Reklama

Kościół

Ks. Oder: Jan Paweł II nie ukrywał pedofilii

W archiwach watykańskich nie ma niczego, co mogłoby przypisywać Janowi Pawłowi II choćby cień winy. Papież Wojtyła nie ukrywał żadnego pedofila – powiedział postulator jego procesu kanonizacyjnego, ks. prał. Sławomir Oder. Obecnie jest on wikariuszem sądowym Trybunału Zwyczajnego Diecezji Rzymskiej a także postulatorem procesu kanonizacyjnego rodziców Karola Wojtyły: Emilii z Kaczorowskich i Karola Wojtyłów. Spotkał się z dziennikarzami w ramach wideokonferencji.

2020-05-18 12:44

[ TEMATY ]

ks. Sławomir Oder

św. Jan Paweł II

Wydawnictwo Biały Kruk/Adam Bujak

Ks. prał. Oder podkreślił, że w trakcie trwającego niemal 6 lat procesu kanonizacyjnego Jana Pawła II przeprowadzono szczegółowe poszukiwania w archiwach watykańskich w związku z przypadkami wykorzystywania małoletnich przez duchownych, jakie miały miejsce podczas jego pontyfikatu. Stwierdził, że uwzględniono obowiązujące wówczas normy prawne i dodał: „Mogę was zapewnić, że nie pojawił się żaden element, który mógłby przypisać cień winy Janowi Pawłowi II”.

Przytoczył słowa wypowiedziane przez papieża Franciszka podczas wywiadu udzielonego meksykańskiej stacji Televisa, kiedy obecny papież zaznaczył, że nie ma niczego, co mogłyby umniejszyć wielkość postaci Jana Pawła II. „Nie znaleźliśmy niczego, co mogłoby utrudnić mu drogę do kanonizacji" – powiedział wówczas Ojciec Święty.

Ks. Oder zapewnił, że gdyby Jan Paweł II wiedział o tych przestępstwach, nie zgodziłby się na jakiekolwiek ich ukrywanie.

Reklama

Postulator procesu kanonizacyjnego Jana Pawła II zwrócił też uwagę na postawę Ojca Świętego w obliczu zamachu na jego osobę 13 maja 1981 roku, kiedy wyraźnie można było dostrzec jego heroiczne znoszenie cierpienia oraz zdolność do przebaczania. Zaznaczył, że władze włoskie są przekonane, że za zamachem kryły się tajne służby reżimów Europy Wschodniej, a szczególną rolę odegrały służby bułgarskie i wschodnioniemieckie. Wskazał, że Jan Paweł II odczytywał to wydarzenie w kategoriach wiary, łącząc je z tajemnicą fatimską, a z drugiej strony okazał zdolność do przebaczenia i miłosierdzia, odwiedzając Ali Ağcę w więzieniu, przyjmując jego matkę, a także odbywając podróż apostolską do Bułgarii, aby okazać temu narodowi swoją miłość.

Ks. Oder podkreślił ponadto wkład Jana Pawła II w dialog międzyreligijny, czego szczególnym przejawem było spotkanie z przywódcami innych religii, w Asyżu 27 października 1986 roku.

„W sytuacji kulturowej i kościelnej tamtych czasów jego inicjatywy z pewnością wzbudzały zainteresowanie i entuzjazm, ale w niektórych kręgach także pewne zastrzeżenia" – podkreślił. Przypomniał, że Karol Wojtyła wzrastał w klimacie dialogu i tolerancji, a jednym z jego najbliższych przyjaciół był Żyd. „Wadowice były ziemią spotkania kultur, języków i religii, gdzie różnorodność nie była problemem, ale szansą spojrzenia na nią z innej perspektywy. Kiedy wstąpił na Stolicę Piotrową, był już ubogacony tym doświadczeniem” – powiedział polski kapłan pracujący w diecezji rzymskiej. Dodał, że będąc biskupem krakowskim Karol Wojtyła już wtedy podejmował inicjatywy dialogu z przedstawicielami innych religii.

Reklama

„Był człowiekiem o otwartym umyśle, chociaż był jednocześnie świadomy swojej tożsamości. Ta wizja dialogu międzyreligijnego i zaangażowania ekumenicznego zawsze mu towarzyszyła" – powiedział ks. Oder. Przypomniał zarazem, że „jeśli istnieje dziś możliwość spotkania między różnymi religiami, to jest to również owoc podróży, w których Jan Paweł II wyznaczył bardzo ważne etapy".

Postulator procesu kanonizacyjnego Jana Pawła II podkreślił, że ten styl dialogu właściwy był także codziennej pracy Ojca Świętego od pierwszych chwil pontyfikatu, który zapraszał filozofów, polityków, ludzi Kościoła, aby pomagali jemu w podejmowaniu decyzji i postrzeganiu problemów współczesnego świata. Był też szczególnie wrażliwy na potrzeby najuboższych.

Przytoczył wydarzenie, które miało miejsce podczas jednej z podróży apostolskich do Brazylii, kiedy w faweli spotkał bardzo biedną starszą kobietę. Jan Paweł II podszedł do niej, rozmawiał z nią, zrozumiał, że nic nie ma i dał jej Pierścień Rybaka.

Ks. prał Oder zwrócił ponadto uwagę na Magisterium Jana Pawła II, w tym Katechizm, który był ostatnim aktem Soboru Watykańskiego II i punktem wyjścia dla posoborowego pielgrzymowania Kościoła. Dodał, że nauczanie społeczne papieża Franciszka jest kontynuacją magisterium społecznego polskiego papieża. „Obydwaj osobiście doświadczyli ubóstwa w swoich krajach ojczystych i ten fakt uczynił ich serca wrażliwymi na ten wymiar. Nauka społeczna Kościoła jest dla nich obu narzędziem nawrócenia ludzkiego serca" – podkreślił ks. Sławomir Oder.

Ocena: +7 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Żyjemy w okresie świetności papiestwa

[ TEMATY ]

ks. Sławomir Oder

Margita Kotas

Przeżywamy okres świetności papiestwa – powiedział w poniedziałek w Warszawie ks. Sławomir Oder, postulator w procesie kanonizacyjnym bł. Jana Pawła II. W rozmowie z dziennikarzami przestrzegł też przed "spolonizowaniem" papieża Polaka przez jego rodaków podkreślając, że ludzie z najdalszych zakątków świata mówią o Karolu Wojtyle – "nasz papież".

Ks. Oder uczestniczył w promocji swojej książki „Zostałem z Wami. Kulisy procesu kanonizacyjnego Jana Pawła II". Jest to zapis rozmowy, jaką z polskim księdzem przeprowadził Saverino Gaeta, włoski publicysta specjalizujący się w problematyce religijnej.

Autor książki "Zostałem z Wami" wyraził opinię, że w uroczystości kanonizacyjnej 27 kwietnia weźmie udział także Benedykt XVI. Jak relacjonował dziś ks. Oder, na jego pytanie w tej sprawie papież senior odparł: "Jeśli Pan Bóg pozwoli, to dlaczego nie?".

Zdaniem księdza-postulatora żyjemy w czasach wielkich, świętych papieży i w epoce świetności papiestwa. Dlatego, jego zdaniem, nadchodząca uroczystość kanonizacji Jana XXIII i Jana Pawła II pod przewodnictwem papieża Franciszka i z udziałem papieża seniora Benedykta XVI powinna być okazją do podziękowania Bogu za ten dar.

Zaprzeczył on pojawiającym się w mediach opiniom, jakoby wspólna kanonizacja Jana XXIII i Jana Pawła II była próbą pogodzenia jakichś frakcji w Kościele lub też pomniejszania znaczenia któregoś z papieży. Zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo "spolonizowania" Jana Pawła II przez jego rodaków, którzy z miłości do papieża chcieliby uznać go niemalże za swoją własność.

"Spotykając się podczas prac procesowych z ludźmi z całego świata od wielu z nich słyszałem słowa: 'to jest nasz papież'" – mówił ks. Oder.

Podczas procesu beatyfikacyjnego, którego celem było orzeczenie nt. heroiczności cnót Karola Wojtyły swoje zeznania złożyło 120 osób – poinformował polski kapłan. W sprawie przypadku niewytłumaczalnego uzdrowienia z choroby Parkinsona francuskiej zakonnicy s. Marie Simone Pierre – który to przypadek był kluczowy dla zakończenia procesu beatyfikacyjnego – przesłuchano 18 świadków. Natomiast 15 osób zeznawało w sprawie cudownego uzdrowienia Kostarykanki Floribeth Mora Diaz, cierpiącej na nieoperacyjnego tętniaka mózgu. Ten z kolei przypadek zadecydował o tym, że Jan Paweł II zostanie ogłoszony świętym.

Jak ujawnił ks. Oder, po śmierci Jana Pawła II było bardzo wiele uzdrowień z chorób nowotworowych, ale nie były one brane pod uwagę w procesie, bowiem jednym z jego wymogów jest trwałość i nieodwracalność uzdrowienia. W przypadku nowotworu, gdzie istnieje możliwość reemisji, takie orzeczenie nie jest możliwe, musi bowiem minąć ok. 8-10 lat.

Prowadzący spotkanie red. Krzysztof Ziemiec zapytał, czy gdyby nie stwierdzono żadnego cudu za przyczyną Jana Pawła II, to nie zostałby on ogłoszony błogosławionym i świętym. Ks. Oder przyznał, że niektóre środowiska w Kościele promowały ideę ogłoszenia papieża Wojtyły męczennikiem, przez co nie byłoby konieczne dowiedzenie cudu za jego wstawiennictwem. Niemniej, z punktu widzenia norm procesowych, przypadek Jana Pawła II nie spełniał wymogów prawa kanonicznego co do męczeństwa.

"To nie jest tak, że to cud czyni świętego – tłumaczył postulator. – Cud w logice procesowej jest wymagany jako znak Boży. Kandydat do świętości ma być orędownikiem wobec Boga, bo to On jest jedynym 'autorem' cudów i czyni to, co chce. Skuteczność modlitwy kandydata na ołtarze wynika z jego bliskości bycia z Bogiem, a więc bycia świętym" – podkreślił ks. Oder.

Wskazywał też, że proces kanonizacyjny nie ma charakteru konstytutywnego, to znaczy, nie "dekretuje" on świętego. "Świętym się jest, a Kościół jedynie stwierdza ten fakt na podstawie analizy jego życia i wsłuchując się w głos Pana Boga. To Bóg czyni cuda i czyni je dlatego, żeby potwierdzić, że dana osoba jest świętą" – mówił ks. Oder.

Pytany o popularność relikwii Jana Pawła II, które obecne są już w bardzo wielu miejscach świata, polski kapłan zaznaczył, że "potrzebujemy pewnych symbolicznych znaków, przywołujących pewne wartości". Wyraził przy tym opinię, że czymś pożądanym byłoby "oczyszczenie" idei relikwii i ich znaczenia.

"Trzeba pamiętać, że relikwie nie są ani znakiem magicznym, ani żadnym fetyszem, a jedynie znakiem Bożej obecności wśród nas, znakiem obecności Boga w historii – tłumaczył ks. Oder. – Relikwie są mądrością Kościoła i jeśli tylko są dobrze rozumiane, to stają się znakomitym narzędziem ewangelizacji i katechizacji" – ocenił.

Wskazał też na widoczne na całym globie zainteresowanie relikwiami papieża Wojtyły. "Jest czymś bardzo wzruszającym – wyznał – jeśli z najdalszych zakątków świata przychodzi prośba o ofiarowanie tego widzialnego znaku obecności świętego".

Książkę „Zostałem z Wami. Kulisy procesu kanonizacyjnego Jana Pawła II" opublikowało Wydawnictwo Niecałe.

Ks. Sławomir Oder (ur. 1960) jest księdzem diecezji toruńskiej, ukończył Papieski Seminarium Rzymskie, a święcenia przyjął, 1989 r. W 2000 r. został powołany na stanowisko prezesa Trybunału Apelacyjnego przy Wikariacie Rzymu. Po śmierci Jana Pawła II otrzymał mandat postulatora w jego procesach beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym. Od czerwca 2013 r. jest przewodniczącym Trybunału Zwyczajnego diecezji rzymskiej.

CZYTAJ DALEJ

Serce Jezusa wszelkiej chwały najgodniejsze

Niedziela zamojsko-lubaczowska 24/2004

[ TEMATY ]

Serce Jezusa

Agnieszka Bugała

Figura Serca Pana Jezusa z kościoła przy ul. Kruczej we Wrocławiu

Po maju, w którym czciliśmy Matkę Bożą prowadzącą nas do Jezusa, nadszedł czerwiec poświęcony czci Bożego Serca. Po uroczystości Bożego Ciała obchodzimy w całym Kościele uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Oddając Cześć Bożemu Sercu, mamy na myśli Serce Jezusa żyjące w Jego uwielbionym Ciele, ale przede wszystkim czcimy Jego miłość ku ludziom. Bo serce jest symbolem miłości. Jeśli chcemy powiedzieć o kimś, że jest niedobrym człowiekiem, mówimy, że jest bez serca. Miłość Jezusa ku nam nie jest abstrakcyjna, ale konkretna, tkwiąca w Jego Sercu. Bo miłość posłała Syna Bożego na ziemię, z miłości dał się przybić do krzyża, miłość kazała Mu zostać z nami w Eucharystii.
Miłość Boga okazana ludziom w Sercu Jezusa była zawsze dostrzegana i czczona w Kościele. W pierwszych wiekach czczono ją w postaci zranionego boku i przebitego Serca Zbawiciela. Serce Jezusa czciło wielu świętych: św. Gertruda, św. Franciszek z Asyżu, św. Bernard z Clervoux, św. Franciszek Salezy i inni. Św. Bonawentura tak się modlił: „Patrz, duszo moja! Twój najsłodszy Oblubieniec otworzył bok Swój, aby ci darować swoje Serce”.

Główną jednak promotorką kultu Najświętszego Serca Jezusa w XVII w. była św. Małgorzata Maria Alacoque, pokorna zakonnica, wizytka, która we Francji miała widzenia Pana Jezusa. Kościół uznał jej widzenia za prawdziwe, a ją ogłosił świętą. Pan Jezus w objawieniach św. Małgorzacie wyraził swą wolę i pragnienie, aby ludzie bardziej oddawali cześć Jego Sercu i Je miłowali. Święta dzięki swym wysiłkom i wytrwałości osiągnęła to, że kult Serca Pana Jezusa, połączony z wynagradzaniem za grzechy ludzi, przybrał określone formy i rozwijał się pomyślnie. Godnym uwagi jest to, że pierwszą książkę o Najświętszym Sercu Pana Jezusa Cor Jesu meta cordium (Serce Jezusa celem serc wszystkich) napisał Polak zmarły w opinii świętości o. Kasper Drużbicki. Książka ta ukazała się drukiem w Poznaniu w roku 1672 na 3 lata przed objawieniami św. Małgorzaty Alacogue.


Do Stolicy Apostolskiej zaczęły napływać prośby o ustanowienie święta ku czci Serca Pana Jezusa. Najczęściej i najliczniej przychodziły one z Polski, gdzie kult Bożego Serca szerzył się i rozwijał. Pierwszą prośbę z Polski do Rzymu o ustanowienie święta Najświętszego Serca Pana Jezusa wysłali król August II i biskup Konstanty Szaniawski. Prośba jednak została odrzcona. Niezrażeni tym biskupi polscy ponowili swe prośby do papieża Klemensa XIII. Dołączył do nich król August III. Prośby te zostały wysłuchane. Papież Klemens XIII 6 lutego 1765 r. bullą Petentibus Plerisgue Episcopis Poloniae (Na liczne prośby Biskupów Polski), zgodził się na wprowadzenie święta i nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa. W niecałe sto lat później, na prośby biskupów z innych krajów, papież Pius IX dekretem z 26 sierpnia 1856 r. to święto rozszerzył na cały świat i nabożeństwu nadał formy liturgiczne. W setną rocznicę rozszerzenia uroczystości Serca Zbawiciela na cały świat, w roku 1956 papież Pius XII przypomniał i uczcił tajemnicę Bożego Serca, wydając encyklikę Haurietis aguas (Będziecie czerpać ze zdroju).

Tak więc kult Najświętszego Serca Pana Jezusa ma podstawy w nauczaniu Kościoła. Objawienia dane św. Małgorzacie Marii Alacogue nie były główną racją powstania nabożeństwa do Bożego Serca, ale okazją przypomnienia tej prawdy wiary, którą Kościół zawsze wyznawał, choć czynił to w różny sposób.
Za miłość i cześć do Bożego Serca dał Pan Jezus przez św. Małgorzatę 12 obietnic. Przypomnę dwie pierwsze, najważniejsze. Jedną z nich jest obietnica tzw. pierwszych piątków miesiąca odprawianych w naszych kościołach. Oto ona: „Tym wszystkim, którzy przyjmą Komunię wynagradzającą za grzechy, które ludzie popełniają, w 9 pierwszych piątków miesiąca - obiecuję, że nie umrą bez sakramentów św., bez kapłana”. Jest to wielka i ważna obietnica mówiąca o zbawieniu człowieka. Piątek, dzień śmierci Pana Jezusa, jest wyróżniony z pośród innych dni tygodnia. Odprawiający pierwsze piątki powinni pamiętać, że wynagradzają Panu Jezusowi za grzechy innych ludzi. Gdyby sami w tym czasie Boga ciężko obrażali, byłoby to niezrozumieniem obietnicy Pana Jezusa.

Inna obietnica: „Będę błogosławił, ochraniał i opiekował się domem, gdzie będzie czczony obraz Mego Serca”. Jest to piękna obietnica świadcząca o wielkiej miłości Jezusa do naszych rodzin, do nas wszystkich. Nie wystarczy jednak zawiesić obraz na ścianie, aby stać się beneficientem tego błogosławieństwa. Obraz ma nam pomagać czcić Boże Serce przez modlitwę i życie chrześcijańskie.
Niech czerwiec będzie dla nas odnowieniem czci i miłości Bożego Serca, które tak bardzo nas ukochało. Odmawiajmy Litanię do Serca Pana Jezusa mówiącą o dobroci Jego Serca i o łaskach, których może i chce nam to Serce udzielać. Zachęca nas do tego św. Piotr Apostoł, ponagla nas: „Chrystusa Pana święćcie w sercach waszych” (por. 1 P 5, 15).

CZYTAJ DALEJ

Dzieję się w Grodowcu

2020-06-03 12:36

[ TEMATY ]

sanktuarium

Grodowiec

xap

Bardzo dużo dzieje się ostatnimi czasy w sanktuarium Matki Bożej Jutrzenki Nadziei w Grodowcu.

Obok spraw duchowych można zobaczyć wiele prac remontowych. Do nich należą m.in. działania związane z budową nowego ołtarza polowego na wzgórzu za sanktuarium. To głównie prace ziemne, które zmierzają do wzmocnienia i wyprofilowania tego miejsca.

Już niedługo będą się mogły tam odbywać nie tylko Msze św. i nabożeństwa plenerowe, ale także koncerty i spotkania duszpasterskie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję