Reklama

Noc, gdy przechodzi Pan

Paschalne czuwanie i Eucharystia w noc Zmartwychwstania Jezusa to najważniejsze wydarzenie roku we wspólnotach neokatechumenalnych.

Niedziela warszawska 14/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przychodzą do kościoła późnym wieczorem całymi rodzinami. Dzieci mają miejsce, gdzie mogą się przespać. Jednak nawet te 6-, 7-letnie wolą spędzić tę noc bez snu. Czekały na nią cały rok! Ekscytuje nie tylko świadomość drobnych prezentów, które dostaną po liturgii. Zaszczytem jest też udział w celebracji. Po liturgii Słowa, a przed liturgią eucharystyczną dzieci śpiewają pieśń. Pytają czemu ta noc jest tak inna od pozostałych.
Kiedy kantor intonuje Alleluja, a wspólnota odpowie śpiewem psalmu, ręce same składają się do klaskania. Dzieci wyjmują bębenki, dzwonki i też włączają się w hymn na cześć Boga: On ocalił Izraelitów, On pozwolił wyjść z niewoli egipskiej, przeprowadził przez Morze i spaloną pustynię...
Historia tej niezwykłej nocy, opowiadana w pobożnych żydowskich domach, chrześcijanom mówi coś nowego: - To Jezus wyprowadził mnie ze śmierci, choroby i grzechu, do życia - tłumaczy Adam Ekielski. - On daje moc, bym był szczęśliwy. Naprawdę mogę złożyć troski na Niego. On zmartwychwstał, żyje i działa.

On daje czas

Adam Ekielski wraz z żoną i siedmiorgiem dzieci należą od 25 lat do wspólnoty na Marymoncie. Spotykają się jak wszystkie wspólnoty dwa razy w tygodniu. Wspólnie rozważają Pismo Święte, a w każdą sobotę celebrują Eucharystię. Ta sprawowana w Wielką Sobotę jest wyjątkowa. Zaczyna się w środku nocy, a trwa do świtu. Czasem trudno wytrwać na rozważaniu ośmiu fragmentów Pisma Świętego, modlitwach, śpiewie psalmów i świadectwie „echa Słowa”. - Post przeorał nas jak glebę i przygotował na przyjęcie Słowa Bożego. Potem też inaczej przyjmuję Komunię św. Doświadczam całym sobą, że On mnie karmi, daje siłę do życia - mówi Adam Ekielski.
W „echu Słowa” każdy uczestnik liturgii może powiedzieć, w jaki sposób usłyszany fragment Pisma Świętego oświetlił jego historię życia, sytuację po ludzku trudną, która dzięki wierze stała się doświadczeniem łaski Boga.
Dla Wandy i Adama Ekielskich takim doświadczeniem jest choroba ich dziecka. Piotruś ma 13 lat i potrzebuje kosztownej operacji, żeby rozwijać się i bawić z siostrami i braćmi. A najmłodszy brat Piotra, Jaś Paweł, ma zaledwie pół roku i w czasie tegorocznej Paschy zostanie włączony do wspólnoty Kościoła przez chrzest. Odbędzie się to, jak u pierwszych chrześcijan, przez zanurzenie. Oczywiście dla maluchów podgrzewa się święconą wodę. - To nic nadzwyczajnego, trochę więcej wody. We wspólnotach mamy po prostu warunki i czas, by celebrować chrzest jak pierwsi chrześcijanie - uważa Wanda Ekielska.

Ks. Kazimierz Kalinowski
prezbiter Wspólnot Neokatechumenalnych w parafii św. Zygmunta w Warszawie

Pascha Chrystusa, Jego przejście z tego świata do Ojca, wpisuje się w historię Paschy żydowskiej i nadaje jej nowy sens. Dla Izraelitów Pascha była pamiątką przejścia z niewoli w Egipcie do Ziemi Obiecanej. Chrystus w czwartek przed męką celebruje Paschę starotestamentalną i przekształca ją w celebrację swego paschalnego przejścia, a więc swojej śmierci i zmartwychwstania. Prosi uczniów, aby od tej chwili obchodzono Paschę jako pamiątkę Jego przejścia: „Czyńcie to na moją pamiątkę”.
Każda Msza św. jest aktualizacją Paschy Chrystusa, ale Eucharystia Nocy Paschalnej jest źródłem wszystkich Eucharystii. Chrześcijanie od początku celebrowali ją szczególnie uroczyście. Całonocne czuwanie rozumieli jako towarzyszenie Chrystusowi w paschalnym przejściu.
Kościół zawsze miał świadomość, że Chrystus dokonał swej Paschy dla człowieka - aby pokonać śmierć i obdarować go nowym życiem. Kościół pierwszych wieków tej nocy udzielał też sakramentu chrztu. Czynił to przez zanurzenie w sadzawce chrzcielnej. Woda jest symbolem śmierci. Chrześcijanin przez „zanurzenie” w śmierci Chrystusa zostaje z niej wydobyty jako nowe stworzenie. Tak Noc Paschalną celebrują dziś wspólnoty neokatechumenalne i niektóre parafie, np. parafia św. Zygmunta na Bielanach. Czuwanie paschalne w Neokatechumenacie poprzedzone jest powstrzymaniem się od jedzenia i picia całą Wielką Sobotę. Przez głód, bliski doświadczeniu umierania, towarzyszymy Chrystusowi w Jego śmierci, aby później tym mocniej przeżyć radość zmartwychwstania.

(aż)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak odróżnić skrupuły od realnego grzechu ciężkiego?

2026-09-30 20:45

[ TEMATY ]

teologia

UPJPII

teolog

Adobe Stock

Lęk, nieustanny niepokój i doszukiwanie się winy tam, gdzie jej nie ma – skrupuły potrafią zmienić życie duchowe w ciężki brzemienny ciężar. Jak odróżnić chorobę sumienia od realnego grzechu ciężkiego i gdzie szukać pomocy? Wyjaśniamy, dlaczego kluczem do odzyskania pokoju serca jest zaufanie oraz posłuszeństwo decyzjom spowiednika.

Podziel się cytatem Jak odróżnić skrupuły od realnego grzechu ciężkiego? Można wyjaśnić sprawę szukając stosownej informacji: dziś można ją znaleźć na stronach internetowych różnych instytucji kościelnych. Można zapytać kapłana, na przykład podchodząc do konfesjonału i bez spowiadania się zapytać siedzącego tam księdza o problem, który nas trapi. Można to także uczynić w ramach spowiedzi. Pamiętać jednak należy, że ksiądz spowiadający penitentów nie jest prywatną osobą, która przy okazji odpuszczania im grzechów udziela im niezobowiązujących pouczeń. Istnieje obowiązek posłuszeństwa wobec rozstrzygnięć podawanych przez spowiednika, np. gdy nakazuje on restytucję (naprawę krzywdy wyrządzonej bliźniemu) lub orzeka o winie.
CZYTAJ DALEJ

„Jestem dumny z bycia katolikiem”. Papież inspiruje Francuzów

2026-09-30 08:48

[ TEMATY ]

świadectwo

Leon XIV we Francji

Vatican Media

„Dzięki wierze mogę iść naprzód i odnajdywać Jezusa wszędzie” – mówi 25-letni Jason, młody francuski katolik i absolwent studiów biznesowych. Podkreśla, że wiara pomaga mu przechodzić przez trudności, a spotkanie z Leonem XIV odczytuje jako wezwanie, by młodzi nie bali się głosić Ewangelii również poprzez codzienne życie.

Jason urodził się w Manchesterze, ale dorastał we Francji w katolickiej rodzinie. Przyznaje, że bycie młodym praktykującym katolikiem nie zawsze jest łatwe. Wsparciem jest dla niego wspólnota młodych, którzy co tydzień spotykają się, by rozmawiać o Jezusie i wierze.
CZYTAJ DALEJ

Chcesz zacząć od nowa? Weź Różaniec i zrób pierwszy krok

2026-09-30 18:53

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Nie każdy nowy początek musi oznaczać wielką zmianę. Czasem wystarczy jedna decyzja, jedna modlitwa albo pierwszy krok po długim czasie. Jeśli dziś chcesz zostawić za sobą coś, co Cię niszczy, przynieś to Jezusowi przez ręce Maryi w modlitwie różańcowej.

Czasem modlimy się, bo o coś prosimy. Innym razem – bo ktoś nas zranił, martwimy się o bliską osobę, nie wiemy, co dalej albo po prostu potrzebujemy trochę nadziei...
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję