Reklama

Niedziela Częstochowska

Niedośpielin uczcił Andrzeja Pełkę

Pochodził z Niedośpielina. Był cieślą w kopalni „Wujek”. Zginął jako 19-latek trafiony 16 grudnia 1981 r. kulami ZOMO i wojska. W intencji Andrzeja Pełki oraz za wszystkich górników zamordowanych podczas strajku w „Wujku” i poległych za ojczyznę wierni modlili się 1 grudnia w kościele pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Niedośpielinie

[ TEMATY ]

patriotyzm

Andrzej Pełka

Maciej Orman

– Byliśmy uczestnikami tamtych wydarzeń. Przyjeżdżamy tutaj co roku, żeby uczcić pamięć kolegi. Dla nas jest bohaterem – powiedział Franciszek Trójca, b. pracownik kopalni „Wujek”. – Nawet po tylu latach te wydarzenia wracają. Wyszliśmy z tego cało, a mogło być inaczej. Odwiedzamy groby naszych kolegów w całej Polsce. Z potrzeby serca – dodał Kazimierz Łacny.

Zobacz zdjęcia: Niedośpielin uczcił Andrzeja Pełkę

Wójt gminy Wielgomłyny Bogumiła Dyktyńska podkreśliła tożsamościowy charakter tragicznych wydarzeń Grudnia ‘81 i potrzebę ich upamiętnienia. – Dzięki takim uroczystościom spłacamy dług wobec poległych. Pamięć o nich nigdy nie zaginie.

Na uroczystościach w Niedośpielinie nie mogło zabraknąć Jana Pełki, wujka tragicznie zmarłego Andrzeja. – Cieszę się i dziękuję wszystkim, którzy przybywają, żeby uczcić pamięć Andrzeja i jego kolegów – powiedział.

Reklama

Eucharystii przewodniczył ks. Gabriel Orzeszyna, proboszcz parafii pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej. – Również dzięki ofierze życia Andrzeja Pełki i jego kolegów możemy żyć w wolnej Polsce. Ich śmierć nie poszła na marne – podkreślił w kazaniu ks. Orzeszyna. Przytoczył również modlitwę ks. Jerzego Popiełuszki z 1983 r.: „Prośmy Boga, aby (...) wzbudził w narodzie ducha prawdziwej solidarności ludzkich serc. Niech biją one rytmem Serca Bożego, które tak bardzo nas umiłowało”.

Po Mszy św. uczestniczy uroczystości złożyli kwiaty przy obelisku na placu kościelnym, a głos zabrał marszałek senior Sejmu RP Antoni Macierewicz. – Składamy hołd wszystkim, którzy podjęli walkę o odbudowę siły narodu i ojczyzny. Głęboko wierzyli, że do wyzwolenia z komunistycznej opresji wystarcza sama siła moralna narodu – powiedział. Podkreślał również konieczność dekomunizacji wymiaru sprawiedliwości. – Barbarzyństwo stanu wojennego nie zostało do dzisiaj zgodnie z prawem potępione. Czy można odbudować ojczyznę, jeżeli nie potępi się zła, które legło u podstaw czasów współczesnych? (...) Musimy zrealizować wielki testament bohaterów Solidarności. Jestem przekonany, że nasza dzisiejsza obecność świadczy o gotowości do wykonania tego zadania. Cześć i chwała bohaterom Solidarności! – zakończył Antoni Macierewicz.

Kwiaty i znicze zostały złożone również na grobie Andrzeja Pełki w Niedośpielinie.

Reklama

Patronat nad uroczystością objęła poseł Anna Milczanowska.

2019-12-02 15:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miliony od Trzaskowskiego dla byłej agentki

2020-05-23 18:19

[ TEMATY ]

polityka

komentarz

Facebook.com

Jolanta Lange wcześnie nazywała się Jolanta Gontarczyk i jako tajny współpracownik komunistycznego wywiadu TW Panna inwigilowała ks. Franciszka Blachnickiego. Jej fundacja nadal otrzymuje gigantyczne pieniądze z warszawskiego ratusza

W sierpniu 2019 roku odkryłem, że prezes jednej z warszawskich fundacji Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Pro Humanum Jolanta Lange ma zmienione nazwisko. Do 2008 r. nazywała się Jolanta Gontarczyk TW Panna. Kobieta była jedną z ważniejszych agentek komunistycznej służby PRL, którą w latach 80-tych skierowano do inwigilacji twórcy Ruchu Światło Życie Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Obecna prezes stowarzyszenia Pro Humanum była więc płatnym i bardzo niebezpiecznym współpracownikiem reżimu komunistycznego, którą w latach 80. ścigał nawet kontrwywiad RFN.

O sprawie zrobiło się bardzo głośno i na jej temat rozpisywały się gazety, a o jej przeszłości informowały media internetowe i największe telewizje. Wydawałoby się, że po tych informacjach kierowany przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego urząd będzie unikał dalszej współpracy z fundacją Pro Humanum, na której czele nadal stoi "prezeska" Jolanta Lange vel Gontarczyk.

Niestety nic takiego się nie stało, bo 12 grudnia 2019 r. według zarządzenia "NR 1843/2019 PREZYDENTA MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY" została przyznana dotacja 1 850 000 złotych na Prowadzenie Centrum Wielokulturowego w Warszawie, którego głównym operatorem jest właśnie fundacja Jolanty Lange. Prawie dwa miliony złotych publicznych pieniędzy przeznaczone jest na "działalność na rzecz integracji cudzoziemców, upowszechniania i ochrony wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji w latach 2019-2022". Tych pieniędzy może być znacznie więcej, bo przeglądając umowy między Pro Humanum, a warszawskim ratuszem z poprzednich lat oprócz głównej umowy na prowadzenie "Centrum" były także dotacje na mniejsze projekty.

Czy znając przeszłość agentki służb komunistycznych można wnioskować, że prezes Jolanta Lange ma doświadczenie i zasługi dla upowszechniania i ochrony wolności oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji? To retoryczne pytanie należy postawić kandydatowi na urząd prezydenta RP Rafałowi Trzaskowskiemu.

Sprawa może mieć ciąg dalszy. Jolanta Gontarczyk była bowiem jedną z ostatnich osób, która widziała ks. Franciszka Blachnickiego przed jego tajemniczą śmiercią. Na pewno będzie musiała znów zeznawać, bo 21 kwietnia 2020 r. "prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach podjął na nowo, umorzone w dniu 6 lipca 2006 roku, śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na dokonaniu zabójstwa ks. Franciszka Blachnickiego w dniu 27 lutego 1987 roku w Carlsbergu przez funkcjonariuszy publicznych, poprzez podanie substancji, która spowodowała jego nagłą śmierć, co stanowiło prześladowanie pokrzywdzonego z powodów politycznych i religijnych".

Analizując treści ze strony internetowej Pro Humanum oraz na Facebooku można odnieść wrażenie, że stowarzyszenie jest mocno zaangażowane politycznie i światopoglądowo. Zapraszają na parady LGBT. Na fanpage można było znaleźć także sprofanowany wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej z tęczowym nimbem. Podczas uroczystości w Centrum Wielokulturowym zapraszany jest warszawski chór LGBT.

Więcej o współpracy Jolanty Lanego vel Gonatrczyk z warszawskim ratuszem oraz jej politycznej kariery w latach 90

CZYTAJ DALEJ

Powstał utwór dla mam od kieleckich artystów

2020-05-26 19:31

[ TEMATY ]

Dzień Matki

diecezja kielecka

TD

Anna Zielińska-Brudek

Z okazji Dnia Matki kieleccy artyści przygotowali prezent dla wszystkich mam. Wiersz kieleckiej poetki - Anny Zielińskiej-Brudek, zatytułowany „Nie gaś światła, matko” zinterpretował doświadczony aktor i pedagog teatru, Lech Sulimierski.

Poetka słowo „matka” uważa za najpiękniejsze, począwszy od Matki Boga, przez matkę –rodzicielkę, po matkę –ziemię.

- Każda z nich wprowadza nas w świat, świat, który ciągle zadziwia, otwiera nasze serca i pomaga poznać to co nieznane – mówi „Niedzieli” poetka.

Matka to także opoka w chwilach zagrożenia, a takich doświadczamy obecnie.

- Dziś, kiedy zmagamy się z niepokojem, potrzeba nam pokory. Szukamy ucieczki, bo pojawił się „jeden kamyk za dużo, obcy w ciemności uśpiony”. W takich chwilach objawia się nam jedyny najpiękniejszy obraz matki, który nam pomaga przetrwać bez względu na to, czy jest z nami czy już jej brak – uważa Anna Zielińska – Brudek.

Muzykę do wiersza skomponował Marcin Janaszek, kierownik Działu Animacji i Edukacji Kulturalnej Wojewódzkiego Domu Kultury. Powstał specjalny klip.

Utwór jest dzisiaj emitowany przez regionalne rozgłośnie i media.

Anna Zielińska-Brudek wydała kilka tomików poezji, m.in.: „Gorzkie owoce”, „Tymczasowi”, „W oknie zaufania”, „Ugina się dzień”. Jest współredaktorką książek: „Duszpasterstwo policyjne” oraz „Policjanci wczoraj i dziś”. Jej tekst „W jesienne wykopki zdarzył się cud” ukazał się w książce „Dzień pierwszy. Wspomnienia”, w której 300 osób z kraju i ze świata odtworzyło własne przeżycia o wyborze kard. Karola Wojtyły na papieża. Pracowała m.in. jako dziennikarka i jako oficer policji w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Kielcach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję