Reklama

Niedziela Lubelska

Boży pianista. O. Tomasz Rostworowski

Archiwum Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezuitów

Podczas pracy w Lublinie, 1958 r.

 Podczas pracy w Lublinie, 1958 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Życiorys jezuity mógłby posłużyć za scenariusz dobrego filmu akcji.

W czasie Powstania Warszawskiego o. Tomasz Rostworowski pozostał do końca z rannymi w szpitalu na Starym Mieście. Niemiecki żołnierz wymierzył w niego lufę pistoletu, a potem zaśmiał się: „Nie mam już kuli!”. Przed wojną i zaraz po niej losy tego niezwykłego człowieka były mocno związane z Lublinem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nauka w Lublinie

Po raz pierwszy przyszły kapelan kwatery głównej Armii Krajowej trafia do Lublina tuż przed końcem pierwszej wojny światowej. Jego rodzina przeniosła się tutaj z Kijowa. Kontynuował naukę w renomowanej wówczas szkole kupieckiej, tam też zdobył maturę. Jednocześnie rozwijał swoje talenty w szkole muzycznej im. Stanisława Moniuszki. Na nowopowstałym uniwersytecie katolickim zapisał się na studia z filozofii i historii. KUL to poniekąd „rodzinna” uczelnia Tomasza, ponieważ jednym z fundatorów uniwersytetu był jego stryj Antoni Rostworowski. Już w pierwszym roku studiów zorganizował Concordię, najstarszy związek studencki w mieście; udzielał się także w stowarzyszeniu Odrodzenie i Sodalicji Mariańskiej. Dał się poznać jako harcerz i znakomity tancerz. Po roku przerywa studia i wstępuje do jezuitów. Do Lublina wraca aby zgłębiać teologię na Bobolanum, a potem w 1935 r., aby przyjąć święcenia kapłańskie.

Wobec nazistów i komunistów

Reklama

Wojna zastaje o. Tomasza we Lwowie. Po zajęciu miasta przez Sowietów usiłuje przedrzeć się do Rumunii, ale zostaje schwytany przez patrol wojskowy. Sowiecki dowódca, również muzyk, zwraca jezuicie wolność po wykonaniu przez niego błyskotliwego koncertu na fortepianie i zaśpiewaniu arii operetkowych. Przedostaje się znowu do Lublina, skąd wolą prowincjała skierowano go najpierw do Starej Wsi, a potem do Warszawy. W stolicy sprawuje w konspiracji funkcję kapelana Szarych Szeregów, organizuje stołówkę dla najuboższych dzieci, włącza się w ratowanie Żydów z getta. Po wybuchu powstania nakłada na habit biało-czerwoną opaskę i czarny beret na głowę. Cudownie ocalony przy pacyfikacji powstańczego szpitala, ucieka z niemieckiego konwoju i przez miesiąc ukrywa się w ruinach starówki.

Równie srogo jak hitlerowcy potraktowali o. Rostworowskiego komuniści. W 1950 r., po kilku latach pracy w duszpasterstwie studentów w Łodzi, zostaje aresztowany pod zarzutem rzekomego planu obalenia systemu socjalistycznego. W więzieniach spędził sześć lat. Po wyjściu z humorem skomentował ten czas: - „Odbyłem sześcioletnie zamknięte rekolekcje w klasztorze ojców reakcjonistów”.

Duszpasterz KUL

Ojciec Tomasz otrzymał od władz zakaz powrotu do Łodzi, dlatego przełożeni skierowali go do Lublina, aby pełnił funkcję głównego duszpasterza akademickiego na znanym sobie już KUL-u. Nie mógł działać przez rozwiązane organizacje katolickie, ale inicjował nowe formy aktywności. Zapoczątkował oddzielne rekolekcje dla studentów wszystkich czterech ówczesnych uczelni, wpadł na pomysł obozów harcerskich dla młodzieży akademickiej i księży uczących się na KUL. Trafionym projektem były kursy przedmałżeńskie, cieszące się ogromnym powodzeniem. To dzieło przetrwało do dzisiaj. Inną inicjatywą kontynuowaną także obecnie są wieczorne msze akademickie. Przed Soborem Watykańskim II Eucharystie sprawowano zwykle do południowej sumy. Z bogatej biografii jezuity dodajmy jeszcze, że w latach 60. XX wieku kierował polską sekcją Radia Watykańskiego i relacjonował na jego falach przebieg Soboru.

Ostatni akord w życiu tego Bożego pianisty, znakomicie wykorzystującego wszelkie talenty, zabrzmiał 9 marca 1974 r. Obecnie trwają prace przygotowawcze do procesu beatyfikacji o. Tomasza Rostworowskiego.

2021-08-09 06:12

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kardynał z Mjanmy: religia jest kluczowa w budowaniu pokoju

2026-01-03 07:58

[ TEMATY ]

religia

budowanie pokoju

kardynał Charles Maung Bo

Konferencja Episkopatu Mjanmy

kluczowa

Adobe Stock

Religia odgrywa kluczową rolę w budowaniu pokoju - podkreśla kardynał z Mjanmy

Religia odgrywa kluczową rolę w budowaniu pokoju - podkreśla kardynał z Mjanmy

Choć nadzieja jest zachwiana przez wojnę, terroryzm i nierówności, pokój pozostaje niezaprzeczalną potrzebą ludzkości – powiedział kardynał Charles Maung Bo, arcybiskup Yangon i przewodniczący Konferencji Episkopatu Mjanmy, w swoim przesłaniu, cytowany przez Vatican News.

W kontekście konfliktów w swoim kraju oraz wojny na całym świecie kardynał Bo ponownie podkreślił:
CZYTAJ DALEJ

Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż do kosza

2026-01-03 14:10

[ TEMATY ]

krzyż

skandal

wyrzucony

do kosza

Adobe Stock

W jednej ze szkół podstawowych w Kielnie (gmina Szemud) miało dojść do bulwersującego zdarzenia. Według relacji publikowanych w mediach społecznościowych nauczycielka zażądała zdjęcia krzyża ze ściany sali lekcyjnej, a gdy uczniowie zaprotestowali – sama zerwała go i wrzuciła do kosza na śmieci. Sprawą zajęła się poseł Prawa i Sprawiedliwości Dorota Arciszewska-Mielewczyk.

Informacje o zdarzeniu szybko obiegły media społecznościowe i wywołały falę oburzenia. Jak wynika z relacji, do incydentu doszło podczas zajęć lekcyjnych. Nauczycielka miała polecić uczniom zdjęcie krzyża wiszącego na ścianie. Gdy spotkało się to z ich sprzeciwem, kobieta – według świadków – sama zerwała krzyż i wyrzuciła go do kosza na śmieci.
CZYTAJ DALEJ

"Mój przyjaciel usiadł i trzymał w dłoni swój krzyżyk. Ogień po prostu go ominął"

2026-01-03 21:16

[ TEMATY ]

pożar

Szwajcaria

#świadectwo

Crans‑Montana

mój przyjaciel

kurort

Karol Porwich/C News

Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii

Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii

- Kobieta, która była świadkiem dramatycznego pożaru w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, twierdzi, że widziała coś, co uznaje za prawdziwy cud. Według jej relacji, ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, obejmując wszystko wokół, jednak w niezwykły sposób ominął jej przyjaciela - informuje portal wPolityce.pl.

Świadectwo kobiety przytoczyła francuska telewizja informacyjna C News.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję