Reklama

Za Europę boje nasze

564 lata temu Władysław III Warneńczyk walczył za Europę i zginął. 325 lat temu Jan III Sobieski skutecznie odparł pod Wiedniem turecką nawałnicę, ratując przed nią Europę. Bułgarzy, pomimo przegranej - pamiętają i zachowują wdzięczność. Wiedeńczycy upamiętnili polskiego władcę skromną tablicą w obrębie zabudowań wiedeńskiego Hofburgu, nie mówiąc o tym, że po drodze zafundowali nam rozbiór Polski.

Niedziela kielecka 34/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Działo się pod Wiedniem

My, Polacy, pierwsze kroki w Wiedniu kierujemy zazwyczaj na wzgórze Kahlenberg, skąd roztacza się widok na stolicę Austrii przeciętą wstęgą Dunaju i gdzie modliły się zjednoczone wojska ówczesnej Europy pod wodzą polskiego króla, a gdzie obecnie stoi polski kościół rektoralny prowadzony przez księży zmartwychwstańców. I tam, na Kahlenbergu, oczywiście, celebruje się pamięć odsieczy wiedeńskiej. Tam sprawowane są rocznicowe Eucharystie, tam są wyeksponowane pamiątki wielkiej bitwy, przywołujące ją sztychy i sceny batalistyczne, pędzla wielkich mistrzów. Do tego kościółka i do tego miejsca pielgrzymował polski Papież. Tak więc pamięć o odsieczy wiedeńskiej na Kahlenbergu nie wygasa, ale wyłączna to zasługa Polaków.
Wydaje się, że wiedeńczycy wolą pamiętać, że splendor wygranej wielkiej bitwy o Europę spływa niczym słoneczny blask na cesarza Leopolda I i dowodzącego wojskami cesarskimi Karola Lotaryńskiego. Co prawda, już Pan Zagłoba w Sienkiewiczowskiej „Trylogii” zwykł kwitować tego typu sytuacje lakonicznym „jechał ludzką wdzięczność sęk”, niemniej sęk pozostaje w tym, że los świetnej monarchii i chrześcijańskiej Europy mógł być zgoła inny, gdyby nie geniusz głównego wodza zjednoczonych sił i autora scenariusza militarnej rozprawy Jana III Sobieskiego, króla Polski.

Bitwa

Reklama

Jan III Sobieski przejął komendę nad całością wojsk austriackich, niemieckich i polskich, liczących łącznie 67 tys. żołnierzy. Przyjęty też został jego plan operacyjny.
Na skraj Lasu Wiedeńskiego wojska Sobieskiego wyszły w późnych godzinach popołudniowych, 12 IX 1683 r. Husaria z właściwym sobie impetem pokonała teren od linii Lasu Wiedeńskiego po rzeczkę Wiedenkę, zmiatając wszystko przed sobą po drodze. Konnica tatarska, załogi obozów, piechota janczarska oblegająca Wiedeń, także wielki wezyr Kara Mustafa rzucili się w popłochu do ucieczki, brodząc wpław przez wody Wiedenki.
Bitwa trwała około 12 godzin, z tego: przez 11,5 godziny odbywał się ostrzał artyleryjski przygotowujący atak, a sama szarża Sobieskiego - 0,5 godziny.
Straty Turków w bitwie wyniosły ok. 10 tys. zabitych i 5 tys. rannych żołnierzy, a sprzymierzeni stracili ok. 1500 zabitych i ponad 2500 rannych. Znaczna część armii tureckiej zdołała z poczuciem sromotnej klęski ujść z pogromu, tracąc jednak część uzbrojenia, wszystkie działa oraz zapasy wojenne. Była to największa armia, jaką Turcy zmobilizowali w XVII wieku.
Niestety, to zaszczytne zwycięstwo nie zostało przez Polaków wykorzystane politycznie. Do dzisiaj za zwycięzcę spod Wiednia sami Austriacy uważają Cesarza Leopolda I. Polski król dumnie przyjął jego hołd pod murami Wiednia, nie zsiadając nawet z konia, ale to cesarz wkroczył na czele armii do miasta i na jego cześć wiwatowano jako oswobodziciela oblężonych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Działo się pod Warną

Wypoczywający w Bułgarii Polacy, chętnie uczestniczą w ciekawej lekcji historii średniowiecza, którą można ponownie przeżyć w Warnie. Tzw. Mauzoleum Władysława III Jagiellona, króla Polski i Węgier, u nas zwanego Warneńczykiem, jest dość okazałe, ale i zaniedbane, nieodpowiadające dzisiejszym standardom muzealnej prezentacji. Ot, taki postkomunistyczny relikt, jakich zmagająca się z trudami transformacji ustrojowej Bułgaria ma pod dostatkiem. Ale mankamenty prezentacji wynagradza kompetencja przewodników, a przede wszystkim obecność tutaj nie tylko polskich turystów. Pracownicy Muzeum zapewniają, że zainteresowanie Bułgarów historyczną bitwą na warneńskich polach nie słabnie, że sporo tutaj turystów z innych krajów Europy. Mniej więcej w tym miejscu, gdzie stoi Mauzoleum, turecki janczar ściął głowę 20-letniemu monarsze; wbitą na pikę, demonstracyjnie pokazywano ją zjednoczonemu przez Warneńczyka wojsku, licząc na panikę, do której zresztą ów smutny widok się przyczynił. Matka Króla, królowa Zofia, czwarta żona Jagiełły, przez długie lata czekała na syna, ufając, że ścięta głowa była mistyfikacją, bowiem ciała polskiego władcy nigdy przecież nie odnaleziono...

Bitwa

Bitwa pod Warną między oddziałami polsko-węgierskimi oraz innymi wojskami koalicji antytureckiej pod dowództwem króla polskiego i węgierskiego Władysława Warneńczyka i wojewody siedmiogrodzkiego Jana Hunyadyego, a wojskami tureckimi pod dowództwem sułtana Murada II, miała miejsce 10 XI 1444 r.
20 tys. wojsk chrześcijańskich spotkało 60-tysięczną armię turecką. Ponad połowa wojsk polsko-węgierskich została zgładzona. Zginął również król Władysław, który myśląc, że nadszedł decydujący moment bitwy, zaatakował tylko nadwornym hufcem. Ciężka jazda wbiła się z impetem w czworobok janczarów, i została szybko przez nich otoczona. Zabito konia Władysława, a gdy padł na ziemię, janczar odciął mu głowę. Jeszcze wiele lat po bitwie, sułtan pokazywał ją gościom. Wojska chrześcijan wpadły w panikę. Jan Hunyady zdołał zebrać resztę armii i powrócić do kraju. Tam przygotował obronę i zatrzymał pochód wojsk tureckich. Król Władysław III został przez Bułgarów obdarowany przydomkiem Warneńczyk i jest uznawany przez nich za bohatera narodowego.
Dość obszerne tereny pod warneńskie Mauzoleum zalesiono i przygotowano w latach 1924-35, potem uzupełniono m.in. kamiennymi rzeźbami w latach 60. Symboliczny sarkofag z repliką rzeźby wawelskiej Antoniego Madeyskiego powstał w sąsiedztwie pustego kurhanu wodza trackiego z ok. 2400 p.n.e. Mówi się, że pośmiertna sylwetka młodego króla została mocno wyidealizowana. Był, jak potwierdzają źródła i prace archeologiczne, podobny do swego wielkiego ojca, króla Jagiełły, który wiadomo, urodą nie grzeszył.
Myśl zjednoczonej Europy przywołuje okazałe malowidło ścienne przedstawiające wojów z krajów biorących udział w odparciu tureckiej nawały. Pośrodku wsparty o miecz stoi polski król z młodzieńczą twarzą, obok skupiony i poważny Janosz Hunyady, prawa ręka Warneńczyka, wódz, regent i głównodowodzący wojskami węgierskimi. Jest rycerz zakonny oddelegowany przez papieża, jest ochotnik Rumun i Bułgar (Bułgaria od 50 lat była już w niewoli tureckiej, która trwała blisko 600 lat), Słowak, Czech. Podobnie jak w Kahlenbergu, także i tutaj odnajdziemy tureckie misiurki i kindżały, polskie kopie i zbroje, z tym że z epoki znacznie wcześniejszej.
Ale o ile Kahlenberg to przede wszystkim enklawa i celebracja polskości, tak w Mauzoleum Warneńczyka usłyszymy język angielski, bułgarski, węgierski, czeski. Jedna z głównych ulic 350-tysięcznej Warny nosi imię polskiego króla, podobnie jak skwery, deptaki czy powstające ostatnio towarzystwa turystyczno-krajoznawcze, związki sportowe.
Dlaczego Bułgarzy, pomimo kilkusetletniej niewoli tureckiej, pamiętają o bądź co bądź przegranej batalii pod wodzą młodego polskiego monarchy, a weseli, eleganccy wiedeńczycy wolą zapomnieć, że cokolwiek zawdzięczają słowiańskiemu władcy? Czy wina to (skutek?) wieloletnich zaszłości zza żelaznej kurtyny, czy pokutujące przekonanie, że wszystko, co działo się albo urodziło w Europie Wschodniej, to jednak barbarzyństwo? Nawet jeśli przeczy temu historia.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV radzi starszym księżom, jak radzić sobie z samotnością

2026-02-26 08:16

[ TEMATY ]

kapłani

Leon XIV

Vatican Media

Kapłani powinni od młodości przygotowywać się na to, że w starości nie będą mogli być tak aktywni, aby umieć ofiarować Bogu chwile samotności – wskazał Leon XIV w odpowiedzi na pytanie jednego ze starszych kapłanów, jak księża mają radzić sobie z samotnością i chorobą. Zachęcił młodszych kapłanów, by towarzyszyli starszym.

Co mogą czynić starsi księża, aby po latach aktywności nie czuć się na emeryturze lub w chorobie samotni i izolowani – zapytał jeden z rzymskich księży Papieża Leona XIV, podczas audiencji u Ojca Świętego. Dodał, że ze swego doświadczenia jako osoby starszej od Papieża wie, że wielu starszych księży odczuwa samotność po życiu całkowicie poświęconym Ewangelii i Kościołowi. „Po tak wielu spotkaniach z ludźmi, tak wiele samotności. Wielu dotkniętych chorobą musiało wycofać się jeszcze przed osiągnięciem wieku emerytalnego” – mówił ksiądz. I zapytał, jakie sugestie może Papież przekazać tym kapłanom, a także jak kapłani starsi mogą pomagać młodszym w głoszeniu z pasją Słowa Bożego.
CZYTAJ DALEJ

Od 1 marca w Kościele będzie można nakładać kary finansowe na duchownych i świeckich

2026-02-26 19:00

[ TEMATY ]

KEP

BP KEP

Od 1 marca w Kościele katolickim w Polsce będzie można nakładać kary finansowe na duchownych i świeckich, którzy popełnili przestępstwo kanoniczne. Ich minimalna wysokość nie może być mniejsza niż połowa minimalnego miesięcznego wynagrodzenia brutto i nie większa niż 20 kwot takiego wynagrodzenia.

Znowelizowany przez papieża Franciszka Kodeks prawa kanonicznego, z grudnia 2021 r., przywrócił do kościelnego prawa kary finansowe. Ksiądz, ale także pełniąca w Kościele jakiś urząd osoba świecka, mogą zostać ukarani grzywną za przestępstwa, których dopuściliby się w czasie pełnienia swoich zadań. Mogą zostać także pozbawieni całości lub części wynagrodzenia kościelnego.
CZYTAJ DALEJ

Makulatura na misje

2026-02-26 21:54

plakat organizatorów

Pomagamy w budowie Centrum Zdrowia dla dzieci w Yaounde stolicy Kamerunu

Stowarzyszenie Rodzin Katolickich przy parafii św. Pawła Ap. z radością informuje, że rozpoczynamy 13 -sty rok akcji „Makulatura na misje”. Dziękując wszystkim za udział w dotychczasowych zbiórkach makulatury, uprzejmie informujemy, że pierwsza w tym roku edycja akcji „Makulatura na misje”, odbędzie się w sobotę 14 marca 2026 r. przy kościele św. Pawła Ap. w Bochni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję