Reklama

Nie żyje 51 więźniów. Próbowali zdobyć jedzenie

Komisja Iustitia et Pax Episkopatu Wenezueli domaga się od rządu wyjaśnienia okoliczności masakry, która miała miejsce w więzieniu w miejscowości Guanare. 1 maja od kul zginęło tam 51 więźniów, a 75 zostało rannych. Rząd twierdzi, że był to bunt, natomiast opozycja i organizacje pozarządowe mówią, że więźniowie protestowali domagając się jedzenia.

[ TEMATY ]

wenezuela

masakra

więźniowie

pandemia

Vatican News

Guanare leży w stanie Portuguesa, 500 km na południowy zachód od Caracas. W miejscowym więzieniu, które jest przewidziane na 750 osób, w rzeczywistości przebywa ponad 2,5 tys.
Jak podaje Wenezuelskie Obserwatorium Więzień, z powodu pandemii zostały ograniczone wizyty rodzin, które dostarczały więźniom żywność. W konsekwencji zaczęło brakować jedzenia, co doprowadziło do protestów oraz masakry.

Reklama

Rząd twierdzi, że był to bunt więźniów. Jednak komisja Iustitia et Pax uważa, że protesty zostały spowodowane „warunkami, w jakich znajdowały się osoby pozbawione wolności”. Masakra w Guanare „jest nowym przykładem braku szacunku dla ludzkiego życia. Solidaryzujemy się z rodzinami i modlimy za ofiary. Domagamy się jednak poszanowania praw człowieka”, czytamy w komunikacie.

Także „rodziny są ofiarami” i mają prawo, aby poznać prawdę. Władze powinny usunąć przyczyny, które doprowadziły do tych tragicznych wydarzeń. „Powtarzają się one poruszając opinię publiczną, ale są okrywane milczeniem i spychane w zapomnienie”. Komisja prosi szczególnie katolików o modlitwę za ofiary, rannych i za ich rodziny. „Nikt nie może pozostać obojętny na cierpienie braci pozbawionych wolności”.

Kościół wenezuelski wielokrotnie domagał się poprawy sytuacji więźniów. W przeludnionych więzieniach brakuje opieki medycznej, żywności i edukacji. Problemem są też opóźniające się w nieskończoność rozprawy sądowe.

2020-05-08 17:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Więźniowie nie mieli dokąd pójść, przygarnął ich Papież

[ TEMATY ]

Franciszek

więźniowie

Ks. Tomasz Lubaś

Dzięki pomocy Papieża Franciszka i jego jałmużnika, w Rzymie powstał ośrodek, w którym więźniowie będą mogli odbywać resztę kary w warunkach aresztu domowego. Możliwość taka dają nowe rozporządzenia, które w obawie przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa, starają się ograniczyć liczbę więźniów w zakładach penitencjarnych. W praktyce z możliwości tej mogli dotychczas korzystać jedynie ludzie posiadający własny dom lub rodzinę. Inni nadal musieli pozostać w więzieniu. Dotyczy to w szczególności obcokrajowców, którzy stanowią 40 proc. więźniów w Rzymie.

Dom o nazwie „Rozpoczynamy na nowo” prowadzą wspólnie rzymska Caritas oraz kapelani więzienni Wiecznego Miasta. Lokale użyczyły siostry ze zgromadzenia Córek Chrystusa Króla, a koszty niemal w całości pokrywa papieski jałmużnik. „Jest to – powiedział podczas inauguracji kard. Konrad Krajewski – dom nadziei, który otwiera przed wami drzwi do świata. Wychodząc stąd na nowo możecie rozpocząć wasze życie”.

Ośrodek gwarantuje nie tylko dach nad głową i wyżywienie, ale również ma pomóc byłym więźniom w rozpoczęciu nowego życia – powiedział ks. Benoni Ambarus, dyrektor rzymskiej Caritas.

„Nie dajemy jedynie miejsca do spania i wyżywienia. Przyjęcie musi być całkowite, z uwzględnieniem wszystkich ludzkich potrzeb. Chodzi tu zatem o pomoc w wypracowaniu nowych planów na życie, towarzyszenie w powrocie do społeczeństwa, aby nasi podopieczni po zakończeniu kary czy aresztu domowego mogli być w pełni samowystarczalni. Jest to piękny gest ze strony Papieża. W kontekście tego wszystkiego, co się teraz dzieje, my w tym ośrodku namacalnie możemy poczuć miłość Papieża“ – powiedział Radiu Watykańskiemu dyrektor rzymskiej Caritas.

CZYTAJ DALEJ

Premier: mamy złożone zamówienia na 45 mln dawek szczepionki

2020-12-02 13:38

[ TEMATY ]

Mateusz Morawiecki

szczepionka

koronawirus

Kancelaria Premiera RP

Mamy złożone zamówienia na 45 mln dawek szczepionki przeciw Covid-19; szczepionki będą darmowe, dobrowolne i dwudawkowe - poinformował w środę premier Mateusz Morawiecki.

Premier podkreślał na konferencji prasowej, że aby przyszły rok był "ostatnim rokiem koronawirusa" trzeba przestrzegać zasad bezpieczeństwa oraz przeprowadzić proces szczepień.

"Polska podpisała odpowiednie umowy i mamy już złożone zamówienia na 45 mln dawek z firmami takimi jak Pfizer/BioNTech, AstraZeneca, Johnson&Johnson" - poinformował Morawiecki.

Zaznaczył, że Polska jest gotowa podpisać kolejne umowy i czeka jedynie na sygnał ze strony Komisji Europejskiej. Poinformował, że obecnie przygotowywany jest system logistyczny dotyczący szczepień.

"Szczepionki będą darmowe, dobrowolne i dwudawkowe" - poinformował szef rządu.

Premier mówił o tym, jak będzie wyglądał proces szczepień.

"Rejestracja online przez internet dla tych, którzy będą sobie tego życzyli, a dla tych, którzy nie chcą się taką metodą posłużyć - będzie możliwość również zgłoszenia metodami tradycyjnymi" - zapewnił.

"Punkt drugi to zgłoszenie do punktu szczepień; sam moment pierwszego zaszczepienia to punkt trzeci; i punkt czwarty - po 21 dniach powtórzenie szczepienia" - wyliczał Morawiecki.

Premier mówił na konferencji prasowej, że cała logistyka związana z dystrybucją szczepionki na koronawirusa jest organizowana przez kilka podstawowych podmiotów na czele z wybranymi ministerstwami i Agencją Rezerw Materiałowych.

Powtórzył, że szczepionka będzie darmowa i dobrowolna. "Ale zachowajmy się jak najbardziej odpowiedzialnie, nawet jeżeli ktoś się czuje młody i silny to poprzez zaszczepienie może ochronić kogoś starszego, może przerwać łańcuch zakażeń i ochronić nawet swoich rodziców" - mówił szef rządu.

"A więc sprawa jest najwyższej wagi. Już od lutego powiedzmy na to są widoki, ale czekamy na ostateczne decyzje europejskiej agencji lekowej, od niej zależy ten moment startu, to naciśniecie guzika start i wtedy rozpoczynamy szczepienia, my będziemy na pewno na to gotowi" - powiedział premier.

Podkreślił, że szczepienia to nie tylko powrót do normalności z punktu widzenia naszego życia codziennego, społecznego, ale też szybszy powrót do normalnego funkcjonowania takich branż jak gastronomia czy turystyka. "Będą mogli tym szybciej wrócić do normalności, im więcej osób szybko się zaszczepi" - powiedział premier.

CZYTAJ DALEJ

Adwent ze świętymi

2020-12-03 14:19

Agnieszka Olender

Obraz św. Rity w parafii Ducha Świętego

Obraz św. Rity w parafii Ducha Świętego

Jako duszpasterz chciałbym dać wiernym jak najwięcej możliwości bycia z Panem Bogiem i ze świętymi – mówi ks. prał. Andrzej Nicałek, proboszcz parafii Ducha Świętego.

W pierwszą niedzielę Adwentu parafia przeżywała uroczystość wprowadzenia relikwii św. Rity i poświęcenia jej obrazu. Relikwie zostały przywiezione w 2019 r. od sióstr augustianek z Cascii i czekały na dogodny moment do instalacji.

– Myślałem początkowo, by zaprosić na tę uroczystość pasterza naszej archidiecezji, ale cały czas pandemia przeszkadzała nam w zorganizowaniu takiej uroczystości – mówi ksiądz proboszcz. – Doszedłem do wniosku, że zrobimy to na początku Adwentu. Mam bowiem taki plan, żeby we wszystkie niedziele Adwentu mówić ludziom o świętych. W pierwszą niedzielę była św. Rita, patronka spraw beznadziejnych, teraz w drugą niedzielę będzie św. Michał Archanioł, którego czwarte objawienie na Górze Gargano ocaliło mieszkańców Monte Sant’ Angelo od szalejącej dżumy. Trzecia niedziela będzie poświęcona św. Józefowi – wtedy będziemy powierzać Bogu ojców rodzin, zaś czwartą niedzielę Adwentu tematycznie zwiążemy z Maryją. Nie będzie typowych rekolekcji, ale te 4 tematy chcemy podjąć w kontekście trudnych wydarzeń, które ostatnio przeżywamy – mówi ks. prał. Nicałek.

Uroczystej instalacji relikwii i poświęcenia obrazu dokonano na Mszy św. 29 listopada. Obraz namalowała p. Anita Kałuża z Kątów Wrocławskich. Dwa aniołki widoczne na obrazie symbolizują synów św. Rity, którzy zmarli w czasie epidemii. Jest też krzyż na obrazie, ponieważ św. Rita miała szczególne nabożeństwo do Męki Pana Jezusa. Róże zaś nieodłącznie wiążą się ze świętą za przyczyną legendy znanej jej czcicielom. Całą dekorację na ten dzień przygotowała p. Agnieszka Olender.

– Po Mszy św. podchodziło do obrazu i relikwii dużo ludzi, klękali, modlili się. Przynosili swoje intencje, powierzając je Bogu za wstawiennictwem świętej. Było to bardzo budujące – mówi ks. Marcin Danielczuk.

– o 17.30 mieliśmy też nabożeństwo poświęcone św. Ricie. Prosiłem, żeby wierni przyszli, jeśli ktoś z nich ma jakieś trudne sprawy. Odpowiedzieli na to wezwanie. Była modlitwa za dzieci, małżonków, o pokój na świecie, za ludzi chorych. Podkreśliłem takie 3 punkty, jeśli chodzi o św. Ritę. Pierwszy – by rodzice modlili się za swoje dzieci, tak jak św. Rita modliła się za swoich synów. Drugi punkt, to aby małżonkowie modlili się za siebie nawzajem. Mąż św. Rity był gwałtownikiem a ona modliła się za niego. I trzeci punkt to sprawy beznadziejne, których ostatnio mamy bardzo dużo – podkreśla ksiądz proboszcz

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję