ TEMATY ]

różaniec

abp Marek Jędraszewski

diecezja.pl

Módlcie się na różańcu w swoich wspólnotach domowych, parafialnych, środowiskowych. Módlcie się razem z Matką Najświętszą właśnie po to, aby obecne życie nasze było życiem w Jezusie Chrystusie – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas pielgrzymki Żywego Różańca w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

W homilii arcybiskup wskazał, że Kohelet mówi o przemijaniu ludzkiego życia, komentując, że wszytko jest marnością nad marnościami. Św. Łukasz natomiast pisał o przemijaniu ludzkich nastrojów, od uwielbienia po odrzucenie.

Metropolita przyznał, że współcześnie także zdarzają się odejścia czy zdrady. Rodzi to w człowieku poczucie zniechęcania, depresji, zamknięcia się w sobie. Wiele osób ucieka od życia i prawdy o przemijaniu w używki. Niektórzy wątpią w sens istnienia i pojawia się przyzwolenie na aborcję i eutanazję.

Wracają słowa jednego z ateistycznych proroków, który mówił: „Absurdem jest to, żeśmy się urodzili, i absurdem, że pomrzemy”. Świat nie potrafi zrozumieć, że integralną częścią życia jest przemijanie. Odpowiedzią na pytania, które nurtują ludzi, jest Chrystus, który jedynie wie co kryje się w sercu człowieka - mówił hierarcha.

W jaki sposób dojść do wewnętrznej przemiany, by z pewnością móc powiedzieć: „żyję już nie ja, żyje we mnie Chrystus”? Odpowiedzią jest różaniec i rozważanie razem z Maryją życia Pana Jezusa. – Różaniec pozwala, by w naszym sercu trwały słowa Pana Jezusa. Byśmy nieustannie, rozważając z Matką Najświętszą Chrystusowe tajemnice, odkrywali boską mądrość naszego Zbawiciela i przeniknięci nią czuli w sobie moc, która potrafi oprzeć się trudnościom i temu, co boleśnie odczuwamy jako przemijanie i odchodzenie – powiedział metropolita.

Przyznał, że pod wieloma względami ten rok jest szczególny. Przypomniał, że w ub. roku prosił wiernych o adorację połączoną z modlitwą różańcową jako wyraz wdzięczności za dar św. Jana Pawła II. Jednocześnie miała ona być modlitwą w intencji ojczyzny. Nikt wtedy nie przypuszczał, że nadchodzi czas pandemii, a z nią chwile zwątpienia.

– Któż z nas mógł przypuszczać, że będzie tak wielkie zmaganie o to, jak będzie wyglądała nasza ojczyzna, jakie wartości będą jej przyświecały, poprzez to jakim wartościom będą służyli ci, którzy biorą na siebie odpowiedzialność za życie polityczne w naszym kraju? – pytał arcybiskup.

Powiedział, że w dniu wspomnienia liturgicznego św. Jana Pawła II Trybunał Konstytucyjny będzie orzekał w sprawie aborcji eugenicznej. Stwierdził, że pandemia wywołała negatywne skutki i przyspieszyła laicyzację Europy. Wskazał, że koniecznie należy modlić się za dzieci i młodzież, by gromadziły się w kościołach i z radością przyjmowały na lekcjach religii prawdę o Bogu.

Niebezpieczne ideologie uderzają w istotę człowieczeństwa, do którego ludzi powołał Stwórca. – Módlcie się na różańcu w swoich wspólnotach domowych, parafialnych, środowiskowych. Stawajcie się na wzór św. Pawła ludźmi głębokiej, żarliwiej wiary w Syna Bożego, który nas umiłował i samego siebie wydał za nas. Módlcie się razem z Matką Najświętszą właśnie po to, aby obecne życie nasze było życiem w Jezusie Chrystusie. Tylko takie życie daje nam sens, moc nadziei, dzięki niemu nasz kraj, nasza ojczyzna i to wszystko, co się w niej dzieje, będzie przeniknięte duchem autentycznego humanizmu, który jest nie do zrozumienia i nie do przyjęcia bez Jezusa Chrystusa. Drodzy moi, bierzcie do ręki różaniec jak najczęściej – powiedział abp Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Szedł wiernie śladami Jezusa

2020-09-28 23:50

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

beatyfikacja kard. Wyszyńskiego

Archikatedra św.Jana Chrzciciela

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Jego wrogowie potrzebowali bardzo dużo czasu, aby zorientować się, że z nim nie można wygrać, bo jest osobą, która na co dzień żyje Bogiem i przesłaniem Ewangelii – mówił o kard. Stefanie Wyszyńskim w homilii w archikatedrze warszawskiej ks. prał. Bogdan Bartołd.

W czasie wieczornej Mszy św., jak każdego 28. dnia miesiąca, modlono się o dobre owoce beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia. W koncelebrowanej Eucharystii uczestniczyły członkinie Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, Rycerze Jana Pawła II, przedstawiciele Archikonfraterni Literackiej oraz wiele osób, które co miesiąc wytrwale przychodzą prosić Boga o dar rychłej beatyfikacji kard. Wyszyńskiego.

W homilii proboszcz parafii archikatedralnej podkreślił, że Prymas Wyszyński zasłużył sobie jak mało kto na wszystkie zaszczytne tytuły, jakimi go jeszcze za życia obdarowywano, co potwierdzają wszyscy, którzy pamiętają jeszcze czasy reżimu komunistycznego. - Kim był Prymas Wyszyński dla wszystkich ludzi, żyjących w Polsce, pozbawionych godności, nadziei, perspektyw, tych, o których mówiono, że są pracującymi miast i wsi? Był przede wszystkim ojcem – zauważył ks. Bartołd. Odwołał się do dramatycznego okresu trzyletniego uwięzienie Prymasa i entuzjastycznego powitania po powrocie z więzienia do Warszawy, przez co kard. Wyszyński stał się ojcem narodu i najwyższym autorytetem. - To był punkt odniesienia, nasz przewodnik na drogach wiary. Komuniści już wtedy nie stosowali tak krwawych represji, ale wciąż używali całego wachlarza prześladowań i trzeba było przestawić się na długofalowy sprzeciw – przypomniał ks. Bartołd i przytoczył wielkie programy i akcje duszpasterskie Prymasa, jak Wielka Nowenna, Tysiąclecie Chrztu Polski czy peregrynacja Matki Bożej w Obrazie Nawiedzenia. Kard. Wyszyński w tamtym czasie, nie zważając na trudności walczył o budowę nowych kościołów, erygował nowe parafie, organizował katechizację dzieci i młodzieży, opiekował się rodzinami.

- Czyż nie byliśmy dumni, że mamy takiego pasterza? Mimo różnych przeciwności czuliśmy się bezpieczni – zaznaczył proboszcz archikatedry i przywołał swoje osobiste wspomnienia z momentu, gdy kard. Wyszyński przyjmował go do seminarium. - Wyprostowana sylwetka, twarz pięknie rozświetlona blaskiem, myśl bardzo logiczna, spokojna i wierność Prawdzie. To budziło respekt. Jak się pojawił Ksiądz Prymas Wyszyński, to od razu czuło się Boży pokój. On swoją obecnością dodawał sił do codziennych zmagań - wspominał.

- Jego wrogowie potrzebowali bardzo dużo czasu, aby się zorientować, że z nim nie można wygrać, bo jest to osoba, która na co dzień żyje Bogiem, przesłaniem Ewangelii. Ileż na Prymasa Wyszyńskiego nasyłano agentów, szpiegów. Naprzeciwko Pałacu Prymasowskiego na Miodowej zainstalowano komórkę Służby Bezpieczeństwa, która inwigilowała go 24 godziny na dobę i nic kompromitującego nie odkryli. Nic nie wskórali. W końcu wynieśli się stamtąd, uznali, że przegrali. Sami przyznali: przegraliśmy z człowiekiem Bożym – mówił ks. Bartołd.

Podkreślił, że Prymas Wyszyński, choć był pozornie człowiekiem słabym, wątłym, słabo uzbrojonym, jednak rozpoczął walkę z Goliatem, jakim był komunizm, wykazując się przy tym wielką odwagą. Wynikała ona z bezgranicznego zaufania Bogu. Nigdy nie cofnął się ani nie zdradził Chrystusa. - Ci, którzy go znają mówią, że źródłem jego siły była niezłomna wiara, wielkie zaufanie Bogu. Tajemnica zwycięstwa Prymasa Tysiąclecia tkwi w tym, że szedł wiernie śladami Mistrza – Jezusa. Był synem i niewolnikiem Matki Bożej. Gdy miał jakieś wątpliwości, gdy nieraz potrzebował jasnego światła, by podjąć dobrą decyzję, szedł do Maryi po radę, nie zważając na krytykę nawet sobie najbliższych bardzo mocno stawiał na każdego człowieka – zaznaczył ks. Bartołd i dodał, że ludzie prowadzeni przez kard. Wyszyńskiego nie zawiedli go. - W tych trudnych czasach pozostawali wierni, modlili się po domach, odmawiali różaniec. Mimo różnego rodzaju szykan uczestniczyli we Mszach św. w kościele. Wychowali dzieci wbrew koniunkturze i zakazom władz. A po nocach ludzie wychowani przez Prymasa Wyszyńskiego bez pozwolenia budowali świątynie, stawiali się na wszystkie uroczystości kościelne i tłumnie wypełniali kościoły – powiedział kaznodzieja.

Przypomniał, że gdy kard. Wojtyła został papieżem, to ci ludzie wyszli, policzyli się i przestali się bać. Założyli „Solidarność” i rozpoczęli swoją niesłychaną wędrówkę z niewoli do obiecanej ziemi wolności. – Kiedy umierał tuż po zamachu na Jana Pawła II Prymas Wyszyński, mieliśmy przekonanie, że umierał święty człowiek, który dzięki niezwykłej wierze i przymierzu z Matką Bożą i Jezusem stał się opoką i ocalił swój lud mieszkający na polskiej ziemi.

Po Komunii tradycyjnie fragment nauczania kard. Wyszyńskiego – tym razem poświęcony ochronie życia dzieci nienarodzonych – odczytała Barbara Dobrzyńska. Po Mszy św. celebransi i wierni przeszli do kaplicy, w której znajduje się grób Sługi Bożego. Tam modlitwę poprowadził ks. prał. Tadeusz Sowa, moderator wydziałów duszpasterskich Kurii Archidiecezji Warszawskiej i dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego. Na zakończenie odśpiewano Apel Jasnogórski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję