Reklama

Z prasy zagranicznej

Niedziela Ogólnopolska 23/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mechanizmy rozszerzania Unii Europejskiej

Reklama

Angielski tygodnik The Economist z 23 maja przedstawia w obszernym i obfitującym w dane statystyczne artykule Gideona Rachmana pt. Europejska magnetyczna siła przyciągania możliwe następstwa rozszerzenia Unii Europejskiej o kraje Europy Środkowej i Wschodniej, rozpatrując je z zachodniego punktu widzenia. Gdyby do UE weszły od razu wszystkie kraje ubiegające się o to, wówczas powierzchnia Unii zwiększyłaby się o 34%, liczba ludności o 29%, ale łączny dochód narodowy tylko o 5%.
Tym samym nastąpiłby w "wielkiej UE" natychmiastowy spadek dochodu liczonego na głowę ludności o 16% (tzn. o tyle zmniejszyłaby się przeciętna siła nabywcza poszczególnego obywatela kraju, będącego obecnie członkiem Unii). Autor przypomina, że podobne zjawisko wystąpiło już w latach osiemdziesiątych, gdy do Unii Europejskiej przyjmowano Hiszpanię, Portugalię i Grecję, ale wtedy analogiczny spadek dochodu na głowę wyniósł tylko 6%.
W końcowej części swych wywodów Gideon Rachman pisze: " Często wspominane korzyści rozszerzenia Unii: zjednoczenie, stabilizacja, dobrobyt, nie są tak oczywiste, jak się to wydaje (...). Rozszerzenie sieci krajów europejskich z przypisanym im ustrojem demokratycznym i wzajemną współpracą może stworzyć stabilność, lecz może też wywołać nowe napięcia polityczne i destabilizację zarówno w stosunkach między obecnymi członkami, jak i między tymi krajami, które dziś ubiegają się o członkostwo. Stymulując wymianę handlową i inwestycje, UE zapewne przyczyni się do dobrobytu, ale narzucając nowym członkom ustawodawstwo mogące się dla nich nie nadawać, może też zniweczyć te potencjalne korzyści".
Do artykułu dołączono mapkę Europy, na której zaznaczono poziom rocznego dochodu narodowego w poszczególnych krajach, wyrażony w funtach brytyjskich na głowę. Wyróżniono w ten sposób pięć grup krajów: 1) dochód 15-17 tys. funtów; 2) 12,5-15 tys.; 3) 10-12,5; 4) 7,5-10; 5) 5-7,5.
W grupie 1. są wszystkie dzisiejsze kraje członkowskie UE, w grupie 2. - Słowenia, w grupie 3. - Czechy, Słowacja, Węgry, w grupie 4. - Polska i Estonia, w grupie 5. - Rumunia, Bułgaria, Litwa, Łotwa, Turcja. Przedstawiwszy te wszystkie dane, G. Rachman wypowiada na koniec opinię, że "mimo pewnego ryzyka, rozszerzenie Unii Europejskiej na wschód może się jednak okazać opłacalne".

O krytykowaniu Papieża

W amerykańskiej gazecie o zasięgu międzynarodowym International Herald Tribune z 23 maja ukazał się list czytelnika do redakcji, który przytaczamy tu w całości:
"W ciągu ostatnich kilku dni pismo Panów ogłosiło artykuły wstępne oraz płatne ogłoszenie, potępiające to, że Jego Świątobliwość nie odpowiedział na podżegające do nienawiści wypowiedzi wygłoszone w Jego obecności przez przywódców religijnych i politycznych Syrii.
W swoich podróżach po całym świecie przez więcej już niż dwa dziesięciolecia posłanie Papieża Jana Pawła II głosiło pokój, miłość, tolerancję, szacunek wzajemny, nieużywanie siły i zasadę ´miłuj bliźniego swego´. Jego wpływ w czasach, które pamiętamy, był głębszy i skuteczniejszy niż kogokolwiek innego.
Ci, którzy dzisiaj krytykują Papieża, powinni sami zadać sobie pytanie, gdzie są przywódcy świata żydow-skiego lub islamskiego, którzy głosiliby takie posłanie? Gdzie obejmują się oni nawzajem w imię tego samego Boga, którego czcimy wszyscy, i gdzie domagają się zakończenia przemocy i nienawiści? Chętnie przeczytałbym w Panów gazecie komentarze o ich pokojowych misjach (Stefano Algieri, Saarbruacken, Niemcy)".

Grecy nie chcą "Big Brothera"

W korespondencji z Aten dziennik amerykański Los Angeles Times z 27 maja opisuje akcje protestacyjne wywołane w stolicy Grecji rozpoczęciem przez jedną z tamtejszych telewizji komercyjnych nadawania greckiej wersji osławionego widowiska Big Brother. Ten typ produkcji telewizyjnej został zapoczątkowany w Holandii w 1999 r., a obecnie ogarnia coraz więcej krajów. W Atenach planowana jest wielka manifestacja publiczna 9 czerwca, zainicjowana przez grupę dziennikarzy i studentów, przeciwników wprowadzenia do Grecji tego wątpliwego osiągnięcia "cywilizacji obrazkowej" .
Dziennik ateński Kathimerini w swym komentarzu, cytowanym we wspomnianej korespondencji, ostro skrytykował pomysł wprowadzenia Big Brothera do Grecji, zwracając uwagę na fakt, że program ten wydobywa na powierzchnię życia społecznego najbardziej odrażające cechy natury ludzkiej.
Główny organizator akcji protestacyjnej, Nassos Brathos, oświadczył, że ten rodzaj widowisk "podglądających" jest obrazą dla cywilizacji i godności człowieka. Z kolei członkowie greckiej Narodowej Rady Radia i Telewizji uważają, że Big Brother narusza ustalone poprzednio zasady emisji telewizyjnych; zostały one zaostrzone w Grecji w ubiegłym roku po tym, gdy jedna z prywatnych stacji nadała widowisko pornograficzne z udziałem jednego z popularnych greckich wykonawców muzyki pop.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dziś jak nigdy trzeba odpowiedzieć na wezwanie Maryi

2026-10-04 16:55

[ TEMATY ]

różaniec

być znakiem

Guadesign

Karolina Krasowska

Dariusz Stemplewski zaprasza do udziału w akcji "Ratujmy świat z Maryją - Różaniec 24H"

Dariusz Stemplewski zaprasza do udziału w akcji Ratujmy świat z Maryją - Różaniec 24H

"Ratujmy świat z Maryją - Różaniec 24H" – to akcja modlitewna, która odbędzie się w dniach 16-17 października w kościele pw. św. Franciszka z Asyżu w Zielonej Górze. Do udziału w niej zaprasza świecki ewangelizator Dariusz Stemplewski.

„Ratujmy świat z Maryją – Różaniec 24H” to 24-godzinny maraton modlitewny organizowany w Parafii pw. św. Franciszka z Asyżu w Zielonej Górze. Inicjatywa będzie również transmitowana w internecie przez kanał YouTube „Być Znakiem”. Intencją modlitwy jest wynagrodzenie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi. Wydarzenie rozpocznie się 16 października o godz. 18 Eucharystią pod przewodnictwem bp. Tadeusza Lityńskiego, którą objął inicjatywę swoim patronatem.
CZYTAJ DALEJ

Miłosierdzie ma imię

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

List do Galatów zaczyna się bez zwyczajowego dziękczynienia. Zamiast niego Paweł uderza od pierwszych zdań: „nadziwić się nie mogę, że tak szybko chcecie od tego, który was łaską Chrystusa powołał, przejść do innej Ewangelii”. Natychmiast koryguje własne słowa: „innej jednak Ewangelii nie ma”. Są tylko „ci, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową”. Sprawa galacka dotyczyła nauczycieli żądających od pogan obrzezania i Prawa. Paweł widzi w tym zamach na samą istotę łaski. Stąd zdanie o mocy anatemy, powtórzone dwukrotnie dla powagi: „gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty!” Greckie anathema estō to formuła wyłączenia, oddania pod sąd Boży. Kanonista zatrzyma się tu z zawodowym dreszczem. To zdanie jest praźródłem kościelnych formuł „anathema sit”, którymi sobory przez wieki obwarowywały granice wiary, i dalekim przodkiem dzisiejszych norm o karach za herezję (kan. 751; 1364). Najważniejsze jest w nim jednak co innego. Nawet autorytet osobisty, choćby apostolski, choćby anielski, stoi niżej niż przekazana Ewangelia. Głosiciel pozostaje sługą depozytu (zob. glossę na 17 IX i 23 IX). „Czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga?” Paweł odsłania kryterium, które rozstrzyga o prawdziwości posługi. Kto chce się przypodobać ludziom, nie jest sługą Chrystusa. Dodaje wyznanie o źródle swojej Ewangelii: „nie otrzymałem jej ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus”. Apostoł pogan nie jest uczniem drugiej ręki. Jego posłannictwo pochodzi z tego samego źródła, co posłannictwo Dwunastu. Wspomnienie św. Faustyny kładzie na ten tekst ciekawe światło. Także jej orędzie przeszło próbę badania przez Kościół, łącznie z okresem notyfikacji i zakazu, zanim zostało rozpoznane. Prywatne objawienie nigdy nie poprawia Ewangelii. Może ją tylko przypominać, i po tym Kościół poznaje jego autentyczność.
CZYTAJ DALEJ

Bp Kleszcz: „Dzisiaj św. Franciszek jest nam bardzo potrzebny”

2026-10-05 17:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

bp Piotr Kleszcz

Szymon Łukasik

W parafii św. Franciszka z Asyżu w Brzezinach uczczono 800. rocznicę śmierci Biedaczyny z Asyżu. Mszy św. przewodniczył bp Piotr Kleszcz OFMConv, który w homilii z pasją przybliżył postać św. Franciszka — nie jako odległego świętego, ale człowieka „z krwi i kości”, który również przeżywał pokusy i trudności, a mimo to konsekwentnie naśladował Chrystusa.

— Święty Franciszek był świętym z krwi i kości, takim jak my. Też miał pokusy, trudności, ale to mu nie przeszkodziło naśladować Pana Jezusa — mówił bp Kleszcz. Franciszkanin przypomniał, że przed swoim nawróceniem Franciszek pragnął wszystkiego, co najlepsze. Pochodził z zamożnej rodziny, nosił najlepsze ubrania, miał pięknego konia, był lubiany i znajdował się w centrum życia towarzyskiego. Chciał również zostać rycerzem. Z czasem odkrył jednak, że ani majątek, ani popularność, ani realizacja kolejnych ambicji nie dają mu prawdziwego szczęścia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję