Reklama

Odkrywamy Jasną Górę (30)

W cuda i łaski wsławiona

O. Jan Stanisław Rudziński OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 19/2003


Wota - dowody wdzięczności za otrzymane dary

U źródeł powstania każdego sanktuarium leży niezwykłość zjawisk: objawienia, cuda i łaski lub nadzwyczajna działalność świętego założyciela. Sanktuarium, które jest miejscem, gdzie w sposób szczególny przejawia się bliskość i łaskawość Boga, powstaje i funkcjonuje w atmosferze szczególnej interwencji Bożej. Te znaki Bożego działania, cuda i nadzwyczajne łaski, budząc zaufanie i przeświadczenie o wyjątkowym charakterze miejsca, są zasadniczą przyczyną życia i oddziaływania sanktuarium.
Góra Starej Częstochowy doskonale odpowiadała węgierskim pustelnikom paulinom, którzy zakładali klasztory w ustronnych miejscach, by tam oddawać się kontemplacji. Wkrótce jednak pustelniczą zasadę solus cum Deo solo (sam na sam z Bogiem) musieli zmienić na zasadę zakonów kontemplacyjno-czynnych - contemplata aliis tradere (owoce swych rozmyślań przekazywać innym). A to dlatego, że ich pustelnia zaludniła się z chwilą, gdy na Jasnej Górze pojawił się niezwykły Obraz - bezcenna relikwia sprowadzająca niezwykłe dary Boże. Tę bogatą "metrykę" potwierdziły nowe cuda i łaski, co ostatecznie zadecydowało o charakterze, znaczeniu i funkcji tego miejsca. Cud jest to wydarzenie dokonujące się w naszej ziemskiej rzeczywistości, podlegającej ludzkiemu doświadczeniu, którego nie można wytłumaczyć opierając się na znanych powszechnie prawach natury (Karl Rahner). Dla człowieka dobrej woli, człowieka wierzącego, wytłumaczeniem będzie wszechmocny Bóg jako ostateczna przyczyna wszystkiego. W Nowym Testamencie cuda uwierzytelniają Bóstwo Jezusa Chrystusa i Jego mesjańskie posłannictwo oraz zbawcze orędzie proklamacji Królestwa Bożego. Cuda zdziałane przez Chrystusa stanowią istotę Ewangelii, ponieważ są wewnętrznie zespolone z Jego nauczaniem i wespół z nim wyrażają zbawcze orędzie. Metoda, którą się Chrystus posługuje, świadczy wyraźnie, że cuda są integralną częścią nauczania, a zarazem znakiem skierowanym do świadków. Chrystus jest nadal żywy w Kościele. Jest obecny realnie i działa skutecznie przez Ducha Świętego zarówno w społeczności Kościoła, jak i w każdym z wiernych. Takie znaki, jak nadzwyczajne dary, charyzmaty, heroiczność cnót świętych i cuda, są potwierdzeniem obecności i działania Ducha Świętego w czasach Kościoła. Cuda, które nadal są stwierdzane w okresie działania Kościoła, mają inny charakter niż te, które tworzą depozyt Objawienia. Mają wzmacniać i ożywiać wiarę w Objawienie oraz pomóc człowiekowi w pełnej akceptacji woli Bożej w tym Objawieniu wyrażonej. Decyzja orzekania w sprawie cudów należy do Urzędu Nauczycielskiego Kościoła. Sobór Watykański I (1870 r.) ogłosił jako prawdę wiary fakt istnienia cudów oraz możliwość ich rozpoznawania, a także ich dowodowy atrybut Boskiego pochodzenia chrześcijaństwa. Kryteria orzekania autentyczności cudów ogłosił papież Benedykt XIV (1740-1758). Cudami w ścisłym znaczeniu są tylko te fakty, które - po przeprowadzeniu procesu według wskazań tegoż papieża - zostały urzędowo uznane za autentyczne cuda, to znaczy fakty religijne, których przyczyn nie można znaleźć w działaniu praw naturalnych. Jeżeli natomiast zadziwiający fakt zaistniał w kontekście religijnym, ale nie można wykluczyć równocześnie działania sił naturalnych jako przyczyny sprawczej, wówczas kompetentna władza kościelna ogłasza ten fakt jako nadzwyczajną łaskę, nie zaś jako cud w ścisłym znaczeniu. I jeszcze jedna bardzo ważna uwaga: jeżeli konkretne wydarzenie nadzwyczajne zostanie ocenione jako niewytłumaczalne naturalnymi prawami, bez potwierdzenia przez władze kościelne, nie jest w ścisłym tego słowa znaczeniu cudem, lecz nadzwyczajną łaską. Potocznie jednak te fakty nazywa się cudami i za takie uważają je ci, którzy ich doświadczyli.
Ponieważ jasnogórskie wydarzenia nie są przedkładane do opiniowania i urzędowego orzeczenia kompetentnym władzom kościelnym, więc wszystkie potocznie przez nas nazywane cuda mają prawną kwalifikację jedynie nadzwyczajnych łask. Tylko jeden fakt został urzędowo zatwierdzony. Było to uzdrowienie Tekli Bobrowskiej w Kaplicy Jasnogórskiej 29 maja 1786 r. Na prośbę jej ojca Kuria Biskupia w Krakowie przeprowadziła proces i wydała orzeczenie o autentyczności wydarzenia.
Najświętsza Maryja Panna najpełniej i najdoskonalej uczestniczyła w zbawczym dziele Chrystusa. Obdarzona więc została przywilejem orędownictwa. Zjednując dary Boże, ukazuje moc i skuteczność swego pośrednictwa u Jezusa Chrystusa. Naukę tę potwierdza i szeroko wyjaśnia Sobór Watykański II w jednym z podstawowych dokumentów - Konstytucji dogmatycznej o Kościele: "Najświętsza Maryja Panna, która spowodowała swym wstawiennictwem początek znaków Jezusa Mesjasza, poprzez wielorakie swoje wstawiennictwo ustawicznie zjednuje nam dary zbawienia wiecznego, przyświecając Ludowi Bożemu pielgrzymującemu jako znak pewnej nadziei i pociechy" (por. n. 58-68). Doskonałą ilustracją i potwierdzeniem tej nauki o pośrednictwie Maryi są sanktuaria Jej czci poświęcone. Gromadzący się w nich pielgrzymi doświadczają w sposób wyjątkowy Jej obecności i przeżywają osobowe spotkanie poprzez doznawane czy też nawet obserwowane cuda i łaski. Zawsze aktualizują się słowa Jana Pawła II wypowiedziane w czasie jego pielgrzymki na Jasną Górę w 1979 r.: "Ta, która przemawiała pieśnią na ustach praojców, przemówiła w swoim czasie tym Wizerunkiem, poprzez który wyraziła się Jej macierzyńska obecność w życiu Kościoła i Ojczyzny..., która tutaj nie tylko ma swój Obraz, swój Wizerunek, jeden z najbardziej czczonych na całym świecie - ale, która tutaj w jakiś szczególny sposób jest. JEST OBECNA...".

Prezes Trybunału broni aborcji

2019-10-21 11:34

Artur Stelmasiak

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska dąży do umorzenia skargi konstytucyjnej ws. aborcji eugenicznej. A przecież na finiszu kampanii politycy PiS mówili, że czekają na ten wyrok Trybunału.

trybunal.gov.pl

Według ustaleń "Niedzieli" sędziowie chcą orzekać w sprawie aborcji eugenicznej, ale od 2 lat są blokowani przez prezes Trybunału Konstytucyjnego. Wraz z pierwszym posiedzeniem Sejmu wniosek 107. posłów złożony w poprzedniej kadencji sejmu ulegnie dyskontynuacji. Oznacza to, że prawo posłów, które jest zapisane w konstytucji, zostanie skutecznie ograniczone poprzez celową blokadę w organizacji pracy sędziów w Trybunale Konstytucyjnym.

Ustalenia "Niedzieli" o coraz mocniejszej blokadzie w Trybunale Konstytucyjnym w złym świetle stawiają także najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości. To oni przecież w jesiennej kampanii wyborczej do Sejmu mówili, że są za życiem, ale czekają na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. - W tej chwili czekamy na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ ustawowe zagwarantowanie tej kwestii będzie dużo słabszą gwarancją, że ta sprawa zostanie raz na zawsze rozwiązana tak, jak byśmy chcieli, żeby aborcja eugeniczna była niemożliwa.

Dlatego wybraliśmy drogę konstytucyjnego zabezpieczenia - mówił w "Naszym Dzienniku" wicepremier Jacek Sasin.

Wniosek do Trybunału ws. stwierdzenia niekonstytucyjności aborcji eugenicznej trafił w październiku 2017 roku. Początkowo prezes Trybunału Konstytucyjnego mówiła o tym wniosku w superlatywach i że będzie on traktowany poważnie. - Na pewno nie będzie nieuzasadnionych opóźnień. Apeluję do opinii publicznej, aby spokojnie oczekiwać na rozstrzygnięcia. Nadmierne emocje w takich sprawach zawsze przeszkadzają - mówiła Julia Przyłębska w listopadzie 2017 roku.

Niestety dotychczasowa postawa szefowej najważniejszego sądu w Polsce nie ma nic wspólnego z tymi deklaracjami. Tygodnik "Niedziela" już rok temu ujawnił, że prezes Przyłębska celowo blokuje wniosek, który mógłby ocalić życie ponad tysiąca zabijanych dzieci rocznie (https://www.niedziela.pl/artykul/140126/nd/). Niestety po ponad roku dalsze postępowanie pani prezes potwierdziło tylko, że publikacja tyg. "Niedziela" była w 100 proc. prawdziwa.

Także posłowie poprzedniej kadencji byli zaszokowani biernością prezes Trybunału Konstytucyjnego. Pod koniec roku 2018 wysłali do niej list z kategorycznym żądaniem (https://www.niedziela.pl/artykul/39325/Poslowie-zadaja-aby-Trybunal-zajal-sie). "Przeciągające się prace w Trybunale Konstytucyjnym odbieramy z olbrzymim niepokojem. (...) Dotyczy ona bowiem najbardziej podstawowego prawa człowieka, jakim jest prawo do życia" - czytamy w liście podpisanym przez 79. posłów.

W grudniu 2018 roku posłowie dostali odpowiedź od prezes TK, że sprawa "jest w toku postępowania merytorycznego". Dodaje, że "gdy na niejawnej naradzie skład orzekający wyznaczy termin rozpoznania ww. wniosku, zostanie on niezwłocznie opublikowany na stronie internetowej Trybunału". Zdaniem Przyłębskiej, "zarówno w tej, jak i w innych sprawach, które są rozpatrywane przez Trybunał Konstytucyjny, nie ma żadnych opóźnień".

Za czasów rządów Lewicy, AWS i Platformy Obywatelskiej nigdy nie było takiej blokady prac Trybunału Konstytucyjnego ws. tzw. światopoglądowych. W 1997 roku prezes TK prof. Andrzej Zoll doprowadził do przełomowego orzeczenia Trybunału po 5 miesiącach od złożenia wniosku ws. aborcji. Natomiast za czasów prezes Juli Przyłębskiej sprawa praktycznie nie została ruszona po 2 latach od złożenia wniosku, a przecież od dawna Trybunał ma komplet dokumentów z bardzo dobrymi opiniami Marszałka Sejmu i Prokuratora Generalnego. Wszyscy są zgodni co do faktu, że aborcja eugeniczna jest sprzeczna z konstytucją, ale dotychczasowa postawa prezes Trybunału wskazuje, że nie chce ona stanąć po stronie konstytucji. - Niestety wszystko wskazuje, że wniosek posłów będzie umorzony wraz z końcem kadencji sejmu - mówi jeden z naszych informatorów z Trybunału Konstytucyjnego.

Zgodnie z ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, która została zmieniona za czasów rządów PiS, wniosek 107. posłów zostanie umorzony przed zaprzysiężenia nowych posłów 12 listopada. Pani prezes Julia Przyłębska ma więc niewiele czasu by wywiązać się ze swoich konstytucyjnych obowiązków. Przecież już rok temu posłowie pisali w swoim apelu, że przeciąganie prac nad aborcją eugeniczną jest motywowane względami politycznymi, co uderza w wiarygodność Trybunału Konstytucyjnego, ale także posłów – wnioskodawców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielona Góra: Ks. Andrzej Ziombra o Cudzie Eucharystycznym w Legnicy

2019-10-23 00:22

Kamil Krasowski

Ks. Andrzej Ziombra, proboszcz parafii pw. św. Jacka w Legnicy 22 października wygłosił prelekcję nt. Cudu Eucharystycznego w Legnicy. Spotkanie odbyło się z inicjatywy Klubu Inteligencji Katolickiej w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela w Zielonej Górze.

Karolina Krasowska
Ks. Andrzej Ziombra przedstawił faktografię oraz swoje refleksje nt. Cudu Eucharystycznego w Legnicy

Spotkanie z kustoszem sanktuarium św. Jacka w Legnicy, gdzie przed 6 laty wydarzył się cud eucharystyczny, poprzedziły Różaniec i Msza św. Po nich odbyła się prelekcja ks. Andrzeja wzbogacona projekcją zdjęć nt. cudu, do którego doszło nad Kaczawą. - Cud miał swój początek 25 grudnia 2013. Ponieważ niechcący wypadła Hostia księdzu wikariuszowi, później po badaniach okazało się, że naukowcy znaleźli w niej fragmenty mięśnia sercowego oraz rodzaj tkanek przez DNA podobny do ludzkiego, co było wielkim odkryciem - mówił proboszcz z Legnicy. - Ksiądz biskup zawiózł te informacje do Stolicy Apostolskiej, a Watykan wydał pozytywną aprobatę dla tego wydarzenia, dlatego nasz biskup Zbigniew Kiernikowski 10 kwietnia 2016 roku wydał komunikat "o wydarzeniu eucharystycznym o znamionach cudu", do którego doszło w kościele św. Jacka w Legnicy. Od tego czasu rozpoczęła się nowa era w naszej parafii, która odtąd funkcjonuje również jako miejsce pielgrzymek. Jeździmy nie tylko po Polsce, ale także po Europie. Zapraszają nas na różne konferencje, odczyty, bo chcą się dowiedzieć, co wydarzyło się w naszym kościele. Przede wszystkim mamy jednak teraz takie poczucie misji, żeby mówić o tym, co się stało, bo widzimy w tym wyraźny znak. Pan Bóg wzywa nas do tego, żebyśmy zainteresowali się Eucharystią  oraz żebyśmy odkryli jej tajemnicę i piękno.

Zobacz zdjęcia: Prelekcja nt. Cudu Eucharystycznego w Legnicy.

Spotkanie w kościele Najświętszego Zbawiciela składało się z dwóch części. Ks. Andrzej Ziombra przedstawił faktografię, a następnie podzielił się swoimi refleksjami dotyczącymi Cudu Eucharystycznego i tego co on oznacza dla każdego z nas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem