Reklama

Niestety, ciągle aktualne!!!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kondycja rynku pracy nie tylko ogólnopolskiego, ale również lokalnego - naszego łomżyńskiego ma wiele aspektów. Trzeba pamiętać, że u podstaw problemów "pracowych" legła reforma systemów: politycznego i gospodarczego. Obecny stan kraju i nasilające się niekorzystne procesy bardzo źle wpływają szczególnie na rejony takie jak nasz, o charakterze rolniczym, na ich słabe możliwości, w tym ekonomiczne.

Kierownik Powiatowego Urzędu Pracy w Łomży Mieczysław Bieniek nie widzi perspektyw bliskiej poprawy. Przedstawiony przez niego schematyczny obraz (naszego) lokalnego bezrobocia ukazuje całokształt i wagę problemu, który dotyczy i nęka wielu mieszkańców miasta i powiatu. Ogólny stan łomżyńskiego rynku pracy jest zły, a nawet dramatyczny. Całkowite przekształcenia gospodarki narodowej ukazały problemy bezrobocia w Łomży i całym regionie już w 1993 r. Dane z tego okresu mówią o 12, 017 bezrobotnych, w tym 7215 w samej Łomży. Do tego stanu rzeczy na obszarze podległemu łomżyńskiemu PUP przyczyniły się likwidacje przemysłowych zakładów pracy, ciągły wzrost liczby niepracujących absolwentów, zwolnienie grupowe, wolne tempo prywatyzacji.

Rok 1994 przyniósł trochę pozytywów w ograniczeniu bezrobocia i jego skutków, co nie oznaczało jednak radykalnej poprawy na łomżyńskim rynku pracy. Rok 1999 przyniósł ponowny wzrost bezrobocia w Łomży i całym powiecie. Zauważyć można dynamiczny wzrost bezrobocia kobiet - sięgający 20%.

Oczywisty staje się fakt, że ogólną sytuację pogarsza również brak kwalifikacji zawodowych odpowiednich do obecnego, bardzie wymagającego choć często kapryśnego niewielkiego i niezbyt prężnego miejscowego rynku pracy. Wartość stopy bezrobocia będącą poziomem wskaźnikiem rynku pracy jest doskonale znana PUP w Łomży. Bezrobocie w naszym mieście i powiecie osiąga już jednak punkt krytyczny wymagający natychmiastowego efektywnego działania Funduszu Pracy. Obraz łomżyńskiego rynku pracy będzie bardziej plastyczny, jeżeli przedstawi się nawet bardziej pobieżnie struktury bezrobocia według wieku i wykształcenia. W latach 1997-2002 największą grupą bezrobotnych były osoby w wieku 35-44 lat. Biorąc pod uwagę wykształcenie, najliczniejszą grupę bezrobotnych stanowiły osoby z wykształceniem zawodowym i podstawowym. Niestety, wzrasta liczba osób bezrobotnych z wykształceniem wyższym. Istniejące w Łomży uczelnie hamują jednak w pewnym stopniu zjawisko bezrobocia wśród młodzieży (lecz tylko chwilowo), ponieważ część z niej podejmuje dalszą naukę, nie rejestrując się w PUP. Poważna i zła sytuacja na lokalnym rynku pracy może spowodować, że nawet późniejsi absolwenci będą mieli kłopoty z adaptacją na naszym rynku pracy. PUP dysponował w 2001 r. 1137 ofertami pracy. Jednak stale zmniejszający się limit środków Funduszu Pracy drastycznie uniemożliwia bardziej skuteczną działalność PUP. Lata 1997-2001 to okres szczególnie radykalnego zmniejszenia środków finansowych na różne formy przeciwdziałania bezrobociu. Pewnych perspektywicznych szans poprawy i stabilizacji rynku pracy można dopatrywać się dla Łomży i jej regionu w atutach ekologicznych terenu, w agroturystyce i itd. Sytuacja na łomżyńskim rynku pracy w maju 2002, według danych PUP, nie zmieniła się radykalnie. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych to 9080 osób, w tym 4657 kobiet. Związana z tą sytuacją stopa bezrobocia wynosiły dla całego terenu działania PUP w Łomży: 17,1%, zaś dla samego miasta aż 21,1%, a dla powiatu 13, 2%. Wśród tej liczby bezrobotnych na koniec maja było 410 osób ze stratusem absolwenta, co czyni 4,5% ogólnego poziomu. Zmniejszyła się liczba bezrobotnych z prawem do zasiłku - 2013 osób. W licznej grupie bezrobotnych jest zarejestrowanych w łomżyńskim PUP również 272 osoby niepełnosprawne wymagające zatrudnienia w zakładach pracy chronionej. Często potrzebne są stanowiska pracy specjalnie przygotowane. Niestety, w obecnej sytuacji staje się to najczęściej wręcz niemożliwe ze względów finansowych.

Środowisko wiejskie ma również w PUP swoich bezrobotnych przedstawicieli w liczbie 3206 osób. Ogólnopolski spis wyłączył czasowo z grupy łomżyńskich bezrobotnych 173 osoby zatrudnione na umowę zlecenie przez Urząd Statystyczny jako rachmistrze. Jednak w maju br. zgłosiło się do PUP w Łomży 367 osób bezrobotnych.

Zakończeniem tego mocno bulwersującego i drażliwego tematu może być wiadomość, że w maju br. pracę otrzymało 501 osób, czyli o 145 więcej niż w tym samym okresie roku ubiegłego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wszechukraińska Rada Kościołów wzywa do modlitwy w czwartą rocznicę wojny

Z okazji czwartej rocznicy rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz Narodowego Dnia Modlitwy za Ukrainę, Wszechukraińska Rada Kościołów i Organizacji Religijnych opublikowała apel do narodu ukraińskiego, społeczności międzynarodowej i przywódców religijnych na całym świecie.

Publikujemy tekst orędzia:
CZYTAJ DALEJ

Kod pocztowy ważniejszy niż talent? Uczeń ze wsi ma nawet dziesięciokrotnie mniejsze szanse

2026-02-20 20:55

[ TEMATY ]

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Żyjemy w epoce światłowodu, e-dzienników i wirtualnych klas. A jednak mapa Polski wciąż dzieli dzieci na tych z „centrum” i tych z „peryferii”. Badania pokazują, że uczeń ze wsi ma nawet dziesięciokrotnie mniejsze szanse na dostanie się do prestiżowego liceum niż jego rówieśnik z dużego miasta – nawet przy podobnych wynikach egzaminu. Widać więc, że w edukacji nadal rządzi geografia. I to nie tylko ta z atlasu.

Kilka dni temu czytaliśmy o „geografii możliwości”. To określenie trafia w sedno. Analizy obejmujące lata 2019–2021 pokazują jasno: młodzi ludzie, którzy uczęszczali do szkół podstawowych w dużych miastach (powyżej 100 tys. mieszkańców), mają od siedmiu do nawet dziesięciu razy większe szanse na kontynuowanie nauki w prestiżowym liceum niż ich rówieśnicy ze szkół wiejskich – i to przy porównywalnych wynikach egzaminu ósmoklasisty.
CZYTAJ DALEJ

Papież odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”

2026-02-24 19:47

[ TEMATY ]

wiara

Leon XIV odpowiada

Vatican Media

W lutowym numerze miesięcznika „Piazza San Pietro” Leon XIV odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”. Prawdziwy problem nie polega na wierzeniu lub niewierzeniu w Boga, ale na poszukiwaniu Go — i właśnie w tym tkwi godność oraz piękno naszego życia - przypomina Ojciec Święty.

„Nie może być ateistą ten, kto kocha Boga, kto szuka Go szczerym sercem” - tak Papież Leon XIV odpowiada, cytując św. Augustyna, na list nadesłany do redakcji miesięcznika „Piazza San Pietro”, wydawanego w Watykanie. Autorem korespondencji jest mężczyzna o imieniu Rocco, pochodzący z regionu Reggio Calabria. Ojciec Święty dziękuje czytelnikowi za nadesłane słowa i odpowiada na jego wątpliwość: czy możliwe jest określanie siebie jako ateisty, a jednocześnie kochanie Boga?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję