Reklama

XXI wiek

JERZY KLECHTA
Niedziela Ogólnopolska 40/2000

Kościołowi chętnie przypisuje się zachowawczość, jeśli nie gorzej: rezerwę wobec nauki, a nawet zacofanie. Gdy do boju w XX wieku ruszyły ideologie totalitarne - jedna pod hasłem radykalnego nacjonalizmu, druga - radykalnego internacjonalizmu, tzw. postępowcy (których nie brakowało wśród z pozoru ludzi światłych) poddali się nowinkom. Dotyczy to postawy wobec ideologii marksistowskiej, łącznie z praktyką stalinowską. Temat to powszechnie znany również z naszego podwórka. Iluż dało się zwieść mrzonkom o zbudowaniu raju na ziemi, a potem iluż poszło dla kariery na współpracę z komunistycznym reżimem. Na tym tle zachowawczość Kościoła czy - jak chcieli komuniści, reakcyjność, np. reakcyjność hierarchów, z Prymasem Stefanem Kardynałem Wyszyńskim, nabiera wymiarów odwagi, bohaterstwa. Zachowawczość, czyli wierność zasadom przeradzała się w proroczość. Wykazał to we wspaniałym szkicu kard. Miloslav Vlk (przewodniczący Konferencji Episkopatów Europy) podczas wrześniowego Kongresu Kultury Chrześcijańskiej w KUL.
To Kościół od dawien dawna uczy, jak nie żyć w kłamstwie i nienawiści, kto zboczył z tej drogi, popadł w świat kłamstwa i sprzeniewierzania się sobie. Ta proroczość Kościoła sięga zresztą czasów wcześniejszych. Już dwa lata przed publikacją Manifestu Komunistycznego Pius IX potępił w encyklice "naukę" zwaną komunizmem, która "gdyby kiedyś zdobyła władzę, spowodowałaby rozkład praw, warunków życia i majątku wszystkich, a nawet całkowite rozbicie ludzkiej społeczności". W końcu XIX wieku papież Leon XIII ogłasza, że "nikt nie może bezkarnie grzeszyć przeciwko godności człowieka, wobec którego sam Bóg postępuje z wielkim szacunkiem, ani też przeszkadzać mu w dążeniu do doskonałości, która pozostaje w harmonii z wiecznym życiem w niebie". Było to prorocze ostrzeżenie przed rewolucją rosyjską - zauważa kard. Vlk. Potem papież Pius XI ogłosił encyklikę, w której ukazał nieludzką twarz kolektywistycznego socjalizmu. Był rok 1930, stalinizm tworzył właśnie ludobójczą epokę. Pius XI już w 1931 r. dostrzegł "pogańskie czczenie państwa" przez ideologię faszystowską, a kilka lat później pisał o ateistycznym komunizmie, który pozbawia osobę ludzką wolności i godności.
Każdy z nas ma prawo wyboru. Często jednak, aby nie dać się zwieść, aby nie żyć w kłamstwie i nienawiści, warto sięgać do skarbca doświadczeń i wskazań. Można je łatwo znaleźć. Felietonista radę tę odnosi nie do czasów minionych, byłaby to rada spóźniona, mógłby ją skierować także pod własnym adresem. Dobrze byłoby jednak, abyśmy chrześcijańskie korzenie odnosili do przyszłości! Prawo wolnego wyboru nie zwalnia od porzucenia dziedzictwa błędów. Nie pogardzajmy " nauką i macierzyńskimi ostrzeżeniami Kościoła", jak mówił Pius XI. Tak w sprawach codziennych, jak i publicznych.

Abp Hoser: nie wierzymy w Kościół grzeszników, ale Jeden, Święty i Apostolski

2019-05-20 09:21

mag / Warszawa (KAI)

My nie wierzymy w Kościół grzeszników, ale Jeden, Święty i Apostolski – podkreślił abp Hoser. Bp senior diecezji warszawsko-praskiej przewodniczył w niedzielę Mszy św. w parafii Dobrego Pasterza w Miedzeszynie. W czasie liturgii podzielił się swoim doświadczeniem posługi duszpasterskiej w Medjugorie, gdzie zgodnie z decyzją Ojca Świętego, papieża Franciszka jest Wizytatorem Apostolskim o charakterze specjalnym.

RAZEM TV

W homilii abp Hoser podkreślił, że jednym z podstawowych kryteriów rozpoznawalności autentyczności Kościoła jest jedność, o którą błagał Chrystus Ojca w modlitwie arcykapłańskiej.

– Tym co nas łączy jest miłość, która pochodzi od Boga. On bowiem jest jej źródłem. Tylko przyjmując od Niego ten dar, możemy ofiarować go innym – mówił duchowny ubolewając, że współczesny człowiek bardzo często nie ma kontaktu ze Stwórcą. - Żyjemy często na poziomie socjologii, ulegając rajskiej pokusie bycia bogami - starając się sami stanowić co jest dobre, a co jest złe. Tymczasem, objawienia w Fatimie, w Lourdes, w Kibeho, oraz w Medjugorie pokazują, że relacja z Bogiem decyduje o jakości wszystkich innych ludzkich relacji – zwrócił uwagę abp Hoser.

Przyrównał Kościół do barki Piotrowej zalewanej falami wzburzonego morza. – Wskutek doświadczeń życia w naszych sercach pojawia się często lęk o przyszłość, o Kościół. Nie musimy się jednak niczego obawiać, ponieważ głową Kościoła jest Chrystus, a On jest nieśmiertelny. Jak sam nam obiecał- „Bramy piekielne Kościoła nie przemogą”. Jest on oparty na skale, jaką jest wiara – podkreślił abp Hoser.

Zwrócił uwagę, że w credo, wyznajemy wiarę nie w Kościół grzeszników, ale Jeden, Święty i Apostolski. – To nie jest wiara w grzeszników, którzy poprzez trwanie w grzechach śmiertelnym, sami opuścili Mistyczne Ciało Zbawiciela, czy też Go splamili. To jest wiara w Kościół będący wspólnotą, w której panuje komunia – czyli jedność z Chrystusem i jedność między poszczególnymi członkami wspólnoty – tłumaczył abp Hoser.

Nawiązując do obecnej sytuacji w Polsce podkreślił, że Jezus był realistą i miał świadomość pojawienia się na świecie zgorszeń. - Piekło działa, szatani działają, zło w człowieku działa. Współcześnie gorszyciele - niczym Judasz - wydają Syna Bożego na śmierć, za marne srebrniki – ubolewał duchowny. Przypomniał jednocześnie słowa Zbawiciela - „Biada tym, przez których przyjdzie zgorszenie”.

Jako skuteczne narzędzia walki ze złem wskazał post i modlitwę. – W Medjugorie są tygodniowe rekolekcje o chlebie i wodzie. Ci, którzy w nich uczestniczą mówią, że to dla nich jest błogosławiony czas – dzielił się abp Hoser. Wspomniał, że w środy i piątki w tym miejscu obowiązuje post. Co tydzień jest adoracja Krzyża identyczna, jak w Wielki Piątek. Ludzi korzystają także z możliwości odprawienie drogi krzyżowej. Idą na górę Krizevac po kamieniach uświadamiają sobie, że trud i cierpienie są nieodłączną częścią wędrówki której celem będzie niebo – mówił duchowny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trzy projekty komisji ds. zbadania problemu pedofilii

2019-05-21 12:07

lk / Warszawa (KAI)

Rząd Mateusza Morawieckiego na dzisiejszym posiedzeniu dyskutuje o założeniach projektu państwowej komisji ds. zbadania problemu pedofilii we wszystkich środowiskach mających kontakt z dziećmi. Dwa inne zapowiedziane już projekty dotyczą wykorzystywania seksualnego jedynie w instytucjach kościelnych.

Grzegorz Gałązka
Premier Mateusz Morawiecki

O rządowych pracach zmierzających do powołania państwowej komisji mówiła dziś przed posiedzeniem rządu jego rzeczniczka Joanna Kopcińska.

"Chcemy ten problem przedyskutować. Co do jednego jesteśmy pewni: do zakresu działania. Jeżeli taka komisja powstanie, wszyscy, którzy skrzywdzili dzieci, są równi wobec prawa - bez względu na to, jaki zawód wykonują, jaki mają status społeczny, płeć czy wykształcenie. Wszyscy mają ponieść za to wysokie, skuteczne kary tak, aby nie tylko karać tych złoczyńców, którzy już dokonali złego na dziecku, ale również zapobiegać" - powiedziała rzeczniczka rządu.

Jak dodała, "jeżeli komuś naprawdę zależy na dobru dziecka, to powinien doprowadzić do tego, żeby zbadać każdy przypadek. Jeżeli ktoś chce awantury politycznej, będzie mówił o jednym, wybranym środowisku".

Własny projekt państwowej komisji ds. wykrywania przypadków pedofilii, ale już tylko w Kościele, przygotowała Platforma Obywatelska. W skład komisji miałoby wejść dziewięć osób: trzej przedstawiciele ofiar, trzej prokuratorzy w stanie spoczynku i trzej sędziowie w stanie spoczynku. Komisja miałaby uprawnienia śledcze, czyli mogłaby w uzasadnionych przypadkach kierować do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Z kolei Fundacja "Nie lękajcie się", zrzeszająca osoby pokrzywdzone w wyniku molestowania seksualnego w Kościele, przedstawiła projekt powołania komisji składającej się z 15 osób. Byłyby one powoływane przez Sejm większością 3/5 głosów. Prawo do przedstawiania kandydatów miałyby samorządy zawodowe i organizacje pozarządowe.

W skład zespołu weszliby m.in. prawnicy, psychiatrzy, psychologowie, seksuolodzy, eksperci rekomendowani przez co najmniej trzy organizacje pozarządowe, które mogą udokumentować co najmniej 5-letnie doświadczenie w pomocy ofiarom przestępstw seksualnych, a ponadto dwóch ekspertów ze strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Prezydenta RP.

W pracach tej komisji, jak podaje Fundacja "Nie lękajcie się", udział mogliby brać też przedstawiciele Kościołów i związków wyznaniowych, ale nie mieliby prawa głosu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem