Reklama

Roztoczańskie zamyślenia

Skazani...

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Nie tak dawno na zamojskim Rynku spotkałem znajomego, który został zwolniony z pracy. W dodatku niesłusznie został posądzony o różne nadużycia, których się nie dopuścił. Znam go od wielu lat i uważam za człowieka prawego i uczciwego. Był smutny i załamany. Nie wiedział, jak się bronić przed zarzutami. Prosił o radę. Niewiele mogłem mu pomóc i doradzić poza wyrażeniem ogólnej opinii, że nie jest on pierwszym ani ostatnim, którego to spotkało. Na przestrzeni wieków wielu ludzi zostało niewinnie skazanych i potępionych.

W pierwszej stacji nabożeństwa Drogi Krzyżowej rozważamy ewangeliczną scenę niesłusznego skazania Pana Jezusa na śmierć. Na przestrzeni dziejów sądy skazywały wielu ludzi na śmierć i inne kary. Często były to niesprawiedliwe wyroki. Jednak nie tylko sądy i trybunały wydają wyroki skazujące. Nieraz każdy z nas rości sobie prawo do sądzenia swoich bliźnich. Jakże często szufladkujemy innych ludzi na podstawie ich wyglądu, urody, wykształcenia, zajmowanego stanowiska.

Na naszych oczach rozgrywają się sceny sądu nad różnymi ludźmi. Sędziami są dziennikarze, politycy, szefowie, urzędnicy i tzw. zwyczajni ludzie. Również grono podsądnych jest zróżnicowane. W każdej chwili w ich gronie może się znaleźć każdy z nas. Obserwujemy zróżnicowane formy skazania. Ogólnie rzecz biorąc, jedni skazani są na sukces, a inni na porażkę. Podczas rozprawy sądowej na dziedzińcu pałacu Piłata sukces odniósł złoczyńca Barabasz, natomiast porażkę poniósł Jezus zwany Chrystusem.

... na porażkę

Niektórzy ludzie jakby na starcie, z góry, są skazani na porażkę. Spotkało to samego Pana Jezusa. Na początku swej publicznej działalności zjawił się w synagodze w rodzimym Nazarecie i zaczął nauczać. Jego rodacy dziwili się jego mądrości i pytali: "Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc ma to wszystko?" (Mt 13, 54-56). Ponieważ znali Pana Jezusa od dzieciństwa, znali także Jego rodzinę, to z góry założyli, że nie może być tym, za kogo się podawał, a więc z góry skazali na porażkę Jego Boskie posłannictwo. Nie chcieli wysłuchać Jego argumentów. Ich uprzedzenie było tak duże, że chcieli Go nawet zabić (por. Łk 4, 16-30).

To uprzedzenie było widoczne także u innych ludzi. Kiedy Filip opowiedział Natanaelowi o działalności Jezusa jako Mesjasza, ten z niedowierzaniem zapytał: "Czyż może być co dobrego z Nazaretu?" ( J 1, 46). Dla Natanaela, który nie znał osobiście Jezusa, samo Jego miejsce pochodzenia z góry budziło wątpliwości co do Jego Osoby. Również tłumy, które słuchały Jezusa i podziwiały Jego cuda, miały wątpliwości co do Jego Mesjańskiego posłannictwa ze względu na Jego pochodzenie: (...) czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei?" (J 7, 41), a kapłani i faryzeusze z góry zawyrokowali, iż "żaden prorok nie powstaje z Galilei" (J 7, 52).

Jest wiele innych miejsc w Ewangelii wskazujących na to, jak wielu ludzi nie przyjęło misji Chrystusa ze względu na różnego rodzaju uprzedzenia. Z góry założyli, że Jezus jest osobą podejrzaną. Nawet "że przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy" ( por. Łk 11, 15; Mk 3, 22; Mt 12, 24). Różnego rodzaju uprzedzenia do Pana Jezusa sprawiały, że Jego posłannictwo z góry było skazane na porażkę. Podobnie dzieje się w naszych czasach. Wielu ludzi z góry odrzuca posłannictwo i naukę Kościoła, podejrzewa Papieża, biskupów i kapłanów o złe zamiary, chęć zysku, utrudnianie ludziom życia i osiągnięcia szczęścia itd.

Podobnie dzieje się w życiu społecznym. Widzimy, że nie zawsze eksponowane stanowiska zajmują ludzie kompetentni, uczciwi, prawi, prawdomówni itd. O powierzeniu stanowiska decydują względy pozamerytoryczne związane z pochodzeniem, przynależnością do danej partii czy stronnictwa. W czasach komunistycznych ukuto powiedzenie: " fachowiec, ale bezpartyjny". Wiadomo, że w tamtych czasach człowiek kompetentny, ale nie należący do partii komunistycznej nie mógł zajmować eksponowanego stanowiska. Z góry skazany był na porażkę, kiedy się o nie ubiegał. Wygrywał człowiek mierny, ale wierny ideologii komunistycznej.

Niestety, ta mentalność przetrwała do naszych czasów. Ludzie wartościowi nie mogą w wielu dziedzinach życia społecznego zużytkować w sposób maksymalny swojej wiedzy, kompetencji i doświadczenia, ponieważ nie należą do określonej partii, stronnictwa, układów towarzyskich. Na nic się zdaje ich pracowitość, uczciwość czy dotychczasowe osiągnięcia. Skazani są na porażkę. Zawsze przeciwko nim znajdzie się jakieś argumenty. Będzie się czegoś doszukiwać w ich życiorysie, akcentować uchybienia, poddawać pod wątpliwość szczerość intencji itd.

... na sukces

I odwrotnie są ludzie, którzy niejako z góry skazani są na sukces. Nigdy w życiu się nie napracowali i nie na trudzili, a jednak potrafili się "ustawić". Mówiąc w języku kolarskim, zawsze byli w "peletonie", w którym inni się trudzili. Widzimy to w życiu politycznym na przykładzie ludzi wiernie służącym totalitaryzmowi komunistycznemu, Moskwie, Układowi Warszawskiemu, ideologii komunistycznej. Ci sami ludzie obecnie są liderami przemian ustrojowych i z taką samą gorliwością służą ideologii liberalnej, Brukseli i NATO. Są ludźmi sukcesu. Dobrze wiodło im się za komunizmu, jeszcze lepiej obecnie. W przeciwieństwie do tych, którzy walczyli z totalitaryzmem i podejmowali działania zmierzające do powrotu Polski do kultury zachodniej, którzy wtedy byli skazani na represje i marginalizację, a teraz w wielu wypadkach żyją na granicy ubóstwa, a przez ludzi sukcesu nazywani są oszołomami, ciemnogrodem, ksenofobami itd. Niezależnie od tego, co zrobili dla Polski, są ludźmi skazanymi na porażkę.

Ludzi skazanych na sukces widzimy w wielu środowiskach. Można zaryzykować stwierdzenie, że są to ludzie urodzeni pod szczęśliwą gwiazdą. Ponieważ umieli w życiu się ustawić, już od ławy szkolnej czy studenckiej znajdowali protektorów, którzy ich faworyzowali i popychali do przodu. W życiu dorosłym również nikt nie pyta się o ich kompetencje czy osiągnięcia. Z góry skazani są na sukces. Poeta Kazimierz Wierzyński (1894-1969) o takich ludziach pisał: "Skazuję was na sukces. Bez niego zewsząd zguba".

Jeśli popełniają błędy, są im wybaczane, bagatelizowane, a nawet tuszowane. Natomiast minimalne osiągnięcia są zauważane, maksymalizowane, odpowiednio nagradzane i promowane. Stąd słynna w czasach gierkowskich "propaganda sukcesu" nadal w wielu środowiskach jest aktualna. A objęci nią mogą czuć to, co zawarł Józef Stalin w tytule artykułu z 2 III 1930 r.: Zawrót głowy od sukcesów. Jak powieściowy Nikodem Dyzma ze znanej powieści Tadeusza Dołęgi Mostowicza ( 1898-1939) robią zawrotną karierę i skazani są na coraz to nowe sukcesy.

Z tym, że jest to nieraz sukces krótkodystansowy i widziany oczyma ludzi "tego świata". Porażka Pana Jezusa na dziedzińcu pałacu Piłata i sukces Barabasza zmuszają do refleksji. Przyszłość zwykle z wielką brutalnością weryfikuje ludzi pozornego sukcesu. I odwrotnie ludzie przez sobie współczesnych skazani na porażkę przechodzą do historii jako ludzie autentycznego sukcesu. Spełnia się opinia wyrażona przez Ernesta Hemingwaya (1899 - 1961) w powieści Stary człowiek i morze: "Człowiek nie jest stworzony do klęski. (...) Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pomódl się dziś za swoją rodzinę. Jest ku temu ważny powód

2026-10-25 20:55

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Nie zawsze możemy rozwiązać problemy naszych bliskich. Możemy jednak stanąć za nimi w modlitwie. Weź dziś na Różaniec całą swoją rodzinę – również tych, z którymi jest Ci trudno.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Siatkarz Kamil Semeniuk: Pan Bóg jest moim przyjacielem i towarzyszem każdego dnia

2026-10-19 11:50

[ TEMATY ]

świadectwo

siatkówka

Kamil Semeniuk

instagram.com/_kamil_semeniuk_/zrzut ekranu

- Traktuję Pana Boga jak najbliższego przyjaciela, z którym mogę rozmawiać na różne sposoby i w różnych momentach dnia. Z kolei poranne i wieczorne modlitwy mają bardziej osobisty charakter. Rano proszę o dobry dzień, a wieczorem dziękuję za wszystko, co się wydarzyło. Tak po prostu. Pan Bóg jest moim przyjacielem i towarzyszem każdego dnia - na takie wyznanie w rozmowie z Interią zdobył się Kamil Semeniuk, siatkarz reprezentacji Polski, grający aktualnie we włoskim klubie Sir Susa Scai Perugia.

Trzymając się określenia "maszyna" - czy również pod względem mentalnym czujesz się jak maszyna? A może zdarzają Ci się chwile przesilenia, niepokoju, momenty, w których masz już siatkówki po kokardę? Bywa, że sam nie radzisz sobie z tym wszystkim i potrzebujesz wsparcia najbliższych albo pomocy specjalistów?
CZYTAJ DALEJ

Pamięć o Małym Katyniu Podkarpacia

2026-10-25 22:18

Szymon Bełz

Uroczystości w Turzy

Uroczystości w Turzy

Obecni byli parlamentarzyści, przedstawiciele różnego szczebla władz samorządowych, przedstawiciele duchowieństwa, wojska, oświaty; pojawili się strażacy, członkowie wielu stowarzyszeń, a przede wszystkim mieszkańcy regionu, dla których ciągle ważne są pobudki religijne i patriotyczne. Około 200 osobową grupą, przybyli na uroczystość wraz ze swymi kapłanami, członkowie KSM uczestniczący w 67. złazisku tego stowarzyszenia zmierzającego do sokołowskiego sanktuarium Matki Bożej Opiekunki Ludzkich Dróg. Była to dla tych młodych ludzi okazji do niezwykłej lekcji historii…

Tegoroczne obchody rozpoczęły się bogatym programem artystycznym prezentowanym przez uczniów Niepaństwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Sokołowie Młp., a emerytowana tutejsza katechetka Sabina Woś zadeklamowała autorskie wiersze poświęcone pomordowanym w turzańskim lesie. Przed celebrą Eucharystii, zebranych przywitał włodarz GiM Sokołów Małopolski burmistrz Andrzej Kraksa. Centralnym punktem obchodów była polowa Msza Św. której przewodniczył biskup koadiutor diecezji rzeszowskiej Krzysztof Chudzio. Okolicznościową homilię wygłosił ks. Andrzej Motyka, historyk i wieloletni dyrektor archiwum diecezji rzeszowskiej. Przygotowanie miejsca liturgii spoczywało na pracownikach sokołowskiego UGiM i MGOKSiR, a już zabezpieczenie przygotowania samej liturgii parafia sokołowska pod przewodnictwem proboszcza ks. Marka Chorzępy. Tym samym o oprawę liturgiczną zadbał tamtejszy Chór Parafialny pod batutą organisty Sebastiana Lesiczki. Po zakończeniu Mszy Św. nadszedł czas na przejmujący Apel Poległych, a żołnierze 21. Brygady Strzelców Podhalańskich oddali przypominającą chwile kaźni jeńców Trzebuski – salwę honorową. Po nim liczne delegacje złożyły wieńce i okolicznościowe wiązanki kwiatów na grobowcu pomordowanych, w którym spoczywają szczątki dotychczas odnalezionych 17 ofiar czerwonego terroru. Obchodom towarzyszył występ Orkiestry Dętej z Ropczyc. Rolę prowadzącego pełnił sołtys Trzebuski Piotr Ciupak, a zebrani mogli też zwiedzać przygotowaną przez regionalistów z TMZS wystawę Trzebuska – Turza Mały Katyń Ziemi Sokołowskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję