Reklama

Rodzina szkaplerzna

Marcin Konik-Korn
Edycja małopolska 29/2010

Już 12. raz w podkrzeszowickiej Czernej ma miejsce Ogólnopolskie Spotkanie Rodziny Szkaplerznej. Odbywa się ono zawsze w bliskości święta Matki Bożej z Góry Karmel. Tym razem 17 lipca. Na spotkanie do karmelitańskiego klasztoru przyjeżdżają tłumy. Co łączy tych wszystkich ludzi? Nie jest to jedynie noszony na szyi skrawek materiału lub srebrny medalik. To rodzina, która uwierzyła i zawierzyła się Maryi...

Skarb serca

Ludzka skłonność do zabobonu sprawia, że dewocjonalia postrzega się często jako cudowne przedmioty, dzięki którym będziemy zdrowi, bezpieczni i skuteczni w naszych codziennych czynnościach. Członkowie Rodziny Szkaplerznej, którzy za swój znak rozpoznawczy mają szkaplerz, właściwie postrzegają jego rolę. Podczas ubiegłorocznej konferencji o. Bartłomiej Kucharski OCD wyraźnie zaznaczył, że „ludzie noszący szkaplerz spodziewają się przede wszystkim tego, że będą zbawieni i znajdą się w niebie” bo „największy skarb, jakim zostaliśmy obdarzeni, to świadomość zamieszkania w głębi naszego serca samego Boga”. Nie ma tu więc mowy o jakiejkolwiek cudowności przedmiotu. Jest on po prostu wyrazem wiary. Nie działa on na nas sam z siebie, lecz symbolizuje działanie Bożej łaski oraz naszą wolę przyjęcia jej.

Wodopój

Czciciele Matki Bożej Szkaplerznej przybywają do Czernej ze stron bliższych i dalszych. Można tu spotkać zarówno grupy z Małopolski, jak i np. z Rzeszowa lub Mysłowic. Osoby, które podczas Spotkania Rodziny Szkaplerznej przyjmują po raz pierwszy szkaplerz, bardzo łatwo rozpoznać po tym, że noszą go na ubraniu. Przyjmowaniu szkaplerza i związanych z nim obowiązków towarzyszy nastrój skupienia, a niekiedy nawet wzruszenie.
Coroczne spotkanie, którego punktem kulminacyjnym jest Msza św., przepełnione jest nie tylko modlitwą (adoracja, czuwanie, śpiew), ale także nauką. Homilia i będąca niekiedy w programie konferencja przybliżają co roku sens duchowości karmelitańskiej i pobożności maryjnej. Osoby należące do Rodziny Szkaplerznej same chcą się wspólnie gromadzić i korzystać z tej nauki. Oto wypowiedź jednej z czcicielek Matki Bożej Szkaplerznej: „Spotkania te pozwalają nam poznać głębiej sprawy związane nie tylko ze szkaplerzem, ale z naszą świętą wiarą. Są to niezapomniane chwile, kiedy Matka Boża gromadzi nas przed Jezusem. Zostawiamy wszystkie nasze sprawy, obowiązki, aby spotkać się z Bogiem”.

Reklama

Rodzina

Osoby zainteresowane przyłączeniem się do Rodziny Szkaplerznej niekiedy mylą pewne pojęcia. Czym innym jest bowiem Rodzina Szkaplerzna, a czym innym są Bractwa Szkaplerzne. Członkiem Rodziny Szkaplerznej jest każda osoba, która nosi szkaplerz przyjęty z rąk kapłana i wypełnia związane z tym zobowiązania: naśladowanie Maryi, codzienna modlitwa maryjna, troska o dobro wszystkich ludzi. Taka osoba czerpie owoce duchowe z takich karmelitańskich skarbów, jak Msze św. odprawiane przez karmelitów, wstawiennictwo świętych karmelitańskich oraz codzienne modlitwy i wyrzeczenia tysięcy współsióstr i współbraci.
Są jednak grupy, które pragną jeszcze bardziej poznawać i pogłębiać duchowość Karmelu i w tym celu zakładają formalne Bractwa Szkaplerzne. Są one erygowane przy parafiach i mają stałą opiekę kapłana. Realizują stały program duszpasterski w łączności z prowincją zakonu karmelitańskiego.
Aby być członkiem Rodziny Szkaplerznej wystarczy więc przyjąć szkaplerz z rąk jakiegokolwiek kapłana (np. proboszcza czy wikarego) i złożyć wymienione wyżej zobowiązania. Ponieważ szkaplerz wywodzi się z szaty zakonnej, przyjęcie go winno mieć miejsce z użyciem tradycyjnego płóciennego szkaplerza. Później można nosić medalik szkaplerzny. Aby założyć jednak Bractwo Szkaplerzne, najlepiej udać się po poradę do karmelitów.

Świadectwa

Szkaplerz przyjąłem jako dziecko w szkole podstawowej. W naszej parafii gościł pewien zakonnik. Co ciekawe - nie karmelita, lecz franciszkanin. Miał on szczególne nabożeństwo do Matki Bożej i zachęcał do Jej naśladowania. Jednocześnie opowiadał o szkaplerzu jako o znaku opieki Maryi. Opowiadał o cudach związanych ze szkaplerzem. Zachęcał dzieci do przyjmowania szkaplerza wraz z zobowiązaniem do codziennej modlitwy maryjnej. Przez wiele lat ja oraz wielu moich kolegów i koleżanek nosiliśmy przyjęte wówczas szkaplerze. Z biegiem lat każdy z nas ściągał je z szyi, albo zamieniając na medalik szkaplerzny, albo często zdejmując go w ogóle. Ja również przestałem go nosić. Po latach różnych burz duchowych w moim życiu ujrzałem gdzieś na ulicy owego, dziś już bardzo starego, zakonnika, który kiedyś założył mi na szyję szkaplerz. Przed oczyma przemknął mi obraz mojego życia w ostatnich latach i zrozumiałem, że gdybym nadal trwał przy codziennej modlitwie maryjnej, uniknąłbym duchowego błądzenia i szybciej odnalazł drogę do Chrystusa. Zapragnąłem znów przyjąć szkaplerz. Płócienny, nie medalik. Okazało się, że nie tak łatwo zdobyć taki płócienny szkaplerz, który wygląda odpowiednio godnie. Pomogła mi w tym żona, która jednocześnie stała się powiernikiem mojej szkaplerznej tajemnicy.
Dziś kończę i zaczynam dzień patrząc na szkaplerz na mojej piersi i zadaję sobie pytanie: Czy jestem godzien nosić wizerunek Najświętszego Serca Pana Jezusa? To często naprawdę ciężki rachunek sumienia, który motywuje mnie do modlitwy i zastanowienia się, czy naprawdę naśladuję Maryję w posłuszeństwie wobec jej Syna.
Anonim

Moje życie od zawsze było związane z Maryją. Od najmłodszych lat mama zabierała mnie na Jasną Górę, rok w rok kilka dni spędzałyśmy w Częstochowie. Zawsze jadę tam jak do siebie. Moja kochana mama zmarła w święto Bożej Rodzicielki - 1 stycznia. W tym czasie byłam na Jasnej Górze, prosząc Maryję o zdrowie dla mamy.
Zrozumiałam, że teraz mam inną Mamę, i Jej zawierzyłam swoje życie. I chociaż los mnie nie oszczędzał, w każdym wydarzeniu widzę prowadzącą rękę Boga i czułą opiekę Maryi. Na pewnym etapie życia zetknęłam się z Zakonem Karmelitów. Podczas rekolekcji w 2002 r. przyjęłam szkaplerz i w miarę możliwości staram się korzystać z rekolekcji w Czernej. Zakochałam się w tym miejscu i w obrazie Matki Bożej Szkaplerznej. Maryja wielokrotnie spieszyła mi na ratunek. W nocy z 16 na 17 lipca 2004 r. uległam bardzo poważnemu wypadkowi. Wiem, że to Maryja ochroniła mnie przed najgorszym.
Dużo Jej zawdzięczam i czasami, jak teraz, czuję się niegodna tak wielu łask. Wydaje mi się, że Ją zawodzę, nie potrafię Jej naśladować w pokorze, miłości, zaufaniu. Tak chciałabym, aby jak najwięcej ludzi przyjęło Jej szkaplerz, powierzyło Jej swoje losy, tak chciałabym, aby w mojej parafii pod wezwaniem św. Teresy od Dzieciątka Jezus ten szkaplerz był rozpowszechniony. Próbowałam coś w tym kierunku zrobić, nie udało się. Potrzeba dobrej woli wielu osób. Pozostaje tylko modlitwa.
Bogusława

Rycerze Kolumba na Jasnej Górze: trzeba stać w obronie chrześcijaństwa, Kościoła i rodziny

2019-10-12 18:15

mir/Radio Jasna Góra / Częstochowa (KAI)

Jeden zaproszonych gości podczas corocznej pielgrzymki Rycerzy Kolumba ks. Jarosław Grabowski, redaktor naczelny „Niedzieli” zauważył, że: dziś zadaniem Kościoła jest ukazywanie prawdziwego obrazu Kościoła, który pomimo słabości jest inny, niż przedstawia się go w mediach. Nie wystarczy narzekać na świat, okoliczności, kryzysy. Jako ludzie wiary nie tylko o niej mówimy, ale musimy ją praktykować. Nasze życie musi być udane, a nie udawane – zachęcał do jednoznacznego dawania świadectwa ks. Grabowski.

BPJG /jasnagora.com

Rycerze Kolumba zgromadzeni na dorocznej pielgrzymce na Jasnej Górze dali świadectwo jedności w służbie Ewangelii. Wskazali na potrzebę budowania solidarności, sprawiedliwości w różnych płaszczyznach życia, gotowość niesienia pomocy drugiemu człowiekowi, w tym prześladowanym chrześcijanom oraz wezwanie do modlitwy i obrony chrześcijaństwa, Kościoła i rodziny. Pielgrzymkę połączyli z dziełem miłosierdzia - zebrali artykuły higieniczne dla hospicjum onkologicznego w Łomży.

W ogólnopolskiej dwudniowej pielgrzymce uczestniczyło ponad 600 Rycerzy Kolumba z rodzinami.

Podstawową płaszczyzną działania Rycerzy Kolumba jest parafia i lokalna społeczność, podejmują też wiele inicjatyw w skali krajowej i międzynarodowej. - Zwracamy uwagę na losy prześladowanych chrześcijan – podkreślił Szymon Czyszek z Rady Najwyższej Rycerzy Kolumba. Jedną z inicjatyw jest peregrynacja obrazu Matki Bożej Wspomożycielki Prześladowanych Chrześcijan, która odbywa się we wszystkich Radach na całym świecie, i dzięki której udaje się pozyskiwać fundusze dla prześladowanych chrześcijan na Bliskim Wschodzie.

Od 2014 r. Rycerze Kolumba zebrali 25 mln dol., które zostały przeznaczone na żywność, lekarstwa, zapewnianie schronienia chrześcijanom w Iraku i Syrii. Rycerze Kolumba podjęli się odbudowy zniszczonego miasta Karamdes, które jest w przeważającej mierze chrześcijańskim miastem położonym na Równinie Niniwa i które zostało wyzwolone z rąk ISIS.

Rycerze Kolumba pomagają też w przesiedlaniu setek rodzin mniejszości wyznaniowych w Iraku - zwłaszcza chrześcijan - z powrotem do domów, z których zostali wysiedleni przez ISIS latem 2014 r. Dokumentacja Rycerzy Kolumba na temat okrucieństw ISIS i orędownictwa na rzecz chrześcijan i innych mniejszości religijnych na Bliskim Wschodzie była decydująca w podjęciu decyzji w2016 r. przez byłego sekretarza stanu USA Johna Kerry’ego, uznającej, że popełniane jest w tym regionie ludobójstwo na chrześcijanach i innych mniejszościach religijnych.

Zdaniem Tomasza Wawrzkowicza, delegata Stanowego Rycerzy Kolumba w Polsce, wobec wręcz toczącej się obecnie wojny z chrześcijaństwem potrzeba mocnego świadectwa wiary w Chrystusa i wsparcia dla Kościoła. – Obecnie, jak widzimy, toczy się wojna. Można powiedzieć, że to jest już otwarta wojna z chrześcijaństwem, z Bogiem; działania, które mają ludzi odciągnąć od Kościoła, mają nawet tych zaangażowanych chrześcijan uśpić. I my, Rycerze Kolumba, stajemy w wyłomie. Rycerze Kolumba mówią "nie". Musimy twardo stać przy naszej Matce Kościele, dawać świadectwo, jakimi wartościami się kierujemy – podkreślał Delegat Stanowy Rycerzy Kolumba.

Jeden zaproszonych gości ks. Jarosław Grabowski, redaktor naczelny „Niedzieli” zauważył, ze dziś „zadaniem Kościoła jest ukazywanie prawdziwego obrazu Kościoła, który pomimo słabości jest inny, niż przedstawia się go w mediach”.

- Nie wystarczy narzekać na świat, okoliczności, kryzysy. Jako ludzie wiary nie tylko o niej mówimy, ale musimy ją praktykować. Nasze życie musi być udane, a nie udawane – zachęcał do jednoznacznego dawania świadectwa ks. Grabowski.

- Kolejną wartością, która musimy chronić to rodzina – deklarują Rycerze. Także jednym z głównych tematów jasnogórskiego spotkania była rodzina. - Wychowanie dzieci to przede wszystkim zadanie rodziców. Jeśli rodzice zwalniają się z tego obowiązku, to dzieci wychowują media i ulica. A pierwszymi ofiarami takiego stanu rzeczy są sami rodzice – diagnozował o. Arnold Chrapkowski, przełożony generalny zakonu paulinów, jeden z zaproszonych gości.

- I kiedy my, jako rodziny, jako mężowie, ojcowie będziemy potrafili budować kościoły domowe w swoich rodzinach i potem się zaangażujemy także w życie parafii, to także cała parafia będzie się mogła stać niejako kościołem domowym. I to jest misją Rycerzy Kolumba -wyjaśniał Szymon Czyszek.

Centralnym punktem pielgrzymki była Msza św., której przewodniczył bp Andrzej Przybylski. Biskup pomocniczy arch. częstochowskiej zwrócił uwagę w homilii na wielka potrzebę w dzisiejszym świecie prawidłowego wzorca męskości, ojcostwa i odpowiedzialności. - Bóg powołał was jako mężczyzn do bardzo konkretnych męskich dzieł w Kościele, jako rycerzy. Dlatego macie być dobrymi ojcami, macie być odważnymi obrońcami wiary, bo mężczyzna, który jest ciągle dzieckiem i nie potrafi wziąć odpowiedzialności za rodzinę, nigdy nie będzie ojcem. Macie być rycerzami, a nie gówniarzami. Macie walczyć i troszczyć się o Ojczyznę, o Boga w Ojczyźnie – apelował kaznodzieja.

Podkreślił rolę braterstwa i jedności w działaniu Zakonu Rycerzy Kolumba. - Ludzie Boga mają walczyć o Boże sprawy razem, tak, jak wy walczycie. To jest wasz program: bycie razem, w konkretnej strukturze, w konkretnej dyscyplinie i dlatego tego pilnujcie – przestrzegał bp Przybylski.

Rycerze Kolumba w ramach jasnogórskiego spotkania zebrali dary dla Łomżyńskiego Towarzystwa Przyjaciół Chorych „Hospicjum” pw. Św. Ducha w Łomży, które organizuje profesjonalną opiekę nad ludźmi z chorobą nowotworową w jej terminalnej fazie.

6 tys. członków i struktury w 30 diecezjach - oto statystyczny obraz Zakonu Rycerzy Kolumba w Polsce. Ta dynamicznie rozwijająca się w naszym kraju katolicka organizacja zrzesza mężczyzn, którzy modlitwą i pracą włączają się w działalność Kościoła. Zasadami ich pracy są: miłosierdzie, jedność, braterstwo i patriotyzm. Zakon występuje w obronie życia ludzkiego od momentu poczęcia do naturalnej śmierci.

Rycerze Kolumba rozpoczęli swoją działalność w Polsce w 2006 r. na prośbę Jana Pawła II, wywodzą się ze Stanów Zjednoczonych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polska wygrywa 2-0 z Macedonią Płn i awansuje do Mistrzostw Europy!

2019-10-13 22:40

DK/niedziela

Polska pokonała w niedzielny wieczór reprezentację Macedonii Płn 2-0, zapewniając tym samym sobie awans na przyszłoroczne Mistrzostwa Europy.

sport.tvp.pl

Bramki dla Polaków strzelali rezerwowi gracze: Przemysław Frankowski oraz Arkadiusz Milik

Polska jest liderem grupy G w eliminacjach do ME 2020. W ostatnim spotkaniu z Macedonią Północną rozgrywanym w Skopje Polacy również wygrali 1:0 po bramce Krzysztofa Piątką.

Dzisiejsze zwycięstwo daje nam awans na przyszłoroczny turniej. W finałach Mistrzostw Europy zagramy poraz czwarty w historii. Do tej pory występowaliśmy na turniejach w 2008, 2012 oraz w 2016r.

Skład Polaków w dzisiejszym meczu:

1. Wojciech Szczęsny - 18. Bartosz Bereszyński, 5. Jan Bednarek, 15. Kamil Glik, 2. Arkadiusz Reca - 6. Jacek Góralski, 10. Grzegorz Krychowiak - 19. Sebastian Szymański, 20. Piotr Zieliński, 11. Kamil Grosicki - 9. Robert Lewandowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem