Reklama

Niedziela Wrocławska

Narodziny religii katolickopodobnej

Henryk Sienkiewicz zaczynał swoje dzieło “Ogniem i Mieczem” od słów “Rok 1647 był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia”. Myślę, że jeśli zamienimy datę np. na 2020 lub 2021 to przesłanie będzie wciąż aktualne. Nie da się zaprzeczyć, że ostatnie lata, a zwłaszcza czas po wybuchu pandemii koronawirusa to naprawdę bardzo ciekawe czasy. Tak jak pandemia obnażyła prawdę o stanie wiary milionów katolików, tak stała się też papierkiem lamkusowym szczerości polityków i głoszonych przez nich poglądów. Od lat obserwujemy proces laicyzacji i porzucania chrześcijańskich wartości przez tzw. chadecję w wielu krajach europejskich. Dożyliśmy czasów, gdy nic nie wydaje się być oczywiste, chcę więc uczulić Czytelników na to zjawisko na przykładzie dwóch osób: nowego prezydenta USA Joe Bidena oraz nowej gwiazdy opozycji w Polsce Szymona Hołowni. Zatem miejmy się na baczności, abyśmy nie ulegli zwiedzeniu.

fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Słuchając wypowiedzi i obserwując czyny tych dwu polityków, deklarujących się jako osoby „wierzące i praktykujące” widzimy, jak rozmijają się deklarowane wartości i praktyka życia. Zacznijmy od obecnego prezydenta USA - Joe Bidena. Deklaruje się jako katolik, uczestniczy w każdą niedzielę we Mszy Św., a nawet przyjmuje Eucharystię. Można by sądzić, to super, daje przykład innym. Problem jednak polega na tym, że wiara to nie tylko “słowa” ale też i czyny, a tu Joe Biden raczej nie służy Bogu. Dlaczego? Spójrzmy na pierwsze decyzje amerykańskiego przywódcy: promowanie ideologii gender czy wznowienie finansowania z funduszy federalnych proaborcyjnych klinik Planned Parenthood, awansowanie do administracji rządowej wielu ludzi o skrajnie lewicowych poglądach itp. Bóg dał przykazanie: “Nie zabijaj”, o czym często przypomina Kościół Katolicki, więc jak można połączyć dwa sprzeczne z sobą poglądy?! Posłużę się fragmentem z Pisma Świętego: Niech wasza mowa będzie: tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od złego pochodzi (Mt 5,37).

Reklama

Niestety, na świecie jest coraz więcej takich “katolików”, nawet w Polsce czego najlepszym przykładem jest Szymon Hołownia, były celebryta TVN-u i obecny lider ugrupowania/partii/ruchu społecznego (?!) “Polska 2050”. Pomijając fakt, że współtworzył stację “Religia.tv” na platformie TVN, która miała promować tzw. Kościół otwarty i rywalizować z Tv Trwam. Jest on autorem kilkunastu (sic!) książek o Kościele, życiu Jezusa i religii, pisanych z pozycji pisarza katolickiego. A tymczasem pierwszą posłanką „złowioną” do swego ruchu była posłanka Lewicy Hanna Gill-Piątek, znana z bardzo lewackich wypowiedzi dotyczących między innymi tzw. prawa do aborcji! Podobnie jak ostatni nabytek - była posłanka KO Joanna Mucha, znana z lewackich poglądów i wsławiona śpiewami w trakcie tzw. Ciamajdanu z grudnia 2016 r. Przytoczę jedną z ostatnich wypowiedzi p. Hołowni dla stacji Polsat News, kiedy był pytany przez dziennikarza o jego stanowisko ws. aborcji na przestrzeni lat: “Szymon Hołownia się nie zmienił, natomiast zmienił perspektywę decydując się nie być już tylko i wyłącznie publicystą, (…) ale biorąc odpowiedzialność za kraj (…) Od początku mojej obecności w polityce, a nawet wcześniej mówiłem, że nie należy zmieniać tego stanu rzeczy wypracowanego w 1993 r.” Ale gros nowych ludzi w jego Ruchu to zwolennicy aborcji na życzenie do 12 tygodnia – co przecież narusza obecną Konstytucję!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

A jeszcze nie tak dawno temu ten sam Hołownia dosłownie płakał w swoim klipie wyborczym nad łamaniem Konstytucji przez rządy Zjednoczonej Prawicy. Charakterystyczne dla jakości życia politycznego w Polsce jest fakt, że politycy opozycji, latami spacerujący w koszulkach KonTYtucJA, prześmiewczo nazywane “OTUA”, nagle, po akcjach Strajku Kobiet, zapomnieli o tej „świętości” i demonstrują razem z wulgarnymi tłumami młodych kobiet. Zatem punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia? Pomijając już, że są pewne rzeczy, gdzie nie obowiązuje kompromis, a jedną z tych dziedzin jest właśnie ludzkie życie i poszanowanie go od chwili poczęcia do naturalnej śmierci.

Reklama

Jednak nie tylko wypowiedzi niektórych postępowych katolickich polityków sprawiają, że na naszych oczach rodzi się religia katolickopodobna. Przeraża mnie tzw. protestantyzacja Kościoła, szczególnie jeśli chodzi o odejście od kultu maryjnego. Ostatnio natrafiłem na jakże dającą do myślenia grafikę, przedstawiającą zasady tzw. Ekumenizmu. Kiedy np. dochodzi do rozmów z kościołami protestanckimi, to Kościół Święty zapomina nagle o roli Matki Bożej w naszym zbawieniu, nie chcąc drażnić tamtejszych chrześcijan. Jednak, skoro wyznajemy współuczestnictwo Maryi w dziele naszego odkupienia, to wydawałoby się rzeczą oczywistą i logiczną, że owszem, należy prowadzić rozmowę z protestantami, ale licząc i podejmując wszelkie wysiłki, aby powrócili na łono Kościoła Świętego, z którego wystąpili od XVI w., a nie, że pójdziemy na kompromis i marginalizujemy kult maryjny.

Ta protestantyzacja przejawia się też w tym, że wielu wiernych nie chce słyszeć o pokucie i wyrzeczeniu. Wolą słuchać rzeczy przyjemne i uczestniczyć w tzw. wydarzeniach uwielbienia itd. Nie mówię, że to złe, ale nasza wiara nie opiera się tylko na przyjemnościach i zabawie. To wynika m.in. z tego, że na przestrzeni lat wielu z nas - świeckich i kapłanów - zwyczajnie rozleniwiło się. Siedzimy na wygodnej kanapie, odklepiemy paciorek i pójdziemy w niedzielę do kościoła na Mszę i przysłowiowe “hulaj dusza, piekła nie ma”. Odnoszę wrażenie, że przeszliśmy obojętnie wobec słów Ojca Świętego Franciszka wypowiedzianych w naszej Ojczyźnie w lipcu 2016 r. podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Papież wprost zachęcił nas, abyśmy wstali z tej kanapy i wzięli się do pracy. Najwyraźniej skończyło się to na przytakiwaniu a potem jedno wielkie “NIC”.

Co jeszcze budzi mój niepokój to promowanie tzw. fałszywego Miłosierdzia Bożego, które zakłada, że wystarczy wyrazić skruchę, może się wyspowiadać, i po sprawie. Niestety, tak nie działa. Nie będę nikomu to wypominał, bo sam się na to nabierałem i nabieram. Myślę, że jedną z przyczyn tego stanu jest źle rozumiana spowiedź święta. Przytoczę wypowiedź ks. Dominika Chmielewskiego z jednej z moich rozmów przeprowadzonych z tym kapłanem: Wydaje mi się, że kompletnie leży piąty warunek spowiedzi świętej, czyli zadośćuczynienie Panu Bogu i ludziom. Każdy grzech, który uczyniliśmy, powinniśmy odżałować i wynagrodzić Panu Bogu i drugiemu człowiekowi. (...) My tego nie robimy. Zatem nie dziwmy się, że wiele rzeczy się w naszym życiu nie zmienia. Co nie oznacza, że to nasze fatum, bo to jest zwyczajna bzdura.

Jeśli wstaniemy z tej przysłowiowej kanapy, weźmiemy się do pracy - zapewne ciężkiej, ale koniecznej - i będziemy się starali - każdy na swój sposób - pokutować, zadośćuczynić Bogu i bliźniemu za nasze grzechy, krzywdy wówczas sami z biegiem czasu zauważymy, że zrobiliśmy duży postęp w naszym nawróceniu, a tym samym w naszej drodze do zbawienia. Sursum corda! Alleluja i do przodu!

2021-02-14 08:00

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy nieobecność na Mszy św. w święto zniesione to grzech?

2026-10-02 21:01

[ TEMATY ]

święto

UPJPII

Joanna Popławska/Niedziela

Czy opuszczenie Mszy św. w dzień święta zniesionego wiąże się z grzechem? Zmiany w kalendarzu liturgicznym i tempo współczesnego życia często budzą wątpliwości wiernych. Wyjaśniamy, jak z punktu widzenia nauki Kościoła i prawa kanonicznego kształtuje się nasz obowiązek, czym jest pewność sumienia i dlaczego nie należy osądzać tych, którzy tego dnia nie pojawiają się w świątyni.

Podziel się cytatem Możemy natomiast mieć do czynienia z przywiązaniem do tradycji religijnej u pewnych ludzi, którzy przyzwyczaili się lub mają sentyment do niektórych świąt kościelnych. Jeśli chcą, mogą oni w te dni uczestniczyć we Mszy św., jednak powinni się strzec przed osądzaniem innych, także swoich rówieśników, których nie ma tego dnia w kościele. Te zmiany obowiązywania świąt są w dużej mierze wynikiem zmian w funkcjonowaniu ludzi w nowoczesnym społeczeństwie, gdzie reżim pracy jest szczególnie wymagający.
CZYTAJ DALEJ

Miłość to czuwanie nad dobrem ukochanego. Abp Wacław Depo o powołaniu do świętości i obronie rodziny

2026-10-03 10:01

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

Październik to miesiąc bogaty w postacie wielkich świętych, a także czas szczególnej modlitwy różańcowej. O powszechnym powołaniu do świętości, sile chrześcijańskiej rodziny i działaniu Ducha Świętego w naszej codzienności z metropolitą częstochowskim, abp. Wacławem Depo, na antenie Radia Fiat rozmawiała Aleksandra Mieczyńska.

Rozpoczynający się miesiąc kieruje nasz wzrok na tak wielkie postaci Kościoła, jak św. Teresa, św. Faustyna, św. Franciszek czy św. Łukasz. Wskazując na ten niezwykły czas, abp Wacław Depo przypomniał, że choć zbawienie jest jedno w Chrystusie, to święci pełnią w Kościele niezastąpioną rolę, ucząc nas, że łaska Boga potrafi przemienić każdego człowieka.
CZYTAJ DALEJ

UKSW będzie współpracował z amerykańskimi uczelniami

2026-10-03 23:01

[ TEMATY ]

UKSW

Ks. prof. Ryszard Czekalski

UKSW

Przed gmachem Lincoln Center w północnym Manhattanie od lewej: prof. David Gibson, dyrektor Centrum Religii i Kultury Fordham University w Nowym Jorku oraz ks. prof. Ryszard Czekalski, rektor UKSW

Przed gmachem Lincoln Center w północnym Manhattanie od lewej: prof. David Gibson, dyrektor Centrum Religii i Kultury Fordham University w Nowym Jorku oraz ks. prof. Ryszard Czekalski, rektor UKSW

– Budujemy silne partnerstwa transatlantyckie, które mają przynieść konkretne korzyści naszej społeczności akademickiej: nowe możliwości wymiany, wspólne projekty badawcze i perspektywę tworzenia wspólnych programów studiów – podkreślił ks. prof. Ryszard Czekalski, rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, w czasie wizyty w Stanach Zjednoczonych.

Zainicjowana współpraca łączy perspektywę prowadzenia badań w międzynarodowych zespołach z rozwojem oferty dydaktycznej i tworzeniem nowych możliwości zdobywania doświadczeń akademickich. Jej fundamentem są wspólne zainteresowania naukowe oraz potencjał uczelni, których dorobek pozwala podejmować przedsięwzięcia obejmujące nauki humanistyczne, społeczne, ścisłe, przyrodnicze, nauki o zdrowiu oraz nauki medyczne. Rozwijanie relacji z amerykańskimi uczelniami stanowi istotny krok w umiędzynarodowieniu UKSW.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję