Reklama

Harcerska przygoda

Piotr Grzybowisk
Edycja sosnowiecka 32/2011

Skauci Europy upodobali sobie Żelazko k. Ogrodzieńca. Od kilku lat regularnie organizują tam letnie obozy. A wszystko zaczęło się od Eurojamu w Żelazku, czyli międzynarodowego zlotu harcerek i harcerzy w 2003 r.

Żelazko jest częścią parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Ryczowie. Miejscowy proboszcz, ks. Marek Łabuda, został poproszony o odprawianie dla skautek codziennej Mszy św. Służy temu kaplica św. Izydora. Tutaj uczestniczki obozu przychodzą w swoich mundurach, które w Żelazku nikogo już nie dziwią. Nie tylko przychodzą, ale aktywnie włączają się w śpiewanie i czytanie. Drugim punktem modlitw skautek jest prywatna kapliczka postawiona przez Stanisława Piątka.
„W letnim obozie biorą udział uczennice gimnazjum i szkół ponadgimnazjalnych. W nocy stoją na warcie, w dzień realizują swój program wychowawczy” - opowiada ks. Marek Łabuda. Podkreśla, że cieszy się, iż na terenie parafii ma takich gości. „Rok temu byli skauci, teraz są skautki, bo w tym ruchu nie ma koedukacji” - dodaje. Wszystko po to, by kształtować charakter, rozwijać zmysł praktyczny, uczyć ducha służby, poznawać Boga i dbać o zdrowie. Tak naprawdę to obóz letni jest celem całorocznej pracy harcerzy. Na obozie przeżywają wielką przygodę harcerską podczas dwóch lub trzech tygodni w lesie, robiąc konstrukcje z drewna i biorąc udział w wielkiej grze. Na obozie spotyka się kilka zastępów, które rywalizują w różnych dziedzinach, np. na początku jest czas na budowę mebli obozowych z drewna i sznurka (tzw. pionierka), potem do tego dochodzą gry i zabawy w terenie, związane z uzyskaniem konkretnej sprawności.
Opiekę nad obozem sprawują przewodniczki i wędrownicy. Zwykle są to studenci oraz licealiści powyżej 17. roku życia, którzy mając już odpowiednią formację harcerską, służą młodszym, jednocześnie dalej rozwijają siebie. W ten sposób młodzi ludzie zdobywają doświadczenie i sprawiają, że możliwym staje się główne zadanie skautingu - „wychowanie młodych przez młodych”. To właśnie przewodniczki i wędrownicy są szefami w Federacji Skautingu Europejskiego: prowadzą gromady, drużyny, ekipy. Każda przewodniczka i każdy wędrownik otrzymują w skautingu konkretne narzędzia do pracy nad sobą oraz przede wszystkim tworzą wspólnotę rówieśników, osób o podobnych ideałach, które mogą na siebie nawzajem liczyć. Przewodniczki tworzą tzw. ogniska, a wędrownicy kręgi, czyli grupy ok. 10-20 młodych, którzy wspólnie jeżdżą na wędrówki w różne regiony Polski i Europy.
Federacja Skautingu Europejskiego, dawniej Stowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego „Zawisza”, jest ruchem wychowawczym posługującym się metodą harcerską, opartym na zasadach religii rzymskokatolickiej oraz uczestniczącym w wielkiej wspólnocie wiary i działania, jaką jest Skauting Europejski. Członkowie stowarzyszenia podzieleni są na trzy grupy wiekowe: wilczków, harcerzy i wędrowników. Ważnym wymiarem pracy skautów jest otwarcie na inne kultury, stąd często obozy są międzynarodowe. Skauci Europy współpracują ściśle z pozostałymi organizacjami harcerskimi w Polsce - Związkiem Harcerstwa Polskiego, Związkiem Harcerstwa Rzeczypospolitej i Stowarzyszeniem Harcerskim, podejmując wspólne inicjatywy i służby przy różnych okazjach. Na gruncie międzynarodowym Skauci Europy są organizacją pozarządową, biorącą aktywny udział w inicjatywach społeczeństwa obywatelskiego, mając status doradczy przy Radzie Europy.

Reklama

Wielka Brytania: przymusowa aborcja u niepełnosprawnej kobiety

2019-10-15 19:41

vaticannews.va / Londyn (KAI)

Sąd w Wielkiej Brytanii nakazał wykonanie aborcji u kobiety z niepełnosprawnością intelektualną. W orzeczeniu czytamy, że jest ona w interesie pacjentki. Taki sam wyrok zapadł w podobnej sprawie na początku tego roku, chociaż wówczas został on uchylony po protestach opiekunów niepełnosprawnej.

Zffoto/fotolia.com

Sprawa dotyczy dwudziestoletniej kobiety w 12 tygodniu ciąży. Personalia zostały utajnione, aby chronić jej prywatność. Zdaniem brytyjskich mediów tym razem nie można oczekiwać odwołania, ponieważ opiekunowie niepełnosprawnej kobiety i jej rodzina zastępcza wspierają aborcję.

Orzeczenie sądu zostało wydane po rozprawie w brytyjskim Sądzie Opiekuńczym, który zajmuje się sprawami dotyczącymi osób uznanych za niezdolne do samodzielnego działania. Fundusz powierniczy NHS, odpowiedzialny za opiekę nad kobietą, zwrócił się do sądu o pozwolenie na przeprowadzenie aborcji.

Sędzia David Williams napisał w swoim orzeczeniu, że aborcja będzie „znaczącą ingerencją” w autonomię cielesną kobiety, ale zgodził się także, że leży to w jej najlepszym interesie, a kontynuacja ciąży może zaszkodzić jej zdrowiu psychicznemu i fizycznemu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przy Muzeum Ziemi Wieluńskiej posadzono „Dąb Pamięci”

2019-10-16 08:31

Zofia Białas

„Dąb Pamięci” oznaczony numerem 13 został posadzony na placu przed Muzeum Ziemi Wieluńskiej 10 października 2019 r. W tym dniu wieluńscy muzealnicy wspominali 93. rocznicę powstania pierwszego wieluńskiego muzeum oraz przypadający w tym dniu Światowy Dzień Drzewa.

Muzeum Ziemi Wieluńskiej

Pierwsze muzeum powstało w wieluńskim zamku 10 października 1926 r. Jego inicjatorką była Felicja Rymarkiewiczowa, właścicielka Niedzielska. Obydwa wydarzenia – 93. rocznica powstania pierwszej wieluńskiej placówki muzealnej i Światowy Dzień Drzewa stały się okazją do świętowania i upamiętnienia rocznicy powstania muzeum posadzeniem „Dębu Pamięci” obok budynku obecnego Muzeum Ziemi Wieluńskiej, mieszczącego się w dawnym klasztorze sióstr Bernardynek.

Muzeum utworzone w 1926 roku przestało funkcjonować w czasie okupacji niemieckiej. Placówka została ograbiona ze swoich zbiorów. Wiele eksponatów bezpowrotnie przepadło. Odrodzenie przyszło dopiero w roku 1964. Wielkie zasługi dla odtworzenia Muzeum należy przypisać profesorowi Tadeuszowi Olejnikowi. To dzięki jego staraniom placówka została powołana do życia na nowo, a jej zbiory dziś są jednymi z ważniejszych w województwie łódzkim. O tym wszystkim mówił Jan Książek- dyrektor placówki.

„Dąb Pamięci”, posadzony w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej stanie się żywym pomnikiem dramatu miasta Wielunia i dramatu młodej instytucji kulturalnej ( w 1939 roku miała zaledwie 13 lat)

Sadzonki 80 oznaczonych certyfikatem „Dębów Pamięci” dla wielu szkół i instytucji przygotowało  Nadleśnictwo Wieluń pod patronatem Burmistrza Wielunia Pawła Okrasy. Piękna akcja „80 dębów na 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej”. Sadzonki wyhodowano z nasion dębu szypułkowego (Quercus robur) oznaczonego numerem 181, potomka najstarszego w Polsce „Dębu Chrobrego”, posadzonego na Wieluńskim Rynku 3 września 2006 roku.

Muzeum otrzymało sadzonkę z numerem 13. Została ona posadzona w przylegającym do muzeum parku im. Rotmistrza Witolda Pileckiego. Numer sadzonki to także numer budynku, pod jakim przy ulicy Narutowicza znajduje się Muzeum.

Posadzenie „Dębu Pamięci” idealnie wpisało się w obchody 80. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej i w 93. rocznicę powstania muzeum.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem