Reklama

Słowo pasterza

Bądźmy pokorni…

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wielcy tego świata uważają pokorę za przejaw słabości. Zapominają, że mają przede wszystkim służyć ludziom. Agresja, arogancja, pycha są ostatnio w tak widoczny sposób obecne w naszym życiu - mówił bp Ignacy Dec podczas uroczystej Mszy św. w Gross Rosen. Jego pełne troski słowa słuchane były w ciszy i skupieniu, bowiem każdy z nas popełnia grzech pychy.
Uroczysta Msza św. poświęcona rocznicy wybuchu II wojny światowej była także okazją do refleksji nad tym, co obecnie dzieje się wokół nas.
Ksiądz Biskup przypomniał, że pogarda, niezrozumienie, złość obecne są na co dzień w naszym życiu i dotyczą nie tylko tych, którzy w swoich rekach mają los innych. Nawiązał do Jezusowego nakazu, uwidocznionego w czytaniu, w którym przypomina się nam, byśmy „na proszonej uczcie, nie zajmowali pierwszego miejsca”. Gdy zajmie się ostatnie, być może spotka nas zaszczyt zaproszenia na miejsce honorowe, u boku gospodarza. Gdy zaś butnie usiłuje się walczyć na siłę o honory, upadek może być trudny i bolesny.
„Jezusowi nie chodziło przecież o podanie zasad zachowanie się przy stole, lecz chciał On podkreślić, że Królestwo Boże należy do biednych, do małych, do tych, którzy w tym świecie często nie mają żadnych praw. Królestwo Boże należy do pokornych, a Chrystus pokazywał to przez przykład własnego życia. Był cichy i pokorny sercem i do takiej postawy nawoływał swoich uczniów. Taki był aż do śmierci, a w zmartwychwstaniu został wywyższony. W Nim więc najlepiej wypełniły się Jego własne słowa” - mówił Pasterz.
„Bycie pokornym to służenie innym, dawanie siebie - przypomniał bp Dec. - W świecie natomiast nie brak tych, których cechuje karierowiczostwo, którzy rozpychają się łokciami, niszczą innych. I nad tym należy ubolewać.
Jakże inaczej żyłoby się nam, gdyby w codziennym życiu stosowane były zasady Ewangelii, by zasada służenia człowiekowi, dzielenia się z potrzebującymi była powszechna” - uświadamiał Ksiądz Biskup zebranym.
Przypomniał także o innym aspekcie pychy: „Pycha jest największym wrogiem miłości. Pycha, zawziętość, stawianie na swoim są najczęstszymi przyczynami, które prowadzą najpierw do «rozwodu» w sercu, a potem tego rzeczywistego. A przecież małżeństwo to dowód pokory. Wstępując w związek, człowiek mówi swojemu partnerowi - «daj mi swoje życie, bo moje mi już nie wystarcza». Przyznaje się, że istnienie dla samego siebie nie daje uczucia spełnienia, nie wystarcza”.
Bp Ignacy Dec w swoich rozważaniach przypomniał, że to właśnie pycha i brak pokory popchnęły ludzi ku okropnym czynom. Filozofia Nietzschego, pokazująca ideę „rasy nadludzi”, skrzętnie wykorzystana przez nazistów, doprowadziła do wybuchu najstraszniejszej z wojen.
„Europę pokryły ciemne chmury zła, zbrodni, niszczono to, co dobre. Nie było miary temu wojennemu okrucieństwu. Początek wojen przyniósł 50 tysięcy ofiar na naszej ziemi. Gdy się kończyła, bilans wyniósł 55 milionów polskich obywateli, a cała wojna pochłonęła 55 milionów ofiar. Zapamiętajmy na nowo, że ta tragedia światowa zrodziła się z pychy naszych sąsiadów wobec Ewangelii i wobec Boga, która to pycha potem zmieniła się w pychę wobec drugiego człowieka” - przypominał Ksiądz Biskup.
W jego wołaniu mocno zabrzmiały słowa, iż także dziś świat bez Boga staje się światem przeciw człowiekowi. Tę prawdę trzeba powtarzać głośno wobec przywódców państwa, przywódców Unii Europejskiej, nie bojąc się tego. Bać należy się braku zasad i zapominania o tym, że dane nam przez Boga zasady są pewnym zbiorem reguł uniwersalnych, które pozwalają nie tylko na osiągniecie Królestwa Bożego, ale tu, na ziemi, na życie godne, spokojne, gwarantujące pokój i szczęcie.
„Powtarzajmy więc to wszędzie. Nie bójmy się” - apelował Ksiądz Biskup.
W dalszej części homilii skupił się na przykładach tych, którzy byli cichymi i pokornymi bohaterami tych trudnych czasów. To choćby o. Maksymilian Kolbe czy Edyta Stein - św. Teresa Benedykta od Krzyża, którzy za wiarę i w imię służby dla drugiego człowieka zapłacili cenę najwyższą, składając w ofierze swoje życie. Oboje zginęli w obozach koncentracyjnych - tym najokrutniejszym i do dziś niepojętym faszystowskim «wynalazku»”.
A jednak, jak powiedział bp Ignacy Dec: „w czasie, gdy funkcjonowała machina śmierci, byli ludzie pokorni i dobrzy”. Wspomniał tu męczenników obozu Gross Rosen, którzy także na ziemi, na której modlili się zebrani, pozostawili swoją ofiarę - ofiarę życia. 40 tysięcy jeńców nie przeżyło pobytu w obozie. Dlatego właśnie, by uczcić ich pamięć, stworzono z Gross Rosen nie tylko muzeum, lecz miejsce, w których organizowane są rocznicowe uroczystości związane z II wojną światową.
„Niech dzisiejsza pamięć o tym ludziach sprawi, byśmy byli mądrymi, wolnymi od pychy. W naszych modlitwach módlmy się za tych, którzy są na świeczniku, by opamiętali się, by nie gardzili Bogiem. A w modlitwach za nas wszystkich prośmy o to, by dane nam było budować życie rodzinne, społeczne, ale na Bożych prawach” - zakończył Ksiądz Biskup.

Oprac. Beata Moskal-Słaniewska

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obrońca prawowiernej nauki

Niedziela Ogólnopolska 9/2021, str. 14-15

Wikipedia.org

Święty Bazyli Wielki

Święty Bazyli Wielki

Studiował w Cezarei, w Konstantynopolu, a wreszcie w Atenach – stolicy kulturalnej świata helleńskiego. Święty Bazyli Wielki potęgę swej wiedzy i inteligencji wykorzystał w obronie wiary.

Kapadocja, kraina w Azji Mniejszej (dzisiejsza Turcja), przyjęła wiarę chrześcijańską w III wieku. Jej apostołem był jeden z uczniów Orygenesa – św. Grzegorz Cudotwórca. Z tego obszaru pochodzą również trzej wielcy Ojcowie Kapadoccy: św. Bazyli Wielki (biskup Cezarei Kapadockiej, stolicy tego regionu), św. Grzegorz z Nazjanzu i św. Grzegorz z Nyssy (młodszy brat św. Bazylego).
CZYTAJ DALEJ

Na ten Nowy Rok

Niedziela przemyska 51/2002

Krzysztof Świderski

W Nowy Rok od świtu po kolędzie chodzą "szczodraki-szczodroki" składając mieszkańcom życzenia pomyślności, dostatku i zdrowia. Kiedyś gospodynie obdarzały ich małymi bułeczkami - "szczodrokami" wypiekanymi z pszennej mąki. Starsi chłopcy chodzili po kolędzie z "drobami" (okolice Sieniawy). Przebierali się w kożuchy odwrócone włosiem na zewnątrz lub okręcali się słomianymi powrósłami. Na twarze zakładali malowane maski. Często kolędowali w towarzystwie muzykantów. Obdarowywano ich miarką zboża lub drobnymi kwotami pieniężnymi. "Szczodroki" i "droby" śpiewali kolędy i składali rymowane życzenia: "Na szczęście, na zdrowie, Na ten Nowy Rok. Oby wam się urodziła kapusta i groch, Ziemniaki jak pniaki, Reczki pełne beczki. Jęczmień, żyto, pszenica i proso, Żebyście nie chodzili gospodarzu boso". Dawniej we wsi Nienadowa po szczodrokach chodzili dwaj parobcy przebrani za stary i nowy rok. Inscenizowali oni odejście starego i przybycie nowego roku, posługując się następującym tekstem: Stary rok: "Jestem sobie starym rokiem, Idę do was smutnym krokiem, Przynoszę wam nowinę, Że się stary rok skończył, A nowy zaczyna". Nowy rok potwierdzał to słowami: "Jestem sobie nowym rokiem, Idę do was śmiałym krokiem, Przynoszę wam nowinę, Że się stary rok skończył, A nowy zaczyna". Wynagrodzeni podarkiem lub poczęstunkiem śpiewali: "Wiwat, wiwat, już idziemy, Za kolędę dziękujemy. Przez narodzenie Chrystusa Będzie w niebie wasza dusza". Natomiast we wsi Słonne z życzeniami po szczodrokach chodziły dzieci i zbierały datki na ołówki szkolne. Z życzeniami po domach chodzili też starsi gospodarze, rozrzucając po podłodze ziarno pszenicy, owsa jęczmienia, co miało zapewnić im urodzaje. My także nie zapominajmy o noworocznych życzeniach. Niech "szerokim strumieniem" płyną z naszych serc.
CZYTAJ DALEJ

Marek pokazuje, że miejsce modlitwy staje się miejscem walki o człowieka

2026-01-02 10:16

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Opowiadanie przenosi nas do Szilo, do miejsca modlitwy i ofiary. Anna wstaje po uczcie i idzie przed oblicze Pana. Tekst notuje, że Heli siedzi na krześle przy odrzwiach przybytku. Obraz kapłana na progu sanktuarium tworzy tło dla modlitwy, która rodzi się z bólu. Anna modli się „w głębi duszy”. W hebrajskim mówi się o „goryczy duszy” (mārath nephesh). To przenika ciało i serce. Ona płacze i składa ślub. Ślub (neder) w Biblii jest poważnym zobowiązaniem, które wiąże człowieka przed Bogiem. Anna obiecuje oddać syna Panu na całe życie. Wspomina o brzytwie, która nie dotknie jego głowy. To znak nazireatu, poświęcenia podobnego do Samsona.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję