Reklama

Rodzina

Ich sekretem jest radość życia

Tomasz i Agnieszka Oczkowscy to rodzice trójki niepełnosprawnych dzieci. Są razem już od ponad trzydziestu lat, ciesząc się każdą przeżywaną wspólnie chwilą i czerpiąc od siebie nawzajem dobro i moc. Ta miłość po prostu dodaje im sił, by tworzyć dobry dom.

2021-02-16 07:36

[ TEMATY ]

świadectwo

Agencja Face it!

Tomasz i Agnieszka Oczkowscy

Tomasz i Agnieszka Oczkowscy

Tomasz uważa, że jest szczęściarzem i że z Agnieszką dobrali się jak w korcu maku, choć oczywiście ze względu na trudy życia czasem pojawia się uczucie bezradności, zmęczenie, czy irytacja. Zamiast się jednak kłócić i załamywać ręce, małżonkowie schodzą sobie na chwilę z drogi by ochłonąć, a potem znów się przytulić i znaleźć rozwiązanie problemu. Wiedzą, że w codziennym sztormie, w którym przyszło im żyć, trzeba być razem, by dopłynąć do jakiegoś brzegu…

Na ich szczęście, oni naprawdę lubią być razem. My wciąż się sobą fascynujemy – stwierdza Tomasz. I jest to tym bardziej niezwykłe w moim przypadku, gdyż naprawdę łatwo nuży mnie towarzystwo innych ludzi…

Reklama

Tymczasem Agnieszka nieustająco dodaje mi energii. Sama ma jej w sobie tyle, że przypomina byka na rodeo! Tomasz przyznaje, że poza energią w Agnieszce jest też potężna siła, która pozwala jej przeć naprzód, mimo przeciwności losu.

Agencja Face it!

Tomasz i Agnieszka Oczkowscyz dziećmi

Tomasz i Agnieszka Oczkowscyz dziećmi

A los ich nigdy nie oszczędzał. Kłód rzucanych pod nogi było tyle, że niejeden by się przewrócił.

Reklama

Zaczęło się od rzadkiego genetycznego schorzenia – galaktozemii u pierwszej córki Ewy. Gdyby choroba została zdiagnozowana od razu, nie stanowiłaby takiego zagrożenia. Wykryto ją jednak dopiero po kilku miesiącach od narodzin i zdążyła dokonać nieodwracalnego spustoszenia w organizmie dziewczyny. Franek jest drugim dzieckiem Agnieszki i Tomasza. Urodził się bez prawego przedramienia, co było szokiem – nikt się tego nie spodziewał. Kilka lat temu dodatkowo zachorował też na cukrzycę typu 1 i guza podwzgórza mózgu. Najciężej doświadczonym przez los jest jednak najmłodszy syn Jaś, który poza stwierdzoną galaktozemią dwukrotnie zachorował na sepsę i od lat musi być podłączony na stałe do respiratora z powodu przewlekłej niewydolności oddechowej. Trudnych przejść mamy tyle, że moglibyśmy „obdarzyć” nimi kilka rodzin – stwierdza Tomasz. Zdarzyło się, że Jaś w bardzo ciężkim stanie leżał w tym samym szpitalu, w którym jednocześnie Franek piętro wyżej miał diagnozowaną cukrzycę. Jeśli ktoś ma trójkę dzieci, to i tak ma kupę roboty, ale u nas jest tego co najmniej dwa razy więcej.

Tomasz ma jednak pewność, że ich szczęśliwe małżeństwo tworzy dobry dom. Ich sekretem jest radość życia.

Ostatnio ktoś mi powiedział, że pomimo maseczki, zawsze śmieją mi się oczy – mówi Tomasz. Od Jasia pomimo jego stanu też bije szczęście – jest wiecznie pogodny, widzimy to my, widzą pielęgniarki ze szpitali, gdzie jesteśmy częstymi gośćmi. Myślę, że jest tak, gdyż syn, podobnie jak pozostali członkowie rodziny, jest otoczony miłością. Chyba dlatego to wszystko, co się dzieje, łatwiej znieść. Co jednak sprawia, że nie tylko rodzicielska miłość, ale też małżeństwo pomimo upływu lat i trudów życia wciąż kwitnie i stanowi niewyczerpane źródło energii? Nasz związek z Agnieszką zbudowany jest na przyjaźni – ujawnia Tomasz. Pomimo, że zdaje sobie sprawę, że nie żyje się ze mną łatwo, nie przepadam za praniem, sprzątaniem, nie znoszę majsterkowania, Agnieszka jakoś sobie ze mną radzi i nie tylko bezgranicznie mnie kocha, ale też po prostu bardzo lubi. Uwielbiamy spędzać ze sobą czas.

To szczególnie ważne, bo życie Agnieszki i Tomka jest po brzegi wypełnione obowiązkami. Tu nie ma na nic czasu – jest ciężka praca, ciągłe poszukiwanie środków na rehabilitację dzieci, wieczne wizyty w szpitalach, ciągle coś się dzieje. Noce też są nieprzespane – do Jasia trzeba kilkukrotnie wstawać, by go odśluzować, przewinąć, itp. – i tak od blisko 13 lat. Jak więc tu znaleźć chwilę na randki? Nie ma czasu na wyjścia – mówi Tomasz. Musimy praktycznie zawsze być w domu, bo Jaś wymaga ciągłej opieki, a Agnieszka zajmuje się nim najlepiej na świecie. I choć o randkach nie ma mowy, dla Tomka i Agi tak naprawdę liczy się każda wolna chwila, którą mogą spędzić we dwoje – nawet w domu. Czasem starają się gdzieś wyjechać, ale raczej zawsze z dziećmi. Tomasz jednak nie narzeka i twierdzi, że w ich życiu każdy dzień jest ważny. Ma tylko cichą nadzieję, że los oszczędzi im już złych zdarzeń. Agnieszka kilka miesięcy temu przeszła udar, z którego na szczęście udało jej się wyjść obronną ręką. Naprawdę wystarczy nam już tych trudnych doświadczeń i mam nadzieję, że ktoś tam na górze jest tego samego zdania – podsumowuje Tomasz jak zwykle z uśmiechem.

Jeśli chcesz wesprzeć rodzinę Państwa Oczkowskich - wpłać dowolną kwotę na ich rzecz przez stronę siepomaga.pl: Zobacz i - rodzina zbiera na dalsze leczenie swoich kochanych dzieci.

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Podróż poślubna z Francji na Jasną Górę

Niedziela Ogólnopolska 36/2017, str. 24

[ TEMATY ]

świadectwo

Jean-Jacques Le Floch

Pielgrzymi z Bretanii dotarli do Częstochowy

Pielgrzymi z Bretanii dotarli do Częstochowy

Ponad 2350 km piechotą w 103 dni przeszli w tym roku Jean-Jacques i jego żona Agnes Le Floch, aby pokłonić się Matce Bożej przed cudowną ikoną na Jasnej Górze. W wieku odpowiednio 70 i 68 lat chcieli w ten sposób podziękować Bogu za swoje szczęśliwe życie

Spotkanie mojej rodziny z państwem Le Floch było niewątpliwie wielkim darem w czasie tegorocznych wakacji. Wszystko zaczęło się w Wadowicach, gdzie nasi przyjaciele, z którymi spędzaliśmy wakacje formacyjne Ruchu Komunia i Wyzwolenie w pobliskich Zembrzycach, dostrzegli niezwykłych pielgrzymów i zdołali się dowiedzieć, że wędrują oni na nogach z dalekiej Bretanii (czyli z zachodniej Francji) do Częstochowy. Nie udało nam się ich spotkać w Wadowicach, ale poruszeni wiadomością odszukaliśmy ich blog z pielgrzymki w Internecie i kilka dni później mogliśmy poznać osobiście tych skromnych, choć niezwykłych ludzi, i spędzić z nimi trzy popołudnia.

CZYTAJ DALEJ

#NiezbędnikWielkopostny: Patron dnia- św. Aleksander z Aleksandrii

2021-02-25 22:00

[ TEMATY ]

Wielki Post

#NiezbędnikWielkopostny

Red.

W 311 r. zostaje ścięty władca Aleksandrii - Piotr I. Za jego następców, Konstantyna i Licyncjusza wyznawcy Chrystusa odzyskują wolność w 313 r. Natomiast w Egipcie rządzi król Aleksander, który zmaga się z problemami życia po licznych prześladowaniach jego poddanych.

Co działo się dalej?

CZYTAJ DALEJ

W Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie wydłużające starszym uczniom naukę zdalną

2021-02-26 21:15

[ TEMATY ]

uczniowie

rozporządzenia

nauka zdalna

pressmaster/Fotolia.com

W Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie wydłużające do 14 marca naukę zdalną uczniom klas IV-VIII szkół podstawowych i szkół ponadpodstawowych. Rozporządzenie wprowadza też naukę zdalną dla uczniów klas I-III szkół podstawowych w woj. warmińsko-mazurskim.

Chodzi o nowelizację rozporządzenia ministra edukacji i nauki w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję