Reklama

Kościół

Obraz Serca Jezusa

Obraz autorstwa krakowskiej artystki Marii Samborskiej opowiada o Jezusowym Sercu.

[ TEMATY ]

Serce Jezusa

Materiał prasowy

Zdumiewająca jest widniejąca na nim Postać. Wzrok przykuwa także gra światła. Światło to jest ważne, bowiem przypomina o tym, że Syn Boga „rozprasza nasze ciemności”. Malarka przedstawia Jezusa na ciemnym tle naszych lęków, niepewności i grzechów. Widzimy, że z Jezusowego Serca wydobywa się najcieplejsze światło, które nadaje głębszy sens naszemu życiu.

Jezus z obrazu nie jest statyczną, nieporuszoną figurą. Jest bardzo aktywny, jedną dłonią wskazuje na swoje Serce, drugą zaprasza, aby przyjść do Niego, niejako uczestniczyć w Jego darze. Bo miłość wymaga kontemplacji, ale i konkretnego działania.

Reklama

Cierniowa korona, która otacza Serce oraz przebite dłonie są świadkami tego, że droga miłości jest wymagająca i nieraz pozwala się zranić, byle nie ranić innych. Jezusowe dłonie i Serce zostały kiedyś przebite na Kalwarii i do dziś się nie zabliźniły. To piękny i wymagający znak oraz nauka dla naszych ludzkich miłości.

Jezusowe Serce przypomina, że miłość jest trudna do zrozumienia. To dzięki niej bowiem we właściwy sposób rozumiemy wszystko inne. Oznacza to, że dopiero wtedy, kiedy kocham, patrzę na wszystko i wszystkich wokół tak, jak chce tego Bóg. Ważne jest przy tym, że On daje nam siebie z miłości, zawsze pozostawiając wybór naszej odpowiedzi. Miłość nie jest nigdy narzuconym z góry nakazem. Obraz wyraża charakter duchowości sercańskiej: rozumowania sercem, które chroni przed wyrachowaniem i upraszczaniem.

2020-02-28 11:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Serce Jezusa – wspomagaj mnie!

Niedziela sosnowiecka 46/2019, str. 4

[ TEMATY ]

wywiad

Serce Jezusa

św. Jan Paweł II

Archiwum prywatne

Ks. Stanisław Gruca SCJ

O kulcie Serca Jezusowego w życiu i duchowości św. Jana Pawła II z ks. dr. Stanisławem Grucą SCJ, diecezjalnym dyrektorem Arcybractwa Straży Najświętszego Serca Pana Jezusa, rozmawia Piotr Lorenc

PIOTR LORENC: – Jak wyglądał kult Serca Jezusowego w życiu Jana Pawła II?

KS. STANISŁAW GRUCA SCJ: – Powszechnie wiadomo, że nasz Papież odznaczał się głębokim kultem do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Niedługo po wyborze na Stolicę Piotrową, podczas audiencji generalnej, w przededniu uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa, odsłonił nieco tajemnice swojego serca mówiąc: „Pragnę więc już dzisiaj, wyprzedzając ten dzień i tę uroczystość, razem z wami skierować wejrzenie naszych serc na tajemnicę tego Serca. Ona przemawiała do mnie od wieku młodzieńczego. Co roku wracam do tej tajemnicy w liturgicznym rytmie czasu kościelnego”.

– Wielkie zdziwienie ogarnęło wielu wiernych, gdy po śmierci papieża kard. Dziwisz oznajmił, iż znaleziono przy nim napisany odręcznie, poskładany w kwadracik akt osobistego oddania Sercu Jezusowemu...

– Rzeczywiście, pośród osobistych rzeczy Papieża odnaleziono mały relikwiarzyk, należący niegdyś do św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Jan Paweł II nosił w nim poskładany w kostkę plik karteczek. Na pożółkłym już papierze Karol Wojtyła spisał własnoręcznie akt oddania się Sercu Jezusa. W związku ze znalezieniem tak ważnej relikwii, kard. Dziwisz dał świadectwo, mówiąc: „Jan Paweł II miał wielkie nabożeństwo do Serca Jezusa. Ale nikt z nas nie wiedział o istnieniu tego relikwiarzyka. Znaleźliśmy go przy Papieżu dopiero po śmierci. Siostry sercanki, które posługiwały Papieżowi, zaświadczają, że Jan Paweł II był apostołem Serca Jezusowego. Odmawiał codziennie litanię do Serca Jezusowego. Ponadto w każdy I piątek miesiąca ponawiał akt osobistego poświęcenia się Jezusowi w tajemnicy Jego Serca.

– W wielu miejscach nauczania papieskiego dostrzegamy charakterystyczne elementy duchowości Serca Jezusowego...

– Trudną rzeczą jest ująć w kilku słowach naukę Papieża na temat Serca Jezusowego. Jan Paweł II pozostawił po sobie najliczniejszy z dorobku wszystkich papieży zbiór wypowiedzi na ten temat. Zbiór ten zawiera ponad 120 dokumentów, wypowiedzi i komentarzy. Zapewne nie uwzględnia licznych komentarzy i tekstów związanych z pobożnością oddawaną Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Dla nas, członków Straży Honorowej, istotnymi wydają się te wskazania, które w jakimś stopniu związane są z misją członka pełniącego straż przy boku Pana.

– Proszę wskazać najważniejsze ...

– Na pierwszym miejscu wymienię „serce”. Papież podczas audiencji generalnej w 1979 r. wyjaśniał znaczenie „serca”. Nie chodzi w nim tylko o symbolikę organu, który warunkuje biologiczną żywotność człowieka, ale jest symbolem całego człowieka, zwłaszcza duchowego. W przebitym boku Jezusa wszystkie pokolenia ludzi uczą się odczytywać tajemnicę serca Człowieka ukrzyżowanego, który był i jest Synem Bożym. Kolejnym ważnym elementem jest kult Serca Jezusowego. Papież w wielu wypowiedziach tłumaczy niestrudzenie, jak rozumieć dzisiaj kult Bożego Serca. Podkreśla, że warto żyć duchowością serca, ponieważ z Serca Syna Bożego, umarłego na krzyżu, wytrysnęło wiekuiste źródło życia, które niesie nadzieję każdemu człowiekowi. Także dzisiaj człowiek potrzebuje Serca Chrystusa, aby poznawać Boga i samego siebie oraz aby budować cywilizację miłości. Według św. Jana Pawła II, również dzisiaj trzeba zadbać, aby posługując się językiem i formami dostosowanymi do naszych czasów, przekazywać następnym pokoleniom zdrową pobożność, która ma polegać na wpatrywaniu się z uwielbieniem w tajemnicę Chrystusa, Boga-Człowieka, abyśmy przez to stawali się ludźmi życia wewnętrznego.

– Wynagrodzenie to następny istotny element duchowości arcybractwa...

– Oczywiście. Wynagrodzenie należy rozumieć jako neutralizowanie zasięgu zła. Papież, powołując się na Leona XIII, przypomina, że misja ta polega na proponowaniu drogi powrotu dla tych, którzy pobłądzili. Jeżeli ciemności opanowały umysł, należy je rozproszyć światłem prawdy. Jeżeli w życiu człowieka zagościła śmierć, trzeba jeszcze bardziej przylgnąć do życia. Z pewnością jest to bardzo ciekawa koncepcja wynagrodzenia, które zwykle rozumiemy w aspekcie duchowym i modlitewnym. Według św. Jana Pawła II, wynagradzać znaczy również działać na rzecz dobra. Ta nasza współpraca w dziele wynagradzania łączy się najpełniej z ofiarą Jezusa Chrystusa w Eucharystii. Przyjmuje również formę ofiar osobistych i wspólnotowych oraz całościowego sposobu przyjmowania życia, które niejednokrotnie znaczone będzie krzyżem.

– I w końcu ostatni element – modlitwa i Msza św. ...

– Dobrze przeżywane uczestnictwo w Bractwie Straży Honorowej będzie prowadzić nas do głęboko przeżywanej Mszy św. jako centralnego momentu dnia. Kult ten, jak zauważa Jan Paweł II, jest zakorzeniony i znajduje swoje zwieńczenie we Mszy św., zwłaszcza niedzielnej, podczas której serca wiernych, zgromadzonych w braterskiej i radosnej wspólnocie, słuchają słowa Bożego, uczą się składać z Chrystusem ofiarę z siebie i całego życia. A z tego miejsca już tylko o krok do miłej Bogu modlitwy.

CZYTAJ DALEJ

Niedziela Palmowa w tradycji Kościoła

Szósta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Niedzielą Palmową, inaczej Niedzielą Męki Pańskiej. Rozpoczyna ona najważniejszy i najbardziej uroczysty okres w roku liturgicznym - Wielki Tydzień.

Początki obchodów

Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści. Uroczyste Msze św. rozpoczynają się od obrzędu poświęcenia palm i procesji do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie Kościół w Jerozolimie starał się bardzo dokładnie powtarzać wydarzenia z życia Pana Jezusa. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy, co poświadcza Egeria (chrześcijańska pątniczka pochodzenia galijskiego lub hiszpańskiego). Autorka tekstu znanego jako Itinerarium Egeriae lub Peregrinatio Aetheriae ad loca sancta. Według jej wspomnień w Niedzielę Palmową patriarcha otoczony tłumem ludzi wsiadał na osiołka i wjeżdżał na nim do Świętego Miasta, zaś zgromadzeni wierni, witając go z radością, ścielili przed nim swoje płaszcze i palmy. Następnie wszyscy udawali się do bazyliki Zmartwychwstania (Anastasis), gdzie sprawowano uroczystą liturgię. Procesja ta rozpowszechniła się w całym Kościele. W Rzymie szósta niedziela Przygotowania Paschalnego początkowo była obchodzona wyłącznie jako Niedziela Męki Pańskiej, podczas której uroczyście śpiewano Pasję. Dopiero w IX w. do liturgii rzymskiej wszedł jerozolimski zwyczaj urządzenia procesji upamiętniającej wjazd Pana Jezusa do Jeruzalem. Z czasem jednak obie te tradycje połączyły się, dając liturgii Niedzieli Palmowej podwójny charakter (wjazd i pasja). Jednak w różnych Kościołach lokalnych procesje te przybierały rozmaite formy, np. biskup szedł pieszo lub jechał na oślęciu, niesiono ozdobiony palmami krzyż, księgę Ewangelii, a nawet i Najświętszy Sakrament. Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o procesji w Niedzielę Palmową przekazuje nam Teodulf z Orleanu (+ 821). Niektóre przekazy podają też, że tego dnia biskupom przysługiwało prawo uwalniania więźniów.

Polskie zwyczaje

Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem, gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła. Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją, czyta się opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza - Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek). Obecnie kapłan w Niedzielę Palmową nie przywdziewa szat pokutnych, fioletowych, jak to było w zwyczaju dawniej, ale czerwone. Procesja zaś ma charakter triumfalny. Chrystus wkracza do świętego miasta jako Król i Pan. W Polsce istniał kiedyś zwyczaj, iż kapłan idący na czele procesji wychodził przed kościół i trzykrotnie pukał do zamkniętych drzwi kościoła, wtedy drzwi się otwierały i kapłan z wiernymi wchodził do wnętrza kościoła, aby odprawić uroczystą liturgię. Miało to symbolizować, iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: „Witaj, krzyżu, nadziejo nasza!”.

W polskiej tradycji ludowej Niedzielę Palmową nazywano również Kwietną bądź Wierzbną. W tym dniu święcono palmy, które w tradycji chrześcijańskiej symbolizują odradzające się życie. Wykonywanie palm wielkanocnych ma bogatą tradycję. Tradycyjne palmy wielkanocne przygotowuje się z gałązek wierzby, która w symbolice Kościoła jest znakiem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy. Obok wierzby używano także gałązek malin i porzeczek. Ścinano je w Środę Popielcową i przechowywano w naczyniu z wodą, aby puściły pąki na Niedzielę Palmową. W trzpień palmy wplatano również bukszpan, barwinek, borówkę i cis. Tradycja wykonywania palm szczególnie zachowała się na Kurpiach oraz na Podkarpaciu, gdzie corocznie odbywają się konkursy na najdłuższą i najpiękniejszą palmę.

W zależności od regionu, palmy różnią się wyglądem i techniką wykonania. Palma góralska wykonana jest z pęku witek wierzbowych, wiklinowych lub leszczynowych. Zakończona jest czubem z bazi, jedliny, bibułkowych kolorowych kwiatów i wstążek. Palma kurpiowska powstaje z pnia ściętego drzewka (jodły lub świerka) oplecionego widłakiem, wrzosem, borówką, zdobionego kwiatami z bibuły i wstążkami. Czub drzewa pozostawia się zielony. Palemka wileńska jest obecnie najczęściej świeconą palmą wielkanocną. Jest niewielkich rozmiarów, upleciona z suszonych kwiatów, mchów i traw.

Z palmami wielkanocnymi wiąże się wiele ludowych zwyczajów i wierzeń: poświęcona palma chroni ludzi, zwierzęta, domy. Od dawna istniał także zwyczaj połykania bazi, które to zapobiegają bólom gardła i głowy. Wierzono, że sproszkowane kotki dodawane do naparów z ziół mają moc uzdrawiającą, bazie z poświęconej palmy zmieszane z ziarnem siewnym podłożone pod pierwszą zaoraną skibę zapewnią urodzaj, krzyżyki z palmowych gałązek zatknięte w ziemię bronią pola przed gradobiciem i burzami, poświęcone palmy wystawiane podczas burzy w oknie chronią dom przed piorunem. Poświęconą palmą należy pokropić rodzinę, co zabezpieczy ją przed chorobami i głodem, uderzenie dzieci witką z palmy zapewnia zdrowie, wysoka palma przyniesie jej twórcy długie i szczęśliwe życie, piękna palma sprawi, że dzieci będą dorodne. Poświęconą palmę zatykano za świętymi obrazami, gdzie pozostawała do następnego roku. Palmy wielkanocnej nie można było wyrzucić. Najczęściej była ona palona, popiół zaś z tych palm wykorzystywano w następnym roku w obrzędzie Środy Popielcowej. Znany też był zwyczaj „palmowania”, który polegał na uderzaniu się palmami. Tu jednak tradycja była różna w różnych częściach Polski. W niektórych regionach zwyczaj ten jest związany dopiero z poniedziałkiem wielkanocnym. W większości regionów jest to jednak zwyczaj Niedzieli Palmowej, gdzie „palmowaniu” towarzyszyły słowa: Palma bije nie zabije - wielki dzień za tydzień, malowane jajko zjem, za sześć noc - Wielkanoc.

Dzisiaj, choć wiele dawnych obyczajów odeszło już w zapomnienie - tworzą się nowe. W wielu kościołach można nadal podziwiać kilkumetrowe plamy. Dzieci w szkołach, schole i grupy parafialne prześcigają się w przygotowaniu najładniejszych palm. Często pracom tym towarzyszą konkursy lub konkretne intencje.

CZYTAJ DALEJ

Ogólnopolskie Rekolekcje Wielkopostne dla Niesłyszących

2020-03-30 21:03

Duszpasterstwo Niesłyszących Archidiecezji Wrocławskiej

Przewodzi im hasło „Nowe życie” nawiązujące do życia, które Łazarz otrzymał ponownie od Jezusa.

Rekolekcje w języku migowym odbywają się online na kanale Youtube Effatha24 com. Prowadzi je ks. Tomasz Filinowicz. Rozpoczęły się w niedzielę 29 marca od transmisji Mszy św. z Duszpasterstwa Niesłyszących we Wrocławiu. Nauki rekolekcyjne są publikowane na kanale Youtube codziennie. Ćwiczenia zakończą się w środę 1 kwietnia.

– Trudno rozpocząć rekolekcje od innego tematu niż koronawirus – zaznaczył na początku ks. Filinowicz i podał najnowsze statystyki zachorowań, wzywając jednocześnie do codziennej modlitwy różańcowej o godz. 20.30 w intencji ustania epidemii.

Rekolekcjonista przywołał biblijną historię burzy na morzu, podczas której przestraszeni Apostołowie prosili Jezusa, by ich ratował przed bliską śmiercią. – Podobnie my dzisiaj się modlimy, aby Pan Bóg wyciszył tego wirusa. Ale wygląda, że Pan Bóg nam nie pomaga. Chociaż coraz więcej osób się modli i prosi: „Uratuj!”, to mamy coraz więcej chorych i coraz więcej osób umiera. Dlaczego? Nie wiem. Na pewno jedno wiem – Pan Bóg nie chce grzechu, Pan Bóg nie chce zła, Pan Bóg nie chce cierpienia (…) Ale czasami zgadza się na śmierć i cierpienie. Podobnie jak w dzisiejszej Ewangelii – pozwolił na śmierć swojego przyjaciela Łazarza. Wiemy, że Jezus uzdrawiał chorych, którzy się z Nim spotykali. A tutaj mamy trochę dziwną sytuację. Ludzie przychodzą zawiadomić Jezusa: „Twój przyjaciel Łazarz jest chory, przyjdź, uratuj go”. Co robi Jezus? Nie idzie. Zostaje jeszcze 2 dni. Nie pobiegł natychmiast, żeby ratować swojego przyjaciela.

Rekolekcjonista przywołał też historię św. Jana Chrzciciela, który został ścięty i historię śmierci Jezusa na krzyżu. – Śmierć była złem, była grzechem, ponieważ ludzie, którzy skazali i zabili Jezusa, dopuścili się grzechu. Ale z tego grzechu Jezus wyprowadza Zmartwychwstanie i życie. Podobnie w przypadku Łazarza – jego śmierć doprowadziła do objawienia chwały Bożej. Czy nie można inaczej, bez śmierci, bez cierpienia? Pewnie Bóg mógłby tak zrobić. Ale dlaczego tego nie robi? Nie wiem. Jedno jest pewne – z każdego cierpienia Bóg może wyprowadzić dobro – mówił ks. Filinowicz.

Tematem kolejnych rozważań będą 3 inne postaci biblijne: Nikodem, Jan Chrzciciel oraz św. Paweł.

Ogólnopolskie Duszpasterstwo Niesłyszących „Effatha24”, poza rekolekcjami, przygotowało także specjalną mobilną aplikację dla osób mających problemy ze słuchem a na facebookowym profilu organizacji na bieżąco publikowane są informacje i tłumaczenia komunikatów Episkopatu na język migowy. Więcej informacji na stronie: www.effatha24.com.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję