Reklama

Przychodzi pasterz dynamiczny


Edycja warszawska 51/2006

W środę 6 grudnia, w samo południe, w rezydencji Prymasa Polski przy ul. Miodowej, w obecności kard. Józefa Glempa, jego biskupów pomocniczych oraz najbliższych współpracowników, odczytano komunikat nuncjatury apostolskiej o nominacji nowego arcybiskupa warszawskiego. Został nim abp Stanisław Wielgus. Tuż po ogłoszeniu nominacji poprosiliśmy znanych duchownych z Warszawy i Płocka o opinie na temat nowego ordynariusza archidiecezji warszawskiej.

Doświadczony pasterz i profesor

Abp Sławoj Leszek Głódź
ordynariusz warszawsko-praski

Abp Wielgus to osoba jak najbardziej przygotowana do pełnienia funkcji arcybiskupa warszawskiego. Przychodzi pasterz dynamiczny, czytelny, o określonej, wyrazistej postawie i właśnie z tą postawą duchowieństwo, wierni świeccy i ci, którzy są z dala od Kościoła, musza się liczyć. Abp Stanisław Wielgus przychodzi także z ogromnym doświadczeniem: profesora, rektora i pasterza.
Z nowym arcybiskupem Warszawy znamy się od lat, jeszcze z czasów lubelskich, a teraz będziemy sąsiadami należącymi do tej samej metropolii.

(rm)

Będzie dobrym metropolitą

Ks. Adam Łach
redaktor prowadzący edycję płocką „Niedzieli”

Abp Stanisław Wielgus będzie na pewno bardzo dobrym metropolitą warszawskim z kilku przyczyn. Po pierwsze, jest doskonałym organizatorem i administratorem, co pokazał na KUL-u, kiedy kierował uczelnią, bodaj w najtrudniejszym momencie, w czasie transformacji ustrojowej. Trzeba pamiętać, że KUL był wtedy właściwie na granicy bankructwa i wtedy rektor ks. prof. Wielgus uczelnię uratował. Kiedy przyszedł do diecezji płockiej, pierwszą decyzją, jaką podjął, była reforma finansów. Nasza diecezja w tamtym czasie była niewydolna finansowo. Reformy, które wprowadził nowy ordynariusz, są przez diecezję realizowane do dzisiaj. Biskup dokonał również reorganizacji sieci dekanatów, co zaowocowało poprawą ich funkcjonowania. Dzięki niemu mamy też słynny płocki katechizm, skierowany do dorosłych, który również Stolica Apostolska zauważyła i doceniła. Katechizm jest czytany przed każdą niedzielną Mszą św. we wszystkich kościołach diecezji. W ramach biskupich dzieł charytatywnych działają hospicja, stacje opieki medycznej i pielęgniarskiej, ośrodki wypoczynkowe i wiele innych, które w dużej mierze powstawały z inicjatywy abp. Wielgusa. Żałuję, że abp Wielgus odchodzi z naszej diecezji. Uważam, że tracimy kogoś wielkiego, chociaż na szczęście będziemy nadal w tej samej metropolii.

(as)

Warszawie jest potrzebny taki biskup

Ks. dr Henryk Małecki
dyrektor ds. katechizacji archidiecezji warszawskiej, proboszcz parafii Wszystkich Świętych w Śródmieściu

Znam abp. Wielgusa, tak jak zapewne większość księży z naszej archidiecezji, z pięknych i mądrych listów pisanych do wiernych w Polsce, kiedy jeszcze pełnił funkcję rektora KUL-u. Rzucały one snop światła na naszą rzeczywistość i ją porządkowały, obalały różnego rodzaju mity budowane przez współczesnych ideologów. Ale abp. Wielgusa znam również z jego wielu innych publikacji. Ostatnio czytałem znakomitą analizę porównującą islam i chrześcijaństwo. Myślę, że Warszawie jest bardzo potrzebny biskup z tym szczególnym charyzmatem naukowym.
Abp Wielgus na pewno będzie miał znaczący głos w wielu ważnych sprawach. Zwłaszcza, że właśnie w Warszawie jesteśmy bombardowani naśladownictwem kultury Zachodu i to od tej gorszej strony. To wynika zapewne z kompleksów pewnych elit. I tutaj zdanie arcybiskupa może być niezwykle cenne, ukazujące pustkę, śmieszność i nadęcie tych pseudouczonych teorii i postaw, niekiedy głęboko amoralnych.
Na pewno nowemu arcybiskupowi nie będzie łatwo, bo wcześniej czy później ruszy przeciwko niemu tzw. „warszawka” i na pewno zaatakuje.
Cieszę się, że kard. Glemp pozostaje z tytułem Prymasa Polski. Będziemy go mile, z szacunkiem i wdzięcznością wspominali. Prymas Glemp był bardzo ojcowski wobec kapłanów. Był także dobrym gospodarzem. Zostawia archidiecezję w dobrym stanie.

Reklama

(as)

Świetny pomysł z katechizacją dorosłych

Ks. Tadeusz Bożełko
notariusz Wydziału Nauki Katolickiej Kurii Metropolitalnej Warszawskiej

Trzeba podkreślić, że abp Wielgus jest człowiekiem wielkiej wiedzy i erudycji. Zabieranie głosu w sprawach ważnych w życiu społecznym przez taką osobę stawia go w roli autorytetu. Kiedy patrzymy na diecezję płocką, widać, że jest to jeden z bardziej liczących się ośrodków katechetycznych w Polsce. Zwraca uwagę pomysł upowszechnienia katechezy dla dorosłych, któremu przyglądamy się od miesięcy i dostrzegamy możliwość przeniesienia tego wzorca na nasze warszawskie warunki, ponieważ Warszawa bardzo potrzebuje katechizacji.

(as)

Był moim rektorem na KUL-u

Ks. prof. Henryk Seweryniak
z UKSW kapłan diecezji płockiej

Abp. Wielgusa znam od dawna. Był moim rektorem na KUL-u, zarówno, gdy studiowałem, gdy byłem pracownikiem naukowym. Jest wielkim intelektualistą. Jako pierwszy w epoce przełomu zdiagnozował, czym jest postmodernizm i pokazał, jak wielkie zagrożenie niesie on ze sobą. Jego intelektualne spojrzenie na Kościół ma odzwierciedlenie w projekcie „Katechizmu Płockiego”. To jest jasna odpowiedź na współczesne pytania, zarówno wierzących, jak poszukujących.
Pojawiały się nawet zarzuty wobec biskupa, że zamiast zajmować się diecezją, zajmuje się stroną intelektualną. Jednak te zarzuty okazały się bezpodstawne. Bowiem on bardzo się stara, aby Kościół stanął z jasnością moralną i intelektualną wobec świata.

(rm, as)

Przemawia konkretnie i precyzyjnie

Ks. prał. Zygmunt Malacki
proboszcz parafii św. Stanisława Kostki na Żoliborzu

Abp Wielgus jest wybitnym intelektualistą, znającym Kościół od strony nie tylko intelektualnej, ale także duszpasterskiej. Uważam, że pod każdym względem jest on przygotowany do objęcia stanowiska metropolity warszawskiego. Ma zawsze swoje zdanie, jasno i konkretnie je wyraża. Przemawia bardzo konkretnie i precyzyjnie. Dzisiaj mówienie jednoznaczne jest bardziej istotne niż kiedykolwiek. Ta nominacja jest bardzo udana i trzeba za nią dziękować Panu Bogu i Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI.

(ad)

Reklama

Marta i Maria w nas

2019-07-16 11:47

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 31

Graziako
„Jezus w domu Marty i Marii” – Otto Lessing (XIX wiek)

Wszystko, co Jezus mówi, czyni i kim jest – jest na wagę złota. Maria dobrze o tym wie, dlatego siada u stóp Mistrza i rozkoszuje się smakiem „najlepszej cząstki”. Jest szczęśliwa, a ponadto zasługuje sobie na wiekopomną pochwałę Jezusa. Marta chce usłużyć Gościowi inaczej. Od razu zabiera się za przygotowanie posiłku. Niestety, jej gest czynnej miłości okazuje się wybrakowany. Wzbierają w niej negatywne uczucia i osądy. Dała im upust, wypowiadając swe rozżalenie: „Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła”. Oto, rzec można, „pokrzywdzona” i lepiej wiedząca ujawnia pretensje wobec nie tylko swej siostry, ale i Mistrza.

Jezus, pełen miłości i wdzięczności wobec Marty, nie może jej nie ostrzec: „Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”. Powiedziane jasno, zdecydowanie i delikatnie. Miliony wierzących będą przez wieki, dziś także, wnikać w znaczenie tych słów Jezusa, Oblubieńca dusz. W każdym z nas są wrażliwość i pragnienia Marii... Ale pełno też w nas Marty. My wszyscy – tak wprawni w uwijaniu się „około rozmaitych posług”, a tak powolni, by usiąść „u nóg Pana” – powinniśmy zrewidować nasze priorytety.

Czy my – poddawani dyktatowi antropocentrycznej cywilizacji i bezkrytycznie zafascynowani jej produktami – mamy jeszcze szczere przekonanie, że Jezus i oblubieńcza wzajemność, do której niezmiennie nas zaprasza, to skarb nieoceniony, jedyny? On naprawdę zasługuje (my też), byśmy codziennie rezerwowali czas na spotkania z Nim. Łagodnie i zdecydowanie przenośmy uwagę z absorbujących zmartwień i niepokojów oraz z ulotnych fascynacji i często zbędnych zaangażowań – na Pana Jezusa. Tylko „u nóg Pana”, kontemplując na modlitwie Osobę Jezusa, poznajemy i smakujemy życie prawdziwe, spełniające. Naprawdę „potrzeba (...) tylko jednego”. Jak w Eucharystii, w której Boskie Osoby obdarowują nas „najlepszą cząstką”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Szal: Królestwo Boże powinno być na pierwszym miejscu

2019-07-21 15:57

pab / Polańczyk (KAI)

Sprawy Królestwa Bożego powinny być na pierwszym miejscu – powiedział abp Adam Szal, który przewodniczył Mszy św. podczas Wakacyjnej Ewangelizacji Bieszczadów. Eucharystia sprawowana była na ołtarzu polowym w Sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości w Polańczyku. Transmitowała ją na żywo TV Polonia.

Joanna Trudzik
Abp Adam Szal

W homilii metropolita przemyski nawiązał do Ewangelii, która ukazała scenę wizyty Pana Jezusa w domu Marty i Marii. Zwrócił uwagę, że Marta zajęła się „czymś bardzo oczywistym” - przygotowywała posiłek. Z kolei Maria zamieniła się w słuch i nie mogła się oprzeć słowom wypowiadanym przez Chrystusa. – Te dwie postawy wzajemnie się dopełniają. Nie wykluczają się, ale uzupełniają, tworząc jakby piękny obraz, mówiący o tym, że jedna i druga postawa w życiu człowieka jest bardzo potrzebna po to, aby nakarmić duszę i ciało – mówił.

Abp Szal zauważył, że Pan Jezus pochwalił postawę Marii, mówiąc, że to ona obrała najlepszą cząstkę. – Rzeczywiście to stwierdzenie Chrystusa jest bardzo ważne, bo ustala hierarchię wartości, bo ukazuje, że na pierwszym miejscu trzeba zwracać uwagę na to, co jest najważniejsze: na sprawy Królestwa Bożego, na sprawę naszego zbawienia, na sprawy Słowa Bożego. Podkreślał to wielokrotnie Chrystus, mówiąc że sprawy Królestwa Bożego powinny być na pierwszym miejscu – przypomniał kaznodzieja. Na zakończenie abp Szal uznał, że udział „w tej niedzielnej Eucharystii również jest ewangelizacją”. – W środku dnia gromadzimy się przy ołtarzu, aby uczestniczyć w tej niezwykłej uczcie. Nasza obecność jest świadectwem. I właśnie takiej ewangelizacji trzeba we współczesnym świecie, byśmy przez udział w niedzielnej Mszy świętej, przez nasze aktywne zaangażowanie w liturgii, także przez Komunię świętą byli świadkami Ewangelii – stwierdził. Wakacyjna Ewangelizacja Bieszczadów trwa od poniedziałku 15 lipca. Ostatnim punktem jest projekt „Niebiańska plaża” na plaży na Cyplu w Polańczyku. Jest to festyn z wieloma atrakcjami dla rodzin z dziećmi, połączony z koncertem zespołu Bankruci. Wakacyjną Ewangelizację Bieszczadów koordynuje Szkoła Nowej Ewangelizacji Św. Jakuba Apostoła Archidiecezji Przemyskiej i Katolickie Stowarzyszenie „Unum”. Włączają się w nią inne ruchy i stowarzyszenia katolickie działające na terenie archidiecezji przemyskiej. Bieszczadzkiemu spotkaniu patronuje metropolita przemyski abp Adam Szal, a patronat medialny sprawuje Katolicka Agencja Informacyjna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem