Reklama

Serwis częstochowski

Anna Cichobłazińska
Edycja częstochowska 20/2002

Mszą św. odprawioną dla mieszkańców Częstochowy zakończyły się na Jasnej Górze uroczystości ku czci Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, która jest również Patronką archidiecezji częstochowskiej. W upalny wieczór 3 maja pod Szczyt Jasnej Góry przybyli wierni, siostry zakonne, osoby konsekrowane i klerycy z Wyższego Seminarium Duchownego, by modlić się w intencji narodu, naszego miasta i pokoju. Eucharystii przewodniczył metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak w koncelebrze ks. inf. Mariana Mikołajczyka - wikariusza generalnego, ks. prof. Stanisława Włodarczyka - rektora Instytutu Teologicznego i ks. dr. Włodzimierza Kowalika - rektora Wyższego Seminarium Duchownego. Zgromadzonych pod Szczytem powitał przeor Jasnej Góry o. Marian Lubelski: "Cała Polska składa hołd Matce Bożej obecnej od wieków na polskiej ziemi. Modlimy się dziś za utrudzoną Ojczyznę, za polskie dzieci. Matka Boża jest dana ku obronie polskiego narodu". Metropolita częstochowski w homilii nawiązał do uroczystości poświęcenia w Warszawie na Polach Wilanowskich kamienia węgielnego pod świątynię Opatrzności Bożej. Na uroczystość tę został przywieziony peregrynujący po Polsce obraz Matki Bożej Częstochowskiej. "Chcemy, by Opatrzność Boża patrzyła na nas oczyma Maryi, Jej sercem. Maryja jest znakiem komunii człowieka z Bogiem. Dzisiaj jest święto patronalne naszej archidiecezji. Trzeba, byśmy Maryi zaufali. W czasach lęku, niepokoju o Polskę, zawierzmy się Maryi. Nasze cierpienia i dramaty - są Jej cierpieniem, nasze sukcesy i radości - są Jej radościami. Maryja jest narzędziem Opatrzności Bożej, bądźmy i my opatrznością dla innych, potrzebujących naszej pomocy".

Zapadał już zmrok, gdy Apelem Jasnogórskim i pieśnią Boże coś Polskę mieszkańcy Częstochowy oddawali hołd Patronce częstochowskiej archidiecezji - Najświętszej Maryi Pannie Królowej Polski.

Reklama

Papież w Albano: niech Kościół będzie miejscem, gdzie nigdy nie patrzy się na innych z góry

2019-09-21 21:58

st, kg (KAI) / Albano

Niech Kościół będzie miejscem, gdzie nigdy nie patrzy się na innych z góry, nie osądzający, ale zawsze traktujący innych jak braci – powiedział Franciszek w kazaniu podczas Mszy św. 21 września w Albano. Wezwał swych słuchaczy, aby nie byli "detektywami życia innych, ale krzewicielami dobra wszystkich". Zaapelował również o otwieranie się na tych, którzy stoją z dala od Kościoła. Nieco ponad dwugodzinna papieska wizyta w tej podrzymskiej diecezji była związana z 300. rocznicą ponownej konsekracji miejscowej katedry św. Polikarpa.

Grzegorz Gałązka

Ojca Świętego przybyłego z Domu św. Marty do Albano – małego miasteczka pod Rzymem, będącego jednym z sześciu tzw. Kościołów podmiejskich kardynałów-biskupów – powitali przed katedrą miejscowy biskup Marcello Semeraro, burmistrz Nicola Marini i proboszcz prał. Adriano Gibellini. Gospodarz miast m.in. przekazał Franciszkowi symboliczne klucze do miasta i pokazał mu mural na jednym z domów, upamiętniający dzisiejsze wydarzenie. Dwoje dzieci wręczyło papieżowi kwiaty. Przed wejściem do świątyni Franciszek skierował kilka słów do licznie zgromadzonych osób.

Następnie wraz z towarzyszącymi mu osobami wszedł do katedry, witany gorący przez zgromadzonych tam duchownych, siostry zakonne i świeckich, po czym krótko pomodlił się przed głównym ołtarzem. Kolejnym punktem programu była modlitwa z kapłanami i osobami konsekrowanymi i o godz. 17.50 rozpoczęła się Msza św. pod jego przewodnictwem z udziałem wielu kilku biskupów i księży.

Swe kazanie Ojciec Święty oparł na ewangelicznym opisie spotkania Jezusa z Zacheuszem. Zwrócił uwagę przede wszystkim na to, że było to zderzenie dwóch światów: znienawidzonego przez wszystkich szefa celników, który dorobił się majątku na wyzysku swych rodaków i na kolaboracji z okupantem rzymskim, z miłosiernym Jezusem. Do tego spotkania doszło w Jerychu – mieście zniszczonym w czasach Jozuego, które nigdy nie powinno być odbudowane. A jednak to tam – na obszarze położonym poniżej poziomu morza, Syn Boży zniża się jeszcze do poziomu Zacheusza i wzywa go po imieniu, bo "w zapomnianym mieście Bóg pamięta o największym grzeszniku".

Ale Pan pamięta przede wszystkim o nas – przypomniał papież – nie traci nas z oczu, mimo przeszkód, które mogą nas od niego oddalać. W przypadku Zacheusza był to jego niski wzrost, ale też braki moralne i jego wstyd, Dlatego próbował on ukryć się w gałęziach drzewa, aby stamtąd spoglądać na Jezusa, a jednak On go tam dostrzegł – zaznaczył kaznodzieja.

Nawiązując następnie do okrągłej rocznicy konsekracji tamtejszej katedry [w tym roku mija 300 lat od tego wydarzenia - KAI], zauważył, że każdy każdy Kościół pisany wielką literą, istnieje po to, "aby podtrzymać w sercach ludzi pamięć, że Bóg ich miłuje, aby powiedzieć wszystkim, nawet najdalszym: «Jesteś umiłowany i wzywany przez Jezusa po imieniu; Bóg nie zapomina o tobie, Jemu na tobie zależy»”. Franciszek wezwał swych słuchaczy, aby tak jak Jezus, nie bali się „przechodzić” przez swoje miasto, aby iść do tych najbardziej zapomnianych, "do tych, którzy ukrywają się za gałęziami wstydu, lęku, samotności, aby im powiedzieć: «Bóg o tobie pamięta»”.

Papież zwrócił następnie uwagę, że Jezus uprzedza myśli Zacheusza i sam pragnie odwiedzić jego dom. "Oto, kim jest Jezus: tym, który widzi nas jako pierwszy, tym, który miłuje nas jako pierwszy, tym, który gości nas jako pierwszy" – podkreślił mówca. Przestrzegł wiernych przed uleganiem „namiastkom miłości”, takim jak bogactwo, kariera, przyjemności, uzależnienia i wskazał, że mają pozwolić, by spojrzał na nich Jezus, gdyż "dopiero z Nim odkryjesz, że zawsze byłeś miłowany i dokonasz odkrycia swego życia oraz poczujesz się dotknięty wewnętrznie niezwyciężoną czułością Boga, która porusza i wstrząsa sercem".

Również jako Kościół mamy zadać sobie pytanie: czy Jezus przychodzi pierwszy: czy najpierw jest On, czy nasz program, najpierw On czy nasze struktury? Jeśli wszystko, co czynimy, nie zaczyna się od miłosiernego spojrzenia Jezusa, to grozi nam "uświatowienie" wiary, jej komplikowanie i wypełnianie jej dodatkami: kwestiami kulturowymi, wizjami skuteczności, opcjami politycznymi, podziałami partyjnymi ... Jeśli nie dochodzi do żywego spotkania z miłosierdziem Boga, jeśli nie jest to początkiem i końcem wszystkich naszych działań, grozi nam, że w Kościele, który jest Jego domem będziemy trzymali Boga „z daleka od domu” – ostrzegł Franciszek.

Nawiązując do wizyty Jezusa w domu Zacheusza zauważył, że "byłoby cudownie, gdyby nasi sąsiedzi i znajomi czuli się w Kościele jak w swoim domu!" Ale niestety zdarza się, że nasze wspólnoty stają się dla wielu obce i niezbyt atrakcyjne. Niech Kościół będzie miejscem, gdzie nigdy nie patrzy się na innych z góry, ale jak Jezus wobec Zacheusza, z dołu ku górze; nigdy nie jako osądzający, ale zawsze traktujący innych jak braci. Odchodząc od przygotowanego wcześniej tekstu Franciszek skrytykował tych, przez których ludzie nieraz odchodzą od Kościoła, w tym księży, którzy potrafią zrazić ich i którzy biorą pieniądze za sprawowanie sakramentów. "Nie bądźmy detektywami życia innych, ale krzewicielami dobra wszystkich" – zaapelował papież.

"Prośmy Jezusa o łaskę, by wychodzić na spotkanie każdego jako na spotkanie brata i niepostrzegania nikogo jako wroga. A jeśli wyrządzono nam zło, odwzajemniajmy dobrem. Uczniowie Jezusa nie są niewolnikami doznanego zła, ale otrzymując przebaczenie Boga postępują jak Zacheusz: myślą tylko o dobru, które mogą uczynić" – powiedział Ojciec Święty.

Na zakończenie życzył swym słuchaczom, aby ich katedra, "podobnie jak każdy kościół, była miejscem, w którym każdy czuje, że Pan o nim pamięta, uprzedzony przez Jego miłosierdzie i ugoszczony w domu. Tak, aby w Kościele wydarzyła się rzecz najpiękniejsza: radość, ponieważ zbawienie weszło w życie".

Po Mszy św. za jej sprawowanie i za całą wizytę podziękował papieżowi bp M. Semeraro. Zaznaczył, że zaprosił Ojca Świętego z trzech powodów: osobistej miłości do niego, 300. rocznicy rekonsekracji katedry i obchodzonej w ub.roku 10. rocznicy poświęcenia w niej głównego ołtarza przez obecnego papieża-seniora Benedykta XVI. Przypomniał też wizytę w tym miasteczku 25 sierpnia 1963 św. Pawła VI, opowiedział pokrótce o duszpasterskiej i dobroczynnej działalności swej diecezji i poprosił papieża o błogosławieństwo.

Po udzieleniu go Ojciec Święty podszedł do chorych, obecnych na liturgii i przez dłuższą chwili rozmawiał z nimi i błogosławił ich, po czym odjechał do Watykanu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

PGE Ekstraliga. Brąz dla forBET Włókniarza

2019-09-22 20:12

Maciej Orman

Po 10 latach medal stał się faktem. W niedzielnym rewanżu o brąz forBET Włókniarz Częstochowa przegrał w Zielonej Górze ze Stelmet Falubazem 44:45, ale zaliczka z pierwszego meczu (57:33) okazała się zdecydowanie wystarczająca.


Eleven Sports 2

Po pierwszej serii startów gospodarze prowadzili 16:8 i w dwumeczu odrobili 8 punktów.

Niebezpiecznie było w 6. gonitwie. Po przegranym starcie Patryk Dudek poszerzył tor jazdy, powodując klasyczny efekt domina. Trącony przez Dudka Fredrik Lindgren uderzył w Damiana Pawliczaka, który upadł. Sędzia Paweł Słupski wykluczył z powtórki Dudka. W drugiej odsłonie biegu świetnie jechał Pawliczak. Na drugim okrążeniu bezpardonowo wjechał w niego Miedziński, powodując upadek juniora z Zielonej Góry. Sędzia wykluczył Miedzińskiego i ukarał go żółtą kartką. W trzecim podejściu do wyścigu nr 6 Lindgren nie dał szans Pawliczakowi.

W biegu 7. w jeden z wiraży za szeroko wszedł Sebastian Niedźwiedź. Tylne koło jego motocykla chwyciło luźną, ale przyczepną nawierzchnię, „wciągając” go w tor. Powtórka odbyła się w trzyosobowym składzie. Wygrał Vaculik przed Matejem Zagarem i Michałem Gruchalskim. Po dwóch seriach gospodarze prowadzili 24:17. W dwumeczu przegrywali 57:74.

Dużo spokoju w szeregi częstochowian wlała postawa Leona Madsena i Pawła Przedpełskiego w biegu 8. Biało-zieloni pokonali podwójnie Patryka Dudka i Norberta Krakowiaka, zmniejszając stratę w meczu do 3 punktów. Kolejne dwa wyścigi zakończyły się remisami. Po trzeciej serii Falubaz prowadził 31:28, a forBET Włókniarz już mógł świętować zdobycie brązowego medalu.

To nie oznaczało jednak końca emocji. W biegu 11. zaciętą walkę z Przedpełskim wygrał dobrze dysponowany Krakowiak. Na ostatnim łuku bardzo niebezpiecznie upadł Miedziński. Mocno uderzył o tor głową, nogą i obojczykiem, ale nic mu się nie stało.

Kolejne trzy biegi kończyły się remisami, a w finale Madsen z Zagarem pokonali Jepsena Jensena i Vaculika.

forBET Włókniarz Częstochowa 44

1. Leon Madsen (3,1*,3,3,3!) 13+1

2. Paweł Przedpełski 7+1 (1,2,2*,2,!0)

3. Adrian Miedziński 1+1 (0,!w,1*,u)

4. Fredrik Lindgren 10 (2,3,2,0,3)

5. Matej Zagar 11+1 (1,2,3,3,2*)

6. Jakub Miśkowiak 0 (0,-,0)

7. Michał Gruchalski 2 (1,0,1,0)

8. Damian Dróżdż ns

Stelmet Falubaz Zielona Góra 45

9. Martin Vaculik 9+1 (2,3,3,1*,0)

10. Sebastian Niedźwiedź 0 (0,w,-,-)

11. Piotr Protasiewicz 6+1 (1,0,1*,2,2)

12. Michael Jepsen Jensen 11 (3,3,2,2,1)

13. Patryk Dudek 6+1 (3,w,1,1,1*)

14. Damian Pawliczak 6+1 (3,2,0,!1*)

15. Norbert Krakowiak 7+2 (2*,2*,0,3)

16. Mateusz Tonder ns

Bieg po biegu

1. (61,25) Madsen, Vaculik, Przedpełski, Niedźwiedź 2:4

2. (62,23) Pawliczak, Krakowiak, Gruchalski, Miśkowiak 5:1 (7:5)

3. (60,88) Jepsen Jensen, Lindgren, Protasiewicz, Miedziński 4:2 (11:7)

4. (60,57) Dudek, Krakowiak, Zagar, Gruchalski 5:1 (16:8)

5. (61,87) Jepsen Jensen, Przedpełski, Madsen, Protasiewicz 3:3 (19:11)

6. (61,94) Lindgren, Pawliczak, Miedziński w, Dudek w 2:3 (21:14)

7. (61,82) Vaculik, Zagar, Gruchalski, Niedźwiedź w 3:3 (24:17)

8. (62,43) Madsen, Przedpełski, Dudek, Krakowiak 1:5 (25:22)

9. (62,06) Vaculik, Lindgren, Miedziński, Pawliczak 3:3 (28:25)

10. (62,37) Zagar, Jepsen Jensen, Protasiewicz, Gruchalski 3:3 (31:28)

11. (63,13) Krakowiak, Przedpełski, Dudek, Miedziński u 4:2 (35:30)

12. (62,15) Madsen, Protasiewicz, Pawliczak, Miśkowiak 3:3 (38:33)

13. (62,50) Zagar, Jepsen Jensen, Vaculik, Lindgren 3:3 (41:36)

14. (63,09) Lindgren, Protasiewicz, Dudek, Przedpełski 3:3 (44:39)

15. (62,91) Madsen, Zagar, Jepsen Jensen, Vaculik 1:5 (45:44)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem