Reklama

Niedziela Częstochowska

Jak świętują rycerze?

– Dla braci Rycerzy Kolumba to szczególny dzień – beatyfikacji założyciela ks. Michaela McGivneya. To świadczy o tym, że dobrze wybraliśmy, jesteście w organizacji katolickiej, którą założył błogosławiony, który wyprasza łaski dla wielkiej, męskiej organizacji – powiedział ks. Ryszard Umański, archidiecezjalny duszpasterz Rycerzy Kolumba, proboszcz parafii św. Wojciecha BM w Częstochowie, 31 października, do rycerzy z regionu częstochowskiego.

2020-10-31 14:23

[ TEMATY ]

Częstochowa

Rycerze Kolumba

beatyfikacja ks. Michaela McGivneya

Beata Pieczykura/Niedziela

W dniu beatyfikacji ks. Michaela McGivneya Rycerze Kolumba stanęli wobec pytania: – Co wy w życiu zrobiliśmy, by osiągnąć świętość?, a także zadania: – Bycie Rycerzem Kolumba to służba w wielkiej pokorze. To wezwanie skierował do braci ks. Umański podczas Mszy św., którą odprawił w kościele św. Wojciecha BM w Częstochowie w intencji Rycerzy Kolumba działających w Częstochowie, archidiecezji, Polsce i na całym świecie.

W homilii powiedział, że życiorys ks. McGivneya jest znany rycerzom. Dlatego zwrócił uwagę na dwie sprawy. Pierwsza to krótkie życie (przeżył 38 lat) pozwoliło mu osiągnąć świętość. W tym kontekście podkreślił, że życie ziemskie jest bardzo ważne, ponieważ decyduje o wieczności, czy będzie to świętość. Ważne jest więc to, by służyć w pokorze. Druga sprawa to podobieństwo czasu, którym żył założyciel, i obecnego. Umarł on zarażony w okresie epidemii. W XIX wieku, kiedy w USA katolicy byli dyskryminowani, a wiara przez wiele środowisk była postrzegana jako zagrożenie ładu społecznego, założył Rycerzy Kolumba. Wezwanie do obrony Kościoła i kapłanów jest wciąż aktualne dla współczesnych rycerzy w XXI wieku. To mobilizacja do obrony słowem i czynem, świadectwem życia.

Reklama

W Częstochowie działają trzy rady Rycerzy Kolumba przy parafiach: Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, Podwyższenia Krzyża Świętego i św. Wojciecha BM. W archidiecezji częstochowskiej rycerzy jest ponad 250. W Polsce jest ich ponad 6 tys., a na świecie ponad 2 mln.

Michael Joseph McGivney

urodził się 12 sierpnia 1852 r. w Waterbury w stanie Connecticut. Jako szesnastolatek wstąpił do seminarium. Po czterech latach studiów przyjął święcenia kapłańskie. Został wikariuszem przy kościele pw. Najświętszej Maryi Panny w New Haven. W podjętej posłudze wyróżniał się ogromną wrażliwością na ludzkie cierpienie, troszczył się o powierzonych mu ludzi, a jego postawa ukazywała ludziom Boże miłosierdzie. Jako proboszcz parafii pw. św. Tomasza w Thomaston wyprzedził swą epokę, angażując świeckich w działalność i życie parafii. W 1882 r. stworzył Rycerzy Kolumba, czyli bratnią organizację dla katolickich mężczyzn. Pierwotne zasady zakonu to jedność i miłosierdzie. W pamięci wiernych zapisał się jako proboszcz, który budował wyjątkowe i silne więzi ze swoim parafianami, dbając równocześnie o ich rozwój duchowy i materialny. Zmarł w opinii świętości 14 sierpnia 1890 r. Misja, którą pozostawił, jest realizowana przez 2 miliony członków Rycerzy Kolumba na całym świecie. Wspólnota, którą budują, jest stworzona na zasadach miłosierdzia, jedności, braterstwa i patriotyzmu.

Za: https://ekai.pl

Ocena: 0 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Działania rycerzy

2020-11-10 10:08

Niedziela częstochowska 46/2020, str. VII

[ TEMATY ]

Częstochowa

Rycerze Kolumba

Beata Pieczykura/Niedziela

Miłosierdzie, jedność, braterstwo i patriotyzm – to misja rycerzy

Miłosierdzie, jedność, braterstwo i patriotyzm – to misja rycerzy

Co jednoczy Rycerze Kolumba? Odpowiedź na to pytanie poznali ci, którzy w dniu beatyfikacji ich założyciela – ks. Michaela McGivneya modlili się we wspólnocie rycerskiej regionu częstochowskiego.

Wobec pytania: co zrobiliśmy w życiu, by osiągnąć świętość? i zadania: bycie Rycerzem Kolumba to służba w wielkiej pokorze stanęli 31 października Rycerze Kolumba z regionu częstochowskiego. To wezwanie skierował do nich ks. Ryszard Umański, archidiecezjalny duszpasterz Rycerzy Kolumba i proboszcz parafii św. Wojciecha BM w Częstochowie, podczas Mszy św., którą odprawił w tej wspólnocie parafialnej w intencji Rycerzy Kolumba działających w Częstochowie, archidiecezji częstochowskiej, w Polsce i na całym świecie. – Dla braci Rycerzy Kolumba to szczególny dzień – beatyfikacji założyciela ks. Michaela McGivneya. To świadczy o tym, że dobrze wybraliśmy. Jesteście w wielkiej, męskiej organizacji katolickiej, którą założył błogosławiony i dla której wyprasza teraz łaski – podkreślił ks. Umański.

Świętość i obrona

W homilii zwrócił uwagę na dwie sprawy, będące zadaniami dla rycerzy, ponieważ życiorys ks. McGivneya jest im znany. Pierwsza to jego krótkie życie (przeżył 38 lat), które pozwoliło mu osiągnąć świętość. W tym kontekście zaznaczył, że życie ziemskie jest bardzo ważne, ponieważ decyduje o wieczności – czy będzie to świętość. Ważne jest więc to, by służyć w pokorze. Druga sprawa to podobieństwo czasu, w którym żył założyciel, i obecnego. Ksiądz McGivney umarł zarażony w okresie epidemii. W XIX wieku, kiedy w USA katolicy byli dyskryminowani, a wiara przez wiele środowisk była postrzegana jako zagrożenie ładu społecznego, założył Rycerzy Kolumba. Wezwanie do obrony Kościoła i kapłanów jest wciąż aktualne dla współczesnych rycerzy w XXI wieku. To mobilizacja do obrony słowem, czynem i świadectwem życia.

Mężczyzna – świadek

Andrzej Bera, delegat regionalny, 10 lat temu z potrzeby serca wstąpił do Rycerzy Kolumba. Podkreślił, że rada włącza się w „Różaniec do Granic Nieba”. Powiedział Niedzieli: – Rada przy parafii Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Częstochowie spotyka się raz w tygodniu, w czwartek. Przed Mszą św. odmawia Różaniec w intencji nowych powołań kapłańskich i ustania pandemii. Ta modlitwa jest naszą szczególną troską. – Miłosierdzie, jedność, braterstwo i patriotyzm – to nasze zadanie, czyli np. aktywny udział w uroczystościach, wspieranie parafii, Kościoła, osób potrzebujących – podkreślił z kolei Henryk z parafii Najświętszego Zbawiciela w Blachowni. I dodał: – Ta braterska organizacja powstała 120 lat temu w Stanach Zjednoczonych Ameryki, kiedy katolicy byli prześladowani. Służy dobru wspólnemu, oparta na jedności z Kościołem, papieżem, biskupami. Andrzej z parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Częstochowie opowiadał: – Dzisiejszy świat bardziej potrzebuje świadków niż nauczycieli. I świadkami staramy się być jako mężczyźni. Szczytem tego wezwania jest świętość. Dziś nasz założyciel jest ogłoszony błogosławionym. Ta uroczystość jest dla nas wyzwaniem, że jesteśmy powołani do świętości, bo niebo jest przepełnione również ludźmi, którzy na co dzień białe męczeństwo realizowali w formie życia rodzinnego, małżeńskiego, jako obywatele tej ziemi, o której św. Jan Paweł II mówił, że jest jego matką.

W archidiecezji częstochowskiej jest ponad 250 Rycerzy Kolumba.

W Częstochowie działają 3 rady Rycerzy Kolumba – przy parafiach: Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, Podwyższenia Krzyża Świętego i św. Wojciecha BM. W archidiecezji częstochowskiej rycerzy jest ponad 250. W Polsce – ponad 6 tys., a na świecie ponad 2 mln.

CZYTAJ DALEJ

Biżuteria z misją - kupując Coriss wspierasz budowę studni w Czadzie

2020-11-25 08:14

[ TEMATY ]

misje

Afryka

Materiał prasowy /misjesercanow.pl

O krzyżykach sercańskich w nowej odsłonie, idei marki Coriss oraz o tym, jak to się stało, że biżuteria stała się cegiełką misyjną, opowiada twórca tego wyjątkowego projektu, ks. Piotr Chmielecki SCJ, zastępca Sekretarza Misji Zagranicznych Księży Sercanów.

Jak zrodziła się idea biżuterii sercańskiej?

Wszystko zaczęło się w grudniu 2011 roku od dramatycznego maila sercańskich misjonarzy z Filipin. Szukali oni pomocy dla ofiar tajfunu Sendong, który zabił 1200 osób i zmiótł z powierzchni ziemi 9000 domów. Misjonarze zaczęli zbierać pieniądze, aby wybudować całkowicie nową wioskę, z 600 domkami po 28 m2 każdy.

Chociaż bardzo chcieliśmy pomóc, stan naszego konta nie pozwalał na tak ogromne wsparcie. Wtedy zrodził się pomysł, aby wesprzeć filipińską inicjatywę poprzez sprzedaż srebrnych krzyżyków zwanych sercańskimi (równoramienny krzyż z pustym sercem w środku). Ich wytwarzanie było jednak zbyt kosztowne, żeby uzyskać realny dochód, który moglibyśmy przekazać misjonarzom.

Wtedy jubiler z Bełchatowa, który tworzył krzyżyki, zaproponował rozwiązanie: produkcję krzyżyków sercańskich ze starej biżuterii. Tak zrodził się projekt Zbieramto i rozpoczęła zbiórka srebrnego i złotego „złomu”. Dziś na liczniku mamy 354 kg srebra i prawie 5 kg złota.

Dzięki zamianie tych kruszców na krzyżyki sercańskie i ich sprzedaży udało się uzyskać 1,5 miliona złotych na pomoc misjom. Kiedy projekt na Filipinach został zrealizowany i udało się wybudować wioskę dla ofiar tajfunu, zyski ze zbiórki starej biżuterii zostały przekierowane do Czadu.

Czad to jeden z najgorętszych i najbiedniejszych krajów świata, gdzie dostęp do czystej wody głębinowej jest dla wielu ludzi nieosiągalnych luksusem. Przez ostatnie 5 lat – dzięki projektowi Zbieramto i darowiznom finansowym – wysłaliśmy misjonarzom w Afryce środki na wybudowanie 150 studni.

Skąd pomysł na zamknięcie sklepu z misją i sprzedaż krzyżyków sercańskich pod nową marką?

Przed kilka lat nasze krzyżyki sercańskie były sprzedawane przede wszystkim w parafiach, równolegle ze zbiórką niepotrzebnej i zdekompletowanej srebrnej i złotej biżuterii. Z czasem trafiły do sklepów internetowych naszych przyjaciół, aż w końcu udało się nam stworzyć własną witrynę – sklepzmisja.pl. Czuliśmy jednak, że krzyżyk sercański w „Sklepie z misją” to dość skomplikowany organizacyjnie i komunikacyjnie twór… Zależało nam na dotarciu do większej grupy odbiorców i pokazaniu, że biżuteria katolicka też może być tworzona profesjonalnie. Tak powstała marka biżuterii Coriss.

Jaka jest idea marki Coriss?

Coriss to skrót pochodzący od dwóch słów: Cor Iesuss. Tłumacząc z języka łacińskiego znaczą one dosłownie "Jezus, który cały jest sercem". Dzięki tej biżuterii chcemy opowiadać o miłości Boga do człowieka. Bóg najmocniej powiedział nam o niej poprzez dobrowolną śmierć Jezusa na krzyżu. On też zaprasza nas do odpowiedzi na Jego miłość. Dzięki zakupom w Coriss.pl okazujemy miłość i miłosierdzie ludziom tak ubogim, że dla przeciętnego Europejczyka jest to trudne do wyobrażenia.

Czym biżuteria Coriss różni się od produktów komercyjnych firm? Co wyróżnia te produkty?

Przede wszystkim w ofercie mamy produkty naszych autorskich projektów, których cechą charakterystyczną jest bogata symbolika. Poza nimi do sklepu Coriss.pl wprowadziliśmy jedynie najbardziej rozpoznawalne dewocjonalia, takie jak cudowny medalik Matki Bożej czy medalik św. Benedykta. Wyróżnia nas to, że produkujemy tylko w Polsce, a niektóre krzyżyki sercańskie jubiler wytwarza od początku do końca ręcznie. Nie "oszukujemy" na złocie. Nasza biżuteria powstaje z żółtego kruszcu próby 585 (14 k), a nie, jak to często bywa w przypadku sieciowej konkurencji, ze złota próby 375 (10 k) czy 333 (9 k).

My również jesteśmy w pewnym sensie komercyjni, bo na przykład kupujemy reklamy, nieustannie poprawiamy wygląd i funkcjonalności sklepu internetowego, staramy się dostarczyć jak najszybciej pięknie zapakowane produkty, ale cel naszej działalności jest inny. Dochody ze sprzedaży biżuterii Coriss są przekazywane misjonarzom do Czadu na budowę studni głębinowych. Taki odwiert zmienia całkowicie los ludzi, pośród których Ewangelię głoszą polscy misjonarze. Mieszkańcy dostają dostęp do czystej wody i nie muszą już pić zanieczyszczonej, która wygląda jak kawa z mlekiem.

Poza tym, bez wątpienia czymś, co nas wyróżnia, jest wyjątkowa społeczność, którą tworzą osoby noszące krzyżyki sercańskie i inne produkty Coriss. Razem z Darczyńcami Sekretariatu Misji Zagranicznych osoby te włączają się do Sercańskiej Rodziny Misyjnej. Jako księża sercanie obejmujemy je naszą modlitwą. Zależy nam na budowaniu więzi i wzajemnym wsparciu.

Więcej informacji oraz misyjny sklep z biżuterią: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Kolejarze modlili się w kaplicy na dworcu PKP

2020-11-25 23:21

Mateusz Dankowski

Wspomnienie św. Katarzyny Aleksandryjskiej wiąże się ze świętem kolejarzy. Dlatego też świętowanie odbyło się w kaplicy Dworca Głównego PKP we Wrocławiu.

Eucharystii przewodniczył ks. Jan Kleszcz, kapelan kolejarzy oraz proboszcz parafii pw. św. Jerzego Męczennika i Podwyższenia Krzyża Świętego we Wrocławiu - Brochowie.

Obecni byli delegaci różnych instytucji kolejarskich oraz ks. Piotr Wiśniowski, dyrektor EWTN Polska.

Z racji tego że msza święta rozpoczęła się o godzinie 12:00 odmówiono wspólnie modlitwę Anioł Pański. Następnie przewodniczący liturgii prosił każdego z uczestników Mszy św. o wzbudzenie intencji. - Zachęcam, abyśmy przez wstawiennictwo naszej patronki Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej, zawierzyli Panu Bogu wszystkie nasze intencje - zachęcał, dodając, że warto dziękować, prosić i modlić się za zmarłych.

Ks. Jan Kleszcz zachęcił wszystkich zebranych do radości świętowania tej pięknej uroczystości, wyrażając też zadowolenie z obecności uczestników Eucharystii.

W wygłoszonej homilii przewodniczący liturgii skupił się na trzech elementach: życiu św. Katarzyny Aleksandryjskiej, Ewangelii i życiu codziennym. - Pamiętać nam trzeba, że Katarzyna z greckiego, to odwołanie do czystości i życia bez skazy - podkreślił ks. Kleszcz.

W dalszej części przybliżone zostało życie świętej patronki kolejarzy oraz ukazany został 10 rozdział ewangelii wg. św, Mateusza. - Cały rozdział nazywany jest przez biblistów: “Wielką mową misyjną”, a my przed chwilą usłyszeliśmy jej fragment - zaznaczył kaznodzieja dodając -  i zastanawiałem się, gdzie jest klucz, który łączy św. Katarzynę, wielkiego powołania misyjnego i naszej uroczystości? (...) Przyszło mi do głowy wydarzenia z 22 października 1978 roku, gdy swój pontyfikat rozpoczął św. Jan Paweł II, tam wybrzmiało “Non abbiate paura” (Nie lękajcie się) - powiedział ks. Kleszcz.

Brak lęku towarzyszył św. Katarzynie, Apostołom i współczesnym chrześcijanom, którzy w różnych zakątkach świata są prześladowani z powodu Chrystusa. Odwaga jest potrzebna każdemu z nas. A to nie może się wiązać z rezygnacji z Ewangelii.

- Zwróćcie uwagę, jak wielu naszych braci i sióstr próbuje wybierać lajtową Ewangelię - podkreślił kaznodzieja, powołując się w dalszej wypowiedzi na papieża Benedykta XVI, który nazywa taką postawę “chrześcijaństwem domowej roboty.”

- Taka lekkostrawna Ewangelia, dopóki jest mi to na rękę. Ale z tego rośnie dramatyczny synkretyzm łapanie tego, co mi się podoba. Zapominamy przy tym, że Chrystus był znakiem sprzeciwu i jako taki przeszedł przez życie wszystkim dobrze czyniąc. Nie wolno nam tego zapomnieć, że prawda jest jedna, a dobro ma jedną twarz. Nie można ulegać niejednoznaczności - mówił proboszcz z Brochowa.

W dalszej części kaznodzieja wyraził radość z dworcowej kaplicy i tego, że za jakiś czas podróżujący będą mogli przychodzić tam na modlitwę.

Przypominając Ewangelię, ks. Kleszcz zaznaczył konieczność świadomości swoich czynów i ich konsekwencjami. - Tym, który może nas zatracić w piekle jest grzech. To on powoduje, że stajemy się dla siebie nieczytelni, rozdarci, poróżnienie, skłóceni, samotni. Piekło jest beznadziejną samotnością. - mówił ks. Jan.

Na zakończenie Mszy św. poświęcona została figura św. Katarzyny Aleksandryjskiej, która pozostanie w kaplicy na Dworcu Głównym PKP we Wrocławiu.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję