Reklama

Niedziela Łódzka

Łódź: Abp Ryś do kleryków: kogo widzisz kiedy wchodzisz do kościoła?

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

- Z jednej strony istotniejsze jest to, kim jesteśmy od tego, co umiemy zrobić! Z drugiej strony jest niesłychanie ważne jest to, kogo widzisz, kiedy wchodzisz do kościoła. – mówił do alumnów arcybiskup Grzegorz.

W kaplicy Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi pw. Dobrego Pasterza metropolita łódzki ksiądz arcybiskup Grzegorz Ryś przewodniczył obrzędowi ad missio jednego z alumnów Ogólnopolskiego Seminarium dla Starszych Kandydatów do święceń. Kandydata przedstawił biskupowi rektor seminarium 35+ ks. dr hab. Sławomir Szczyrba.

Reklama


W homilii przywołując słowa ewangelii hierarcha powiedział miedzy innymi - możecie mieć w kościele ludzi, którzy mają wzrok wbity w ziemię i nie potrafią swojego wzroku ponieść, by spojrzeć w niebo – i to wcale nie chodzi o stan kręgosłupa. Jak ważna dla nas wiara w takich ludzi. Wiara, że Duch Święty może ich wyprostować, że Duch Święty włoży w ich usta słowa uwielbienia i będą wychwalać Boga i na nich będzie się rozwijał Kościół. – tłumaczył.

Reklama

Odnosząc się do aktualnej sytuacji łódzki pasterz pytał – co jeszcze możecie powiedzieć? Jakie słowo tu cokolwiek załatwi? Każdy z nas otwiera tę księgę, by odnaleźć to słowo, które będzie objaśnieniem do tego czasu, który przeżywamy! Z tym większą nadzieją otwieramy tę księgę, im bardziej wiemy, że nie mamy tego słowa sami z siebie. Wszyscy jakoś dotykami jakiejś bezradności. Wtedy tym bardziej się liczy to, kim jesteś niż to, co umiesz! Przygotować się do świeceń znaczy nauczyć się wielu rzeczy, ale tak naprawdę chodzi o to – kim jesteś? Kim się stajesz na tej drodze? Jak dalece upodabniasz się do Niego, to tego, w którym masz potem działać? – pytał kaznodzieja.

W obrzędzie kandydatury swoją gotowość do przyjęcia – w określonym przez Kościół czasie – święceń diakonatu i kapłaństwa wyraził kleryk pochodzący z parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Łodzi.

Ogólnopolskie Seminarium Duchowne dla Starszych Kandydatów do Święceń – Seminarium 35+ – przygotowuje do stanu duchownego kleryków polskich diecezji, którzy ukończyli 35. rok życia. Zostało erygowane przez Konferencję Episkopatu Polski 11 czerwca 2014 r. Po święceniach diakonatu klerycy wracają do swoich rodzinnych diecezji, z której zostali delegowani przez biskupów ordynariuszy.

Od czerwca 2014 do września 2019 Seminarium miało ono swoją siedzibę w Krakowie. Od września 2019 uczelnia mieści się w budynku przy Archikatedrze Łódzkiej. W tym samym gmachu ma swoją siedzibę Wyższe Seminarium Duchowne w Łodzi.

2020-10-28 08:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Łódź: Abp Ryś: Katechumenat w Kościele jest Skarbem! - przyjęcie do Katechumenatu

2020-12-01 08:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

- Jak bardzo trzeba Bogu dziękować za to, że każdego roku daje nam tych naszych braci i siostry, którzy idą do Chrztu jako ludzie dorośli, a my wraz z nimi możemy tę drogę przeżywać i pytać się jeszcze – co my w sobie odnajdujemy z takiej gorliwości, takiego wyczucia jakie oni posiadają? – mówił do katechumenów abp Grzegorz Ryś.

W I Niedzielę Adwentu – już tradycyjnie - w katedralnej parafii p.w. św. Stanisława Kostki w Łodzi, podczas Mszy św. akademickiej o godz. 19:00 miał miejsce obrzęd przyjęcia do Katechumenatu dorosłych. którzy tym samym rozpoczynają swoje przygotowanie do przyjęcia Sakramentów Inicjacji Chrześcijańskiej.

Uroczystemu rozpoczęciu Katechumenatu przewodniczył arcybiskup Grzegorz Ryś, który w drzwiach świątyni przywitał kandydatów do chrztu pytając ich o imię oraz oczekiwania wobec Kościoła Bożego. Następnie naznaczył znakiem krzyża ich czoła i narządy zmysłów, po czym wręczył im krzyż – znak miłości Chrystusa i Jego zwycięstwa nad grzechem, śmiercią i szatanem.

Tuż przed homilią ksiądz arcybiskup wręczył katechumenom księgę Pisma Świętego mówiąc: przyjmij Ewangelię Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, abyś Go lepiej poznał i wierniej naśladował.

- Katechumenat od starożytności do dzisiaj zawsze rządził się taką właśnie dyscypliną – jest skarb, ale musisz jeszcze na niego poczekać. – tłumaczył w homilii metropolita łódzki. – Jest skarb, ale jeszcze nie dla ciebie, jeszcze nie w tej chwili. Oni nie mogą jeszcze z nami zmówić Wyznania Wiary, dlatego wbrew porządkowi po homilii będzie najpierw modlitwa wiernych, a gdy wyjdą będzie Wyznanie Wiary. Jaki to jest przywilej pomodlić się Symbolem Wiary – móc odmówić Wierzę w Boga! – zauważył kaznodzieja.

Ksiądz arcybiskup zwrócił uwagę na to, że - jesteśmy lata świetlne od takiej logiki prowadzenia człowieka do wiary! Dlatego katechumenat jest tak ważny. Jan Paweł II mówił, że katechumenat jest wzorcową katechezą. Gdybyśmy według tego wzorca prowadzili naszą katechezę, nie byłaby obowiązkiem z którego się człowiek wypisuje, ale byłaby przedmiotem pożądania. Wreszcie mogę usłyszeć ten tekst, mogę zapamiętać, mogę się nim modlić – jakie to szczęście! – zaznaczył.

Po zakończeniu homilii i modlitwie powszechnej - w myśl tej wielowiekowej tradycji -katechumeni, którzy dotąd siedzieli w pierwszym rzędzie w katedrze, udali się na tył świątyni.

Przygotowanie do przyjęcia Sakramentów Inicjacji Chrześcijańskiej dorosłych składa się z trzech etapów. Do każdego z nich katechumeni przygotowują się w Archidiecezjalnym Ośrodku Katechumenalnym przy Bazylice Archikatedralnej w Łodzi. Zakończenie tego kilkumiesięcznego katechumenatu będzie miało miejsce w Wigilię Paschalną 2021 roku.

CZYTAJ DALEJ

Pismo Święte – poznawanie swojej wartości

2020-12-01 08:14

[ TEMATY ]

Pismo Święte

Wiele mam straszy swoje dzieci „jesteś tym, co jesz”, gdy znów zamiast po owsiankę mają olbrzymią chęć sięgnięcia po snickersa. No i niestety ze słodkich porannych marzeń nici, jednak maluch mógł otrzymać kolejną lekcję życia, mówiącą o tym, jak ważne jest to, co dostarczamy do swojego wnętrza. Jeszcze większą lekcję chce dać nam Duch Święty, pokazując, że o wiele bardziej niebezpieczne są z pozoru nieistotne rzeczy.

Jesteś tym, co jesz, a jeszcze bardziej jesteś tym, co chłoną twoje zmysły. Wszystko, co dociera do naszych oczu i uszu, zostaje w nas i może mieć na nas bardzo duży wpływ. Od rozpoczęcia mojej przemiany życia musiałem wybierać, czy tkwić w dawnych przyzwyczajeniach, czy jednak naprawdę uporządkować swoje nawyki.

Z czasem zrozumiałem, że wszystko złe, co oglądam lub czego słucham, wpływa na mnie destrukcyjnie.

Nie można się dobrze czuć po zjedzeniu stosu burgerów z maca, tak samo nie może być okej, kiedy naoglądamy się głupot w internecie. To jak z fast foodami, z pozoru takie pyszne i przyjemne, ale czy przynoszą korzyść naszemu zdrowiu? Gdy będziemy się karmić dobrymi rzeczami, to dobro będzie w nas wzrastać.

Jedna z najlepszych rzeczy na świecie, jaką możemy się karmić to… słowo Boże! Pismo Święte jest najlepszym motywatorem do zmiany swojego życia i wprowadzenia go wreszcie na właściwe tory. I choć często mamy pociąg do zła, to jedynie wagony Bożego Słowa mogą się okazać dla nas prawdziwym pendolino do naszego życia w pełni.

Pismo Święte to jakby przewodnik po naszym nowym życiu. Nie można w pełni przyjąć swojej prawdziwej królewskiej tożsamości bez czytania słów z kart Biblii. Pismo Święte to nie tylko książka, która jest totalnym rekordzistą bestsellerów wszech czasów, która do tej pory sprzedała się w około 5 miliardach egzemplarzy i została przetłumaczona na 1500 języków i dialektów, ale przede wszystkim księga zawierająca słowa samego Boga, który chce odkryć w tobie twoje piękno i siłę, które pochodzą właśnie od Niego.

Jakiś czas temu w Polsce miała miejsce akcja promująca czytanie Pisma Świętego, w której wzięły udział znane osoby, m.in. Radek Pazura, Mietek Szcześniak, Maleo czy Golec u’Orkiestra. „Do czego jest ci potrzebne Pismo Święte, do czego potrzebne jest ci Słowo Boże?”, zapytał w promocyjnym filmiku brata Łukasz Golec. „Przede wszystkim po to, żeby się lepiej czuć, czuć się bezpieczniej. Gdy czytam Pismo Święte, jestem spokojniejszym człowiekiem”.

Biblia to nauka prawdziwego życia. To lekcja spokoju odnajdywanego w głębi relacji z samym Bogiem. Czytając słowa z kart Pisma Świętego, możemy mieć pewność, że On sam jest z nami, Jego Duch nie jest ograniczony ani czasem, ani przestrzenią. Wiesz, jaki zwrot jest użyty najczęściej w całej Biblii? To zwrot: NIE LĘKAJCIE SIĘ! Co ciekawe, został użyty 365 razy, dokładnie tyle, ile dni ma rok. Czy to przypadek? Być może tak, a być może Duch Święty chce nam przez to powiedzieć, że z Bogiem jesteśmy bezpieczni każdego dnia, że żyjąc z Jezusem, nasze serce może być spokojne, budząc się każdego poranka i kładąc się spać każdego wieczoru, że to On zadba o wszystko, czego nam w życiu potrzeba?

Najbardziej lubię czytać Psalmy, Ewangelie oraz Dzieje Apostolskie. Dzięki Psalmom pojmuję każdego dnia na nowo, jak wielki jest mój Bóg, jak ogromna jest Jego miłość do mnie, jak bardzo mnie umiłował i jak bardzo mogę na Niego liczyć. Ewangelie to najlepsze drogowskazy po ścieżkach życia, na których często napotykamy liczne przeszkody, trudności, problemy. Ewangelie to mapa od Boga dana nam w rękę po to, aby wiedzieć, jak dotrzeć do Nieba. Dzięki Dziejom Apostolskim doceniam ogromną wartość Kościoła katolickiego, który został założony przez samego Jezusa Chrystusa, a który budowali pierwsi apostołowie. Dzieje Apostolskie ukazują mi na nowo, jak wielka jest moc Boga, jak bardzo Duch Święty chce posługiwać się nami, aby docierać do kolejnych pogubionych i cierpiących ludzi, aby miłość Boga mogła ich przemienić.

Jedynie systematycznie czytając Pismo Święte, poznamy, kim jesteśmy dla Boga, czego On od nas oczekuje, jak mamy żyć w życiu codziennym, jakimi wartościami mamy się kierować, aby w tej dżungli życia nie pobłądzić.

Ważność i piękno Biblii doceniają ludzie znani od pokoleń. Niemiecki poeta Goethe żyjący na przełomie XVIII i XIX mówił:

Chociaż świat idzie naprzód, chociaż różne dziedziny poznania ludzkiego rozwijają się nadzwyczaj, nic nie zastępuje Biblii, która jest podstawą każdej kultury i każdej edukacji. Jeśli znalazłbym się w więzieniu, do którego mógłbym wziąć tylko jedną książkę, wybrałbym Biblię.

Nie inaczej jest dziś, współcześni ludzie znani chociażby z ekranów także nie wstydzą się mówić, co w ich życiu jest najważniejsze. Jak mówi aktor Radosław Pazura we wspomnianej wcześniej akcji czytania Biblii „Zawróceni+”:

Czytam Pismo Święte, ponieważ jest to księga życia, i tu podkreślę: ŻYCIA. Dlaczego się tak stało, że sięgam po tę księgę życia, chociaż wcześniej z nią byłem na bakier? O tym zadecydowało główne wydarzenie w moim życiu, które zapoczątkowało proces mojego nawrócenia. To był wypadek 11 lat temu. Dzięki Opatrzności Bożej, dzięki łasce i darowi od Niego, tak naprawdę jestem dalej tutaj na ziemi. Konsekwencją tej mojej przemiany, powrotu do prawdziwego życia, jest naturalne sięgnięcie do księgi, która jest księgą życia. Chcę żyć tymi słowami i chcę się nimi karmić. (…) ciężko jest polecać, ale ja mówię, że ja tak robię. Ja czytam i ja chcę czerpać z tego źródła, bo ono daje mi życie, ono pokazuje mi życie, prawdziwe życie. Chcę się tym karmić i to robię.

Uczestniczący w tej samej akcji muzyk Dariusz Malejonek z ekipy Maleo Reggae Rockers zaznacza:

Pismo Święte jest, jak mówi Psalm: lampą dla moich stóp, światłem na mojej ścieżce. Tak naprawdę staram się, aby wszystkie wybory, wszystkie decyzje, które podejmuję, były prześwietlo­ne przez Pismo Święte. Bo Pismo Święte jest nie tylko słowem, które daje wiedzę, ale też naprawdę ma moc konkretną, np. właśnie prześwietlania moich czynów. Dzięki temu mogę sta­wać w Prawdzie i widzieć, co jest dobre, a co złe. (…) Dla mnie Pismo Święte jest też taką mapą drogową mojego życia i bez tego bardzo łatwo się zagubić. Słowo Boże daje tę prawdę o mnie, ale też i o świecie. I o tym, że tylko Bóg jest drogą do Prawdy i do prawdziwego szczęścia i to, że Bóg mnie kocha. Bóg jest miłością i to jest niesamowita rzecz; kiedy to czytam i kiedy medytuję nad tym Słowem, to moje życie jest inne.

Pismo Święte, co zauważają miliony ludzi na całym świecie, jest drogowskazem do prawdziwego, spełnionego i wewnętrznie szczęśliwego życia. Możemy w swoim życiu udawać, że nie potrzebujemy czytać księgi napisanej tysiące lat temu, że przecież to nieaktualne, niemodne i niepraktyczne. Możemy dalej okłamywać się, że w internecie czy telewizji znajdziemy odpowiedzi na pragnienia naszego serca, jednak czy tam usłyszymy, że ktoś za nami tęskni?

Czy filmiki na YouTubie powiedzą nam, że jesteśmy dla nich najcenniejsi i że zawsze pomogą nam w życiu? Tam chcą tylko twoich łapek w górę, subów i wyświetleń. Jedynie zagłębiając się w słowa z kart Pisma Świętego, pojmiesz, że jest Ktoś, kto naprawdę za tobą szaleje, kto nie powtarza ci na każdym kroku o komentarzu czy udostępnieniu. Ktoś, komu rzeczywiście na tobie zależy.

___________________________________

Artykuł zawiera fragmenty książki Damiana Krawczykowskiego „Selfie smartfonem Boga. Odkryj swoją wartość”, Wydawnictwo Świętego Wojciecha. Sprawdź więcej: Zobacz

Wydawnictwo Świętego Wojciecha

CZYTAJ DALEJ

Ostatnie pożegnanie Haliny Kwiatkowskiej

2020-12-01 23:40

Archiwum MFS

    Była aktorką teatralną i filmową, pedagogiem i pisarką. Była koleżanką Karola Wojtyły z lat szkolnych i studenckich. Z przyszłym papieżem Janem Pawłem II połączyła ich wspólna pasja, jaką były sztuka, teatr, poezja.

W poniedziałek 30 listopada na cmentarzu Rakowickim odbył się pogrzeb Haliny Kwiatkowskiej (1921-2020). Uroczystości w kolumbarium nowej Alei Zasłużonych, gdzie złożono urnę z prochami zmarłej, poprzedziła odprawiona w cmentarnym kościele pw. Zmartwychwstania Pańskiego Msza św. , której przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Za duszę zmarłej przy ołtarzu modlili się także ks. infułat Bronisław Fidelus i ks. Dariusz Guziak – duszpasterz środowisk twórczych w archidiecezji krakowskiej.

Uczestnicy pogrzebu usłyszeli list abp. Marka Jędraszewskiego, który napisał m.in. : „Podczas pogrzebu Haliny Kwiatkowskiej dziękujemy Bogu, dawcy talentów, za szczególny dar umiłowania słowa ale i treści, jakie niosła w sobie zmarła Halina przez całe życie, i którymi się dzieliła.” O przyjaźni łączącej zmarłą z Janem Pawłem II opowiedział kard. Stanisław Dziwisz.

W pogrzebie uczestniczył także minister w Kancelarii Prezydenta RP - Piotr Ćwik, który wspólnie przewodniczącym Małopolskiego Sejmiku, prof. Janem Dudą, przekazał córce zmarłej, Monice Kwiatkowskiej-Majewskiej, Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości, nadany aktorce kilka miesięcy temu przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Uczestniczący w pogrzebie mecenas Maciej Krzyżanowski ubolewa, że ze względu na pandemię nie udało się prof. Halinie Kwiatkowskiej wręczyć odznaczenia za jej życia. - Na szczęście 22 października, we wspomnienie św. Jana Pawła II, zdążyłem tę informację przekazać pani profesor – wspomina Krzyżanowski i dodaje: - Pani profesor była bardzo szczęśliwa. Dziękowała. Mecenas Krzyżanowski podkreśla, że stowarzyszeniu Ne Cedat Academia, które reprezentuje, bardzo zależało, aby jedna z ostatnich tajnych studentek UJ (podczas II wojny światowej) została uhonorowana w niedawną rocznicę 80-lecia Sonderaktion Krakau, której jako studenci polonistyki razem z Karolem Wojtyłą byli bezpośrednimi świadkami.

Wśród żegnających zmarłą byli m.in. artyści związani z krakowskimi teatrami oraz przedstawiciele Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie, gdzie przez 40 lat prof. Halina Kwiatkowska dzieliła się swą wiedzą z kolejnymi pokolenia studentów.

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję