Reklama

Milczał nie będę

Niedziela bielsko-żywiecka 1/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mariusz Rzymek: - Czym dla Księdza był stan wojenny?

Ks. Józef Sanak: - Był i jest raną na naszym polskim sercu. Do dziś nie mogę zrozumieć jak można było doprowadzić do sytuacji, w której Polak stanął z bronią w ręku przeciwko drugiemu Polakowi. Niestety, w taki sposób Jaruzelski postanowił wtedy ocalić swój chwiejący się tron. A teraz, po tylu latach od tego wydarzenia, boli jeszcze jedno. Mianowicie to, że wciąż tak wielu ludzi chce wierzyć kłamstwu, jakoby tylko tą drogą można było uchronić kraj przed interwencją sowiecką. Materiały historyczne coraz mocniej pokazują, że ZSRR nie miało zamiaru ingerować w to, co działo się wówczas w Polsce.

- Jak Ksiądz pamięta pierwsze chwile stanu wojennego?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Już w nocy, przed jego oficjalnym ogłoszeniem, moje mieszkanie pełne było osób, którym internowano bliskich. Widząc ich rozpacz, postanowiłem pójść na główną komendę milicji na os. Grunwaldzkim, która nawiasem mówiąc, była na terenie parafii. Nie dotarłem tam jednak. Przez milicjantów zostałem zawrócony na plebanię. Jedynie z daleka słyszałem głosy aresztowanych zamkniętych w samochodach. Krzyczeli o koce. Pozabierani z domów w samych piżamach musieli bardzo marznąć.

- Często wtedy odwiedzali Księdza mundurowi?

Reklama

- Już w niedzielę, w którą przypadł stan wojenny miałem pierwszych takich gości. Był to efekt kazania, jakie wtedy wygłosiłem. Powiedziałem wiernym, że Bóg nie bez przyczyny przykrył cały kraj grubym obrusem białego śniegu. Uczynił to, by tym widoczniejsze były ślady przelanej bratniej krwi. Apelowałem także, by ludzie zgłaszali wszelkie ślady nadużycia i krzywd, jakich doznali na skutek działań milicji i ZOMO. Tyle starczyło, by odwiedziło mnie dwóch wojskowych w randze kapitana i majora, pouczając bym nie uprawiał polityki na ambonie. Odpowiedziałem im, że nie będę milczał, gdy zobaczę jak rodak ciemięży rodaka, bo do tej pory takie rzeczy robili jedynie naziści i zbrodniarze stalinowscy. Wtedy moi goście zaczęli się tłumaczyć, że przyszli do mnie nie z własnej woli lecz z musu, bo taki dostali rozkaz.

- W czasie stanu wojennego jeździł Ksiądz do internowanych opozycjonistów, do miejsc ich przetrzymywania. Jaki był charakter tych odwiedzin?

- Dwukrotnie byłem w obozie w Jastrzębiu na Śląsku i w Łupkowie w Bieszczadach. W Łupkowie miałem nawet okazję odprawić Mszę św. dla uwięzionych tam związkowców. Z kolei w Jastrzębiu najczęściej się spowiadało. Tam też przeżyłem chwilę grozy. Od jednego z aresztowanych otrzymałem mały tranzystor radiowy, by go przemycić poza zakład. Żeby nie przechwycili go strażnicy, internowani przechowywali go w nocy w wiadrze na wodę. W końcu jednak woda dostała się do urządzenia. Pech chciał, że gdy go otrzymałem, akurat zostaliśmy wraz z innymi księżmi zaproszenie na wizytę do naczelnika więzienia. Podczas tego spotkania, z tranzystorka zaczęła wylewać się woda, która sączyła się po mojej nogawce i ciekła na podłogę. Nic na to nie mogłem poradzić. Tłumaczenie, że szmugluję zakazaną aparaturę, nie wchodziło w rachubę. Siedziałem więc cicho, narażając się na posądzenie o problemy natury fizjologicznej.

- Chciałby Ksiądz widzieć gen. Jaruzelskiego za kratami?

- Nie do mnie należy ferowanie wyroków na temat ewentualnej kary dla Jaruzelskiego. Zdecydowanie bardziej byłbym zadowolony z jasnego postawienia sprawy, że wprowadzony przez niego stan wojenny był indywidualną inicjatywą generała.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

400 lat z papieżami: Castel Gandolfo czeka na Mszę z Leonem XIV

2026-08-13 17:50

[ TEMATY ]

Castel Gandolfo

Papież Leon XIV

400 lat

PAP

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Castel Gandolfo żyje przygotowaniami do uroczystości Wniebowzięcia NMP. 15 sierpnia Leon XIV będzie przewodniczył Mszy św. w papieskiej parafii, a następnie spotka się z wiernymi na modlitwie Anioł Pański. „Parafia żyje tym wydarzeniem" - mówi Vatican News ks. Tadeusz Rozmus. Tegoroczny pobyt Papieża ma szczególny wymiar - mija 400 lat od rozpoczęcia tradycji papieskich pobytów nad Jeziorem Albano.

Leon XIV ponownie przebywa w Castel Gandolfo. W sobotę, 15 sierpnia, o godz. 10.00 będzie przewodniczył Mszy św. w kościele św. Tomasza z Villanova. W południe przed Pałacem Apostolskim odmówi z wiernymi modlitwę Anioł Pański. Także dzień później, w niedzielę, spotka się z mieszkańcami i pielgrzymami na południowej modlitwie maryjnej.
CZYTAJ DALEJ

„Ja chcę pójść za niego” - czyn, który powiedział wszystko

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Czytany dziś po raz drugi w tym miesiącu, fragment Księgi Mądrości warto ustawić na tle sporu, z którego wyrasta. W rozdziale drugim bezbożni wyłożyli swoją filozofię. Życie jest krótkie i przypadkowe, po śmierci nie ma nic, korzystajmy więc z rzeczy, a sprawiedliwego, który nam swoją postawą wyrzuca winy, „skażmy na śmierć haniebną - przecież, jak mówi, Bóg się o niego zatroszczy” (por. Mdr 2,1-20). Rozdział trzeci jest odpowiedzią Boga na tę prowokację: „zdawało się oczom głupich, że pomarli… a oni trwają w pokoju”.
CZYTAJ DALEJ

Ponad 21 tysięcy pieszych, rowerowych i biegowych pątników dotarło 13 sierpnia

2026-08-14 07:31

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Agata Kowalska

Jedna z najstarszych, jedna z najliczniejszych i jedna z najdłuższych pieszych pielgrzymek dotarły dziś na Jasną Górę. W 11 dużych pieszych pielgrzymkach oraz jednej z zagranicy dotarło ok. 21 tys. osób. Po raz 389-ty „święte wędrowanie” odbyli Kaliszanie, 8 tys.705 przyszło w pielgrzymce radomskiej, aż 651,8 km pokonali pątnicy z Pustkowa podążający w ramach Pielgrzymki Szczecińskiej. Były też pielgrzymki rowerowe i biegowe.

Transmisja wejść pieszych pielgrzymek odbywa się na jasnogórskim kanale YouTube.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję