Reklama

Z prasy zagranicznej

Niedziela Ogólnopolska 3/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ujawniony pośrednik

W numerze z 15 miesiąca Tevet 5762 r. (30 grudnia 2001 r.) czołowego dziennika izraelskiego Haarec ukazał się artykuł Alufa Benna Pośrednik Sharona - Arie Genger. Opowiada w nim autor o amerykańskim biznesmenie i zarazem bliskim współpracowniku premiera Ariela Sharona, Arie Gengerze. Działa on energicznie, choć w ukryciu, jako łącznik między premierem Izraela a wyższymi "piętrami" administracji Stanów Zjednoczonych. Obydwie strony posługują się Gengerem w załatwianiu szczególnie delikatnych spraw poza zwykłymi kanałami dyplomatycznymi. Ten "prywatny kanał" działał np. ostatnio w czasie chrześcijańskich świąt Bożego Narodzenia, gdy amerykański sekretarz stanu Colin Powell telefonował do Gengera z prośbą o wpłynięcie na premiera Sharona, aby ten pozwolił przywódcy Autonomii Palestyńskiej Jaserowi Arafatowi na uczestnictwo w Pasterce w Betlejem (interwencja ta nie przyniosła oczekiwanego skutku - J.W.S.). Administracja USA nie chciała występować w tej sprawie oficjalnie wobec Sharona; równocześnie rząd amerykański odrzucił prośbę Arafata o osobistą interwencję prezydenta Busha w tej sprawie.
Niedawno premier Sharon w wywiadzie dla prasy ujawnił, że przed swoją ostatnią wizytą w Waszyngtonie przekazał swoje plany polityczne Bushowi przez specjalnego pośrednika. Jego nazwiska nie podał, ale panuje przekonanie, że pośrednikiem tym był A. Genger. Autor artykułu przypomina, że poprzedni premier Izraela, Jehudi Barak, też posługiwał się w podobnych sytuacjach pośrednikiem. Był nim prezes Konferencji Prezesów Większych Amerykańskich Organizacji Żydowskich ( Major American Jewish Organizations) - Mort Zuckerman.
A. Genger ma 56 lat, urodził się w Izraelu i po odbyciu tam służby wojskowej przeniósł się do Stanów Zjednoczonych. Mieszka obecnie w Nowym Jorku, ale jest równocześnie posiadaczem tzw. kontrolnych pakietów akcji dużych firm izraelskich, jak np. "Haifa Chemicals" . W USA jest szefem przedsiębiorstwa "Trans-Resources Incorporated" .

Jak będzie działać euro?

W pierwszym dniu po wprowadzeniu w dwunastu krajach Unii Europejskiej nowej wspólnej waluty - euro w konserwatywno-liberalnym dzienniku niemieckim Frankfurter Allgemeine Zeitung z 2 stycznia ukazał się artykuł Juargena Jeske pt. Spoglądając naprzód w nową erę. Na tle optymistycznych wypowiedzi osobistości oficjalnych artykuł ten wyróżnia się chłodną rzeczowością. Autor pisze, że gdy Niemcy jednoczyły się przed dwunastoma laty, wówczas mieszkańcy wschodniej ich części wyobrażali sobie, że następnego dnia obudzą się w krainie cudu gospodarczego. Dziś nikt nie żywi podobnych złudzeń wobec wprowadzenia wspólnej waluty europejskiej - euro.
Obszar jej obowiązywania, nazywany "Eurolandem", nie jest krainą marzeń, lecz rzeczywistością stworzoną przez polityków, składającą się z różniących się od siebie organizmów gospodarczych poszczególnych krajów. Różnią się także między sobą ich interesy polityczne. Rynki europejskie ciągle nie są wystarczająco elastyczne. Istnieją też wątpliwości, czy w "Eurolandzie" uda się utrzymać wystarczającą dyscyplinę finansową, potrzebną dla powodzenia rozpoczętego już nieodwołalnie przedsięwzięcia.
Na razie zaufanie do nowej waluty wydaje się wzrastać. Pewne wydaje się to, że po wcześniejszym zniesieniu kontroli granicznych uczyniony został kolejny krok w stronę zjednoczenia Europy. Znaczenie euro - pisze autor - rozciąga się jednak również na kraje środkowoeuropejskie przygotowujące się do wejścia do Unii Europejskiej. W nich euro będzie się stawało stopniowo rodzajem waluty równoległej do krajowej. Także w krajach Europy Wschodniej euro uzyska większe znaczenie niż miała je tam dotąd marka niemiecka.
Dzisiejsza wspólna waluta połączyła ze sobą kraje, które były przeciwnikami w wojnach światowych. Niemcy płacą rezygnacją ze swej waluty narodowej za zjednoczenie państwowe, na które zgodziły się państwa europejskie, do niedawna mu przeciwne. Euro - powiada J. Jeske - jest zatem czymś więcej niż tylko zwykłą walutą. Stanowi ważny czynnik postępującej integracji europejskiej. Odegra tę swoją rolę pod warunkiem utrzymania stabilności monetarnej i dyscypliny finansowej w poszczególnych krajach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ten kościół to unikat. Nie ma filarów ani podpór. Budowali go parafianie, a remontują... alpiniści

2026-09-10 10:40

[ TEMATY ]

Kościół

sanktuarium

Kalisz

miłosierdzie Boże

parafianie

unikat

filary

podpory

budowali go

remontują

alpiniści

Urząd Miasta w Kaliszu

Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Kaliszu

Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Kaliszu

W Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Kaliszu rozpoczęły się prace remontowe. Wykonawcy pracują na wysokościach przy użyciu sprzętu alpinistycznego. Inwestycja obejmuje zabezpieczenie żelbetowej konstrukcji i naprawę wież.

Kościół Miłosierdzia Bożego w Kaliszu to prawdziwy unikat. Nie ma żadnych filarów i podpór. Przykrywa go jednorodna powłoka, betonowa łupina, która w najcieńszym miejscu ma zaledwie 6 cm grubości. Budowlę zaprojektowali bardzo młodzi architekci: błyskotliwy matematyk i student, a zbudowali własnymi rękami parafianie. Świątynia uznawana jest za ewenement na skalę światową.
CZYTAJ DALEJ

Mieszkańcowi przeszkadzają kościelne dzwony. Wójt staje w obronie i mówi: "Żadnej decyzji zakazującej używania sygnałów nie wydam!"

2026-09-09 09:42

[ TEMATY ]

dzwony

pixabay.com

Jak informuje Mateusz Wojciechowski, wójt gminy Ostrowite, w niedzielę i poniedziałek w Ostrowitem trwała dyskusja dotycząca bicia dzwonów przy kościele oraz wyłączania głośników podczas niedzielnych mszy. Powodem miał być jeden z mieszkańców, który zgłosił policji, że dźwięki dochodzące ze świątyni mu przeszkadzają - informuje portal epoznan.pl.

Wójt gminy mówi dosadnie: Dochodzimy do takiego momentu, że tego typu precedensy otrzymują rangę wyroków sądu. To absurd! Właśnie przed momentem w rozmowie z kościelnym parafii w Ostrowitem, kazałem WŁĄCZYĆ Z POWROTEM dzwony i głośniki. Nie dajmy się zwariować. Cisza nocna trwa od 22:00 do 6:00, a dźwięk tych urządzeń jest o określonych dB. Żadnej decyzji zakazującej używania sygnałów w Ostrowitem nie wydam! - komentuje Mateusz Wojciechowski.
CZYTAJ DALEJ

Jaki był Leon XIV, zanim został papieżem? Ks. Żelazny z PKWP opowiada o współpracy z bp. Robertem Prevostem

2026-09-13 18:31

Vatican Media

Spotkanie papieża Leona XIV na spotkaniu asystentów kościelnych Pomocy Kościołowi w Potrzebie

Spotkanie papieża Leona XIV na spotkaniu asystentów kościelnych Pomocy Kościołowi w Potrzebie

Pomoc Kościołowi w Potrzebie wspierała projekty obecnego Papieża jeszcze w czasie, gdy Robert Prevost był biskupem Chiclayo w Peru. „Mamy trochę doświadczenia w pracy z papieżem Leonem” – mówi Vatican News ks. Jan Żelazny, dyrektor Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie. Jak dodaje, dziś ta współpraca jest kontynuowana w nowej formie.

Podziel się cytatem – wspomina ks. Żelazny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję