Reklama

O małżeństwie bez zacierania prawdy…

Weronika Różycka
Edycja sosnowiecka 40/2011

Ks. prał. Stanisław Orzechowski jak magnes przyciąga do siebie ludzi, jego kazania porywają tłumy i na długo pozostają w pamięci, stając się często życiowym drogowskazem. Nierzadko bawią też zgromadzonych; na jednym ze ślubów z powagą stwierdził, że najważniejszym meblem, który powinni sobie sprawić świeżo upieczeni małżonkowie jest nie łóżko, ale stół, „po to, byście zawsze mogli usiąść przy nim i porozmawiać...”

Po wakacyjnej przerwie, w sobotę 17 września ruszyła nowa edycja spotkań Diecezjalnej Akademii Rodziny (DAR) w Sosnowcu. W auli Instytutu Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego w Sosnowcu zgromadziło się tego dnia ponad 70 osób. Zajęcia DAR-u zainaugurował wykład ks. prał. Stanisława Orzechowskiego z Wrocławia. Rodziny naszej diecezji, które tworzą Akademię, uważnie wysłuchały znanego z dowcipu i przekonywującego przekazu prelegenta, który mówił o małżeństwie bez zacierania prawdy, przeplatając całość licznymi gawędami i przykładami z samego życia wziętymi. Jednym słowem, niech żałują ci, którzy przegapili słowo ks. prał. Stanisława Orzechowskiego, czyli popularnego „Orzecha” - bo tak lubi być nazywany i tak nazywają go przyjaciele, znajomi, studenci, z którymi jest za pan brat.

By małżeństwo nie „szarzało”

Ks. prał. Stanisław Orzechowski przekazał najważniejsze prawdy o tym, co robić, by życie w małżeńskim stanie nie gasło, nie szarzało, ale z każdą minioną chwilą zyskiwało nowe treści. A że codzienność bywa niekiedy trudna, przychodzi czasem pokusa, żeby wygładzić fałdy rzeczywistości, rzucić korzystne światło, w którym dwojgu ludziom, razem idącym przez życie, będzie bardziej „do twarzy”. Ks. prał. Stanisław Orzechowski opowiadał, jak zawsze barwnie, zajmująco, z ciekawymi dygresjami, ale bez zacierania prawdy, która, choć czasem bolesna, służyć ma przecież naszemu wyzwoleniu. Duszpasterskie doświadczenie „Orzecha” i jego serdeczny stosunek do odbiorców z pewnością pomogło uczestnikom zajęć DAR-u stawić czoło przeciwnościom losu i każdemu przyniosło nadzieję. Autentyczność przemyśleń, dosadność komentarzy i jędrność języka z pewnością sprawiły, iż jego słowa poruszyły nie tylko umysły, ale i serca słuchaczy.

Wielkopolskę dzieli z Wrocławiem

Ks. Stanisław Orzechowski - najstarszy z czterech synów w kolejarskiej rodzinie Stanisława i Franciszki Orzechowskich, urodził się 7 listopada 1939 r. w Kobylinie, na południowych krańcach Wielkopolski. Z rodzinnego domu wyniósł głęboką wiarę, tradycje rodzinne, szacunek do pracy i ludzi oraz umiłowanie ziemi wielkopolskiej. O tym też mówił podczas wykładu w ramach DAR-u w Sosnowcu. To także często podkreśla w homiliach dla studentów, w naukach przedślubnych i w różnych prelekcjach. Miłość i przywiązanie do Wielkopolski przyszło mu dzielić z umiłowaniem Wrocławia, gdzie ukończył technikum budowlane, a później przez 6 lat studiował w metropolitalnym Seminarium Duchownym. Po święceniach kapłańskich w roku 1964, przez trzy lata pracował jako wikary w Nowej Rudzie, a następnie przez rok w parafii pw. św. Wawrzyńca we Wrocławiu. Kolejne cztery lata (1968-1972), to studia pedagogiczne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w Lublinie, zakończone uzyskaniem stopni magistra i licencjata. Pod kierunkiem prof. Stefana Kunowskiego, ks. Stanisław Orzechowski napisał pracę magisterską zatytułowaną „Przygotowanie młodzieży akademickiej do małżeństwa”. Po zakończeniu studiów powrócił do Wrocławia na poprzednie stanowisko wikarego przy parafii św. Wawrzyńca, gdzie objął także funkcję duszpasterza akademickiego. Od roku 1990 kierowane przez niego Duszpasterstwo Akademickie „Wawrzyny” jest samodzielną placówką, skupiającą liczną młodzież studencką z różnych uczelni Wrocławia i prowadzącą szeroki zakres działalności. We wszechstronnej działalności ks. prał. Stanisława Orzechowskiego warto wymienić cieszące się wielkim zainteresowaniem kursy przygotowawcze do małżeństwa. Od kilku lat na zakończenie każdego kursu ks. Orzechowski zabiera studentów na wyjazdowe rekolekcje dla zakochanych, prowadzone metodą dialogu między narzeczonymi. Pracując ze studentami chce ich nauczyć samodzielności w myśleniu i działaniu. Wymaga od nich wiele, ale też popiera wszelkie dobre inicjatywy i nie narzuca własnego stylu pracy. Nie znosi tylko nieodpowiedzialności, i często po ojcowsku gromi swych wychowanków. Jemu wolno to robić, bo studenci dobrze wiedzą, że nawet ostre słowa wypowiadane są zawsze z miłością. A jeśli czasem uzna, ze użył zbyt mocnych słów lub może nie miał racji, to potrafi przeprosić i zawsze to robi. Laury zbiera także jako popularny, znany i niezwykle ceniony kaznodzieja. Liczne rekolekcje, które prowadzi dla różnych grup słuchaczy - od domów zakonnych, parafii miejskich i wiejskich, po zakłady poprawcze - cieszą się zawsze ogromnym wzięciem. Na trzy niedzielne Msze św. w kościele akademickim przy ul. Bujwida ciągną z całego miasta tłumy nie tylko studentów.

Reklama

Życiowe porady drukiem

Ks. prał. Stanisław Orzechowski znany jest z porywających kazań i dobrych porad życiowych, jakich udziela młodym ludziom wchodzącym w dorosłe życie. Jednak nie wszyscy wiedzą, że kazania jak i wywiady z „Orzechem” ukazały się drukiem w trzech częściach, pod tytułem „O małżeństwie bez zacierania prawdy”. Książki obejmują takie tematy, jak: podjęcie decyzji o małżeństwie, narzeczeństwo, przyrzeczenie małżeńskie, miłość, życie intymne, komunikacja w małżeństwie, wspólna modlitwa i wychowanie dzieci. Budujące lektury oraz inne publikacje ks. prał. Stanisława Orzechowskiego „Orzecha”, które bez zacierania prawdy ukazują wiele życiowych sytuacji, a zarazem są zbiorem bardzo cennych porad, można było nabyć podczas zajęć Diecezjalnej Akademii Rodziny w Sosnowcu, podczas sobotniego spotkania z „Orzechem” w dniu 17 września.

Skorzystać z daru DAR-u

Zajęcia Diecezjalnej Akademii Rodziny w Sosnowcu mają formę comiesięcznych spotkań w auli Instytutu Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego. „Do naszej akademii można dołączyć w każdej chwili, bo każda rodzina jest darem dla DAR-u” - podkreśla Renata Szopa, prezes Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, która podczas wrześniowego spotkania w sposób szczególny powitała nowe osoby, nazwane przez nią perełkami Diecezjalnej Akademii Rodziny. Wstęp na wszystkie spotkania DAR-u jest wolny, a program znaleźć można na stronach internetowych diecezji sosnowieckiej.
Najbliższe spotkanie Diecezjalnej Akademii Rodziny odbędzie się w dniu 22 października o godz. 15.00. Podczas tego spotkania uczestnicy będą mogli wysłuchać wykładu ks. prof. dr. hab. Jana Machniaka, zatytułowanego „Rodzina w życiu i nauczaniu Jana Pawła II”. Po przerwie na kawę, herbatę i ciasto uczestnicy zajęć DAR-u wysłuchają wykładu s. dr n. med. Józefy Krystyny Szłykowicz pt. „Wybierzmy życie”. Warto więc skorzystać z daru DAR-u.

Reklama

Kraków: archeologiczne odkrycia w kryptach kościoła franciszkanów

2019-12-06 14:47

md / Kraków (KAI)

Ok. 100 nieznanych dotąd pochówków odkryli archeolodzy badający krypty klasztoru ojców franciszkanów w Krakowie. Znaleźli także XVII i XVIII-wieczne dewocjonalia i męskie stroje. Badania rozpoczęły się w 2017 r. Poszukiwania na tak szeroką skalę nie były dotąd prowadzone w kryptach żadnego polskiego kościoła.

franciszkanska.pl

Za pomocą georadaru zlokalizowano 18 krypt, z których dokładnie przebadano 9. Dodatkowe 4 znajdują się pod krużgankami klasztoru. W tych miejscach odkryto niemal 100 pochówków, pochodzących z XVII i XVIII wieku.

Oprócz zakonników spoczywają w nich krakowianie: szlachta i bogaci mieszczanie. - Pod kaplicą bł. Salomei natrafiliśmy na trumny ze szczątkami rodziny szlacheckiej: rodziców i szóstki dzieci, a pod kaplicą Męki Pańskiej pochowani zostali członkowie Arcybractwa Dobrej Śmierci, co było dla nas ciekawym odkryciem - mówiła w rozmowie z KAI kierująca badaniami u franciszkanów prof. Anna Drążkowska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Część ciał była zmumifikowana. Większość z nich zachowała się jednak w bardzo złym stanie. Szczątki w trumnach były ułożone z rękami złożonymi na piersiach. Trumny były malowane, a najczęściej obijane tkaninami - wełną lub jedwabiem.

Przy zmarłych badacze znaleźli rośliny, które umieszczane były w poduszkach lub materacach: chaber, wrotycz, rumianek, żmijowiec, lawenda. Służyły do balsamowania zwłok, miały odstraszać owady i zapobiegać nieprzyjemnym zapachom. Jednym z niezwykłych odkryć było znalezienie szkieletu, w ustach którego połyskiwała złota blaszka. Okazało się, że była to proteza górnego podniebienia.

Zachowały się jedwabne stroje zmarłych. - Wśród męskich strojów narodowych są egzemplarze, których nie ma żadne polskie muzeum, np. ferezja – podkreślała prof. Drążkowska. Ferezja to męskie nakrycie wierzchnie pochodzenia wschodniego. Ma ono formę obszernego, długiego płaszcza z szerokimi ramionami, który narzucany był przez szlachciców na ramiona.

Jak dodała, badania na tak szeroką skalę nie były dotąd prowadzone w kryptach żadnego polskiego kościoła. W pracach uczestniczyło 4 badaczy. Oprócz prof. Drążkowskiej uczestniczyli w nich Marcin Nowak, Monika Łyczak i Michał Mleczko, wspierani przez architektów, historyków sztuki, chemików i inżynierów włókiennictwa.

Krypty zostały zinwentaryzowane przy użyciu techniki skanowania 3D. Skatalogowano wszystkie elementy wyposażenia grobowego i odzieży zmarłych, a szczątki poddane zostały badaniom antropologicznym. Do badań mikrobiologicznych specjaliści pobrali próbki, a architekci opisali wygląd pomieszczeń i ich zmiany w ciągu kolejnych stuleci.

Prace archeologiczne już zakończono. Obecnie trwa konserwacja znalezionych obiektów. Jednym z efektów projektu ma być wydanie książki.

Projekt „Krypty grobowe kościoła pw. św. Franciszka z Asyżu w Krakowie w świetle badań interdyscyplinarnych” został sfinansowany przez Narodowe Centrum Nauki. Uzyskał niemal 1,2 mln zł wsparcia w ramach konkursu Opus 12.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: nawet najbardziej luksusowe dobra nie zastąpią człowieka

2019-12-06 19:20

bgk / Łubowo (KAI)

„Święty Mikołaj staje przed nami jako świadek ludzkiej dobroci i miłosierdzia. Uczy jej w świecie, który pragnąc zaspokoić wszystkie nasze potrzeby, jakby ciągle nie rozumiał, że nawet najbardziej luksusowe dobra nie zastąpią człowieka i jego serca” – mówił dziś w Łubowie Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Episkopat.pl

Metropolita gnieźnieński przewodniczył w miejscowym, zabytkowym kościele pw. św. Mikołaja uroczystościom odpustowym ku czci patrona. Przypominając w homilii najbardziej znany obraz skromnego biskupa Miry – zapożyczony i zniekształcony przez popkulturę – podkreślił, że historyczny biskup Mikołaj „nie potrzebował reklamy dla uczynków miłości”.

„Nie tylko się z nimi nie obnosił, ale wręcz je ukrywał, by nie czynić niczego na pokaz – mówił abp Polak dodając za papieżem Franciszkiem, że choć miłosierdzie ma oczy, by widzieć, uszy, by słyszeć i ręce, by konkretnie pomagać, samo często pozostaje w ukryciu.

„Pragnie bowiem uszanować człowieka i jego godność” – podkreślił Prymas wskazując dalej, że uczynki miłosierdzia to nie tylko te mające materialny wymiar. Uczynkiem miłosierdzia jest modlitwa za żywych i umarłych. Jest nim niesienie pokoju tam, gdzie go brakuje, co w naszych czasach jest coraz pilniejszych wezwaniem. Uczynkiem miłosierdzia – i to tym najbardziej czytelnym – jest także troska o chorych i cierpiących.

„Uśmiech, trochę czułości, uścisk dłoni, to proste gesty, ale bardzo ważne dla ludzi chorych, którzy tak często czują się pozostawieni samymi sobie” – mówił za papieżem Franciszkiem abp Polak dodając, że świadkiem takiej właśnie ludzkiej dobroci i chrześcijańskiej miłości jest właśnie św. Mikołaj.

„Uczy jej w świecie, który pragnąc zaspokoić wszystkie nasze potrzeby, jakby ciągle nie rozumiał, że nawet najbardziej luksusowe rzeczy i dobra nie zastąpią samego człowieka. Nie zastąpią jego serca, jego dłoni, jego oczu. Wśród kolorowych prezentów, które rozdają dziś przydrożni mikołaje nie spotkasz bowiem prezentu z napisem człowiek. Bo człowiek może prawdziwie tylko sam siebie darować drugiemu: może dać swój czas, swoje słowo, zwykły gest ludzkiej solidarności, dobroci, uśmiechu, nawet przez łzy” – mówił na koniec Prymas Polski.

Odpustowa Msza św. w zabytkowym kościele w Łubowie była także dziękczynieniem za zakończenie remontu i renowacji tej XVII-wiecznej świątyni parafialnej – jednego z najstarszych kościołów drewnianych w Wielkopolsce. Prace rozpoczęły się w 2017 roku i zostały przeprowadzone w ramach projektu „Renowacja i konserwacja drewnianych zabytków archidiecezji gnieźnieńskiej celem stworzenia nowej oferty edukacyjno-kulturalnej”. 

Podobnie jak kościół, także parafia w Łubowie jest jedną z najstarszych w regionie. Erygowano ją już w XII wieku. Wtedy też stanęła pierwsza drewniana świątynia, spalona doszczętnie podczas wojen szwedzkich. Po odbudowie kościół (służący wspólnocie do dziś) został poświęcony przez biskupa Stanisława Dzianotta, sufragana kijowskiego, kanonika gnieźnieńskiego i przełożonego Zakonu Maltańskiego – stąd na wieży umieszczono zachowany do dziś krzyż maltański.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem