Reklama

Kościół

Abp Lenga otrzymał zakaz publicznego sprawowania liturgii i głoszenia kazań

Abp Jan Paweł Lenga, decyzją biskupa włocławskiego Wiesława Meringa, ma powstrzymać się od głoszenia kazań i publicznego przewodniczenia liturgii. Ten sam zakaz dotyczy wypowiedzi dla mediów - poinformował KAI kanclerz włocławskiej Kurii ks. dr Artur Niemira.

[ TEMATY ]

biskup

Kościół

youtube.com

Abp Jan Paweł Lenga, emerytowany biskup Karagandy w Kazachstanie, od 2011 roku przebywa w klasztorze księży marianów w Licheniu Starym na terenie diecezji włocławskiej – miejscu wskazanym przez Stolicę Apostolską.

Decyzje podjęte przez bp. Wiesława Meringa obowiązują do czasu ewentualnych rozstrzygnięć podjętych przez Stolicę Apostolską. „Do podjęcia kroków dyscyplinarnych, które mogłyby zapobiec szerzeniu się skandalu wśród wiernych, miejscowego biskupa diecezjalnego upoważnia prawo kanoniczne, zwłaszcza kanon 392 i 763 Kodeksu Prawa Kanonicznego” - tłumaczy kanclerz Kurii ks. Artur Niemira. Abp Jan Paweł Lenga głosi kontrowersyjne tezy podważające autorytet obecnie urzędującego papieża Franciszka, nie wymienia też jego imienia podczas sprawowania Mszy świętej.

Reklama

Ostatnio kontrowersje wzbudziły wypowiedzi abp. Lengi w programie telewizyjnym Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać”. Po jego emisji rzecznik Konferencji Episkopatu Polski wyraził ubolewanie, że „abp Lenga występuje w środkach społecznego przekazu i wprowadza wiernych w błąd”. Ks. Paweł Rytel-Andrianik dodał również, że abp Lenga „nie reprezentuje Kościoła katolickiego w Polsce”.

2020-02-20 15:43

Ocena: +10 -24

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ufność w zwycięstwie Chrystusa

2020-04-07 14:12

Niedziela Ogólnopolska 15/2020, str. 72

[ TEMATY ]

biskup

Grażyna Kołek/Niedziela

Drodzy Diecezjanie!

Kilka tygodni temu, w Środę Popielcową, usłyszeliśmy w naszych świątyniach wezwanie do nawrócenia i do wiary w Ewangelię. Sam Jezus podał nam też środki do osiągnięcia tego celu, jakimi są modlitwa, post i jałmużna.

CZYTAJ DALEJ

Ostre: interwencja policji w sprawie zbyt dużej liczby wiernych na Mszy św.

2020-04-03 12:26

[ TEMATY ]

Kościół

policja

wikimedia.org

W związku ze zbyt dużą liczbą wiernych, którzy uczestniczyli we Mszy św. w kościele parafialnym pw. Matki Bożej Różańcowej w Ostrem na Żywiecczyźnie interweniowała policja. Do zdarzenia doszło 2 kwietnia podczas wieczornej liturgii – potwierdziła rzecznik żywieckiej policji asp. szt. Mirosława Piątek.

Z relacji oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Żywcu wynika, że policjanci przybyli do kościoła w wyniku anonimowego zgłoszenia o tym, że w świątyni zgromadziło się zbyt dużo wiernych – 16 osób i ksiądz. Ponieważ w liturgii, zgodnie z obowiązującymi w czasie epidemii przepisami, może przebywać maksymalnie pięć osób, część uczestników modlitwy musiała opuścić świątynię. Wierni zostali poproszeni przez kościelnego o zastosowanie się do zaleceń, po czym Msza św. została dokończona.

O sprawie ma zostać poinformowany Sanepid. Może on wszcząć postępowanie administracyjne.

CZYTAJ DALEJ

W Twojej dobroci wysłuchaj nas Panie

2020-04-08 08:21

Małgorzata Pabis

– Bądźmy w tych dniach – dniach niełatwych – jak ów prorok, który doświadcza prześladowania i przemocy, ale nieustannie wsłuchuje się w głos Boga. Wierzy, że Bóg go wspomaga. Wołajmy więc do Miłosiernego Boga, tak jak przed chwilą wyśpiewaliśmy: „W Twojej dobroci wysłuchaj nas Panie”. A naszym bliźnim mówmy: „Nie mogę ci podać ręki, ale mogę cię dotknąć sercem” - prosił ks. Adam Paszek SDB. Rektor Wyższego Seminarium Duchownego Towarzystwa Salezjańskiego w Wielką Środę przewodniczył Mszy św. w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

Ksiądz Paszek zauważył, że na zakończenie świętego czasu Wielkiego Postu, który przeżywamy, Jezus zwraca się do nas z prośbą: „Gorąco pragnę spożyć Paschę z wami”. - A w tym roku ta Pascha będzie szczególna. Inna. Bo przecież spożyjemy ją nie w kościołach, ale w domach rodzinnych, w szpitalach, czy to na łożu choroby, czy jak personel medyczny, w więzieniach, w zgromadzeniach zakonnych, w klauzurze. Dlatego warto przygotować Mu miejsce, aby w tym czasie, współczując wszystkim dotkniętym koronawirusem, powtórzyć za Tobą Jezu: „Żal Mi tego ludu, bo już tyle dni trwają… Nie chcę ich opuścić, żeby ktoś nie zasłabł w drodze” – mówił salezjanin i kontynuował: – W tych dniach staje przed nami Jezus dostrzegający ludzką biedę. Jezus prawdziwie współczujący. Żal mi ludu, który niesie pomoc medyczną. Żal mi tego ludu, który oczekuje na wynik badania, jaki będzie. Żal mi dzieci, które przy pięknej pogodzie nie mogą bawić się w piaskownicy. Żal mi tych, którzy codziennie uczęszczali na Mszę świętą, a teraz nie mogą… Żal Panie... Wyjątkowy jest ten Wielki Post. Nie trzeba było wyszukiwać sobie żadnych krzyży. One na nas wszystkich same przyszły. Trzeba tylko prosić Boga, abyśmy mieli dość sił, aby je nieść. „Kto krzyż odgadnie, ten nie upadnie”. Nawet w cierpieniu...

Ksiądz Paszek przypomniał afrykańskie przysłowie: „Lekarstwem dla człowieka jest człowiek”. – I ten pielęgnujący w szpitalu, ten, który przynosi zakupy czy lekarstwa, stojący na straży porządku. Człowiek o otwartym sercu – podkreślił.

Kaznodzieja zacytował także fragment piosenki, jaką śpiewają siostry karmelitanki z Ełku:

„Nie mogę ci podać ręki, lecz mogę cię dotknąć sercem.

Nie mogę ci spojrzeć w oczy, lecz mogę ci posłać ciepłą myśl.

Nie mogę ci pomóc w pracy, lecz mogę cię wspierać modlitwą.

Te słowa są po to byś wiedział, że jestem blisko”.

Kapłan zapewniał, że Pan Jezus przyjdzie do nas tak jak przyszedł do domu Marty i Marii, do domu Piotra, ale też do domu Zacheusza i wielu innych. – Przyszedł nawet do grzeszników, bo Bóg kocha właśnie ich i chce ich ocalić. Nie potępia, ale ofiaruje przyjaźń. Przecież był przyzwyczajony do jedzenia z grzesznikami, co Mu często wyrzucano; a tego wieczoru, podobnie jak poprzednio, nie odepchnął grzesznika. A przecież przed chwilą dłonie Jezusa obmyły stopy Judasza, a teraz podały mu „chleb przyjaźni”. Jezus zostawił otwarte drzwi nawrócenia. Judasz nie skorzystał z tego. Nie chciał przez nie wejść. Odłączył się od Jezusa, choć później „chleb przyjaźni” musiał palić jego usta, jak trzydzieści srebrników paliło jego ręce… Jak to musiało Mistrza boleć! Jak musi boleć zdrada przy stole, gdzie zasiadają przecież ci, którzy się kochają – powiedział.

Na zakończenie homilii rektor Wyższego Seminarium Duchownego Towarzystwa Salezjańskiego zaapelował: – Jezus gorąco pragnie w tych dniach spożyć wspólną wieczerzę z nami. Jutro Wielki Czwartek – dziękczynienie za Eucharystię i sakrament kapłaństwa. Pamiętajmy o wszystkich kapłanach. Gorąco pragnie, abyśmy Mu towarzyszyli w dramacie Wielkiego Piątku. Zgromadźmy się w naszych domach wokół Krzyża i w ciszy oczekujmy na Wielką Sobotę, bo Pan jest w grobie. I pragnie, aby ten najważniejszy moment – Wigilia Paschalna była bogata w Światło. Zapalmy świece w naszych domach, otwórzmy Pismo Święte, odmówmy przyrzeczenia chrzcielne, przyjmijmy komunię duchową i radośnie wyśpiewajmy „Alleluja”.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję