Reklama

Zbliżają się wybory

Niedziela Ogólnopolska 37/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Problem wyborów kandydatów na posłów i senatorów wydaje się być niekiedy traktowany dość pobieżnie, i wielu ludzi mało zastanawia się nad tym, kogo wybrać jako swojego reprezentanta do zgromadzenia narodowego. Okazuje się, że sprawa jest nie tylko poważna i trudna, ale może być manipulowana. Manipulacja polega na tym, że media kreują konkretne osoby jako kandydatów pewnych, a także ukazują walory niektórych opcji politycznych w ten sposób, że ludziom się wydaje, że jedynie ta opcja jest słuszna i ta będzie najlepsza dla Polski, dla polskiego jutra. Jest to ważne szczególnie obecnie w naszej ojczyźnie, ponieważ znajdujemy się w sytuacji trudnej. Warto przypomnieć, że przez kilkadziesiąt lat byliśmy pod pręgierzem totalitaryzmu komunistycznego. Władza ludowa przybyła do Polski na bagnetach Armii Czerwonej, a PZPR była wasalem wobec Moskwy i Związku Radzieckiego. Wiadomo, że sekretarze partii byli uzależnieni od Kremla i, jak się powszechnie mówiło, tam jeździli po wskazówki. Ktoś z moich przyjaciół opowiadał, jak to było z Finlandią, w której właściwie nie dało się stworzyć systemu partyjnego. Dlatego kraj ten nie był aż tak uzależniony od Moskwy. Niestety, PZPR wyraźnie służyła obcemu mocarstwu. Wprowadziła też nasz naród w sytuację całkowitej zależności od Związku Radzieckiego i Komitetu Centralnego KPZR. Warto o tym dzisiaj pamiętać, ponieważ mamy wśród polityków wielu takich, którzy należeli do PZPR i zajmowali w tej partii wysokie stanowiska, choćby szef SLD - Leszek Miller czy prezydent RP - Aleksander Kwaśniewski.
Nie wolno nam o tym zapomnieć, jeśli chcemy, by Polska mogła być Polską, która ma swoją wielką historię, która ma swoich wielkich bohaterów, również tych, którzy oddawali swoje życie za ojczyznę w XX wieku - czy to w Powstaniu Warszawskim, czy w ogóle w czasie zagłady polskiego narodu - jeśli nie chcemy zbrukać ich pamięci.
Przypominam o tym, ponieważ wielu członków SLD wzywało nas i pewnie będzie wzywać do tego, byśmy zapomnieli o korzeniach ojczystych, byśmy zapomnieli o losach Polski. Były to losy bohaterów, a z drugiej strony jakże często losy tych, którzy służyli obcemu mocarstwu...
Dzisiaj, gdy stajemy w obliczu nowych wyborów, jesteśmy w dużej mierze pod presją środków przekazu, szczególnie telewizji. Udaje się bowiem dokonywać w polskich mediach ogromnych manipulacji. Ludzie nie bardzo chcą wnikać w to, jak powstają programy telewizyjne czy radiowe. Nie uświadamiają sobie, że kamerą można posługiwać się godzinę, dwie, a wybrać do programu telewizyjnego jedną minutę. Decydentem jest realizator telewizyjny czy reżyser. Wydaje się, że wszystko, co widzimy, jest takie zwyczajne, szczere. Nie mamy pojęcia o tym, że jest to manipulacja ludzką świadomością, ludzkim myśleniem. Przestrzegał już przed tym watykański dokument Aetatis novae, mówiący, że dzisiaj ludzie nie tylko są powodowani przez media do tego, by o czymś myśleć, ale także - jak o tym myśleć. I chodzi o to, by człowiek miał własną tożsamość, by oparł się temu, co przychodzi do niego jak nawałnica w postaci programu telewizyjnego, by mógł nad tym zapanować, by miał swoje zdanie. Nie jest to rzecz łatwa, bo na ogół człowiek jest bezbronny, nie umie sobie z tym poradzić, zwłaszcza człowiek prosty, nie mający możliwości dotarcia do mediów porównawczych.
Chciałbym raz jeszcze uświadomić Czytelnikom Niedzieli fakt manipulacji naszym myśleniem, naszymi decyzjami. Proszę, byście Państwo chcieli zastanowić się w sposób bardzo spokojny, ale i głęboki nad tym wszystkim, co dotyczy naszej przyszłości, Ojczyzny. Nie łudźmy się, nasza sytuacja będzie ciągle trudna, niejasna, skomplikowana. Media nie ustaną w manipulacji informacją, za tym idą duże pieniądze; zawsze znajdą się sprzedajne dusze, które pójdą za groszem, sławą, karierą. To jest inny polski dramat, że mamy za dużo sprzedawczyków, za dużo niewierności, że musimy się wstydzić na wielu polach i za wielu ludzi. Także za tych, którzy piastując wysokie stanowiska państwowe, głosili, że są chrześcijanami, a w rzeczywistości ulegli pokusie przeróżnych demonów.
O, gdybyż polskie społeczeństwo zaczęło myśleć po chrześcijańsku, po Bożemu. Byśmy nie kierowali się niechęcią do Kościoła, księży; nie ulegali tym, którzy pomawiają Kościół o złe intencje. Powiedział Chrystus: uderzą w pasterza, a rozproszą się owce. Wydaje się, że u wielu ludzi nastąpiło to rozproszenie, odcięcie, nieufność w stosunku do księży i Kościoła. W tym kierunku szła polityka państwa, w tym zmierza obecna liberalizująco-lewicująca opcja rządzących. A sprzyja jej nasza bezmyślność i przyjmowanie wszelkiej informacji za prawdziwą, a także najzwyklejsze powtarzanie plotek dotyczących duchownych i Kościoła.
Drodzy Czytelnicy Niedzieli! Zapewniamy Was, że żadnemu polskiemu duszpasterzowi nie zależy na manipulacji Wami. Jeżeli któryś z nich nawet powie coś w kwestii wyborów, to czyni to z ogromnej miłości i odpowiedzialności za człowieka w ogóle. Pamiętajmy, że księża mają nade wszystko miłość pastoralną do swoich wiernych i nie o ziemskie zaszczyty zabiegają - ani dla siebie, ani dla powierzonych swojej pieczy.
Dlatego raz jeszcze zechciejmy przyjrzeć się sytuacji, która zaistniała w Polsce. Weźmy pod uwagę, że mediom, które tak często są w rękach niepolskich właścicieli, nie zależy na Polsce, na naszej narodowej tradycji i tożsamości. Oni wszyscy chcą po prostu zarobić. A więc, Polacy, trzymajcie się mediów wolnych, które nie mają obcej naleciałości. Do takich mediów należą z pewnością pisma katolickie i katolickie rozgłośnie. Te media chcą Wam służyć, bo chcą służyć naszej ojczyźnie. Nie pozwólcie się zmanipulować!
Mamy Rok Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia, wielkiego Polaka, patrioty. Ten rok jest wielkim darem dla Polski. Przeanalizujmy myśli Wielkiego Prymasa o ojczyźnie i o Kościele w Polsce. Niech nam też stale towarzyszy jego modlitwa za Ojczyznę - ta na kolanach i ta składająca się na treść jego życia.
Nie wiemy, jak nasze dzieje ojczyste potoczą się w najbliższych latach. Ale my, duszpasterze, wiemy jedno, że trzeba zmobilizować naród polski, który w swojej większości jest katolicki, ma swoją dumę, jest osadzony w polskiej rodzinie, w polskiej parafii. I ten naród, choć uwikłany w grzechy i nieprawości, szuka siły do ich przezwyciężenia, by dać światu świadectwo swojej wierności chrześcijańskiej kulturze. Wierności Ewangelii Jezusa Chrystusa, której orędownikiem jest Jan Paweł II.
Drodzy Czytelnicy! Nie podamy Wam gotowych recept, bo byłoby to niewłaściwe. Ale na podstawie tych zamyśleń, które kierujemy do Was przez kilka ostatnich tygodni, wskazujemy możliwość właściwego wyboru. Katolik nie powinien głosować na ludzi, którzy nie sprzyjają Bożemu prawu. Nie powinien głosować na ludzi, którzy nie sprzyjają chrześcijańskiemu małżeństwu i rodzinie. Nie powinien głosować na ludzi, którzy nie kochają Polski z jej historią, majątkiem narodowym, z jej kulturą. Pozostaje jednak jeszcze niełatwy problem wyboru...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy modlę się o powołania, by nie zabrakło uczniów dla niesienia Ewangelii światu?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Karol Porwich/Niedziela

Rozważania do Ewangelii Łk 10, 1-9.

Poniedziałek, 26 stycznia. Wspomnienie świętych biskupów Tymoteusza i Tytusa.
CZYTAJ DALEJ

Rekordowy napływ wiernych do kaplicy Cudownego Medalika

2026-01-26 08:40

[ TEMATY ]

Paryż

Cudowny Medalik

Vatican Media

Francuzi ponownie odkrywają znaczenie Cudownego Medalika. W ubiegłym roku odnotowano rekordową liczbę wiernych, którzy odwiedzili w Paryżu kaplicę przy Rue du Bac, gdzie w 1830 r. św. Katarzynie Labouré objawiła się Matka Boża. W sumie w 2025 r. modliły się tam niemal 3 mln osób. Tym samym, ta niepozorna kaplica stała się jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc we francuskiej stolicy.

Kaplica Cudownego Medalika to nie kościół, ale klasztorna kaplica w macierzystym domu Sióstr Miłosierdzia, zgromadzenia założonego przez św. Wincentego a Paolo i św. Ludwikę de Marillac. To właśnie tam w 1830 r. nowicjuszce św. Katarzynie Labouré trzykrotnie objawiła się Matka Boża i powierzyła jej misję rozpowszechniania cudownego medalika z wizerunkiem Maryi Niepokalanej. Matka Boża obiecała, że wszyscy, którzy Jej zaufają i będą go nosić, otrzymają wiele łask.
CZYTAJ DALEJ

Jak przebiega wizyta kobiety u urologa?

2026-01-26 09:53

Materiał sponsora/Freepik

Urolog zajmuje się diagnostyką i leczeniem chorób układu moczowego

Urolog zajmuje się diagnostyką i leczeniem chorób układu moczowego

Wizyta u urologa w przypadku kobiet najczęściej dotyczy dolegliwości ze strony pęcherza i cewki moczowej, takich jak pieczenie przy oddawaniu moczu, częste parcie czy nawracające infekcje. Urolog zajmuje się diagnostyką i leczeniem chorób układu moczowego, a w razie potrzeby współpracuje z ginekologiem, internistą czy fizjoterapeutą uroginekologicznym.

Nie każdy epizod dyskomfortu wymaga od razu konsultacji specjalistycznej, ale są sytuacje, gdy warto skontaktować się z urologiem. Szczególnie ważne jest, by nie ignorować objawów, które się utrzymują, wracają lub wyraźnie wpływają na codzienne funkcjonowanie. Najczęstsze objawy, z którymi kobiety zgłaszają się do urologa:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję