Reklama

Całym życiem

Niedziela Ogólnopolska 4/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stanisław "Orsza" Broniewski Przyrzeczenie harcerskie złożył w 1928 r.: "Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym Prawu Harcerskiemu". Tak rozpoczęła się jego służba harcerska w Polsce Niepodległej i w Polsce Podziemnej, którą pełnił do końca życia. Czyż jedna z jego ostatnich książek - Całym życiem - nie jest pieczęcią jego służby i umiłowania idei harcerza?
Jego służba przypadła najpierw na czasy dojrzewania naszego Narodu do pełnej wolności, suwerenności, krzepnięcia po długiej niewoli, a później na okres próby jedynej, dziejowej - podczas II wojny światowej, okupacji, w Polsce Podziemnej. W trakcie całej tej służby był rozważny, akuratny, pracowity, twórczy, rozumiejący etos Narodu i wierny znakowi krzyża harcerskiego. Jako instruktor harcerski i wychowawca, został do końca życia dla wszystkich DRUHEM. Do tego dochodziły określenia wszystkich funkcji, które w czasie służby harcerskiej piastował, aż po miano Druh Naczelnik - i to Naczelnik Szarych Szeregów. W najbliższej więzi był z tymi, którzy stali się bohaterami Kamieni na szaniec.
Kiedy przybyłem do Polski po raz pierwszy, aby spotkać się z Kardynałem Wyszyńskim, odnalazłem w Warszawie umiłowanego przeze mnie Druha Harcmistrza "Kamyka" Kamińskiego. Chciałem mu zdać raport z mojej służby, bo u niego właśnie rozpoczynałem próbę na stopień podharcmistrza. Zapytałem go - jako kapelan naczelny Harcerstwa Polskiego poza Granicami Kraju - komu mam zaufać i jak w tym rozgardiaszu, spowodowanym niszczeniem organizacji harcerskiej przez komunistów szukać dróg jedności, możliwości współpracy? Padło wówczas wśród nazwisk osób pewnych nazwisko "Orszy" Broniewskiego. W ten sposób zaczęła się moja więź z legendarnym Naczelnikiem Szarych Szeregów.
Jasne było, że harcerstwo tak popularne i umiłowane przez młodzież, stanowiące najszlachetniejszą część naszego jestestwa narodowego, było dla władz komunistycznych nie do przyjęcia. Uderzenie w harcerstwo stało się z punktu widzenia bolszewizowania Polski uderzeniem najważniejszym. Nad polską młodzieżą stanęło przekleństwo "pioniera bolszewickiego". Powstała pseudoharcerska organizacja pionierów-walterowców. Zamiast służby Bogu ślubowali służbę Polsce socjalistycznej oraz przyjaźń i przywiązanie do Związku Radzieckiego. Komuniści starali się zmasakrować wszystko, co najlepsze, najszlachetniejsze, łącznie ze zniszczeniem takich instruktorów, jak np. Grzesiak "Czarny" z wileńskiej "Czarnej Trzynastki". Ofiarą tych niszczących działań padł także "Kamyk" Kamiński i wielu, wielu innych.
Jako kapelan Harcerstwa Polskiego poza Granicami Kraju - ze zgrozą patrzyłem na to, co się działo z umiłowanym Związkiem Harcerstwa Polskiego. Podczas tych wszystkich zmagań osoba Naczelnika Szarych Szeregów była szczególnie atakowana. Później nawet, w czasie obrad Okrągłego Stołu, harcerstwo zostało oddane na żer. Prawdą jest, że uczestnicy Okrągłego Stołu na swój sposób sprzedali Harcerstwo za cenę złudnych korzyści. Spisali je na straty. W tym czasie przyszło Druhowi Naczelnikowi ratować jego umiłowany ruch harcerski.
Pochylając się nad dziejami jego życia, jako harcerz, pragnę dać mu jeszcze jedno miano: BRATERSTWO. Ile wysiłku, ile zabiegów, ile prób podejmował, aby naprawić manipulacje, krętactwa, oszustwa związane z umiłowaną organizacją jego życia - Harcerstwem! Niezapomniany był udział jego i najwierniejszych instruktorów harcerskich w pracach na rzecz jedności, jakie miały miejsce podczas Światowego Zlotu Harcerstwa poza Granicami Kraju w Raising Sun niedaleko Waszyngtonu. Polskie Harcerstwo do końca było dla niego terenem zmagań, walki i troski. A on nieustannie zabiegał i mówił o jedności i braterstwie.
Jeszcze jedna więź, która nas do głębi łączyła, to sprawa Golgoty Wschodu. Stanisław "Orsza" Broniewski był odpowiedzialny za Radę Pamięci Walk i Męczeństwa. Było to ogromne wyróżnienie i zadanie, wielka odpowiedzialność, jaką Druhowi Stanisławowi - legendarnemu Naczelnikowi - dała Polska. Łączyła nas w tej sprawie żarliwa troska i ciągła modlitwa. Niech dobry Bóg wynagrodzi jego wielki trud i każde działanie dla uczczenia pamięci moich najbliższych z Kozielska, Ostaszkowa, Miednoje i z całego świata.
Teraz - kiedy odszedłeś na wieczną wartę - w tajemnicy Świętych Obcowania oddaję Cię, mój umiłowany Druhu, w najgłębszy sposób Miłosiernemu Bogu, któremu całym życiem służyłeś.
Czuwaj!

Kapelan Związku Harcerstwa Polskiego poza Granicami Kraju

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Księża diecezji świdnickiej poznali swoje nowe miejsca posługi

2026-06-13 16:11

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

zmiany kapłanów

Niedziela Świdnicka

W sobotę 13 czerwca bp Marek Mendyk wręczył dekrety proboszczom i wikariuszom, którzy od 1 lipca podejmą obowiązki w nowych parafiach. Spotkanie odbyło się w świdnicki mi Centrum Edukacji Katolickiej.

Jak co roku ogłoszenie decyzji personalnych było ważnym momentem dla kapłanów rozpoczynających nowy etap swojej posługi duszpasterskiej.
CZYTAJ DALEJ

#LudzkieSerceBoga: „Skąd się bierze ta władza? Jaką ma moc On, wyniszczony, skazany…?”

[ TEMATY ]

#LudzkieSerceBoga

Adobe Stock

Są takie prawdy, które wielokrotnie w życiu poznajemy, a nawet sami wypowiadamy, ale które zaczynamy rozumieć dopiero wówczas, gdy ktoś nam je opowie, objawi – nie tylko słowem, ale i świadectwem swojego życia. Pozwólmy więc, by wezwanie: Serce Jezusa, królu i zjednoczenie serc wszystkich… objaśniło i objawiło nam dwoje świętych – Jan Paweł II i Jadwiga Andegawenka.

Tak o królewskiej władzy Chrystusa mówił papież w katedrze wawelskiej, w której wieki wcześniej Jadwiga miała usłyszeć od Chrystusa z tzw. „czarnego krucyfiksu”: Fac quod vides – „Rób, co widzisz”, gdy zmagała się sama ze sobą o decyzję co do małżeństwa z Władysławem Jagiełłą:
CZYTAJ DALEJ

Św. Antoni pomaga odnaleźć nie tylko zagubione rzeczy

2026-06-13 22:57

Marzena Cyfert

O. Beniamin Bąkowski, generał Zakonu Paulinów przewodniczył Mszy św. w Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła we Wrocławiu

O. Beniamin Bąkowski, generał Zakonu Paulinów przewodniczył Mszy św. w Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła we Wrocławiu

– Św. Antoni przypomina nam dzisiaj, że można zgubić nie tylko klucze, ale również pokój serca, własną godność, radość wiary, zdolność modlitwy a nawet żywą relację z Panem Bogiem. Dobra Nowina polega zaś na tym, że nic nie jest stracone dla człowieka, który na nowo zwraca się ku Chrystusowi – mówił o. Beniamin Bąkowski, generał Zakonu Paulinów w Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła we Wrocławiu.

Ojciec generał przewodniczył Mszy św. odpustowej ku czci św. Antoniego z Padwy, patrona kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję