Reklama

Święcenia kapłańskie w diecezji

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 26/2011

W wigilię Zesłania Ducha Świętego Kościół sosnowiecki wzbogacił się o 8 nowych prezbiterów, tylu bowiem diakonów przyjęło w bazylice katedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu z rąk bp. Grzegorza Kaszaka święcenia kapłańskie. W sakramencie święceń Chrystus udzielił nowym kapłanom władzy składania ofiary Mszy św. i odpuszczania grzechów, także odtąd będą działać „in persona Christi”, to znaczy w sakramentalnym utożsamieniu z osobą Jezusa Chrystusa

Nowi kapłani to: ks. Daniel Bunia z parafii św. Maksymiliana Kolbego w Częstochowie; ks. Michał Jamroś z parafii św. Andrzeja Ap. w Olkuszu; ks. Tomasz Jarząbek z parafii św. Stanisława BM w Zendku; ks. Michał Kocjan z parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Dąbrowie Górniczej; ks. Łukasz Lisowski z parafii bł. Karoliny w Tarnowie; ks. Rafał Mosoń z parafii Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Kowalowej; ks. Łukasz Rzemiński z parafii św. Małgorzaty w Nowym Sączu i ks. Szczepan Tomala z parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Brudzowicach.
Neoprezbiterzy dostąpili godności, by w imię Boga w Trójcy Jedynego publicznie wykonywać posługę kapłańską dla dobra ludzi. „Mają, upodobnieni do Chrystusa Najwyższego i Wiecznego kapłana, złączeni z kapłaństwem biskupów, głosić Ewangelię, kierować ludem Bożym i oddawać cześć Bogu przez składanie ofiary Chrystusowej” - podkreślił bp Grzegorz Kaszak. „Mają pełnić urząd posługiwania nauczycielskiego, czyli do ich zadań należy głoszenie słowa Bożego, które sami z godnością przyjęli, rozważanie prawa Bożego, wiara w to co przeczytają, przekazanie tego w co uwierzyli i pełnienie tego, co innych nauczają. Niech wasza nauka będzie pokarmem dla ludu Bożego. Niech świętość waszego życia stanie się źródłem radości dla wyznawców Chrystusa. W ten sposób słowem i przykładem będziecie budować dom Boży - Kościół” - przypomniał Pasterz Kościoła sosnowieckiego. Za pośrednictwem nowych kapłanów duchowna ofiara wiernych zostanie udoskonalona przez włączenie w Chrystusową ofiarę, którą będą składać na ołtarzu w bezkrwawy i sakramentalny sposób. Przez chrzest będą włączać ludzi do ludu Bożego. W sakramencie pokuty będą odpuszczać grzechy w imieniu Chrystusa i Kościoła. Będą umacniać chorych namaszczając ich świętym olejem, będą sprawować święte obrzędy w różnych porach dnia, składać Bogu uwielbienie, dziękczynienie i prośby nie tylko za lud Boży, ale i za cały świat.
Podziękowania za lata formacji w seminarium złożył ks. Tomasz Jarząbek. W imieniu swoich kursowych kolegów dziękował Bogu za dar powołania. Dziękował również rodzicom: „Nie byłoby nas tutaj gdyby nie nasi rodzice. Wam, kochani rodzice za dar życia, wychowanie, miłość, którą nam daliście, czas i swoje błogosławieństwo na nową drogę życia, należą się szczególne wyrazy wdzięczności”.
Dziękował bp. Grzegorzowi Kaszakowi za dar święceń i pasterską troskę, którą otaczał ich przez ostatnie lata formacji. Słowa wdzięczności skierował ku bp. Piotrowi Skusze za wspólne trwanie w modlitwę, życzliwość i za każde słowo skierowane do nich podczas różnych uroczystości. W imieniu neoprezbiterów obiecał biskupom wsparcie modlitewne i osobiste zaangażowanie w posłudze ewangelizacji. Dziękował księżom proboszczom i wikariuszom za nauczanie zasad wiary i wsparcie na drodze powołania. Specjalne podziękowania otrzymał ks. Mariusz Trąba, rektor seminarium. Ks. Jarząbek podziękował również wszystkim przełożonym w seminarium za wkład w wychowanie, za cenne uwagi i rady, za przykład życia i kapłańskiego zaangażowania.

Reklama

Zwyczaje ważniejsze od Boga

2019-11-19 12:16

Bp Andrzej Przybylski
Niedziela Ogólnopolska 47/2019, str. 20

Przyjęliśmy pobożne tradycje i zwyczaje, a zgubiliśmy w nich żywego Boga

Agnieszka Bugała
To Bóg wymyślił małżeństwo i tylko On może je naprawić

Mamy dużo kościelnych zwyczajów. Największe rzesze przychodzą do kościoła wtedy, gdy coś się dzieje, i to takiego, z czym wzrastaliśmy niemal od dziecka. Jeszcze lepiej, kiedy to pobożne wydarzenie przedłużone jest biesiadowaniem. Bo jak tu nie iść do kościoła w Wielką Sobotę, kiedy święcą pokarmy? Jak nie pojawić się na Pasterce, kiedy tak nostalgicznie brzmią kolędy, i jak nie podzielić się opłatkiem, bez którego trudno sobie wyobrazić Wigilię? Lubimy, kiedy na Mszy św. sypią popiół na głowę, święcą palmy albo przykładają dwie świece do szyi, żeby leczyć choroby gardła. Podobnie jest z I Komunią św., chrztem czy sakramentem małżeństwa. Pierwszeństwo w przygotowaniu do tych najważniejszych spotkań z Bogiem mają rzeczy, które... z Bogiem niewiele mają wspólnego. Chyba każdy duszpasterz marzy dziś o tym, żeby zamiast o sukienkach i garniturach móc poważnie i wyczerpująco porozmawiać z rodzicami i dziećmi o prawdziwej obecności Boga w Eucharystii; żeby zamiast ustalać kwestię dekoracji kościoła móc z młodymi szczerze porozmawiać o małżeństwie i o tym, jak żyć, żeby działanie tego sakramentu nie skończyło się po kilku miesiącach. Nawet nie zauważyliśmy, jak zaczęło nam być wszystko jedno, czy mówimy o chrzcie czy o chrzcinach – a może nawet to drugie stało się ważniejsze niż sam sakrament? I pomyśleć, że wszystkie te zwyczaje powstały dzięki Bogu, dla Boga i ze względu na Niego. W Bogu są ich moc, skuteczność działania i całe piękno. Bóg był potrzebny, żeby zaistniały i nabrały rangi – a teraz można już Panu Bogu podziękować, bo my postanowiliśmy je sobie przywłaszczyć i zorganizować po swojemu. Przyjęliśmy pobożne tradycje i zwyczaje, a zgubiliśmy w nich żywego Boga.

W pewnej parafii podczas całodziennego wystawienia Najświętszego Sakramentu ktoś wykradł monstrancję z Panem Jezusem. Kiedy proboszcz z ogromnym bólem w sercu i ze łzami w oczach wzywał swoich parafian do modlitwy przebłagalnej za tę profanację, usłyszał dziwne pocieszenie jednej z parafianek: „Niech ksiądz tak nie rozpacza, wprawdzie monstrancja była ładna i bardzo droga, ale szybko złożymy się na nową!”. Zwyczaje stają się ważniejsze od samego Boga, a przecież one mają znaczenie tylko wtedy, kiedy dzięki nim spotykamy się z żywym Bogiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wigilia w Stowarzyszeniu „Po prostu żyj”

2019-12-11 21:35

Zofia Białas

Wigilia to dzień szczególny dla tych, którzy prawdziwie przeżyli Adwent. W tym dniu zasiądą rodzinnie przy stole, przeczytają fragment Ewangelii o narodzeniu Pana Jezusa, połamią się opłatkiem, zapalą lampki na choince, zaśpiewają kolędę „Wśród nocnej ciszy” i pójdą jak pasterze reflektować tajemnicę Bożego Narodzenia.

Zofia Białas

Czyniąc zadość tradycji, przy wigilijnym stole spotkali się 11 grudnia członkowie Stowarzyszenia „Po prostu żyj”, ludzie, którzy stworzyli szczególną wspólnotę, wspólnotę ludzi dotkniętych chorobą nowotworową. Razem z nimi przy wigilijnym stole zasiedli przedstawiciele władz samorządowych, członkowie rodzin. Każde takie spotkanie to świadomość, że ci, których dotknęła choroba nie powinni być zostawieni samym sobie. Organizatorem opłatkowego spotkania był zarząd Stowarzyszenia.

Zofia Białas

W spotkaniu uczestniczyli m.in.: ks. prałat Marian Stochniałek – duchowy opiekun Stowarzyszenia „Po prostu żyj”, Marek Kieler - starosta wieluński, Grażyna Ryczyńska – radna Rady Powiatu, przedstawiciel Wieluńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Grzegorz Żabicki - działacz ZHP, radny, nauczyciel.

Spotkanie rozpoczęły: wspólnie zaśpiewana kolęda „Wśród nocnej ciszy”, fragment Ewangelii wg św. Łukasza, słowa św. Jana Pawła II i papieża seniora Benedykta XVI pokazujące sens Bożego Narodzenia, słowo ks. Mariana Stochniałka i życzenia prezesa Zarządu Stowarzyszenia „Po prostu żyj”.

Słowa Jana Pawła II zachęciły słuchających do wpatrywania się w Boże Dziecię – Zbawienie świata i do uczenia się od Niego miłości oraz odpowiedzialności za każdego człowieka i za każde ludzkie życie; słowa Benedykta XVI, przypomniały, że Boże Narodzenie stało się świętem darów, abyśmy naśladowali Boga, który dal nam samego siebie. Pozwólmy, powiedział, aby nasze serce, nasza dusza i nasz umysł zostały tą prawdą przesiąknięte! Kupując i przyjmując wiele prezentów, nie zapomnijmy o prawdziwym darze: abyśmy sobie wzajemnie ofiarowali cząstkę nas samych! (…)Wtedy znika niepokój. Wtedy rodzi się radość, wtedy nastaje święto.

Po refleksjach o istocie Bożego Narodzenia przyszedł czas na połamanie się opłatkiem, spożycie wieczerzy i wspólne kolędowanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem