Reklama

Najważniejsza jest miłość

Niedziela sosnowiecka 10/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Piotr Lorenc: - Na czym polega odpowiedzialne rodzicielstwo?

Jan Kuciński: - Uważam, że odpowiedzialne rodzicielstwo polega na zaufaniu Panu Bogu. Wychowanie dzieci, nawet jednego czy dwójki przerasta siły rodziców. Nie znaczy to, że trzeba się załamać i zrezygnować z wychowania. Trzeba tylko podchodzić do tego z pokorą i szukać pomocy u Pana Boga, który jest przecież dawcą życia.

- Ale czy dzisiejsi rodzice nie są zbyt mało otwarci na życie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Jedni są bardziej otwarci, inni mniej. Nie można jednoznacznie określić tego stanu. Wielu ludzi uważa, że kierując się własnym umysłem, radami specjalistów, są w stanie dobrze ułożyć swoje życie i dobrze wychować dzieci. Jestem przekonany, że jest to złudzenie. Życie pisze swoje scenariusze i dużą nieodpowiedzialnością jest podchodzenie do życia swojej rodziny jak do czegoś, nad czym da się całkowicie zapanować. Nie znaczy to, że trzeba zdać się na to, co przynoszą kolejne dni, miesiące, lata. Nie można być bezwolnym. Trzeba kierować się pewnymi zasadami i zaufać Panu Bogu.

- O jakie zasady chodzi?

Reklama

- Jako psycholog powiem teologicznie: najważniejszą zasadą jest miłość Boga i bliźniego. Z tej reguły wynikają kolejne, przede wszystkim szacunek dla każdego życia, dla każdej osoby. Jeśli zaś chodzi o konkretnie zasady stosowane przez nas w wychowaniu, które są raczej kierunkiem patrzenia na sprawy rodzicielstwa, to powiem tak: rozkochaj w sobie swoje dziecko i stawiaj mu wymagania. Rodzic jest odpowiedzialny za stawianie wymagań. Aby tego dokonać, musi mieć pewien autorytet wynikający nie z agresji czy strachu, ale właśnie z miłości, bo ludzie którzy się kochają, chcą spełniać swoje oczekiwania, cieszą się kiedy mogą sprawić przyjemność osobie kochanej. Rozkochanie dziecka w rodzicu jest dla niego najlepszą motywacją do tego, aby podołać wymaganiom, które stawia życie.

- Jak się wychowuje 8 dzieci?

- Trzeba mieć dobrą żonę. A sprawy organizacyjne, jeśli nie są odpowiednio wykonywane, szybko dają o sobie znać. Nie da się popełniać tych samych błędów przy licznej gromadce dzieci. Ta zasada dotyczy także wychowania. Przy licznej grupie dzieci błędy wychodzą momentalnie. Osobiście uważam, że wychowanie 8 dzieci jest proste, gdyż życie od razu weryfikuje wszystkie niedociągnięcia. Warto także podkreślić, że wychowanie większej liczby dzieci nie jest prostą sumą jednostek. Jeśli ktoś ma jedno dziecko i ma z nim kłopoty, to myśli sobie, że przy 8 problemy trzeba pomnożyć przez 8. Wcale tak nie jest. Starsze dzieci pomagają w wychowaniu młodszych, czują się za nie odpowiedzialne. W tym wszystkim trzeba także zaufać Panu Bogu. Jeśli człowiek jest otwarty na Pana Boga to doświadcza w swoim życiu Jego opieki i pomocy. I tak jest w moim życiu.

- Należycie państwo do jakiejś katolickiej wspólnoty?

- Tak, należymy do wspólnoty Przymierza Rodzin Mamre.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dobra Marta i dobra Maria mieszkają w jednym domu Kościoła

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska

Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł najstarszy kombatant Wojska Polskiego i najstarszy mężczyzna żyjący w Polsce

2026-10-06 17:38

[ TEMATY ]

śmierć

Wojska Obrony Terytorialnej

Kapitan Tadeusz Lutak "Pancerz"

Kapitan Tadeusz Lutak Pancerz

W wieku 109 lat zmarł kapitan Tadeusz Lutak, ps. „Pancerz” - poinformowały w poniedziałek wieczorem Wojska Obrony Terytorialnej. Kpt. Lutak był najstarszym kombatantem Wojska Polskiego i najstarszym mężczyzną żyjącym w Polsce.

„Odszedł żołnierz i patriota, dla którego służba Ojczyźnie była wartością całego życia. Człowiek, którego doświadczenie, postawa i pamięć o historii miały szczególne znaczenie dla kolejnych pokoleń” - czytamy we wpisie WOT na platformie X.
CZYTAJ DALEJ

Zabawa poważnymi sprawami

2026-10-07 09:15

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Premier wyszedł z Akademii Sztuki Wojennej, wsiadł do limuzyny i odjechał. Media czekały na słowo o marcowej rozmowie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem. Nie doczekały się. Zamiast tego, w rozmowie z tylko jedną stacją, Donald Tusk wrzucił w przestrzeń publiczną sugestię, że ta „dyskrecjonalna wymiana zdań” dotyczyła raczej „sytuacji wewnętrznej w Polsce”, a przed wojskowymi podbił to pompatycznie: „ani wróg, ani sojusznik — powiedział — nie będą decydować, kto w Polsce rządzi”. Brzmi jak deklaracja suwerenności, a przecież nikt nie potwierdził, że o tym w ogóle Kosiniak-Kamysz z Trumpem rozmawiali. W praktyce wszystko wygląda jak insynuacja rzucona w momencie, gdy trzeba podjąć kluczową dla Polski decyzję.

O treści spotkania nie wiedzą nawet najbliżsi. Radosław Sikorski do dziś nie ma notatki. Kierujący zespołem negocjacyjnym MON ds. ustanowienia bazy USA w Polsce, wiceminister Paweł Zalewski twierdzi, że o rozmowie dowiedział się… ode mnie. Kierownik placówki został wyproszony z kluczowej części. Cezary Tomczyk w Sejmie peroruje o „intrygach” rodem z czasów rozbiorów. Co ciekawe, w marcu sam wicepremier Kosiniak-Kamysz milczał w mediach społecznościowych, publikując zdjęcie z odznaczeniem dla amerykańskiego sierżanta. Zapewne nie chciał się chwalić spotkaniem, które zorganizowała mu kancelaria prezydenta, a premier Donald Tusk, który wcześniej stawiał wszystko przeciw Trumpowi i nazywał go rosyjskim agentem, teraz liczy, że Karol Nawrocki przypomni w Białym Domu o obietnicach stałej obecności. Jak trwoga, to do prezydenta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję