Reklama

List matki kapłana

Niedziela Ogólnopolska 5/2000

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Synu Kochany!
Dziś pragnę napisać Ci o mojej niespodziewanej "przygodzie". Rok Jubileuszowy rozpoczęłam w Rzymie. Wcześniej tego nie planowałam. Zaproszenie przyszło niemal w ostatniej chwili. Zrozumiałam, że jest to zaproszenie na najważniejsze spotkanie. Jak wiesz, nie pierwsza i może nie ostatnia to moja pielgrzymka do Rzymu. Jednak wiedziałam, że jest to pielgrzymka najważniejsza. Spotkanie z Jezusem, który przez ręce Jana Pawła II obejmuje i błogosławi Kościół i świat. Na Boże Narodzenie 1999 r. do Rzymu przywędrowały tysiące ludzi. Ufnym szlakiem wiary przybyło wielu Polaków. Wędrówka do miejsc świętych jest potrzebą serca. Często imperatywem szukania Drogi. Drogi do Tego, Który Jest! Drogi do Tego, Który jednocześnie chciał być Człowiekiem. Chciał być Drogą.
Dlaczego wędrowaliśmy do Rzymu, a nie do Betlejem? Nie pytam innych, pytam siebie. Rzymu nie dotykały stopy Jezusa, ale na jego drogach odcisnęły krwawy ślad stopy Apostołów i Męczenników.
Tej nocy Jezus narodził się we wszystkich miejscach świętych. Tej nocy Jezus narodził się także w każdej szopie, był oczekiwany.
Synu Kochany, mocno wierzę, że tej nocy Jezus narodził się w Twoich dłoniach. Wierzę, że narodził się w dłoniach wszystkich kapłanów.
W Rzymie tej nocy Jezus narodził się w dłoniach swego najwierniejszego kapłana i proboszcza świata - Jana Pawła II: "Słowo Ciałem się stało".
Klęczałam tej nocy, myśląc o tym misterium. Klęczałam, prosząc o wierne kapłaństwo dla Ciebie, mój Synu.
Ofiarowałam Narodzonemu ubogą stacyjkę matki na pielgrzymim szlaku. Bazylika była wypełniona nadzieją radości, nadzieją zbawienia. Kilkutysięczna rzesza ludzi, przedstawicieli świata, wybranych nie dla zasług i nie dla nagrody, otaczała konfesję św. Piotra, przy której składał Ofiarę Pierwszy Kapłan świata. Pogodny Pielgrzym, choć pochylony pod krzyżem cierpienia. "Ojcze nasz..., bądź wola Twoja..., przyjdź Królestwo Twoje" - wołał z mocą Jan Paweł II. Tę moc i tę wiarę brali zeń otaczający ołtarz kapłani i wierni. Mieszały się języki w tym wołaniu. "Gdy dookoła mówią językami, dźwięczy pośród nich jeden, nasz własny" (Karol Wojtyła).
Słyszałam mowę polską, choć w najbliższym otoczeniu byli tylko cudzoziemcy. Jednak tej nocy nikt nie był cudzoziemcem. Wszyscy byli swoi, bliscy, bliźni. Uśmiechy, znaki pokoju, dobre słowa, dobre życzenia. Nie dla wszystkich wystarczyło miejsca w Bazylice. Wiele tysięcy ludzi modliło się na Placu św. Piotra. Widzieli Ojca Świętego na telebimach ustawionych na schodach Bazyliki. Jan Paweł II jechał przez Plac św. Piotra, aby otworzyć Święte Drzwi Bazyliki i ogłosić Jubileusz 2000-lecia Chrześcijaństwa. Każdy chciał być dotknięty jego spojrzeniem, jego błogosławieństwem. Słyszałam, jak ludzie prosili o błogosławieństwo dla swoich rodzin, dla najbliższych... Spotkałam kapłana, który mówił, że przyjechał do Rzymu, bo potrzebował "fizycznej" jedności z Piotrem i Kościołem. Ze wzruszeniem mówił, że Ojciec Święty na niego spojrzał i że po to spojrzenie przyjechał. Może był bardzo samotny? Może był bardzo zraniony?
Wtedy zapytałam siebie, po co ja przyjechałam na tę Noc do Rzymu? I wiedziałam na pewno, po co! Może w Niebie porozmawiamy o tym więcej. Myślę, Synu, że Cię to zakończenie nie dziwi! W Niebie będziemy wiedzieli już wszystko.
Synu Kochany, modlę się, abyś zawsze pamiętał, że Jezus rodzi się każdego dnia przez Twoje słowa i przez Twoje konsekrowane dłonie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozważania na niedzielę: Ta historia lekarza zostanie z Tobą na długo!

2025-12-05 07:15

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Czy zdarzyło ci się, że nastawiasz 5 alarmów, żeby nie zaspać, a i tak masz wrażenie, że przesypiasz coś ważnego w swoim życiu? W tym pytaniu kryje się prosta metafora współczesności: można przywyknąć do ignorowania sygnałów ostrzegawczych.

Ciekawą analogię daje ekologia lasu. Małe, naturalne pożary potrafią oczyszczać ściółkę i zapobiegać wielkim, niszczącym żywiołom. Gdy gasi się każdy najmniejszy ogień, narasta materiał, który przy jednym zapłonie tworzy “drabinę ogniową” prowadzącą aż po korony drzew. W życiu ludzi sygnał bólu lub dyskomfortu bywa podobnym małym pożarem – niewygodnym, ale ochronnym. Zlekceważony może przerodzić się w dramat. Wstrząsająca historia lekarza, który spóźnił się z pomocą, bo priorytetem była zapłata, pokazuje, jak daleko prowadzi przyzwolenie na codzienne drobne kompromisy.
CZYTAJ DALEJ

Czego uczy nas wierzących postawa św. Jana?

2025-12-05 13:16

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Jaką naukę przekazuje Jan Kościołowi? Czego nas uczy? Wszak Jan jest modelem, przykładem, mistrzem życia dla wszystkich, którzy uwierzyli w Chrystusa.

W owym czasie pojawił się Jan Chrzciciel i głosił na Pustyni Judzkiej te słowa: «Nawracajcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie». Do niego to odnosi się słowo proroka Izajasza, gdy mówi: «Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, dla Niego prostujcie ścieżki!» Sam zaś Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a jego pokarmem były szarańcza i miód leśny. Wówczas ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem. Przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając swoje grzechy. A gdy widział, że przychodziło do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: «Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: „Abrahama mamy za ojca”, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. Już siekiera jest przyłożona do korzenia drzew. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień. Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma on wie jadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym».
CZYTAJ DALEJ

Wigilijna świeca Caritas

2025-12-06 19:11

CAL

Wraz z pierwszą niedzielą Adwentu ruszyła dystrybucja świec Caritas w ramach Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom.

Każdy może zapalić świecę Caritas na stole wigilijnym i włączyć się w dzieło pomocy dla tych, którzy najbardziej jej potrzebują. Świecę można nabyć w każdej parafii lub w sekretariacie Caritas Archidiecezji Lubelskiej (al. Unii Lubelskiej 15 w Lublinie).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję