Reklama

Z Orchard Lake dla "Niedzieli"

Zamarzył sobie kiedyś
Niedziela Ogólnopolska 44/2001

ubogi powstaniec-emigrant...
MARIAN MISZALSKI
Odprawa paszportowo-celna na Okęciu przebiegła nader sprawnie; ani się obejrzałem, jak boeing z napisem: LOT kołował już na pas startowy... A potem 9 godzin lotu nad Bornholmem, Morzem Północnym, Szkocją, nad Atlantykiem i Kanadą - i już Stany Zjednoczone, i Chicago, jedno z największych lotnisk świata. Ale cel podróży jeszcze przede mną, zmieniam tylko środek lokomocji i już samochodem (przez stany Illinois, Ohio, Indianę i Michigan) sześć godzin jadę do Orchard Lake... Przybywamy głęboką nocą, pośród iście szalonej burzy. Dopiero nazajutrz - a wypogodziło się przepięknie - poznaję campus najstarszego polonijnego, katolickiego ośrodka edukacyjnego: Orchard Lake Schools.
Campus położony jest na szerokim przesmyku między jeziorami: wielohektarowy teren pokrywają pięknie utrzymane, zadrzewione trawniki. Po swojskich drzewach - rozpoznaję świerki, akacje, klony... - buszują przez nikogo nie nękane amerykańskie wiewiórki.
Dziś Orchard Lake Schools to kompleks szkolno-akademicki, obejmujący szkołę średnią, pomaturalny college (po połączeniu z Uniwersytetem Ave Maria jego pełna nazwa brzmi dzisiaj: Saint Mary´s College of Ave Maria University) oraz Seminarium Duchowne im. Świętych Cyryla i Metodego. Warunki do nauki i studiów nader przyjemne: niestłoczone, wygodne akademiki, stołówka, biblioteka, zespół boisk sportowych, spokój i cisza, bliskość jeziora. Dwie kaplice: przyseminaryjna i osobna kaplica św. Marii, w której w każdą pierwszą niedzielę miesiąca odprawiana jest Msza św. po polsku. Bo nie brakuje tu Polaków - zarówno wśród uczniów i studentów, jak i personelu administracyjnego uczelni. Ba! Nawet ci, którzy dawno temu pokończyli tu swe szkoły - chętnie wpadają do Orchard Lake. Z sentymentu, dla wsparcia uczelni (szkoły funkcjonują jako prywatna korporacja), na licznie odbywające się tu imprezy polonijne i uroczystości religijne. Na terenie campusu mieści się jedna z najcenniejszych polskich placówek naukowych w Ameryce: Centralne Archiwum Polonii, którym od ponad 20 lat kieruje ks. dr Roman Nir. Ze względu na rangę zbiorów sytuuje się ono pośród tak cennych polonijnych archiwów, jak te, które znajdują się w nowojorskim Instytucie Józefa Piłsudskiego, w nowojorskim Polskim Instytucie Naukowym czy w Polskim Muzeum w Chicago. Ks. Nir - wybitny i rozmiłowany w swym zawodzie archiwista - w pełni skatalogował obszerne zbiory ( na bieżąco zresztą uzupełniane i wzbogacane), udostępniając przez regularne publikacje specjalistycznego biuletynu ich zawartość wszystkim zainteresowanym: badaczom, historykom, naukowcom. Cierpliwa i cicha - wielka praca!
Silnym polskim akcentem w Orchard Lake Schools jest polska galeria sztuki, od lat prowadzona przez artystę plastyka Mariana Owczarskiego, rzeźbiarza, chętnie tworzącego w stali. Obok popularyzacji kultury i sztuki polskiej pełni też rolę muzeum, w którym znaleźć można cenne obrazy Jacka Malczewskiego, Zofii Stryjeńskiej, Wojciecha Kossaka, Juliana Fałata... No a tuż przy wjeździe na campus - całkiem swojska "grota Najświętszej Maryi Panny", z polowym ołtarzem, tak charakterystyczna dla polskich pejzaży, i wielki obraz Pani Jasnogórskiej w kaplicy głównej, towarzyszącej wszystkim polonijnym uroczystościom religijnym...
Przy okazji ciekawostka: ks. Józef Dąbrowski, powszechnie uznawany za ojca założyciela polskiego szkolnictwa katolickiego w Ameryce, wydawał w swym Seminarium tygodnik Niedziela... Był rok 1891, Polacy w kraju żyli jeszcze pod trzema zaborami - ale w wolnej Ameryce polonijna Niedziela wskazywała już drogę: Zachować wiarę, polskość, tradycję. I tak dobiegamy do miejsca, w którym pora na odrobinę historii.
Dzisiejszy, nowoczesny kompleks szkół w Orchard Lake ma swe początki u schyłku XIX wieku, kiedy to w ślad za nasilającą się emigracją Polaków do Ameryki podążali polscy kapłani, aby zapewnić emigrantom posługę duszpasterską. Jednym z nich był właśnie ks. Józef Dąbrowski. Jego biografia (przedstawia ją m.in. ks. Zdzisław Peszkowski w książce pt. Ludzie stulecia 1885-1985) to materiał na epopeję! Uczestnik powstania styczniowego, biedny polityczny tułacz, emigrant po klęsce powstania, duchowny, który jako jeden z pierwszych pośpieszył w ślad za emigracją do Ameryki, człowiek jasnych planów i żelaznej woli - on właśnie doprowadził do wybudowania ze składek wiernych pierwszego polskiego kolegium i seminarium duchownego w Ameryce. Kolegium kształciło biedną emigracyjną młodzież, seminarium - polskich księży dla polskiej emigracji. W Centralnym Archiwum Polonii w Orchard Lake znajduje się bulla papieża Leona XIII z 14 stycznia 1879 r., udzielająca zgody na założenie polskiego seminarium - już w sześć lat później rozpoczęło ono regularne kształcenie księży dla polskich parafii w Ameryce.
Polskie seminarium - początkowo utworzone w pobliskim Detroit - stało się z czasem prawdziwym matecznikiem polskiego szkolnictwa: ze składek wiernych zakupiono później dogodniejszy teren, właśnie w Orchard Lake, gdzie stopniowo, dzięki ofiarności Polonii i wysiłkom katolickich księży, gruntowała się tradycja polskiego katolickiego szkolnictwa w Ameryce. Dziś w szkołach Orchard Lake kształci się zarówno młodzież z Polski, jak i spośród amerykańskiej Polonii, młodzież amerykańska i młodzież z krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Dlatego nowego też wymiaru nabiera pytanie: Jak w dzisiejszych czasach powszechnego pędu do oświaty i podnoszenia kwalifikacji godzić tradycję tych szkół - akcentującą polskość, pielęgnowanie i promowanie polskiej kultury - z procesem amerykanizacji szkolnictwa, nastawionego jednak na amerykański rynek pracy, na amerykańskie warunki i wymogi życia? Nie sądzę, aby była tu możliwa jakaś prosta odpowiedź; te nowe wyzwania rozwiązywać musi amerykańska Polonia według swej najlepszej woli, wiedzy, doświadczenia. Ważne, by nie uronić niczego z tej tradycji, z tego dorobku pokoleń emigrantów, z tej wielkiej pracy polskiego duchowieństwa na emigracji.
Podczas mego pobytu w Orchard Lake byłem gościem prezydenta Saint Mary´s College - p. Tadeusza Radzilowskiego. Opowiedział mi o czymś, co często umyka uwadze naszych korespondentów z USA: o dynamicznie rozwijającym się katolickim szkolnictwie w Ameryce! Dlaczego w Polsce tak mało o tym informacji? Czyż fakt, że w Ameryce rodzice poszukują coraz powszechniej nie tylko edukacji, ale i moralnego, katolickiego wychowania dla swych dzieci, nie powinien bardziej mobilizować i zachęcać rodziców w zeświecczonej Europie? Jest wiele dziedzin życia, w których warto naśladować właśnie Amerykę, a nie Unię Europejską z jej eurosocjalistycznymi rozwiązaniami. Tendencja amerykańska: " To rodzice, nie państwo, decydują o szkolnym wychowaniu" - wydaje się zdrowa i rozsądna.
W Saint Mary´s College odbyła się niedawno Konferencja Niezależnych Szkół Katolickich. Spotkali się przedstawiciele ponad 60 szkół z 28 Stanów Ameryki!... Obok szkół (różnej rangi - od podstawowych, poprzez średnie, do college´ów) prowadzonych przez Kościół bądź zakony - dynamicznie rośnie w USA liczba szkół organizowanych przez osoby świeckie lub sponsorowanych przez świeckie fundacje, ale o katolickim profilu wychowawczym.
Od prezydenta Tadeusza Radzilowskiego dowiaduję się też o nowym, specyficznym programie kształcenia młodzieży. Polega on na łączeniu nauki w szkole z nauką w domu, pod kierunkiem rodziców, przygotowanych w tym celu przez programowe współdziałanie ze szkołą. Podczas ostatniego roku szkolnego ponad 850 tys. amerykańskich dzieci korzystało z takich właśnie programów.
Widać wyraźnie, że Ameryka poszukuje jakiejś alternatywy dla szkolnictwa publicznego, państwowego, na które narzeka się powszechnie: za niski poziom, demoralizację, narkotyki, przestępczość... Czy aby nie jest to problem, z którym wcześniej czy później w pełnym wymiarze zetkniemy się w Polsce?... Czy, zresztą słuszny, postulat: "W sprawach szkoły decydują rodzice, nie urzędnicy państwowi" - nie zyskuje już teraz na popularności i w naszym kraju?... Czy nie powinniśmy zadbać już dziś, aby dynamicznie rozszerzać sieć szkół katolickich - wszystkich szczebli? ...Trudno nawet z Ameryki - a może zwłaszcza z Ameryki - nie patrzeć z troską na kraj własny...
Kolejne dni pobytu w Orchard Lake przynoszą nowe spotkania: ks. Franciszek B. Koper - rektor Seminarium Świętych Cyryla i Metodego mówi o kłopotach z powołaniami w Ameryce, co rzutuje na pozycję Seminarium.
Ks. Dariusz Dudzik - wykładowca, od 11 lat w Ameryce, zastanawia się: są liczne powołania w Indiach lub na Filipinach - co jednak pozostanie z "polskości" tej placówki, jeśli aż tak otworzymy się na inne kraje?... Spotykam Polaków zatrudnionych w administracji uczelni, pracujących tu i uczących się, polskich pracowników obsługi technicznej: Wszyscy bardzo życzliwi dla dziennikarza Niedzieli, zainteresowani krajem i - co tu ukrywać - raczej zaniepokojeni jego perspektywami... Bo, jakkolwiek zabrzmi to paradoksalnie - z geograficznego i cywilizacyjnego amerykańskiego dystansu widać ostrzej wiele naszych polskich spraw. Na przykład: podatki. Dlaczego w Polsce są tak wysokie? Czy naprawdę muszą rosnąć?...
Tyle na razie z dalekiego Orchard Lake w stanie Michigan, kolebki polskiego szkolnictwa katolickiego w Ameryce. Powiadają mądrzy ludzie, że "gdy się chce powiedzieć wszystko, nie powie się niczego" .

80 lat temu Sowieci napadli na Polskę

2019-09-17 07:50

wpolityce.pl

80-ta rocznica ataku sowieckiej Rosji na Polskę - w konsekwencji dziesiątki tysięcy Polaków zostało zamordowanych, ponad milion zesłanych, a Polska utraciła połowę terytorium; dziś oddajemy hołd poległym i pomordowanym na Wschodzie - napisał na Twitterze szef KPRM Michał Dworczyk.

Cezary p/pl.wikipedia.org
Pomnik Pomordowanych na Wschodzie

17 września 1939 r., łamiąc obowiązujący polsko-sowiecki pakt o nieagresji, Armia Czerwona wkroczyła na teren Rzeczypospolitej Polskiej, realizując tym samym ustalenia zawarte w tajnym protokole paktu Ribbentrop-Mołotow. Konsekwencją sojuszu dwóch zbrodniczych totalitaryzmów był rozbiór osamotnionej w walce Polski.

W związku z 80-leciem agresji Związku Sowieckiego na Polskę minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski oraz prezes IPN Jarosław Szarek zaprezentują we wtorek na konferencji prasowej w Warszawie najnowsze materiały edukacyjne dla nauczycieli na rok szkolny 2019/2020 dotyczące losów Polaków podczas II wojny światowej.

Podczas konferencji omówiona zostanie współpraca MEN i IPN na polu edukacyjnym oraz zaprezentowane zostaną nowe propozycje nauczania o najnowszej historii Polski. Przedstawione mają być także główne założenia dotyczące szkoleń i warsztatów dla nauczycieli, szerszej dostępności i wykorzystania przez uczniów portali tematycznych przygotowanych przez IPN. Po konferencji kilkudziesięciu nauczycieli historii weźmie udział w warsztatach, podczas których zostaną wykorzystane najnowsze teki edukacyjne IPN „Sowiecka agresja i okupacja Polski 1939-41” i „Zbrodnia Pomorska” oraz gra edukacyjna „Polskie Państwo Podziemne”.

Uroczystości z udziałem m.in. Federacji Rodzin Katyńskich odbędą się także w Muzeum Katyńskim oraz przy pomniku Poległym i Pomordowanym na Wschodzie, gdzie - jak zapowiadają władze miasta - zaplanowano m.in. apel pamięci i złożenie wieńców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Patriarcha Bartłomiej u papieża

2019-09-17 17:09

vaticannews.va / Watykan (KAI)

W południe Ojciec Święty spotkał się z ekumenicznym patriarchą Konstantynopola, duchowym zwierzchnikiem Kościołów prawosławnych.

Massimo Finizio / pl.wikipedia.org

Bartłomiej gości w Rzymie w związku z międzynarodowym kongresem na Papieskim Instytucie Wschodnim, którego sam jest absolwentem. Tematem kongresu jest prawo kanoniczne Kościołów wschodnich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem