Reklama

Nam Sienkiewicz patronuje

Rok 1998 był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś wiktoryje i nadzwyczajne zdarzenia. W owym to roku Zespół Szkół w Rzeczypospolitej Grabowieckiej na swego Patrona przyjął znacznego, okrytego sławą w Polszcze i poza jej granicami człeka, o mężnym sercu i sprawnym piórze. A było mu Henryk na imię. Z zacnego rodu Sienkiewiczów. Współcześni kronikarze wspominają, że ani nigdy wcześniej, ani nigdy potem w całej Rzeczypospolitej nie urodził się taki, który by onemu Henrykowi dorównywał fantazyją i okrutną gorączką, przelewaną na pisma i krzepiącą serca utrudzonego bojowaniem ludu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Znaczne to dla Rzeczypospolitej Grabowieckiej wydarzenie nie mogło przecież odejść w niepamięć. 10 lat po onym doniosłym akcie, 9 maja Roku Pańskiego 2008, do Zespołu Szkół im. Henryka Sienkiewicza w Grabowcu zjechała się szlachta ze wszech stron kraju na wielkie świętowanie. Przybywszy, wstąpili najpierw do Domu Bożego, by Niebieskiemu Panu i Przenajświętszej Panience złożyć podziękowania za chwalebną przeszłość i prosić o chwalebną przyszłość, a swemu wielkiemu Patronowi upraszać zmiłowanie i szczęście wieczne. Trzech kapłanów modliło się wedle ołtarza, a ciżba w świątyni była okrutna. Cisnęły się delegacyje ze sztandarami, które na ten czas przybyły ze Szkół Sienkiewiczowskich, po całej Ziemi Lubelskiej rozsianych, chcąc speldoru rocznicowym uroczystościom dodać. Cisnęli się wielcy hetmani, władzę w szkołach sprawujący. Cisnęły się nadobne niewiasty i możni panowie, wszlekie stany i rzemiosła reprezentujący. I cisnęły się pacholęta. Modłom przewodzący gospodarz parafii św. Mikołaja, ks. dziek. Stanisław Budzyński, przywitawszy zgromadzonych, do gorliwości ich pobudzał. Płomienne kazanie głosił ks. Tomasz Bomba w Rzeczypospolitej Grabowieckiej niegdyś służbę pełniący i pacholęta nauczający. Ów, wspomniawszy lata przeszłe, wzruszył się niezmiernie, po czym do dziatwy, nauczycieli i rodzicieli przemawiając, prosił o obronę tychże bastionów, o które piórem walczył zacny ich Patron, Henryk Sienkiewicz, rodzinę, Kościół i szkołę do życia w wielkiej amicycji i wspólnego bojowania zachęcając.
Nadszedł przecież czas, by do szkoły ruszyć na wytchnienie, przemowy, wspólne biesiadowanie, tańce, śpiewy i jadło, bo zdrożony człek swoje prawa ma, a i gościnności grabowieckiej szkoły hetmanom Dobry Bóg nie poskąpił. Najpierw tedy obaczono wystawy wszelakie, sławiące pisma i życie dostojnego Patrona, po całej szkole prezentowane. Potem do izby przestronnej jako ukraiński step zaproszono. Tam wielka hetmanka koronna Zespołu Szkół im. Henryka Sienkiewicza w Rzeczypospolitej Grabowieckiej pani Elżbieta Widyma, witając gości, wspaniałą mowę wygłosiła. A przypomniawszy słowo abp. Józefa Teodorowicza na nabożeństwie żałobnym w intencyji śp. Sienkiewicza wypowiedziane, rzekła o Patronie: „Wszystko wyśpiewała mu przeszłość Polski: i swoje bohaterskie czyny i swe powszednie, szare, codzienne życie; i dnie swego pogromu, i wielkie chwile tryumfu i chwały; i swoją słabość, i niedostatek, i źródła, skąd czerpała moc i podniesienie... A on wchłonął w siebie woń jej łąk i krasę jej słońca, szum jej borów i lasów, tajemną mowę jej stepów, przejął w siebie jej dzieje i przejął ducha, co dzieje te oddaje. (...) Pytasz, skąd to tak bardzo Polskę zrozumiał? Stąd, że ją tak bardzo miłował. Polska, zaklęta jego piórem, wyszła z osłon przeszłości, z popiołów i gruzów taka żywotna, że żyć, czuć, działać poczęła w sercach dzisiejszych pokoleń”. Po onej laudacyji na cześć mości Sienkiewicza rzucili się do przemów i goście. A to prof. Lech Ludorowski, hetman Towarzystwa im. Henryka Sienkiewicza w Lublinie, a to wójt Rzeczypospolitej Grabowieckiej Pan Zdzisław Koszel, a to niegdysiejszy wielki hetman koronny tutejszego Zespołu Szkół Pan Henryk Kulik, a to hetmani żyjących w amicycji Szkół Sienkiewiczowskich... Każden z dobrym słowem i darem dla Jubilata. Przyszedł przecież czas na nagrodzenie dziatwy, która do walki o wiktoryje w konkursach sienkiewiczowskich dzielnie przez cały rok stawała. Siła było nagrodzonych i radość zapanowała okrutna. Na większą uciechę publiki w tany ruszyły nadobne panny w strojnych sukniach i okoliczni szlachcicowie, przyodziani w kontusze, z fantazyją poły odzienia zarzucający i wąsa podkręcający. Potem pacholęta wystąpiły ze śpiewem, a lud klaskał do wtóru: „Hej...hej...hej, sokoły...”. Wreszcie z pism zacnego Patrona zstąpili: Staś, Nel, Kali, Janko Muzykant...et caetera, et caetera... Ej, czego tam nie widziano, czego nie usłyszano... Święto było przednie. Jadła i napitku też nie brakowało. Chwalono gospodynie, chwalono profesorów, chwalono intendentów i kucharzy... Vivat Sienkiewicz! Vivat szkoła w Rzeczypospolitej Grabowieckiej! Vivat wszystkie stany!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Schönborn: Nie zdziwmy się, jeśli muzułmanie staną się większością

„Kto ma dzieci, ten ma przyszłość” - powiedział emerytowany arcybiskup Wiednia kard. Christoph Schönborn, komentując rosnącą liczbę muzułmanów w Austrii. W wywiadzie dla dziennika „Heute” przestrzegł przed marginalizowaniem religii w przestrzeni publicznej, sprzeciwił się zakazowi noszenia chust przez dzieci i podkreślił, że chrześcijanie oraz muzułmanie powinni szukać wspólnych wartości.

Według danych przytoczonych przez „Heute” muzułmanie stanowią obecnie 42 proc. uczniów wiedeńskich szkół obowiązkowych. Kard. Schönborn uznał te dane za element szerszego problemu demograficznego.
CZYTAJ DALEJ

Katowice: 12 tysięcy aniołów w jednej szpitalnej kaplicy - symbole podziękowania za ratunek, wyraz modlitwy o zdrowie

[ TEMATY ]

Anioł Stróż

kaplica

Agata Kowalska

Kaplica Aniołów Stróżów w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka (GCZD) w Katowicach to miejsce szczególne na mapie Polski. W 26 lat, w podziękowaniu za ratunek czy jako wyraz modlitwy o zdrowie, trafiło tam już ponad 12 tysięcy figurek aniołów. Za każdym z nich kryje się historia konkretnego dziecka. O tej wyjątkowej kaplicy opowiada portalowi niedziela.pl brat Maciej Kucz OFM - duszpasterz chorych, kapelan w GCZD.

Agata Kowalska: Kaplica Aniołów Stróżów w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach to miejsce, w którym znajdziemy aż 12 tysięcy figurek aniołów! Przyznam szczerze, wynik jest niesamowity! Skąd wzięły się wszystkie anioły i dlaczego jest ich aż tyle? Wiadomo, kto i kiedy zapoczątkował ten niezwykły proceder?
CZYTAJ DALEJ

Francja: to Kościół Leona, żyjący Chrystusem i dzielący się Nim

2026-10-02 20:16

[ TEMATY ]

Francja

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Abp Éric de Moulins-Beaufort, metropolita Reims.

Abp Éric de Moulins-Beaufort, metropolita Reims.

Podczas wizyty we Francji Leon XIV zaprezentował swoją wizję Kościoła. Jest ona zakorzeniona w życiu duchowym: Kościół ma być skoncentrowany na Chrystusie, a zarazem wychodzić z Nim do świata. Wskazuje na to były przewodniczący Episkopatu Francji, podsumowując wizytę Ojca Świętego. Podkreśla, że wydarzenia takie jak Msza na Polach Elizejskich, miały charakter eschatologiczny.

Msza na Polach Elizejskich to symbol
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję