Reklama

Nowe rozmaitości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W oczekiwaniu na nawrócenie

Oj, nie słuchają eseldowskie doły swojej wierchuszki. Tyle Leszek Miller się nagadał o wysokich standardach moralnych ludzi lewicy, a tu co rusz wyskakują kwiatuszki. A to zatrudnia się w samorządach i spółkach swoich ludzi, a to znowu niepokornych karze się utratą stanowisk, a to jeszcze coś innego - mało pochlebnego. Niestety, nie zanosi się na to, żeby słuszne ze wszech miar poglądy postkomunistycznego kierownictwa były egzekwowane wśród niższych rangą członków partii. - Nie możemy poglądów egzekwować młotkiem - wyznał z bólem Krzysztof Janik, sekretarz SLD (Gazeta Wyborcza, 6 listopada). Będą czekać, aż sami przemyślą pewne sprawy i dojdą do pożądanych wniosków. Polacy czekali na reformę partii ponad 40 lat to i na reformę ludzi muszą poczekać jeszcze trochę.

Planowanie

AWS jest na etapie planowania przyszłości. Propozycji jest na razie kilka, ale - i dla niektórych jest to wiadomość dobra - ich liczba szybko rośnie. Dla niewtajemniczonych i zdegustowanych - nazywa się to bogactwem różnorodności. Wracając do planów - są wśród nich krótkoterminowe i długoterminowe. Kolejnym etapem będzie sprawozdanie z ich wykonania, a może nawet i przekroczenia o kilkadziesiąt procent, zgodnie z zasadą o poszanowaniu tradycji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Czerwoni prawicowcy

Spory w AWS drażnią prawie wszystkich - nawet tak bardzo znanych ze zgody polityków opozycji. Nie wytrzymał Marek Pol, przewodniczący Unii Pracy, i nawtykał posłom z AWS. W Katowicach mówił coś o zabawie, a nawet oskarżył ich, że rozgrzali się do czerwoności (Trybuna Śląska. Dzień, 8 listopada) Panie Marku, wytykać prawicy, że są czerwoni, to już lekka przesada. Jeszcze pomyślą, że to prawda i a nuż wejdą w sojusz z SLD. I jaki będzie efekt? Pewne jest jedno - miejsc do zagospodarowania na listach wyborczych na pewno ubędzie.

Operatywni z Gorzowa

Wychodzi na to, że w SLD nie tylko prezydent Aleksander Kwaśniewski kocha sport. Partia ma wielu zwolenników sportowych doznań, którzy, żeby dopingować naszych mistrzów, gotowi są na spore poświęcenia, łącznie z męczącym i kosztownym wyjazdem do Australii, gdzie, jak powszechnie wiadomo, odbyły się niedawno igrzyska olimpijskie. W kraju kangurów zjawiła się także delegacja Urzędu Miejskiego z Gorzowa. Pojechał prezydent, ale żeby nie doskwierała mu samotność zabrał ze sobą wiceprezydenta i jednego z urzędników. I - żeby ktoś niesłusznie nie podejrzewał - wcale nie narazili na straty podatników. Okazali się bardzo przemyślni i operatywni. Jak to jest teraz w modzie - znaleźli sponsora, a o to nie jest tak łatwo, bo pół Polski chciało sobie znaleźć sponsora na olimpiadę i nic z tego nie wyszło. A w Gorzowie operatywni zarządcy majątku wspólnego spod znaku SLD udowodnili, że są lepsi od połowy rodaków i mieli dobrodzieja. Zamożnego ma się rozumieć. Nawet nie musieli z wdzięczności całować nikogo po rękach, ani nosić koszulek z nazwą firmy czy, co w autralijskim słońcu byłoby nawet przydatne, zakładać obwieszonej reklamami, firmowej czapeczki z tektury. I na tym właściwie można by już opowieść zakończyć. Dla przyzwoitości należy jednak nadmienić, że wspomnianą zamożność zagwarantowała owemu dobrodziejowi wygrana przetargu organizowanego przez gminę, którą kieruje prezydent i wiceprezydent. Z racji tego, że mu się poszczęściło, jako swoiste wotum wysłał prezydenta do Sydney (Rzeczpospolita 4-5 listopada).

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozważania na niedzielę: Jak przestać się bać ludzi i ich ocen, plotek i złośliwych komentarzy

2026-03-06 10:43

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat. prasowy

Historia jak zwykle zaczęła się niewinnie - zagubione narzędzie, potem wykrywacz metalu i odkrycie jednego z największych rzymskich skarbów. A w Ewangelii też skarb - nie chodzi o monety. Chodzi o to, co dzieje się z człowiekiem, kiedy w zwykłym dniu spotyka Kogoś, kto zna jego historię… i nie odchodzi, nie gardzi tą historią.

Dlaczego Samarytanka przychodzi do studni wtedy, gdy nikt nie patrzy? Co robi z nami wstyd, lęk i poczucie odrzucenia? I dlaczego jedna rozmowa potrafi sprawić, że człowiek przestaje uciekać, a zaczyna biec – do ludzi, z odwagą, z nową radością?
CZYTAJ DALEJ

W Libanie jest już 500 tys. uchodźców. „To wygląda jak biblijny exodus”

2026-03-07 17:10

[ TEMATY ]

Liban

500 tys.

uchodźców

biblijny exodus

PAP

Przesiedleńcy koczują na ulicach Libanu

Przesiedleńcy koczują na ulicach Libanu

W ciągu trzech dni liczba przesiedleńców wzrosła z 30 tys. do ponad pół miliona, co stanowi ogromne wyzwanie dla kraju, który wciąż odczuwa skutki niewypłacalności finansowej sprzed kilku lat. Uchodzący Libańczycy mówią, że „bomby ich ścigają”, a sytuacja z każdą chwilą staje się coraz trudniejsza. Pociski nie tylko burzą ściany budynków, ale także łamią serca tych, którzy w nich mieszkają.

Pierwsi przesiedleńcy zdołali znaleźć miejsce w 321 ośrodkach recepcyjnych utworzonych przez rząd, zazwyczaj w szkołach publicznych, wiele osób schroniło się u krewnych i przyjaciół. Swe drzwi otworzyły kościoły i placówki duszpasterskie. Jednak większość uchodźców nadal desperacko poszukuje bezpiecznego rozwiązania.
CZYTAJ DALEJ

Kobiety, które podpowiadały biskupom. Mało znana historia Soboru Watykańskiego II

2026-03-07 18:54

[ TEMATY ]

Sobór Watykański II

kobiety

podpowiadały

biskupom

Vatican Media

23 kobiety uczestniczyły w obradach Soboru jako audytorki

 23 kobiety uczestniczyły w obradach Soboru jako audytorki

Nie mogły zabierać głosu ani głosować, ale biskupi słuchali ich opinii. W 1964 roku papież Paweł VI zaprosił na Sobór Watykański II 23 kobiety, które uczestniczyły w obradach jako audytorki. Ich obecność stała się jednym z najbardziej symbolicznych znaków otwarcia Kościoła na świat.

Decyzję o zaproszeniu kobiet podjął papież Paweł VI. Ogłosił ją 8 września 1964 roku w Castel Gandolfo. Entuzjastycznie przyjął ją m.in. biskup Vittorio Veneto Albino Luciani, późniejszy papież Jan Paweł I. Pisał on, że obecność kobiet nie będzie jedynie symbolem, ponieważ komisje soborowe będą mogły zwracać się do nich o opinie, a one same będą mogły przedstawiać swoje sugestie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję