Reklama

Narodowa Pielgrzymka Polaków do Rzymu

Niedziela Ogólnopolska 28/2000

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Jubileuszowa Pielgrzymka "ad limina Apostolorum" polskiego Kościoła nawiązuje do obowiązku systematycznej bytności biskupów w Watykanie. W odniesieniu do pielgrzymki do Wiecznego Miasta, organizowanej przez Kościół polski z okazji Jubileuszu 2 tys. lat od narodzenia Chrystusa, stanowi, oczywiście, tylko dość luźną, ale nie całkowicie bezpodstawną analogię. Będzie to pielgrzymowanie katolickiej reprezentacji społeczeństwa z jej pasterzami do serca Kościoła, bliskiego sercu każdego katolika znad Wisły, w najbliższej ich życiu sprawie łaski i zbawienia. Będzie to święty trud udziału w klimacie religijnych przeżyć w mieście śmierci dwu głównych przedstawicieli-kolumn, na których Chrystus zbudował swój Kościół: świętych Piotra i Pawła. Będzie to wreszcie okazja do spotkania Ojca Świętego - Papieża Rodaka, Jana Pawła II, w Jego obecnym miejscu zamieszkania.
A zatem jubileuszowa pielgrzymka do Wiecznego Miasta jest świętym wędrowaniem do ziemi pierwszych wielkich Męczenników rodzącego się Kościoła - Piotra, jego Głowy, i Pawła - Apostoła Narodów, i świętym czasem, który trzeba przeżyć, wędrując po zabytkach Wiecznego Miasta. Jak to zrealizować?
Wyczerpującej odpowiedzi udziela specjalny dokument papieski, jakim jest bulla Incarnationis mysterium, proklamująca Wielki Jubileusz, wyjaśniająca jego sens i dająca wskazówki, w jaki sposób powinien on zostać przeżyty. Cennych uwag w tym względzie dostarcza również fundamentalny list papieski Tertio millennio adveniente, wydany już w 1994 r., a dotyczący bezpośrednio przygotowań do Roku Świętego i związanego z nim Wielkiego Jubileuszu. Niedziela poświęciła swego czasu temu doniosłemu dokumentowi szeroki komentarz.

Święte narodowe pielgrzymowanie

Reklama

Pielgrzymka jubileuszowa posiada niejako dwa człony. Pierwszym jest sam fenomen wędrowania do miejsca świętego, połączony niekiedy z poważnym wysiłkiem i trudem, a czasem nawet ryzykiem. Drugim - jest pobyt w miejscu świętym, który podjęcie takiego trudu dyktuje.
Rozpocznijmy od refleksji nad tym pierwszym elementem religijnego pielgrzymowania. Pomijając fakt obecności religijnego pielgrzymowania w innych religiach, trzeba pamiętać, że to pielgrzymowanie do miejsc naznaczonych jakimś szczególnym działaniem Bożym czy przejawem Jego wyjątkowej obecności w sposób wyraźny obecne jest w historii zbawienia Starego Testamentu. Zwraca na to uwagę Ojciec Święty w kolejnym dokumencie związanym z Jubileuszem, jakim jest jego list na temat pielgrzymowania do miejsc świętych związanych z historią zbawienia (Lettera del Sommo Pontificio Giovanni Paulo II sul pellegrinagio al luoghi legati alla storia della Salvezza, 22 czerwca 1999). Nowy Testament w życiu Kościoła - Nowego Ludu Bożego, niemal od pierwszych dni swojego istnienia naznaczonego piętnem prześladowań, charakteryzuje się pielgrzymowaniem do grobów męczenników, a przede wszystkim do grobów tych, którzy stanowili fundament Kościoła Apostołów. Wśród tych ostatnich wyjątkowe miejsce zajmowali święci Piotr i Paweł, których groby stanowiły główne znaki chrześcijaństwa w stolicy rzymskiego imperium.
W polskim pielgrzymowaniu jubileuszowym do Świętego Miasta w Roku 2000 nie może nie znaleźć się myśl o tym, że jest to pielgrzymowanie w dziejowym momencie, gdy Następcą św. Piotra jest Rodak znad Skawy i Wisły, który 7 razy przemierzał jako Papież ojczysty kraj od Tatr do Bałtyku, niosąc otuchę, wezwanie do męstwa, narodowy program na życie wolnego kraju, przestrogi przed rafami życia pojedynczych Rodaków i całej rodziny Polaków. A więc jubileuszowa pielgrzymka przedstawicieli Narodu do Rzymu to nie tylko krajoznawcza podróż, nie tylko wyprawa na spotkanie z religijnymi bogactwami Wiecznego Miasta, ale i odwiedziny Największego z Rodu Polaków, rezydującego w centrum Kościoła katolickiego - na Watykanie. A to wszystko dyktuje profil tego jubileuszowego pobytu w sercu Kościoła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Święty czas "szczególnie głębokiego doświadczenia łaski i Miłosierdzia Bożego"

Reklama

W bulli ogłaszającej Wielki Jubileusz Roku 2000 Ojciec Święty daje bogate wytyczne odnośnie do tego, czym jest czas Jubileuszu i w jaki sposób należy go owocnie przeżyć. "Boże Narodzenie 1999 r. niech będzie dla wszystkich uroczystością radosną i pełną blasku, zapowiedzią szczególnie głębokiego doświadczenia łaski i Miłosierdzia Bożego...". A więc: "głębokie doświadczenie łaski i Miłosierdzia Bożego". Pobyt w centrum antycznego świata z nieprzebranym bogactwem architektury - niekiedy prezentującym już tylko gruzy i resztki wyrafinowanej kultury - i zadziwiająco precyzyjnej administracji, pobyt w najstarszym Rzymie chrześcijańskim, symbolizowany Colosseum i katakumbami, zabytkami sztuki z pierwszego wieku po wiek dwudziesty, niepowtarzalny klimat światowej metropolii, korzeniami sięgający początków przeżywanego dwutysiąclecia, a wreszcie niepowtarzalne krajobrazy kraju gór, morza i błękitnego nieba - to wszystko jest do przeżywania i podziwiania.
Ale na czele tego, co powinno stać się treścią jubileuszowego pobytu w Rzymie, Świętym Mieście Chrześcijaństwa, musi stać zaduma nad relacją Boga z ludźmi, przekładająca się na owo zapisane w bulli Incarnationis mysterium "głębokie doświadczenie łaski i Miłosierdzia Bożego". Związane z głębią świętego zamyślenia i mistycznej ciszy przejście przez święte bramy rzymskich bazylik, przejście przywołujące na pamięć Chrystusa i przyniesione przez Niego zbawienie. Wszystko to szeroko i wnikliwie opisuje niepozorna, a bogata broszurka ks. St. Mieszczaka pt. Jubileuszowe dary, która niechby się znalazła jako drobny element pielgrzymkowego bagażu. Pomoże ona na pewno w tym, ażeby ten jubileuszowy pobyt reprezentantów polskiego katolicyzmu w Świętym Mieście był rzeczywiście i przede wszystkim czasem świętym.

Spotkanie z Rodakiem - Następcą św. Piotra

Naród spotykał się z nim siedmiokrotnie, jeżeli nie liczyć podróży "po drodze" na Podbeskidziu. W spotkaniach tych inicjatywa była po jego stronie: on wyznaczał drogi pielgrzymowania po ojczystej ziemi, niekiedy cierniste (ostatnio na Błoniach krakowskich), niekiedy zaskakujące (Gliwice, Stary Sącz) - ale wybierał tak, żeby w tym pochodzie dotrzeć, można powiedzieć, wszędzie, odwiedzić wszystkie bez mała kąty ukochanej Ojczyzny. Ale co najważniejsze - on sam wybierał tematy do rozmów ze swoimi Rodakami. A były to tematy doniosłe, nieprzypadkowe, mieniące się kolorami palących aktualnych potrzeb ukochanego Narodu, wyjęte spod kochającego ten Naród serca, nasycone geniuszem narodowego wieszcza i mędrca, ale nade wszystko zrodzone w żarliwym dialogu z Bogiem, z ukochanym Mistrzem, który jak kiedyś do jego Poprzednika nad jeziorem Genezaret, a teraz w ciszy Watykanu albo leżącego też nad jeziorem Albano Castel Gandolfo, mówił w akompaniamencie żarliwej modlitwy owe sławne: "Paś owce moje". W konsekwencji tych tylokrotnie powtarzanych świętych rozmów Rodaka mieszkającego w Watykanie z Rodakami pozostającymi na ojczystych zagonach, a i z tymi rozsianymi na obcych ziemiach, powstał przecenny "kodeks narodowego losu, życia i postępowania". I cóż może być najlepszym, najważniejszym i najwłaściwszym wątkiem tego jubileuszowego spotkania z Autorem tego kodeksu w progach jego domu w Watykanie, odwiedzanego w ramach Jubileuszowej Narodowej Pielgrzymki. W podtekście słów skierowanych do jubileuszowych przedstawicieli Narodu znajdzie się na pewno pytanie o to, co się stało z tym wiekopomnym dziedzictwem, jakie zostawił on temu Narodowi w ramach swego pielgrzymiego wędrowania po ojczystej ziemi. Czy i ile zostało w życiu Narodu z jego dramatycznego wołania, jakie rozlegało się z krakowskich Błoni, z warszawskiego Placu Zwycięstwa, z pól pod Kielcami, znad polskiego Bałtyku, z Radomia, z Łomży i Sandomierza, z Legnicy, Wrocławia i Ełku, i z tylu zakątków polskiej ziemi, do których ofiarnie docierał. Zostało to wysłuchane w klimacie szczerego entuzjazmu, potem odnotowane w prasie i różnorodnych wydawnictwach, ale ile z tego pozostało i jaki wywarło wpływ na kształtujące się nowe życie po odzyskaniu wolności?
Ale nade wszystko będzie to pytanie, co z tego wszystkiego zostało zapamiętane i jest przypominane.
I na to pytanie trzeba będzie dać odpowiedź, podejmując

Jubileuszowy rachunek sumienia

Bo to też jest istotna część tej wielkiej sprawy tych, co znajdą się na szlaku jubileuszowego pielgrzymowania Narodu do Wiecznego Miasta, do Papieża-Rodaka. Przeprowadzą sobie rachunek sumienia, wędrując z jednego do drugiego pięknego kościoła Rzymu, w czasie - oby szczęśliwego - powrotu, a po powrocie do domu i podsumowaniu swojej świętej pielgrzymki, dzieląc się wrażeniami z najbliższymi. Ale zadanie przeprowadzenia takiego rachunku przy okazji wielkiego wydarzenia w życiu Narodu spoczywa na całym Narodzie, a na pewno na całym Kościele polskim. A moment na to odpowiedni jest nie tylko z tytułu Wielkiego Jubileuszu, ale i z powodu nowego, dziejowego zakrętu, na jakim Naród polski się znalazł albo raczej niebawem się znajdzie.

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy otwieram się na Bożą łaskę? Czy ją przyjmuję? Czy pozwalam, aby we mnie wzrastała?

2026-07-09 11:40

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Siewcą jest przede wszystkim Bóg. On rozsiewa hojnie dobro. Udziela obficie swoich łask. Nikomu niczego nie szczędzi. Każdy człowiek jest obdarowany Jego darami. Nikt nie może więc powiedzieć, że ominęła go Boża łaska. Każdy ma jej tyle, ile potrzebuje.

Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: «Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!» Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: «Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach?» On im odpowiedział: «Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i w nadmiarze mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: „Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił”. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli. Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na grunt skalisty oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane wreszcie na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny».
CZYTAJ DALEJ

Zmarła brytyjska piosenkarka Bonnie Tyler, miała 75 lat

2026-07-09 11:29

[ TEMATY ]

śmierć

Autorstwa Nadir Chanyshev/commons.wikimedia.org

Bonnie Tyler

Bonnie Tyler

Nie żyje Bonnie Tyler, walijska piosenkarka znana z takich przebojów jak „Total Eclipse of the Heart” i „It's a Heartache” - przekazała jej rodzina. Artystka miała 75 lat.

„Rodzina i zespół Bonnie z bólem serca informują, że Bonnie niespodziewanie zmarła ubiegłej nocy w szpitalu w Portugalii w wyniku choroby” - napisano w komunikacie na stronie internetowej artystki.
CZYTAJ DALEJ

Meeting w Rimini: Leon XIV gościem specjalnym

2026-07-09 17:56

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Meeting

Rimini

@Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Wizyta Leona XIV będzie centralnym wydarzeniem tegorocznego Meetingu w Rimini – międzynarodowego spotkania kulturalno-społecznego organizowanego przez środowisko Comunione e Liberazione. Wydarzenie odbędzie się od 21 do 26 sierpnia pod hasłem „Miłość, co wprawia w ruch słońce i gwiazdy”, zaczerpniętym z „Boskiej Komedii” Dantego. Prezes Fundacji Meeting Bernhard Scholz podkreślił, że encyklika Magnifica humanitas stała się dla organizatorów ważną inspiracją tegorocznych debat.

Program 47. edycji wydarzenia zaprezentowano w ambasadzie Włoch przy Stolicy Apostolskiej. „W centrum tegorocznego Meetingu w Rimini będzie wizyta Papieża Leona XIV. Jego udział jest źródłem wielkiej radości” – powiedział Bernhard Scholz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję