Reklama

Sursum corda

Muzyka nie na sprzedaż

Niedziela Ogólnopolska 48/2002

Ks. Ireneusz Skubiś

Ks. Ireneusz Skubiś

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wspomnienie św. Cecylii, patronki muzyki kościelnej, daje okazję do smutnej na ten temat refleksji. Dzisiaj bowiem, gdy parafie często są niewielkie, nie stać wiernych na utrzymanie organisty. Zawód organisty staje się też coraz rzadszy, jakby podupada. Odbija się to, oczywiście, na śpiewie i muzyce kościelnej. Znikają chóry, które były przy parafiach, nie ma kto poprowadzić scholi czy animować śpiewu w kościele. A przecież do niedawna niektóre parafie cieszyły się dużymi i pięknymi chórami, odbywały się koncerty tych chórów, wielu organistów popisywało się swoimi zdolnościami.
Tym niemniej śpiew i muzyka kościelna to bardzo ważne elementy zarówno w wymowie liturgii, jaki w funkcjonowaniu naszych parafii. Dlatego warto, byśmy z większą miłością odnosili się do wszystkiego, co służy ich rozwojowi. Cieszmy się z każdego chórku, zespołu liturgicznego czy oazowego i wzmacniajmy prowadzących te zespoły, którzy przeważnie czynią to bezinteresownie. A tam, gdzie jest to tylko możliwe, oddajmy sprawy muzyki kościelnej w ręce fachowców.
W historii liturgii muzyka i śpiew odgrywały bardzo ważną rolę. Powstawały nawet wielkie dzieła sztuki muzycznej, jak np. znakomite msze, które przeszły do historii muzyki i podziwiane są do dziś. Warto więc zwrócić uwagę na zawód organisty, by był on doceniony. Należy uczynić wszystko, by organiści mogli utrzymać się ze swojej pracy w parafii. Są także pewne zwyczaje, związane z funkcjonowaniem organistów przy niektórych parafiach - zachowajmy je. Pamiętam np., że w mojej rodzinnej parafii to organista w okresie adwentowym odwiedzał domy, przynosząc poświęcony wigilijny opłatek - myślę, że i dzisiaj też w wielu parafiach tak się dzieje. Przy tej okazji wierni składali ofiarę, która w części była przeznaczona właśnie na utrzymanie organisty. Dzisiaj wiele domów handlowych zaczęło rozprowadzać opłatki i sporo rodzin nie przyjmuje przedstawicieli parafii - organistów, sióstr zakonnych, ministrantów. Ludzie mówią: już mamy opłatek, kupiliśmy w sklepie, na bazarze, ktoś nam przyniósł. Zwróćmy uwagę, że opłatek pobłogosławiony przez księdza proboszcza jest symbolem więzi parafii z rodziną, ma znaczenie religijne i wspólnotowe. Stanowi on także tytuł do tego, by wierni mogli wspomóc swoją wspólnotę parafialną. Tymczasem przeróżni opłatkowi handlarze odbierają mu tę jego misję, komercjalizują go. A dochód płynący z opłatka ma wspomagać dzieła pobłogosławione przez Kościół, przynosić pożytek wielu, nie tylko nie zawsze zasługującym na to jednostkom.
Żyjemy w czasach rozszalałego biznesu, szukania pieniędzy, gdzie się tylko da. Zauważamy, że są także tytuły prasowe, które ideowo nie bardzo związane są z Kościołem, ale dla celów czysto komercyjnych i marketingowych prześcigają się w wydawaniu swego rodzaju religijnych gadżetów czy przekazywaniu tzw. niusów np. z życia i działalności Ojca Świętego.
Pragnę zwrócić uwagę na fakt, że zasilając własnymi finansami instytucje religijne, przyczyniamy się nie tylko do rozwoju tej czy innej instytucji, ale do większego dobra, które ma zgoła inne znaczenie niż tylko merkantylne. Zachęcam zatem naszych wiernych, by przemyśleli swój stosunek do parafii: Czy przyczyniają się do jej dobra, czy wspierają jej inicjatywy i tych, którzy je podejmują? Nasze pozornie niewiele znaczące decyzje mogą służyć całej wspólnocie parafialnej, nam wszystkim. To nie jest tylko kwestia sprzedaży, kupna - to sprawa o wiele bardziej poważna. I gdy dzisiaj jesteśmy prawie napastowani przez ludzi handlu, pamiętajmy: nie trzeba kupować bezmyślnie. Zrozumiejmy to dobrze.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Światowe media informują: Melchicki duchowny odnalazł nienaruszoną Hostię po 47 dniach w zniszczonym kościele w Libanie

2026-04-27 09:09

[ TEMATY ]

Liban

Hostia

Zdjęcie księdza Mariosa Khairallaha

W wiosce Tbenine w południowym Libanie, w kościele św. Jerzego odkryto coś, co niektórzy nazywają cudem

W wiosce Tbenine w południowym Libanie, w kościele św. Jerzego odkryto coś, co niektórzy nazywają cudem

Duchowny Marios Khairallah powrócił do kościoła św. Jerzego w Tibnin po zawieszeniu broni i znalazł konsekrowaną Hostię dokładnie tam, gdzie zostawił ją kilka tygodni wcześniej, bez żadnych oznak pogorszenia - informują portale hiszpańskojęzyczne infocatolica.com oraz aciprensa.com.

W wiosce Tibnin, w ogarniętym wojną południowym Libanie, zniszczony kościół był miejscem tego, co jego proboszcz bez wątpienia nazywa znakiem niezniszczalnej obecności Chrystusa. Melchicki ksiądz greckokatolicki Marios Khairallah, powrócił do kościoła św. Jerzego 17 kwietnia – po wejściu w życie rozejmu – i zastał tam odkrycie, które zaparło dech w piersiach całej społeczności: Chleb Eucharystyczny, który zostawił w kościele kilka tygodni wcześniej, pozostał nienaruszony, bez śladu zepsucia, po 47 dniach przymusowego opuszczenia.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa szturmowa - Litania Loretańska

[ TEMATY ]

litania loretańska

Adobe Stock

Litania Loretańska to jeden z symboli miesiąca Maja. Jest ona także nazywana „modlitwą szturmową”. Klamrą kończąca litanię są wezwania rozpoczynające się od słowa ,,Królowo”. Czy to nie powinno nam przypominać kim dla nas jest Matka Boża, jaką ważną rolę odgrywa w naszym życiu?

KRÓLOWO ANIOŁÓW
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Kalwaria Pacławska - Jasna Góra Podkarpacia

2026-05-03 20:50

[ TEMATY ]

Majowe podróże z Maryją

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

Czwarty dzień naszego pielgrzymowania pozwala nam zmienić nieco krajobraz naszej wędrówki. Dziś z pięknych, nizinnych terenów wyruszamy ku malowniczym wzgórzom Pogórza Przemyskiego. Nasz szlak prowadzi nas do miejsca, które od wieków nazywane jest „Jasną Górą Podkarpacia” – do Kalwarii Pacławskiej. To tutaj, na szczycie góry, w ciszy lasów i w rytmie dróżek kalwaryjskich, Maryja czeka na swoje dzieci w tajemnicy Matki Bożej Słuchającej.

Kalwaria Pacławska to miejsce szczególne, powierzone opiece synów św. Franciszka – Ojców Franciszkanów Konwentualnych. Centralnym punktem tego sanktuarium jest ołtarz łaskami słynącym obrazem Matki Bożej, który przybył tu z Kamieńca Podolskiego. Maryja na tym wizerunku ma odsłonięte ucho – to symbol Jej nieustannej gotowości, by słuchać naszych próśb, szeptów serca i cichych łez. Tutaj, na wzgórzu, Maryja nie tylko pociesza, ale przede wszystkim uczy nas trwania pod Krzyżem Jej Syna, co nadaje temu miejscu głęboki wymiar pasyjny. Historia tego miejsca wpisuje się od kilku wieków w niezwykły trud pielgrzymi, przybywających tu pątników.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję