Reklama

Watykan

Abp Grech: mój kardynalat docenia znaczenie synodu

Mój kardynalat pokazuje, że to co małe liczy się w oczach Boga, Ojca Świętego i Kościoła – mówi abp Mario Grech nawiązując do faktu, że maltańska diecezja Gozo, którą kierował jest jedną z najmniejszych na świecie. Wskazuje zarazem, że papieska nominacja podkreśla znaczenie samego synodu i synodalności, ponieważ jest on sekretarzem generalnym Synodu Biskupów.

2020-10-30 16:43

[ TEMATY ]

kardynał

audiencja

papież Franciszek

Vatican News

Kardynał nominat Mario Grech z Franciszkiem

Kardynał nominat Mario Grech z Franciszkiem

Abp Grech wyznaje, że wczoraj, a zatem już po ogłoszeniu nominacji został przyjęty przez Franciszka na audiencji. „Ani słowem nie nawiązaliśmy do mego kardynalatu. Przez ponad pół godziny rozmawialiśmy o zadaniach związanych z moją funkcją. Myślę, że jest to bardzo wymowne” - powiedział Radiu Watykańskiemu maltański hierarcha. Zaznacza, że ponieważ nie ma potrzeby aby sekretarz generalny Synodu Biskupów był kardynałem, to ta nominacja niesie w sobie głębsze przesłanie.

Reklama

„Sam fakt, że Papież obdarzył mnie godnością kardynalską pokazuje, iż ważny jestem nie tyle ja sam, ale funkcja, którą mi powierzył. Nadanie kardynalatu sekretarzowi synodu oznacza podkreślenie znaczenia samego synodu. Właśnie na ten wymiar wskazałem podczas mego pierwszego po nominacji spotkania z pracownikami sekretariatu. Ten tytuł w pewnej mierze został nadany całemu sekretariatowi, ponieważ dla Ojca Świętego zarówno synod, jak i synodalność mają ogromne znaczenie – mówi papieskiej rozgłośni maltański hierarcha. – Jeśli w swej ostatniej encyklice Papież pisze o tym swoim wielkim marzeniu światowego braterstwa, to właśnie synod i synodalność są narzędziami pomagającymi wspólnocie kościelnej stawać się bardziej braterską“ – zaznaczył abp Grech.

Kardynał-nominat wyznał, że z Papieżem rozmawiał m.in. o przygotowaniach do najbliższego synodu, który poświęcony będzie właśnie tematowi synodalności. Planowany był on w przyszłym roku, jednak z powodu pandemii wydarzenie to zostało przeniesione na rok 2022. „Mimo trudności wywołanych koronawirusem powoli ruszają przygotowania do tego ważnego spotkania” – podkreślił abp Grech.

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W jedności z papieżem

2020-11-10 10:08

Niedziela warszawska 46/2020, str. VI

[ TEMATY ]

kardynał

konsystorz

kard. Kazimierz Nycz

Wikipedia

Bazylika św. Marcina i Sylwestra – kościół tytularny 86. kardynała – kard. Nycza

Bazylika św. Marcina i Sylwestra – kościół tytularny 86. kardynała – kard. Nycza

Bazylika św. Sylwestra i św. Marcina w Rzymie jest kościołem tytularnym kard. Kazimierza Nycza. Metropolita warszawski objął świątynię po tym, gdy 10 lat temu został kardynałem.

To jeden z najstarszych kościołów chrześcijańskich w Wiecznym Mieście. Znajduje się w połowie drogi między Koloseum i Bazyliką Matki Bożej Większej. Świątynię wzniesiono ku czci wszystkich męczenników w IV wieku w miejscu, w którym chrześcijanie zbierali się na modlitwie już niespełna dwa wieki wcześniej. Tu właśnie miało się odbyć w 324 r. jedno ze spotkań przygotowujących do soboru w Nicei.

CZYTAJ DALEJ

Rządowy projekt: do 5 osób w domach podczas świąt Bożego Narodzenia

2020-11-22 18:31

[ TEMATY ]

rząd

Boże Narodzenie

koronawirus

Bożena Sztajner/Niedziela

W trakcie tegorocznych świąt Bożego Narodzenia czeka Polaków ograniczenie domowych spotkań do 5 osób. Limit ten ma nie dotyczyć "osób wspólnie zamieszkujących lub gospodarujących" - wynika z przedstawionego przez rząd projektu obostrzeń zmierzającego do zwalczenia epidemii koronawirusa.

W sobotę premier Mateusz Morawiecki zaapelował, aby tegoroczne święta Bożego Narodzenia spędzić "w gronie małych rodzin, czyli tych, z którymi mieszkamy". - Tak, by nie przemieszczać się pomiędzy miastami, bo od naszej dyscypliny będzie zależało to, jak ostre mogą później okazać się restrykcje - dodał.

Zdaniem premiera, ograniczenie kontaktów społecznych w trakcie świąt jest kluczowe w kontekście panującej epidemii. Poinformował ponadto, że rząd pracuje nad "takimi możliwościami prawnymi, które ograniczą możliwości przemieszczania się". Nie sprecyzował jednak, o jakie rozwiązania chodzi.

Postanowieniem władz, w okresie od 28 listopada do 27 grudnia wszelkie zgromadzenia, spotkania czy imprezy organizowane w domu będą mogły się odbywać z udziałem maksymalnie 5 osób. Limit ten ma nie dotyczyć "osób wspólnie zamieszkujących lub gospodarujących".

Oznacza to, że powyższe zasady obowiązywać będą także w czasie tegorocznych świąt Bożego Narodzenia. Tradycyjnie odprawiane o północy z 24 na 25 grudnia Pasterki będą mogły zgromadzić w kościołach jedną osobę na 15 m kwadratowych.

Rząd przygotował trzy projekty rozporządzeń w sprawie ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z występowaniem stanu epidemii. Są to trzy warianty obostrzeń, po które władze będą sięgać w zależności od rozwoju sytuacji.

Chodzi o tzw. etap odpowiedzialności (będzie obowiązywał od 28 listopada do 27 grudnia), etap stabilizacji, czyli powrotu do podziału Polski na trzy nowe strefy – czerwoną, żółtą i zieloną (najwcześniej od 28 grudnia – zależnie od sytuacji epidemicznej) oraz etap kwarantanny narodowej, która zostanie wprowadzona w ostateczności, kiedy "trzeba będzie natychmiast i radykalnie ograniczyć transmisję wirusa w społeczeństwie".

Projekty wśród wielu założeń przewidują także zmiany odnośnie do zasad sanitarnych obowiązujących w kościołach. Obecnie w mszach świętych w świątyniach może uczestniczyć jedna osoba na 15 m kwadratowych. Jest także obowiązek zachowania odległości min. 1,5 m od innych osób oraz zakrywania nosa i ust. Dotyczy to wspomnianego już etapu odpowiedzialności.

Jeśli nastąpi spadek zachorowań, Polska wróci do podziału na strefy: czerwoną – powiaty z najwyższą liczbą chorych, żółtą i zieloną – powiaty z najniższą liczbą chorych. Będą także stopniowo rozluźniane panujące restrykcje.

W strefie czerwonej (jeśli średnia dzienna liczba zachorowań z 7 dni będzie osiągać do 19 tys.) ograniczenie liczby osób w kościołach ma wynosić 1 osoba na 15 m2.

W strefie żółtej (średnia dzienna liczba zachorowań z 7 dni osiągnie ok. 9,4 tys.) - w kościołach maksymalnie 1 osoba na 7m2.

W strefie zielonej (średnia dzienna liczba zachorowań z 7 dni osiągnie ok. 3,8 tys.) - w kościołach na mszy św. będzie mogła przebywać maksymalnie 1 osoba na 4 m2.

Rząd przygotowuje się jednak także na ewentualność wprowadzenia narodowej kwarantanny - w przypadku "przekroczenia ostatniego progu bezpieczeństwa lub niewydolności służby zdrowia".

Wówczas dozwolone będzie przemieszczanie się poza domem jedynie do pracy, lekarza, po zakupy oraz "w celach bytowych i religijnych". W kościołach zostałaby wówczas wprowadzona zasada - jedna osoba na 20 m2.

Obecnie projekty rozporządzeń poddawane są konsultacjom, które potrwają do piątku 27 listopada.

CZYTAJ DALEJ

„L’Osservatore Romano”: jakimi językami mówił Jezus?

2020-11-23 18:27

[ TEMATY ]

język

Jezus

język grecki

język hebrajski

Adobe.Stock.pl

Jakimi językami mówił Jezus? – na to pytanie odpowiada na łamach watykańskiego dziennika „L’Osservatore Romano” szwajcarski biblista i egzegeta Daniel Marguerat.

Tłumaczy, że w I wieku w ówczesnej Palestynie posługiwano się łaciną, greką, hebrajskim i aramejskim. Od razu jednak trzeba wykluczyć łacinę, gdyż używali jej tylko przedstawiciele rzymskich władz w kontekście polityczno-administracyjnym. Jedyne inskrypcje łacińskie z tamtych czasów znaleziono w Cezarei Nadmorskiej, gdzie rezydował gubernator, i w Jerozolimie.

Z kolei greka, po podbojach Aleksandra Wielkiego „stała się tym, czym dzisiaj jest angielski: językiem powszechnej komunikacji”.

Inskrypcje na monetach bitych za panowania króla Heroda Wielkiego są wyłącznie po grecku. Pięć procent manuskryptów znalezionych w Qumran napisano właśnie w tym języku. Żydzi, którzy prowadzili wymianę handlową lub utrzymywali inne relacje z nie-Żydami mówili po grecku.

– Za każdym razem, gdy wraz z rodziną udawał się z pielgrzymką do Jerozolimy, miasta świętego, ale zhellenizowanego, Jezus wchodził w kontakt z kulturą grecką. Aby rozmawiać z rzymskim centurionem, trzeba było uciec się do wspólnego języka (Mt 8,5-13). Nie oznacza to, że możemy być pewni, iż opanował grecki mówiony, a jeszcze mniej, że grecki pisany, ale można wnioskować, że znał go na tyle, by rozumieć i być rozumianym. W czasie swego procesu mógł rozmawiać z Poncjuszem Piłatem po grecku (J 18, 28 – 19, 12), lecz jest prawdopodobne, że mógł być obecny tłumacz – wyjaśnia Marguerat.

Gdy chodzi o hebrajski, „język Pisma Świętego”, był on coraz bardziej zastrzeżony dla tekstów pisanych. Argumentowano wprawdzie, że „biblioteka di Qumran, zawierająca najwięcej tekstów hebrajskich, dowodzi, iż w I wieku mówiono żywym hebrajskim”. Jednak wielość komentarzy biblijnych (targumim) w języku aramejskim, również w Qumran, podważa pogląd, że w czasach Jezusa przetrwała ludowa hebrajszczyzna.

Z kolei scena w synagodze w Nazarecie (Łk 4, 16-30), gdzie Jezus bierze zwój z księgą Izajasza i czyta ją, zanim zacznie ją komentować, każe myśleć, że czytał On po hebrajsku. Niestety, scena ta może być późniejszą kompozycją św. Łukasza, który zaczerpnął ją ze swej znajomości liturgii synagogalnej, a zatem historyczność tego epizodu nie jest zagwarantowana. Natomiast fakt, że Jezus przemawiał w synagodze i dyskutował z uczonymi w Piśmie o interpretacji Tory uprawdopodobnia tezę, że „czytał hebrajski biblijny, gdyż w przeciwnym wypadku nie brano by go na poważnie”.

Choć hebrajski był językiem, w którym zapamiętywano teksty biblijne, to na Bliskim Wschodzie w I wieku językiem używanym na co dzień był aramejski. I z pewnością to w tym języku Jezus rozmawiał ze swymi interlokutorami i nauczał. Nowy Testament zachował ślady aramejskich wyrażeń idiomatycznych, takich jak: „abbà” (ojcze), którym Jezus zwracał się do Boga (Mk 14, 36; Ga l4, 6), „talitàcum” (dziewczynko, wstań) do córki Jaira (Mk 5,41), „effatà” (otwórz się) do głuchoniemego, a przede wszystkim wołanie z krzyża (Mk 15, 34): Eloí, Eloí lamà sabactàni” (Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?). - Joachim Jeremias wyliczył 27 słów aramejskich, przypisywanych Jezusowi w Ewangeliach i źródłach rabinicznych – przypomina Marguerat.

Jezus był więc „trójjęzyczny”. – Mówił trochę po grecku, aby zwracać się do obcokrajowców i do Rzymian, czytał Pismo Święte po hebrajsku i mówił po aramejsku, w swoim języku ojczystym – konkluduje szwajcarski biblista.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję